Drugie Forum Wolnych Narodów Rosji odbędzie się w Pradze

W dniach 22-24 lipca 2022 roku w Pradze odbędzie się II Forum Wolnych Narodów Rosji. W piątek, 15 lipca o godz. 16 zaplanowano konferencję prasową zapowiadającą wydarzenie.

Przyszłość 140 mln ludzi żyjących w Rosji łamie się na naszych oczach z powodu działań władz na Kremlu. Reżim Putina zbudował system dyktatorski z prosperującymi metropoliami, które wysysają zasoby z podporządkowanych „kolonii” i używają ich do zaspokojenia swoich imperialnych ambicji. Agresywna polityka imperium doprowadziła już do największej od osiemdziesięciu lat wojny w Europie, a wszyscy mieszkańcy Rosji stali się jej zakładnikami, których propaganda mobilizuje do wojny. Los narodów nie tylko w Rosji, ale na całym świecie jest zagrożony. To czas, by działać i wprowadzać zmiany. Dzisiaj naturalne bogactwo regionów i kompetencje i talenty ludzi na ogromnym terytorium pod przymusem służą interesowi Moskwy. Ale narody Rosji mają prawo do politycznego, ekonomicznego i kulturalnego samookreślenia i do wartościowej przyszłości dla siebie, ich dzieci i wnuków. Ludzie muszą zarządzać własnym życiem i znaleźć swoje miejsce w społeczności międzynarodowej.

Forum Wolnych Narodów Rosji to platforma, która skupia nowych liderów politycznych, członków ruchów regionalnych i narodowych, aktywistów obywatelskich, społeczność ekspercką i każdego świadomego potrzeby decydującej deimperializacji państwa. Podczas pierwszego forum, które miało miejsce 8 maja w Warszawie (relacja z tego wydarzenia TUTAJ), jego uczestnicy, reprezentujący różne narody i regiony Rosji, odkryli bliskość swoich stanowisk. Teraz zaczynamy wspólną pracę.

W odróżnieniu od dobrze znanych „liderów rosyjskiej opozycji”, których jedynym marzeniem jest zastąpienie „złego” kremlowskiego cara „dobrym”, ale przy zachowaniu dawnej moskwocentryczności, my wspieramy radykalną przebudowę i transformację strukturalną Rosji na korzyść jej licznych narodów i regionów.

Tak długo, jak „Zjednoczona Rosja” jest zachowana, nieuniknione jest jej przekształcanie w agresywne imperium, bez znaczenia, jaki „liberał” dojdzie do władzy na moskiewskim Kremlu. 30 lat temu obserwowaliśmy już formowanie się „wolnej Rosji”, ale teraz widzimy, że był to historyczny impas.

I, może, jak w tamtych latach mówiono o wyłonieniu się państw „postsowieckich”, dzisiaj jest czas, by rozmawiać o „postrosyjskich”?

Uczestnicy Forum popierają przejście od autorytarnego imperialnego państwa do dobrowolnej unii wolnych, niepodległych demokratycznych państw, które mogą zapewnić przyzwoity standard życia swoim obywatelom, a także zrównoważony pokój w Eurazji. Całkowita i nieodwołalna dekolonizacja Rosji jest częścią tego procesu.

I to nie tylko dobrotliwe życzenie – uczestnicy Forum zamierzają dyskutować nad specyficznymi technologiami transformacji politycznej przestrzeni postrosyjskiej. Włączając jej demilitaryzację z całkowitym odstąpieniem od arsenału nuklearnego, który w żaden sposób nie przyczynia się do rozwoju gospodarczego, ale tylko rozbudza imperialne ambicje kremlowskich władz. Całkowicie odwrotnie, narody i regiony Rosji są zainteresowane współczesnym rozwojem, którego pozbawia ich imperialna siła. Nowe państwa będą potrzebować pokojowych i dobrych relacji sąsiedzkich z państwami europejskimi, uznania międzynarodowego i uczestnictwa w rozwiązywaniu globalnych problemów ludzkości. Wolne, różne, równe państwa byłego imperium pukają do drzwi historii świata!

