Komisja Statutowa kontynuuje poprawianie statutu SDP

W czwartek, 24 marca na kolejnym posiedzeniu zebrała się Komisja Statutowa. Obradowała w formule online.

Na czwartym już posiedzeniu członkowie komisji obradowali nad uwagami zgłoszonymi przez oddziały SDP. Rozpoczęto też analizowanie zapisów IV rozdziału statutu „Władze Stowarzyszenia.

Kolejne spotkanie Komisji Statutowej zaplanowano na 28 kwietnia, na godz. 14. Obrady również będą odbywały się zdalnie.

Skład Komisji Statutowej:

Krzysztof Skowroński, Hubert Bekrycht, Agnieszka Borowska, Witold Gadowski, Maria Giedz, Jolanta Hajdasz, Andrzej Klimczak, Wanda Nadobnik, Mariusz Pilis, Sonia Kwaśny, Wojciech Pokora, Grzegorz Radzicki, Aleksandra Tabaczyńska, Jadwiga Chmielowska, Piotr Górski, Grzegorz Mika, Krystyna Mokrosińska, Zbigniew Natkański, Anna Pakuła-Sacharczuk, Jan Poniatowski,  Marek Rudnicki, Martyna Seroka, Ewa Starosta, Paweł Stauffer, Andrzej Stawiarski, Janusz Wikowski, Barbara Ziółkowska.

Zbigniew Piszczako odebrał Grand Prix za najlepszy rysunek

15 marca w Muzeum Geologicznym w Warszawie odbył się finał konkursu i wernisaż wystawy Albert Einstein. Pokojowe wykorzystanie energii jądrowej. Główną nagrodę Grand Prix zdobył sekretarz Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP Zbigniew Piszczako.

„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy ponieważ wiedza jest ograniczona”; „Jedynym dowodem na to, że istnieje pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktuje”; „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien do tej pierwszej”; „Aby ukarać mnie za moją pogardę autorytetów, los sprawił, że sam stałem się autorytetem”  – to stwierdzenia Alberta Einsteina. Sam wielki uczony przechadzał się po muzeum i przyglądał ukradkiem przybyłym na wernisaż.

Można było spotkać znanych karykaturzystów, jedni odbierali nagrody, inni im kibicowali. A grono było zacne: Henryk Cebula, Maciej Trzepałka, Tomasz Niewiadomski, Robert Mirowski, Grzegorz Szumowski, Marek Gliwa, Jacek Frankowski, Dariusz Pietrzak, Sergiusz Kaszkowski, Dariusz Łabędzki czy nasz kolega Zbigniew Piszczako – laureat Grand Prix , nagrody ufundowanej przez Departament Energii Jądrowej Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Poeta i satyryk Marek Majewski oprawił muzycznie wydarzenie. Humory dopisywały, ponieważ jeden ze sponsorów, producent miodów pitnych zaserwował specjalnie na ten dzień trójniak Alberta Einsteina.

Organizatorem konkursu była Fundacja Festiwalu Satyry Europejskiej „Koziołki”.

 

 

Wybrano władze Komisji Interwencyjnej SDP

Na zebraniu Komisji Interwencyjnej, które w trybie zdalnym odbyło się 22 marca, wybrano jej władze.

Przewodniczącym został Jan Poniatowski z Oddziału Dolnośląskiego, a jego zastępcą Dawid Kaczmarczyk z Oddziału w Krakowie. Komisja zajmie się rozpatrywaniem już złożonych wniosków oraz czeka na nowe sprawy.

Skład Komisji Interwencyjnej SDP:

Bożenna Dobrzyńska

Magdalena Drohomirecka

Dawid Kaczmarczyk

Jan Poniatowski

Krystyna Różańska-Gorgolewska

 

List otwarty europejskich dziennikarzy do rosyjskich propagandystów wojennych

Z inicjatywy przewodniczącego Związku Dziennikarzy Litewskich Dainiusa Radzevičiusa powstał list otwarty do rosyjskich dziennikarzy sygnowany przez przedstawicieli europejskich związków dziennikarskich, także przez władze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, między innymi naszego prezesa Krzysztofa Skowrońskiego.

