Maja Sever z Chorwacji przewodniczącą Europejskiej Federacji Dziennikarskiej EFJ

Dziennikarka z chorwackiej telewizji publicznej HRT Maja Sever została wybrana przewodniczącą Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Jouranlists) podczas Zebrania Ogólnego EFJ w Izmirze.

W wywiadzie, którego udzieliła portalowi SDP tuż po ogłoszeniu wyników głosowania, Maja Sever przyznała, że przed nią jest teraz wiele wyzwań. „Moim głównym celem jest utrzymanie jedności federacji” – podkreśliła.

Maja Sever po wyborze na stanowisko przewodniczącej EFJ

Chorwatka dodała, że właśnie teraz, kiedy świat boryka się ze społecznymi i ekonomicznymi następstwami dwuletniej pandemii oraz rosyjskiej inwazji na Ukrainę dziennikarze m.in. z EFJ muszą wykazywać się szczególną odpowiedzialnością.

„Chodzi o to, abyśmy mogli razem być silni i walczyć o niezależne dziennikarstwo” – powiedziała nowa szefowa EFJ.

Maja Sever dostała 137 ze 144 głosów. Jej kontrkandydatem był reżyser i dziennikarz a także wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Mariusz Pilis (7 głosów), który nie mógł przyjechać do Izmiru, bo realizuje film na Ukrainie. Pilis kandydował także do władz EFJ, ale nie został wybrany.

 

Wiceprzewodniczący EFJ Mustafa Kuleli (Turcja)  i nowa szefowa EFJ Maja Sever  (Chorwacja)

Wiceprzewodniczącym EFJ został turecki dziennikarz Mustafa Kuleli – sekretarz generalny Tureckiej Unii Dziennikarzy (Journalists Union of Turkey – TGS).

 

 


Po. godz 13.15 czasu polskiego w Izmirze ogłoszono wyniki wyborów do Komitetu Wykonawczego Europejskiej  EFJ (Steering Committee).

Wybrano 7 osób reprezentujących  Niemcy, Francję, Hiszpanię, Danię, Włochy, Belgię i Wielką Brytanię.

Walka o wolność mediów w Izmirze – HUBERT BEKRYCHT pisze o dziennikarskim kongresie EFJ

Tytuł to nie ironia – to właśnie w Turcji, w której w więzieniach z powodów politycznych jest obecnie ponad 120 dziennikarzy, odbywa się Zebranie Ogólne Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Jouranalists – EFJ). Oprócz przedstawicieli wielu stowarzyszeń i związków zawodowych mediów z prawie wszystkich krajów Starego Kontynentu, do Izmiru przejechali dziennikarze z całej Turcji – zarówno z mediów prorządowych i z tych nielicznych, które sprzeciwiają się obecnej sytuacji politycznej.

Delegaci przyjechali do Izmiru z całej Europy i z Turcji

Od początku obrad dominowały kwestie niezależności dziennikarskiej w Turcji przewijające się w każdym wątku tematycznym kongresu. „Dziennikarstwo to nie zbrodnia” – powtarzali dziennikarze sprzeciwiający się cenzurze i prześladowaniu ich koleżanek i kolegów nad Bosforem.  Przedstawiciele mediów z Turcji ocenili, że prorządowe telewizje, rozgłośnie radiowe, portale i gazety stanowią ponad 90 procent rynku.

Walka o wolne media

Oklaskami przyjęto wystąpienie Ipek Yezdani, tureckiej dziennikarki wyrzuconej w 2019 roku z dziennika Hurriyet. Ipek nie udziela wywiadów, ale od kilku lat jej historia jest jednym z lepiej udokumentowanych przykładów walki o wolność mediów nie tylko w Turcji. Yazdani o zwolnieniu z pracy dowiedziała się 3 lata temu podczas porannego zebrania, gdzie planowano następny numer jej gazety. A dowiedziała się w sposób nietypowy, bo od swojej mamy, która adzwoniła do Ipek i powiedziała jej, że już nie pracuje w Hurriyet…

Sytuacja w tureckich mediach omawiana przez Ipek Yezdani

Dziennikarze przeciwni tureckiemu rządowi mówią, że chcą jedynie prawdy. W mediach kontrolowanych przez państwo dominuje pogląd, że wieści nieprzychylne władzom republikańskim to fake newsy. Yezdani nie wie, jak rozwinie się sytuacja polityczna w jej kraju, ale wiadomo, że nie ustąpi i nadal będzie walczyć o wolność słowa.