Uczestnicy Forum będą dyskutować także nad wpływem Dekolonizacji i Rekonstrukcji Post-Rosji na stworzenie nowej architektury bezpieczeństwa zbiorowego w Europe, na Atlantyku i w Azji. Dlatego wśród panelistów drugiego Forum Wolnych Narodów Rosji znajdują się nie tylko przedstawiciele ponad dwudziestu narodów i regionów Rosji, w tym: Rajan Dugar-De Ponte (Buriacja), Ruslan Gabbasov (Baszkorostan), Rafis Kashapov (Tatarstan), Alexei Manannikov (Syberia), Denny Teps (Iczkeria), Elena Mikhailova (Nowogród Wielki), Yuri Moskalenko (Daleki Wschód), Ilya Ponomarev (Nowosybirsk), Gennady Gudkoc (Kołomna), ale także liderzy społeczni, filozofowie i międzynarodowi eksperci z Europy i Ameryki Północnej: Anna Fotyga(Polska), Janusz Bugaisky (USA), Pavlo Klimkin (Ukraina), Edward Lucas (Wielka Brytania), Wojciech Pokora (Polska), Paul Massaro(USA), Tamila Tasheva (Ukraina), Andrius Almanis (Litwa), Evhen Mahda (Ukraina), Vadim Prokopiev (Białoruś), Pavlo Zhovnirenko (Ukraina).

Konferencja prasowa online uczestników forum odbędzie się 15 lipca o 16:00 CET. Link do transmisji, podczas której na pytania będą odpowiadać uczestnicy forum Rafis Kashapov (Tatarstan), Pavel Mezerin (Ingria), Inna Kurochkina (przedstawicielka Iczkerii) i Vadim Petrov (Królewiec) będzie opublikowany na profilach na Telegramie TUTAJ i Facebooku TUTAJ.

Więcej informacji na stronie Forum Wolnych Narodów Rosji TUTAJ.

Ukraińscy uchodźcy dziękują personelowi Domu Pracy Twórczej SDP w Kazimierzu Dolnym

22 czerwca ukraińscy uchodźcy opuścili Dom Pracy Twórczej SDP w Kazimierzu Dolnym (pisaliśmy o tym TUTAJ). Poniżej publikujemy list z podziękowaniem za okazaną pomoc jaki przekazali dyrektorowi DPT Dariuszowi Popławskiemu, przedstawicie uchodźców, których gościliśmy w Kazimierzu.

 

Z wielką wdzięcznością za wszechstronną pomoc Polski, dziękujemy my, Ukraińcy, którzy tymczasowo opuściliśmy swoją Ojczyznę, uciekając od wojny rosyjsko-ukraińskiej. Rzeczpospolita Polska od samego początku rosyjskiej inwazji na Ukrainie, stworzyła wszelkie warunki do bezpiecznego i wygodnego życia na swoim terytorium.

Tak więc z woli losu hotel „Dom Pracy Twórczej SDP” przy ulicy Małachowskiego 17, natychmiast otworzył ramiona dla wszystkich potrzebujących schronienia i pomocy! Mieszkało tu ponad 100 osób, w tym sieroty z Ukrainy.

Z całą pewnością, dyrektorowi hotelu Darkowi Popławskiemu i pracownikom, nie zawsze było łatwo. Ale oni zrobili wszystko, abyśmy otrzymali: bezpłatne wyżywienie i zakwaterowanie, pomoc humanitarną, wolontariat i poradnictwo, opiekę społeczną, całodobową pomoc ze strony administracji a nasze dzieci – miały możliwość bezpłatnej nauki w miejscowej szkole!

Dziś mieszkańcy tego hotelu opuszczali placówkę: niektórzy wrócili na Ukrainę, niektórzy znaleźli pracę i inne miejsce zamieszkania, a pozostali otrzymali socjalne mieszkania tymczasowe. Nikt nie pozostał bez pomocy i uwagi w tak trudnym dla Ukrainy czasie.