List jest krzykiem demokratycznych mediów do moskiewskich dziennikarzy, apelem do ludzi zniewolonych przez propagandę totalitarnego reżimu Putina, do rosyjskich „dziennikarzy”, którzy mają ostatnią szansę na zejście z drogi przestępstwa, bo kłamliwa propaganda – czego nauczyła nas II wojna światowa – to także zbrodnia wojenna. Może nawet gorsza niż bombardowania osiedli mieszkaniowych…

Redakcja portalu sdp.pl

 

Prezentujemy trzy wersje językowe listu.

List otwarty europejskich dziennikarzy i stowarzyszeń medialnych do rosyjskich dziennikarzy zaangażowanych w propagandę wojenną

Wy, pracownicy rosyjskich mediów, jesteście wyraźnie i bezpośrednio odpowiedzialni za jeszcze jedną wojnę rozpoczętą przez reżim Putina. Przez wiele lat ignorowaliście ważny postulat dziennikarstwa – weryfikację informacji. Publikujecie i emitujecie kłamstwa z Kremla. Eskalujecie je organizując długotrwałe pseudodyskusje, nie dopuszczając w istocie żadnej różnicy zdań. Okłamywaliście Rosjan w sprawie rosyjskiej inwazji na Gruzję w 2008 roku; w sprawie nielegalne i bezprawne „referendum” na Krymie w 2014 roku, które zostało zostało przez was przedstawione, tak jak chcieli wasi przewodnicy z Kremla, jako „triumf woli ludu”. Teraz wasi odbiorcy słyszą od was o nazistach, którzy istnieją tylko w maniakalnym umyśle jednego zepsutego, tchórzliwego człowieczka, który zamknął się w bunkrze nawet przed swoimi wspólnikami.

Bzdury i słownictwo nie zawsze, dosłownie, trzeźwych i kompetentnych prorządowych mówców, przedstawiacie, jako prawdę. Teraz na was spoczywa odpowiedzialność za krew dzieci i obywateli Ukrainy, w waszych rękach jest los oszołomionych rosyjskich żołnierzy.

To prawda, reżim Putina jest okrutny. Tak, nie każdy będzie miał odwagę mówić prawdę przed mikrofonami i kamerami telewizyjnymi. Ale zawsze istnieje możliwość odmowy – nawet nie rzucenia pracy, ale po prostu nie rozgłaszania publicznie kłamstw. Nie bierzcie do rąk kartek z „wiadomościami” sfałszowanymi przez Kreml, z których ludzie na całej planecie głośno się śmieją. Kiedy zwycięży zawodowa, dziennikarska solidarność, reżim nie będzie w stanie znaleźć łamistrajków do tej brudnej roboty.

Chwila prawdy jest dzisiaj, możecie stanąć po jej stronie. Klika Putina, która wielokrotnie niszczyła konstytucję w celu utrzymania władzy, zniszczyła też gospodarkę kraju. Jesteście teraz bezpośrednimi wspólnikami i zwolennikami tego zbrodniczego reżimu. Nie marnujcie czasu na daremne talk-show i długie opowiadania w stylu „jak możemy uniknąć sankcji”. Mówcie szczerze – przedstawcie powody wprowadzenia tych sankcji. Jeśli zabraknie wam odwagi – odsuńcie się: weźcie zwolnienie lekarskie, jedzie na urlop, wystąpcie o urlop bezpłatny.

Za kilka tygodni ludzie, którzy pozostaną bez informacji, z pustymi półkami, sami wyciągną właściwe wnioski. Jeszcze raz – dziś jest jeszcze możliwość, aby wydostać się z tej pułapki, w którą wpadliście świadomie lub nieświadomie. Być może stracicie pracę, może ktoś z was ma kredyt hipoteczny, ale zastanówcie się – jeśli kraj się zmieni – twój zawód przetrwa, a jeśli nie – to po co ci mieszkanie, jeśli nie możesz kupić ani tapety, ani kafelków, ani kranu do kuchni? I ryzykujecie, że zostaniecie przez wiele lat przedstawicielami ostatniego pokolenia Rosjan, którzy swobodnie podróżowali za granicę lub kupili dobry samochód.