Media lokalne

Podczas pierwszego dnia zjazdu EFJ w Izmirze jednym z tematów było oddziaływanie mediów lokalnych w Europie. Ta sytuacja – zdaniem większości uczestników kongresu – nie jest dobra, szczególnie, co podkreślali m.in. Brytyjczycy, w lokalnej prasie i regionalnych portalach internetowych.

EPJ w oficjalnych wystąpieniach wsparła walczącą z rosyjską inwazją Ukrainę, ale na początku zjazdu mało mówiono o tym kraju. Ukraińscy dziennikarze przypominali o tym kraju w panelu o lokalnych mediach opowiadali, jak regionalni dziennikarze pomagają w informowaniu miejscowej ludności o zagrożeniach ze strony barbarzyńców w rosyjskich mundurach. Nie było dużo o konflikcie, który kompletnie zmienił architekturę bezpieczeństwa na świecie i może doprowadzić do III wojny światowej, ale sporo czasu zajęła niektórym obradującym tematyka dotycząca równość płci określanym popularnym terminem – gender.

Mandaty dla EFJ

Podzielono mandaty potrzebne m.in. do głosowania przy wyborach nowych władz EFJ. Najwięcej mają ich kraje tzw. Starej Europy. Polsce przypadło 5 mandatów, w tym 3 przypadły największej polskiej organizacji dziennikarskiej – Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Kryteria przyznawania mandatów przez EFJ nie jest są jasne i – jak proponowano – wymaga sprecyzowania w kolejnych dokumentach statutowych. Jednym z takich kryteriów była liczebność organizacji wg. zasady, czym więcej członków, tym więcej mandatów.

Izmir – miejsce obrad EFJ w starym centrum przemysłowym

W opinii wielu delegatów nie jest to system sprawiedliwy, bo faworyzuje organizacje raportujące dużą liczbę członków bez wiarygodnej weryfikacji albo przyznaje mandaty związków i stowarzyszeń dziennikarskich, które są aktywne. Ale tylko na arenie międzynarodowej…

 

Podziękowania i głosowania

Wiadomo, że o kolejną kadencję nie będzie ubiegał się dotychczasowy przewodniczący EFJ Moens Blicher Bjerregard z Danii. Ustępujący lider podziękował za 9 lat współpracy. Pożegnano go owacjami na stojąco.

Przed uczestnikami kongresu w Izmirze wybory nowych władz, do których SDP rekomenduje dziennikarza, reżysera i wiceszefa naszego stowarzyszenia Mariusza Pilisa, który nie mógł przyjechać na turecki zjazd, ponieważ robi teraz film na Ukrainie, w którym znajdą się relacje z kolejnego miesiąca rosyjskiej inwazji, m.in. z okolic Charkowa.

MARIUSZ PILIS kandydatem SDP do władz Europejskiej Federacji Dziennikarskiej – EFJ

Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Mariusz Pilis jest naszym kandydatem do władz Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Journalists – EFJ). Kongres wyborczy odbywać się będzie w tureckim Izmirze 13 i 14 czerwca.

EFJ zrzesza ponad 320 tysięcy dziennikarzy i pracowników europejskich mediów, którzy reprezentują 73 organizacje z 45 krajów.

Na kongresie w Izmirze, który rozpocznie się w poniedziałek 13 czerwca delegaci z niemal wszystkich państw Starego Kontynentu mają wybrać władze EFJ w kadencji 2022 – 2024.

Kandydatem do władz Europejskich Federacji Dziennikarskiej wskazanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich jest jego wiceprzewodniczący Mariusz Pilis.