Serdecznie dziękujemy władzy i wszystkim mieszkańcom Kazimierza Dolnego, osobiści Panu Darkowi Popławskiemu oraz całej obsłudze hotelu „Dom Pracy Twórczej SDP” (Pani Renacie, Pani Beacie, Pani Asi, Pani Ewie, Pani Renacie, Pani Joli, Pani Eli, Pani Ewie, Pani Iwonie, Panu Marcinowi, Panu Janowi i innym) za ciepło, wyrozumiałość, pomoc w każdej chwili i wsparcie! Niech Bóg da Państwu wiele szczęśliwych i spokojnych lat życia w pokoju, pomyślności i radości!

DZIĘKUJEMY POLSKIM BRACIOM!!!

Czerwiec 2022

Iryna Ostropolska i wszyscy ukraińscy mieszkańcy

Anna Minkiewicz-Zaremba zdobyła Nagrodę Główną w Konkursie Dziennikarskim im. Seweryna Pieniężnego

W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie odbyła się uroczysta Gala Dziennikarzy Warmii i Mazur, podczas której Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wręczył nagrody w 14. edycji Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego.

 Nagrodę Główną XIV edycji Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego, który organizuje Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zdobyła dziennikarka Radia Olsztyn Anna Minkiewicz-Zaremba. Kapituła Konkursu nagrodziła ją za reportaż „Mazurzy z Syberii”, pokazujący potomków Mazurów, którzy pod koniec XIX wieku dobrowolnie osiedlili się na Syberii.

– Nagroda im. Seweryna Pieniężnego ma służyć docenieniu ciężkiej, trudnej pracy dziennikarzy. Bo często ten dziennikarz i jego praca jest niewidziana, niedoceniana – stwierdził prezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP Grzegorz Radzicki –  Dziękujemy wszystkim naszym sponsorom, wśród których znaleźli się: Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Warmińsko-Mazurski Oddział SDP, Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy, Prezes Radia Olsztyn Leszek Sobański oraz Kazimierz Kiejdo.

„Nagrodę wolności słowa im. ks. Benedykta Przerackiego” otrzymała Jarosława Chrunik z redakcji ukraińskiej Radia Olsztyn, a „dla młodego dziennikarza” Mateusz Kossakowski, redaktor naczelny portali Głosy Warmii i Mazur i Mragowo24.info

Kapituła konkursu przyznała też kilka wyróżnień. W kategorii dziennikarz radiowy, dwa równorzędne wyróżnienia otrzymali dziennikarze Radia Olsztyn Maja Kwiatkowska za reportaż „Nienasycenie” oraz Marek Lewiński i Przemysław Getka za cykl „Rowerem po Warmii”.

Radiowe wyróżnienia ufundował Prezes Radia Olsztyn Leszek Sobański. W kategorii „książka” wyróżniono niezależną dziennikarkę Agnieszkę Pacek za zbiór felietonów, wywiadów i wierszy „W mieście szytym na miarę. Mrągowo i okolice”.

W kategorii „prasa” wyróżnienie otrzymał Zbigniew Połoniewicz redaktor naczelny tygodnika lokalnego „Głosy Ostródy” za artykuł zatytułowany „Geneza rodzinnego dramatu – czyli jak córka została lesbijką”. W kategorii „telewizja” został wyróżniony Bartosz Gołębiowski za cykl „Środa z klasykiem” opowiadający o pasji do motoryzacji.

Galę uświetnił występ Mateusza Cwalińskiego.

W skład tegorocznej Kapituły Konkursu weszły następujące osoby:

Grzegorz Radzicki

Wojciech Chromy

dr hab. Urszula Doliwa, prof. UWM

Wanda Nadobnik

prof. dr hab. Zbigniew Chojnowski

dr Magdalena Szydłowska

Podczas dorocznej Gali Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich nagrodzono też laureatów IV Ogólnopolskiego konkursu na rysunek prasowy im. Aleksandra Wołosa. Ten konkurs był rozstrzygnięty wiosną.

Wojciech Chromy, Mateusz Kossakowski

Galerię zdjęć z gali można obejrzeć na stronie Warmińsko-Mazurskiego Oddział SDP TUTAJ.

 

 

 

Wystawa prac IV edycji Konkursu Ogólnopolskiego na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa  w Mrągowie

W Mrągowskim Centrum Kultury ponownie będzie można oglądać rysunki prasowe, tym razem zgłoszone do IV edycji Konkursu Ogólnopolskiego na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa. Premiera wystawy  2 lipca (sobota) o godzinie 15 w Mrągowskim Centrum Kultury podczas Dni Mrągowa

Wystawa składa się z kilkudziesięciu najlepszych prac zgłoszonych do IV edycji Konkursu Ogólnopolskiego na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa. Celem konkursu jest nagrodzenie autorów najlepszych prac opublikowanych w 2020 roku i zwrócenie uwagi na znaczenie rysunku prasowego, który może być komentarzem politycznym, społecznym bądź sportowym, tworzyć opowieść w postaci krótkiego komiksu czy być rysunkiem-ilustracją artykułu prasowego. Pomysłodawcą konkursu jest Zbigniew Piszczako, a organizatorem Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie.

– Do konkursu wpłynęło blisko 200 rysunków nadesłanych przez 42 autorów. Ostatecznie jury przyznało Nagrodę Główną im. Aleksandra Wołosa dla  Andrzeja Czyczyło za pracę Zespół ministra Czarnka opublikowaną w Nowej Trybunie Opolskiej. Poziom w tym roku jednak wysoki i postanowiliśmy wyróżnić także kilkanaście innych prac. Warto podkreślić, że to jedyny tego typu „wędrujący” konkurs w Polsce. W ubiegłym roku udało nam się zorganizować wystawę w kilkunastu miejsach, w tym po raz pierwszy w miejscu urodzenia patrona konkursu – informuje o przebiegu konkursu Zbigniew Piszczako, sekretarz Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Na wystawie pokonkursowej w Mrągowie zostaną pokazane prace 47 autorów:

Mariusz Bocheński, Marcin Bondarowicz, Henryk Cebula, Jerzy Czapiewski, Andrzej Czyczyło, Dariusz Dąbrowski, Remek Dąbrowski, Jacek Frankowski, Jacek Frąckiewicz, Marek Gliwa, Michał Graczyk, Mirosław Hajnos, Jarosław Hnidziejko, Janek Janowski, Nika Jaworowska-Duchlińska, Lech Kotwicz, Izabela Kowalska-Wieczorek, Jarosław Kozłowski, Paweł Kuczyński, Jacek Lanckoroński, Artur Ligenza, Wiesław Lipecki, Dariusz Łabędzki, Sławomir Łuczyński, Sławomir Makal, Maciej M. Michalski, Robert Mirowski, Marek Mosor, Ala Hanna Murgrabia, Dariusz Pietrzak, Czesław Przęzak, Waldemar Rukść, Szczepan Sadurski, Mirosław Stankiewicz, Włodzimierz Stelamszczyk, Ireneusz Szuniewicz, Robert Trojanowski, Maciej Trzepałka, Paweł Wakuła, Jarosław Wojasiński, Jacek Zabawa, Jacek Zygmunt poza konkursem: Aleksander Wołos, Małgorzata Gnyś, Artur Galicki, Zbigniew Kołaczek Zbigniew Piszczako.

W plenerowej części wystawy dodatkowo zostaną pokazane prace nagrodzone w III edycji konkursu.