Sam kandydat nie może uczestniczyć w tureckim zjeździe, bo pracuje nad kolejnym filmem, tym razem na Ukrainie, kraju walczącym z rosyjską inwazją. W terminie kongresu nie jest w stanie przyjechać do Izmiru z ogarniętego wojną państwa.

Mariusz Pilis ma 55 lat, jest reżyserem filmowym, dziennikarzem i korespondentem wojennym, wiceprezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Od lat współpracuje w Zrządzenie Głównym SDP z szefem stowarzyszenia Krzysztofem Skowrońskim.

W swoim programie wyborczym Pilis podkreślił, że we władzach EFJ powinni zasiadać przedstawiciele Europy Środkowo-Wschodniej, także ze względu na wyjątkowe historyczne doświadczenia tej części kontynentu, które mogą pomóc dziennikarzom z Zachodu zrozumieć specyfikę regionu.

Moskiewska agresja na Ukrainę – jak napisał w swoim programie kandydat SDP – udowodniła, że powinniśmy zastanowić się nad relacjami z Rosją i nad zrewidowaniem relacji z krajem, który dokonuje krwawej inwazji na sąsiednie państwo.

Dla nas, członków jednej z największych organizacji dziennikarskich na świecie i Europie, ważne jest aby rozpoznawać narzędzia wrogiej, kremlowskiej propagandy i móc jej się przeciwstawić. Nie możemy wierzyć w kłamstwa Rosji – zaznaczył Pilis wskazując na swoje doświadczenia w tej kwestii jako korespondent wojenny w Czeczenii i teraz na Ukrainie, gdzie realizuje właśnie kolejny dokument.

Mam nadzieję, że moje doświadczenie w pracy z Rosjanami i przedstawicielami okupowanych przez nich narodów, przydadzą się nam wszystkim teraz, kiedy cały świat boi się, że inwazja Rosji na Ukrainę może się  przerodzić w III wojnę światową – przekazał Mariusz Pilis w swoim programie skierowanym do delegatów kongresu EFJ .

Życiorys Mariusz Pilisa oraz inni kandydaci

TUTAJ

 

 

 

Dziennikarze chorwaccy z wizytą w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich

Reprezentanci chorwackich mediów, przebywający w naszym kraju w ramach wizyty studyjnej zorganizowanej przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, spotkali się w środę, 8 czerwca z przedstawicielami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.   

W spotkaniu w siedzibie SDP przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie wzięli udział Iva Puljić-Šego, reporterka telewizji N1, operator tej stacji Ivan Teskera oraz Višnja Gotal-Težački, dziennikarka dziennika „Jutanji list”. Z gośćmi rozmawiali Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP i dyrektor CMWP SDP, Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP, Wanda Nadobnik, członek zarządu głównego SDP oraz Agnieszka Wójcik, dyrektor biura ZG SDP.

Chorwackich dziennikarzy interesowała głównie kwestia polskiej pomocy dla uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy. Jolanta Hajdasz szczegółowo opowiadała m.in. o przyjęciu uchodźców do Domu Dziennikarza SDP w Kazimierzu Dolnym oraz o włączeniu się SDP w organizację transportu pomocy dla ukraińskich dziennikarzy.

Dyskutowano również o sytuacji politycznej w Europie w kontekście wojny na Ukrainie oraz o funkcjonowaniu mediów w Polsce i Chorwacji.

Dziennikarze chorwaccy, poza pobytem w Warszawie, odwiedzą jeszcze  Siedlce i Lublin, w tym ostatnim mieście zapoznają się m.in. z działaniem punktu recepcyjnego dla uchodźców z Ukrainy.

jka

Czerwcowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP o książce Marzeny Baumann-Bosek

Szóste w 2022 r. spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP odbędzie się w środę, 1 czerwca 2022 r., o godz. 17.00  – jak zwykle w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Gościem będzie Marzena Baumann-Bosek, która przybliży swoją ostatnią swoją książkę „Miłość uczyniła mnie poetą” (LSW, Warszawa 2021).

Rozmowę z autorką poprowadzi red. Jerzy Biernacki, autor Wstępu do tej publikacji.

Serdecznie zapraszam!