– Zapraszamy wszystkich serdecznie do Mrągowa. Premiera wystawy nastąpi 2 lipca (sobota) o godzinie 15.00 w Mrągowskim Centrum Kultury podczas Dni Mrągowa. To jeden z pierwszych pokonkursowych wernisaży w Polsce  – zachęca Mateusz Kossakowski, wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W poprzednich edycjach Nagrody Główne im. Aleksandra Wołosa otrzymali:

2019 – Grzegorz Bąkowski (Przegląd)

2020 – Sławomir Łuczyński (lodzkie.pl)

2021 – Janek Janowski (Polityka)

 

Dom Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym żegna uchodźców. Podsumowanie akcji pomocy SDP dla Ukrainy

22 czerwca był praktycznie ostatnim dniem pobytu uchodźców z Ukrainy w Domu Pracy Twórczej  w Kazimierzu Dolnym. W środę, w porozumieniu ze Starostwem Powiatowym w Puławach, ostatnie osoby przeprowadziły się do szkoły w Janowcu, a grupa osób głuchoniemych znalazła schronienie w Dobrym i Dąbrówce. Wszyscy serdecznie dziękowali Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich za okazaną pomoc.

Obecnie w DPT SDP w Kazimierzu przebywa już tylko pięciu dziennikarzy z Ukrainy, którym Stowarzyszenie nadal będzie nieodpłatnie użyczać noclegów i zapewniać wyżywienie, tak długo jak będzie to potrzebne.

W lutym, jeszcze przed wybuchem regularnej wojny na Ukrainie, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich podjął decyzję o przeznaczeniu Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym na ośrodek dla ewentualnych uchodźców. Pierwsze grupy przybyły tutaj na początku marca, kilka dni po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Nasz dom szybko zapełnił się osobami uciekającymi przed wojną. Na co dzień przebywało tu 120 – 140 osób, w tym 60 dzieci z Domu Dziecka w Mariupolu, kilkunastoosobowa grupa osób głuchoniemych oraz matki z dziećmi i kilkoro dziennikarzy. W przeważającej większości osoby z Ukrainy kierowane były do DPT przez Starostwo Powiatowe w Puławach oraz przez Narodowy Związek Dziennikarzy Ukraińskich. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewniało uchodźcom nie tylko dach nad głową, ale też wyżywienie i wszelką niezbędną pomoc.

W pierwszych dniach maja, decyzją władz Ukrainy, wyjechała z Polski do Szwajcarii grupa dzieci z domu dziecka z Mariupola, później DPT w Kazimierzu opuszczały kolejne osoby, niektórzy wrócili na Ukrainę, cześć znalazła inne miejsca pobytu w naszym kraju.

Niedługo po przyjęciu uchodźców do DPT w Kazimierzu Dolnym, zainicjowaliśmy zbiórkę pieniężną na pomoc dla nich.  Na konto „Pomoc SDP dla Ukrainy” wpłynęło ok. 40 tys. zł.  Warto podkreślić, że wiele osób wsparło pobyt uchodźców z Ukrainy także darami rzeczowymi, np. w postaci przekazanej żywności, czy środków czystości. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich dziękuje za wszelką okazaną pomoc i życzliwość.

 

ALEKSANDRA PIOTROWICZ: Roman Graczyk o książce „Demiurg…”: „Proces wliczony w koszty”

Po przerwie spowodowanej pandemią w Łodzi reaktywowano imprezy z cyklu SDP Cafe.    W auli Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego odbyło się spotkanie autorskie Romana Graczyka poświęcone jego ostatniej książce „Demiurg. Biografia Adama Michnika”, wydanej w 2021 roku przez wydawnictwo Zona Zero. Jak przyznał gość, było to jego pierwsze pocovidowe spotkanie z czytelnikami na żywo, wcześniej promował książkę tylko wirtualnie.

Imprezę zorganizował Łódzki Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wspólnie ze Stowarzyszeniem Ślad. Spotkanie poprowadził Konrad Tatarowski.

Roman Graczyk jest dziennikarzem i pisarzem. Oprócz „Demiurga” napisał biografie Tadeusza Mazowieckiego i Wiesława Chrzanowskiego, a także książki „Tropem SB. Jak czytać teczki”, „Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego”, „Oddychać swobodnie: Studencki Komitet Solidarności w Krakowie”. Pracował m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, krakowskiej rozgłośni Polskiego Radia oraz w „Gazecie Wyborczej”, a więc bohatera swej książki miał okazję poznać osobiście jako szefa i kolegę.