Teresa Kaczorowska, przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP


Marzena Baumann-Bosekdziennikarka, urodzona podczas wojny we Francji, w mieście Tuluza, gdzie rodziców zagnała z dalekiej kresowej Kołomyi zamieć wojenna. Po powrocie do kraju studiowała na Uniwersytecie Warszawskim filologię orientalną (1960-1965) oraz dziennikarstwo (1966-1968). Pracowała w wielu pismach, m.in. w „Polityce”, „Dookoła Świata”, „Magazynie Rodzinnym”, zajmując się głównie kulturą.

W roku 2000, po ciężkiej chorobie, przeszła na emeryturę. Po śmierci męża, Kazimierza Boska (2006) wydała in memoriam pod jego nazwiskiem zbiór jego badań, czyli książkę „Na tropie tajemnic Jana z Czarnolasu”. Następnie, także pod jego nazwiskiem, opublikowała jego prace o żołnierzach górnikach i tajnych łagrach w Polsce Ludowej.

Pod własnym nazwiskiem Marzena Baumann-Bosek wydała „Drogą z piekła, fascynacje Kazimierza Boska”. Ostatnia książka Marzeny Baumann-Bosek „Miłość uczyniła mnie poetą” jest niejako podsumowaniem dociekań literackich męża, zwłaszcza wokół Czarnolasu i Jana Kochanowskiego. Dowodzi, że miłość, nawet nieszczęśliwa, może być źródłem mocy twórczych i wielką inspiracją.

Wieczór wspomnień o Arturze Rubinsteinie w Klubie Historycznym SDP w czwartek, 26 maja

Wieczór wspomnień o Arturze Rubinsteinie (1887-1982) w 135. rocznicę urodzin i 40. rocznicę śmierci pianisty.
Artystę zaprezentuje: Wojciech Stanisław Grochowalski prezes zarządu Międzynarodowej Fundacji Muzycznej
im. A. Rubinsteina w Łodzi.


Czwartek, 26 maja 2022, godz. 18
Klub Historyczny przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich
Warszawa, ul. Foksal 3/5; sala konferencyjna, I piętro

Program:

– krótka słowna prelekcja o Arturze Rubinsteinie (10 min, slajdy);

– film dokumentalny „Polski patriotyzm Artura Rubinsteina”
(30 min, 2016 r., scen. i reż. W. Grochowalski);

– kilka wypowiedzi, wspomnień osób znających osobiście Artura Rubinsteina (20 minut);

– wypowiedzi gości z sali, dyskusja (15 min);

– wspólne oglądanie wystawy planszowej o polskim patriotyzmie Artura Rubinsteina (10 plansz: 100 x 70 cm);

– koktajl owocowy, kawa-herbata-ciastka

Z zaproszeniem i prośbą o przybycie:
– Hanna Budzisz – prezes Klubu Historycznego SDP

– Wojciech Stanisław Grochowalski – autor i organizator Wieczoru, wydawca, prezes zarządu Międzynarodowej Fundacji Muzycznej im. Artura Rubinsteina w Łodzi, członek Zarządu Oddziału Warszawskiego SDP

Wstęp wolny, ale dla potrzeb dochowania etykiety (w tym ceremoniału powitań) i spraw organizacyjnych, proszę o potwierdzenie przybycia: R.S.V.P. tel. 501 231 262 do 23 maja.

Zgłoszenia do XXXVII Międzynarodowego Katolickiego Festiwalu Filmów i Multimediów „KSF NIEPOKALANA 2022”

Katolickie Stowarzyszenie Filmowe im. św. Maksymiliana Marii Kolbego oraz Komitet Organizacyjny serdecznie zapraszają Twórców do uczestnictwa w kolejnym XXXVII Międzynarodowym Katolickim Festiwalu Filmów i Multimediów „KSF NIEPOKALANA 2022”, który odbędzie się w dniach od 16 do18 września 2022 r.

Termin nadsyłania: filmów fabularnych, filmów dokumentalnych, filmów edukacyjno-katechetycznych, filmów amatorskich oraz programów telewizyjnych i radiowych, widowisk, teledysków i prac multimedialnych upływa 15 czerwca 2022 r.

Więcej informacji, regulamin i formularz zgłoszeniowy na stronie Festiwalu TUTAJ.

Patronem Festiwalu jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

 

Ruszył Klub Historyczny SDP. Kolejne spotkanie 26 maja, o Arturze Rubinsteinie

Rozpoczął swą działalność Klub Historyczny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Spotkaliśmy się  po raz pierwszy 28 kwietnia br., gości powitał  prezes Oddziału Warszawskiego SDP Zbigniew Rytel. W gronie kilkudziesięciu osób wysłuchaliśmy referatu dr płk Dariusza Fudalego  o sytuacji  w więzieniu  przy ul. Rakowieckiej w pierwszych latach powojennych. 

Pokazano sylwetki naczelników katowni ubeckiej i ich zadziwiające życiorysy. Dość wspomnieć , że jeden z nich miał ukończone zaledwie trzy klasy szkoły podstawowej!   Zmieniali się jak w kalejdoskopie, tworząc jedno z najstraszniejszych ubeckich więzień w Polsce Ludowej.

Doktor Fudali przedstawił też sylwetki bohaterskich strażniczek więziennych, które mimo najgorszych kar, pomagały osadzonym i ułatwiały  ucieczki.

Wcześniej, tylko w gronie założycieli klubu, wybrano jego władze. Prezesem została  inicjatorka jego utworzenia, Hanna Budzisz. Do władz Klubu weszli także:  red. Anna Popek i red. Mikołaj Wachowicz.

Spotkania Klubu Historycznego będą odbywały się w ostatni czwartek miesiąca. Na najbliższy – 26 maja, o godz. 18  – zapraszamy na  prelekcję  pt.  „Polski patriotyzm Artura Rubinsteina” w 135. rocznicę urodzin i 40. rocznicę śmierci pianisty.  Prelekcji towarzyszyć  będzie film, pokaz slajdów, wystawa planszowa i rozmowa z osobami, które osobiście znały wielkiego patriotę i pianistę.  Całość poprowadzi wybitny znawca tematu, Wojciech Grochowalski , prezes Zarządu Fundacji Artura Rubinsteina w Łodzi. Wrócił właśnie z USA ze spotkania z córkami pianisty.

Rosja musi przegrać, aby wygrać swoją przyszłość. Relacja z Forum Wolnych Narodów Rosji

Wojna w Ukrainie zmieni kształt Federacji Rosyjskiej – stwierdzili zgodnie uczestnicy międzynarodowej konferencji „Forum Wolnych Narodów Rosji” zorganizowanej przez Fundację Solidarności Dziennikarskiej. I szukali odpowiedzi na pytania: Jak będzie wyglądała Rosja po Putnie? Czy stanie się państwem autonomicznych regionów, dzielących sprawiedliwie swoje dobra? 

Do udziału w debacie, która odbyła się w niedzielę, 8 maja w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, zaproszeni zostali rosyjscy opozycjoniści mieszkający zagranicą, przedstawiciele narodów zniewolonych przez rosyjski imperializm oraz eksperci i politycy z Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, rozpoczynając konferencję podkreślił, że jej data została wybrana nieprzypadkowo. – Jest to dzień, w którym wolne narody świętują dzień zwycięstwa, dzień zakończenia II wojny światowej – powiedział.

Maria Przełomiec, dziennikarka specjalizująca się w tematyce krajów byłego ZSRR, która wraz z Krzysztofem Skowrońskim oraz Mariuszem Pilisem, dziennikarzem, autorem filmów dokumentalnych, prowadziła dyskusję, zauważyła, że historia pokazuje iż wszelkie zmiany w Rosji rozpoczynały się po klęskach wojennych.  – Wszyscy jesteśmy pewni, że Ukraina tę wojnę wygra i dobrze byłoby porozmawiać o przyszłości Rosji – podkreśliła.

Rosja potrzebuje resetu

Forum podzielone było na dwie części, w pierwszej dyskutowano o deimperializacji i przyszłości ekonomicznej Rosji.