– Przyszedłem do „Gazety Wyborczej” w 1993 roku, jeszcze w okresie pionierskim, co wtedy wywoływało duży entuzjazm, miało się świadomość, że uczestniczy się w dobrej zmianie – opowiadał Roman Graczyk. – To była pierwsza solidarnościowa gazeta, znaleźli się w niej świetni ludzie, których połączyła wspólnota idei, a którzy potem niestety poszli w różne strony. Adama Michnika wspominam jako dobrego szefa i człowieka charyzmatycznego, obdarzonego poczuciem humoru. Przez wiele lat wielu ludzi pozostawało pod jego urokiem. Ja też.

Roman Graczyk pracował w „Gazecie Wyborczej” do 2005 roku. Przyczyną rozstania był spór o lustrację. – Oni byli chorobliwie przeciw lustracji. Kto miał inne zdanie, odchodził lub był odsuwany, ja zostałem zmuszony do odejścia – wspominał autor „Demiurga”.

Pytany o konflikty szefa „Wyborczej” z dawnymi przyjaciółmi, gość powiedział: – Zdarzają się rozstania ludzi, którzy kiedyś byli blisko, ale stopień zawziętości, z jakim Michnik odwraca się od dawnych kolegów, jest niewyobrażalny. Podczas spotkania patrzy na taką osobę i jej nie widzi, traktuje ją jak zero, jak powietrze. Ona dla niego nie istnieje. Podobne zachowanie nie przystoi takiemu człowiekowi jak Michnik.

Podczas spotkania głównym tematem dyskusji autora z zebranymi gośćmi była rola Adama Michnika w polskiej historii i przemiana, jak w nim zaszła. – Adam dla swojego pokolenia i dla swojego środowiska był bardzo ważny – przyznał Roman Graczyk. – Ze swoimi poglądami i dzielnością mógł być przywódcą środowiska solidarnościowego, ale tak się nie stało. Nie chciał być liderem, który ponosi odpowiedzialność, którego można odwołać. Wolał być szarą eminencją używającą gazety jako narzędzia nacisku. Michnik spełniał się w tym, że jest przywódcą narodu. Dziś jest nieszczęśliwy, bo to stracił.

Zdaniem Graczyka, Michnik wypaczył ideę polskości. – Zgadzam się z Adamem, że Polska powinna przynależeć do Zachodu i do Unii Europejskiej, ale czy to ma być ślepe kalkowanie..?

O romansie Michnika z komunistami mówił: – Adam jest przyzwyczajony do swoich dowcipów. Skoro raz uścisnął się z Kiszczakiem i Jaruzelskim i został za to przez opinię publiczną zmiażdżony, to postanowił, że dalej będzie się z nimi ściskał.

Na temat afery Rywina: – Początkowo uważaliśmy, że „Gazeta Wyborcza” jest niewinna, ale zmieniliśmy zdanie po przesłuchaniu Jerzego Urbana przez sejmową komisję śledczą. Zapytali go, kiedy widział się z Michnikiem. Urban wyjął kajecik, przejrzał zapiski i wymienił kilka spotkań w ciągu tygodnia. To pokazało ogrom uwikłania Adama Michnika  i kierownictwa gazety w układ polityczny. Niektórzy wtedy zaczęli przeglądać na oczy.

Pytany o „Gazetę Wyborczą”, Roman Graczyk powiedział: – Już bym tam nie wrócił. Profesjonalizm pozostał, ale to już nie jest moja „Gazeta”. Obserwowałem ewolucję „Gazety Wyborczej” i to, jak się pod wpływem Adama Michnika zmieniała. Obecnie każdy spór merytoryczny zostaje przekształcony w spór moralny. To jest zabójcze dla prasy. Mamy tego dowody.

Graczyk przyznał, że wiele osób, do których się zwrócił, nie chciało rozmawiać o Adamie Michniku.  – Albo wprost odmawiali, albo odpowiadali; „muszę się zapytać”. Nieodżałowany Jan Lityński jako jeden z nielicznych nie oglądał się na opinię środowiska.

Adam Michnik jest znany z tego, że swoich adwersarzy pozywa do sądu. Roman Graczyk zapewnia, że swojej książki nie cenzurował, ale razem z wydawcą w umowie uwzględnili koszty procesowe.

Tekst i foto: Aleksandra Piotrowicz

Podpis: Spotkanie z Romanem Graczykiem (z lewej) prowadził Konrad Tatarowski.

Maja Sever z Chorwacji przewodniczącą Europejskiej Federacji Dziennikarskiej EFJ

Dziennikarka z chorwackiej telewizji publicznej HRT Maja Sever została wybrana przewodniczącą Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Jouranlists) podczas Zebrania Ogólnego EFJ w Izmirze.

W wywiadzie, którego udzieliła portalowi SDP tuż po ogłoszeniu wyników głosowania, Maja Sever przyznała, że przed nią jest teraz wiele wyzwań. „Moim głównym celem jest utrzymanie jedności federacji” – podkreśliła.

Maja Sever po wyborze na stanowisko przewodniczącej EFJ

Chorwatka dodała, że właśnie teraz, kiedy świat boryka się ze społecznymi i ekonomicznymi następstwami dwuletniej pandemii oraz rosyjskiej inwazji na Ukrainę dziennikarze m.in. z EFJ muszą wykazywać się szczególną odpowiedzialnością.

„Chodzi o to, abyśmy mogli razem być silni i walczyć o niezależne dziennikarstwo” – powiedziała nowa szefowa EFJ.

Maja Sever dostała 137 ze 144 głosów. Jej kontrkandydatem był reżyser i dziennikarz a także wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Mariusz Pilis (7 głosów), który nie mógł przyjechać do Izmiru, bo realizuje film na Ukrainie. Pilis kandydował także do władz EFJ, ale nie został wybrany.

 

Wiceprzewodniczący EFJ Mustafa Kuleli (Turcja)  i nowa szefowa EFJ Maja Sever  (Chorwacja)

Wiceprzewodniczącym EFJ został turecki dziennikarz Mustafa Kuleli – sekretarz generalny Tureckiej Unii Dziennikarzy (Journalists Union of Turkey – TGS).

 

 


Po. godz 13.15 czasu polskiego w Izmirze ogłoszono wyniki wyborów do Komitetu Wykonawczego Europejskiej  EFJ (Steering Committee).

Wybrano 7 osób reprezentujących  Niemcy, Francję, Hiszpanię, Danię, Włochy, Belgię i Wielką Brytanię.

Walka o wolność mediów w Izmirze – HUBERT BEKRYCHT pisze o dziennikarskim kongresie EFJ

Tytuł to nie ironia – to właśnie w Turcji, w której w więzieniach z powodów politycznych jest obecnie ponad 120 dziennikarzy, odbywa się Zebranie Ogólne Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Jouranalists – EFJ). Oprócz przedstawicieli wielu stowarzyszeń i związków zawodowych mediów z prawie wszystkich krajów Starego Kontynentu, do Izmiru przejechali dziennikarze z całej Turcji – zarówno z mediów prorządowych i z tych nielicznych, które sprzeciwiają się obecnej sytuacji politycznej.

Delegaci przyjechali do Izmiru z całej Europy i z Turcji

Od początku obrad dominowały kwestie niezależności dziennikarskiej w Turcji przewijające się w każdym wątku tematycznym kongresu. „Dziennikarstwo to nie zbrodnia” – powtarzali dziennikarze sprzeciwiający się cenzurze i prześladowaniu ich koleżanek i kolegów nad Bosforem.  Przedstawiciele mediów z Turcji ocenili, że prorządowe telewizje, rozgłośnie radiowe, portale i gazety stanowią ponad 90 procent rynku.