Ilia Ponomarew, były deputowany do rosyjskiej Dumy, który w 2014 roku jako jedyny głosował przeciwko aneksji Krymu, stwierdził że Putin rozpoczynając wojnę na Ukrainie postanowił przyspieszyć własną agonię.

– Osobiście uważam, że Federacja Rosyjska przestanie istnieć wraz z Putinem. Federacja Rosyjska jako państwo potrzebuje resetu, czy zachowa obecne granice to określą narody, które teraz tu zamieszkują – mówił. Dodał jednak, że nie należy sztucznie dążyć do rozpadu Rosji, ale też nie powinno się zachowywać tego „więzienia dla różnych narodów”. Jego zdaniem niektóre obszary bogate w zasoby naturalne jak Jamał czy Tatarstan mogą doskonale funkcjonować samodzielnie. Zauważył, że są jednak też biedniejsze tereny.

– Jak one będą istnieć musimy zadecydować wspólnie. Walka o wolność, o demokrację to jest przyszłość Rosji. Nie może być ona jednak  skompromitowana przez nędzę – podkreślił.

O konieczności rozpadu Rosji mówił Rusłan Gabbasow,  baszkirski działacz narodowy, przewodniczący działającego na Litwie Baszkirskiego Centrum Politycznego. Jego zdaniem putinowska Rosja nie jest żadną federacją tylko imperium typu kolonialnego nie dającym narodom żadnych wolności.

– Republika Baszkortostanu będzie dążyła do podmiotowości. Będziemy gotowi zebrać się ze wszystkim innymi republikami, które będą chciały tworzyć jakąś nową strukturę – mówił.

Dodał, że partnerzy zachodni powinni pomagać narodom obecnie wchodzącym w skład Federacji Rosyjskiej przygotować kadry przyszłych republik,  tworzyć centra polityczne, media. – W ten sposób założylibyśmy fundamenty przyszłych rządów narodowych – podkreślił Gabbasow.

Mieszkający w Estonii Vadim Sztiepa, redaktor naczelny Region.Expert, niezależnego medium poświęconemu rosyjskiemu regionalizmowi i federalizmowi, zauważył jednak, że krajów narodowych w Rosji jest 21 pośród 83 regionów i stanowią one tylko 18 procent ludności całej Rosji.

– Wyjście tych krajów nie będzie oznaczało końca imperium. To imperium może stać się jeszcze bardziej agresywne – podkreślił. –  Trzeba rozwijać ruch regionalny. Regiony powinny zostać niezależnymi, autonomicznymi podmiotami, tam powinny powstać parlamenty.

Białoruski opozycjonista Pawieł Łatuszko, uważa iż deimperializację Rosji należy zacząć od uznania reżimu Łukaszenki za współagresora w wojnie w Ukrainie.

Trzeba zsynchronizować sankcje, firmy które opuściły Rosję powinny zaprzestać działalność także na Białorusi. Trzeba zacząć ścigać Łukaszenkę, dowodów jest dużo. Pomoc w walce z reżimem Łukaszenki to również pomoc Ukrainie, to krok do deimperializacji – stwierdził.

Mariusz Marszewski, specjalista od problematyki mniejszości narodowych Federacji Rosyjskiej, redaktor naczelny pisma „Kavkaz-Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość”, podkreślał że wojna w Ukrainie toczona jest „rękami mniejszości narodowych”. – Giną sybiracy, przedstawiciele północy Rosji, nie ma tam ani jednej osoby z Petersburga czy Moskwy – mówił.

Zauważył, że największym problemem jest dotarcie z odpowiednim przekazem do mieszkańców Kaukazu czy dalekiej Syberii.

– Jeżeli chcemy zmienić Rosję, jeżeli Rosja przyszłości ma być państwem federalnym dialogu między poszczególnymi regionami, państwem sprawiedliwego podziału dóbr naturalnych, a nie eksploatowana przez dwa największe rosyjskie miasta w sposób kolonialny, to trzeba zadać pytanie w jaki sposób uświadomić to regionom rosyjskim, jak przedstawić sytuację, że oni są ofiarami tej wojny. Bardzo trudna jest odpowiedź na to pytanie i znalezienie narzędzi trafienia do szerokiego spektrum mieszkańców regionów – stwierdził Marszewski.