Walka o wolne media

Oklaskami przyjęto wystąpienie Ipek Yezdani, tureckiej dziennikarki wyrzuconej w 2019 roku z dziennika Hurriyet. Ipek nie udziela wywiadów, ale od kilku lat jej historia jest jednym z lepiej udokumentowanych przykładów walki o wolność mediów nie tylko w Turcji. Yazdani o zwolnieniu z pracy dowiedziała się 3 lata temu podczas porannego zebrania, gdzie planowano następny numer jej gazety. A dowiedziała się w sposób nietypowy, bo od swojej mamy, która adzwoniła do Ipek i powiedziała jej, że już nie pracuje w Hurriyet…

Sytuacja w tureckich mediach omawiana przez Ipek Yezdani

Dziennikarze przeciwni tureckiemu rządowi mówią, że chcą jedynie prawdy. W mediach kontrolowanych przez państwo dominuje pogląd, że wieści nieprzychylne władzom republikańskim to fake newsy. Yezdani nie wie, jak rozwinie się sytuacja polityczna w jej kraju, ale wiadomo, że nie ustąpi i nadal będzie walczyć o wolność słowa.

Media lokalne

Podczas pierwszego dnia zjazdu EFJ w Izmirze jednym z tematów było oddziaływanie mediów lokalnych w Europie. Ta sytuacja – zdaniem większości uczestników kongresu – nie jest dobra, szczególnie, co podkreślali m.in. Brytyjczycy, w lokalnej prasie i regionalnych portalach internetowych.

EPJ w oficjalnych wystąpieniach wsparła walczącą z rosyjską inwazją Ukrainę, ale na początku zjazdu mało mówiono o tym kraju. Ukraińscy dziennikarze przypominali o tym kraju w panelu o lokalnych mediach opowiadali, jak regionalni dziennikarze pomagają w informowaniu miejscowej ludności o zagrożeniach ze strony barbarzyńców w rosyjskich mundurach. Nie było dużo o konflikcie, który kompletnie zmienił architekturę bezpieczeństwa na świecie i może doprowadzić do III wojny światowej, ale sporo czasu zajęła niektórym obradującym tematyka dotycząca równość płci określanym popularnym terminem – gender.

Mandaty dla EFJ

Podzielono mandaty potrzebne m.in. do głosowania przy wyborach nowych władz EFJ. Najwięcej mają ich kraje tzw. Starej Europy. Polsce przypadło 5 mandatów, w tym 3 przypadły największej polskiej organizacji dziennikarskiej – Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Kryteria przyznawania mandatów przez EFJ nie jest są jasne i – jak proponowano – wymaga sprecyzowania w kolejnych dokumentach statutowych. Jednym z takich kryteriów była liczebność organizacji wg. zasady, czym więcej członków, tym więcej mandatów.

Izmir – miejsce obrad EFJ w starym centrum przemysłowym

W opinii wielu delegatów nie jest to system sprawiedliwy, bo faworyzuje organizacje raportujące dużą liczbę członków bez wiarygodnej weryfikacji albo przyznaje mandaty związków i stowarzyszeń dziennikarskich, które są aktywne. Ale tylko na arenie międzynarodowej…

 

Podziękowania i głosowania

Wiadomo, że o kolejną kadencję nie będzie ubiegał się dotychczasowy przewodniczący EFJ Moens Blicher Bjerregard z Danii. Ustępujący lider podziękował za 9 lat współpracy. Pożegnano go owacjami na stojąco.

Przed uczestnikami kongresu w Izmirze wybory nowych władz, do których SDP rekomenduje dziennikarza, reżysera i wiceszefa naszego stowarzyszenia Mariusza Pilisa, który nie mógł przyjechać na turecki zjazd, ponieważ robi teraz film na Ukrainie, w którym znajdą się relacje z kolejnego miesiąca rosyjskiej inwazji, m.in. z okolic Charkowa.