Europosłanka i była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga podkreśliła, że coraz więcej europejskich polityków zdaje sobie sprawę, że wojna w Ukrainie zadecyduje o losach całego naszego regionu i o tym jak będzie w przyszłości wyglądało „terytorium, na którym panuje Władimir Putin”

– Musimy robić wszystko co w naszej mocy, aby Rosja Putina była pokonana – stwierdziła.

O pomoc Ukrainie apelował Pawło Klimkin, były minister spraw zagranicznych tego kraju. –  Teraz w Rosji jest jakaś imperialistyczna sekta, która zabiera możliwość życie innym. Pomóżcie zwyciężyć i nam i sobie, aby ta machina się rozpadła. Pozwoli to stworzyć nowe życie, w którym ludzie będą szanowani – zauważył.

Osądzić winnych, wzmocnić regiony

W drugiej części dyskusja toczyła się wokół tematów deputynizacji i demilitaryzacji Rosji.

Litewski polityk, przewodniczący Instytutu Regionów Rosji Andrius Almanis zauważył że po upadku Putina potrzebny będzie „Plan Marshalla”, skierowany do regionów Rosji.  Podkreślił jednak, że przyszłe państwa, które mogłyby powstać po ewentualnym rozpadzie obecnej Federacji Rosyjskiej będą musiały również wziąć odpowiedzialność za wojnę w Ukrainie.

O konieczności wzmocnienia regionów jako niezbędnym elemencie deputynizacji mówił Jewgienij Mitrofanow, działacz na rzecz autonomii Sybiraków. – Na Syberii widzę już niezadowolenie z powodu wojny. Ale każda akcja protestu spotyka się ostrą reakcją władz – mówił. – Trzeba szukać aktywistów społecznych, przeciwników reżimu. Trzeba budować nowe ośrodki władzy, tworzyć społeczeństwo obywatelskie.

Zdaniem Anny Fotygi, deputynizacja oznacza przede wszystkim osądzenie winnych rosyjskich zbrodni w Czeczenii i Ukrainie. O konieczności ukarania winnych mówił również ukraiński polityk Taras Stećkiw. – Deputynizacja to proces demontażu istniejącego układu politycznego w Rosji, likwidacja FSB, kręgosłupa Putina – mówił.

Informacja mocniejsza od bomb

Gość specjalny forum, były sekretarz obrony USA emerytowany pułkownik sił specjalnych Stanów Zjednoczonych Christopher Miller stwierdził, że obecnie przeżywamy najbardziej decydujący moment XXI wieku, który określi jak będzie wyglądała historia przez najbliższe 50 lat.

– Amerykanie rozumieją o jakie wartości walczy Ukraina, ale musimy zadbać, aby zainteresowanie tą sprawą cały czas było duże. Rosja liczy, że wsparcie osłabnie, bo wszyscy znudzą się tematem. Ludzie muszą cały czas wiedzieć co się dzieje w Ukrainie, wówczas ta uwaga się nie odwróci – podkreślił Miller

Na konieczność docierania z prawdziwym przekazem o wojnie na Ukrainie, szczególnie do obywateli Rosji, zwracali uwagę w podsumowaniu dyskusji także inni uczestnicy forum. – Informacja jest mocniejsza od broni. Powinniśmy pokazywać prawdę, zniszczenia, zabite dzieci, krew. Informacja jest potrzebna Rosji jak powietrze – stwierdził Nafis Kaszapow, działacz na rzecz niepodległości Tatarstanu.

– Wszystko zależy w tej chwili od Ukrainy i od Zachodu, ale też i od nas wszystkich. Nagłaśnianie i informowanie, to jest nasze zadanie – podsumowała Maria Przełomiec.

jka

Zapis wideo forum

Wersja polska TUTAJ.

English version HERE.

Русская версия ЗДЕСЬ.