Rezygnacja z pracy propagandowej dla Putina pozwoli wam uniknąć postępowania karnego. Obecne rosyjskie prawo, choć przyjęte przez reżim, umożliwia ukaranie każdego, kto przyczynił się do szerzenia kłamstw Kremla, do propagowania agresywnej wojny. Ponadto, śledztwo w sprawie zbrodni wojsk rosyjskich na Ukrainie rozpoczął już Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Rosyjscy jeńcy zeznają teraz, że zostali oszukani przez swoich dowódców, a także przez rosyjską propagandę, telewizję i radio – i to będzie wystarczający powód, aby wszcząć sprawy karne przeciwko każdemu, kto głosi na antenie, w prasie i w sieci fałszywe doniesienia podżegaczy wojennych.

Monitorowanie rozpoczyna się o północy następnego dnia po opublikowaniu tego manifestu. A nazwiska tych, którzy nadal zalewają Rosję strumieniami kłamstw, oszczerstw, fake newsów i informacyjnych podróbek będą podawane w światowych mediach. Na przykład Margarita Simonyan wkrótce zostanie umieszczona na międzynarodowej liście poszukiwanych. Jest pierwsza, ale nie ostatnia. Ludzkość w pełni odpłaci tym, którzy zapomnieli lekcji II wojny światowej. Najważniejsze to współudział w rozpętaniu wojny i zabijaniu ludności cywilnej – najgorszej zbrodni. I straszny grzech – jeśli słowa o wierze są jeszcze w stanie poruszyć wasze dusze.

Przypomnijmy losy Hansa Fritschego – szefa Radia III Rzeszy. Został skazany na 9 lat więzienia za udział w niemieckiej, nazistowskiej machinie propagandowej. Zmarł w odosobnieniu.

Pomyślcie o tym, jeśli wasz umysł jeszcze pamięta wolność – twoi przełożeni wydając rozkazy publikowania kłamstw, nie robią tego w formie pisemnej. A gdy nadejdzie czas rozliczenia, aby złagodzić swój los, oświadczą, że wszystko to zrobiłeś z własnej woli. Zostaniesz zdradzony w taki sam sposób, w jaki rosyjscy generałowie zdradzają swoich żołnierzy i oficerów, pozostawiając ich półnagich i głodnych na łasce losu.

Oprócz spraw kryminalnych i surowych wyroków możesz spodziewać się również roszczeń tysięcy krewnych tych, którzy zginęli na Ukrainie od rosyjskich pocisków i bomb. A twoje mieszkanie hipoteczne zdecydowanie nie wystarczy, aby te roszczenia spłacić. Nie zamieniajcie swojego życia, życia swoich rodziców i dzieci, życia wszystkich Rosjan w piekło! Zejdźcie z tej szalonej karuzeli hipokryzji, podłości i oszustwa. Zostawcie głównego przestępcę samego w strachu przed nieuchronną karą.

Już teraz.

Jutro może być za późno!

Andrei Bastunets, Prezes Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Helle Tiikmaa, Prezes Estońskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

dr Wolfgang Ressmann, Przewodniczący Federalnego Związku Mediów Lokalnych w Niemczech ( Der Bundesverband Bürgermedien) Ludwigshafen, Niemcy

Imants Liepiņš, członek zarządu Związku Dziennikarzy Łotewskich

Ilja Kozin, Przewodniczący zarządu Łotewskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Dainius Radzevičius, Przewodniczący Związku Dziennikarzy Litewskich

Krzysztof Skowroński, Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

***

Открытое обращение европейский журналистов, медиа ассоциаций к российским журналистам, которые занимаются военной пропагандой

На вас – работниках российских СМИ лежит непосредственная и прямая ответственность за развязанную путинским режимом очередную войну. Вы долгие годы игнорировали важный постулат журналистики – проверку информации. Вы транслировали ложь из Кремля и вдобавок разгоняли ее градус, устраивая долгоиграющие псевдообсуждения, при том не допуская никакого инакомыслия по сути.

Вы лгали россиянам насчёт вторжения российских войск в Грузию в 2008-м; незаконный и нелегитимный «референдум» в Крыму в 2014-м выдавался вами по кремлевским методичкам за «торжество народного волеизъявления»; и теперь от вас аудитория слышит о нацистах, существующих только в маниакальном сознании одного тщедушного трусливого человечка, запершегося в глубоком бункере даже от своих подельников.

Бред и словоблудие не всегда буквально трезвых и адекватных провластных спикеров выдавались вами за истину в последней инстанции. Теперь же кровь детей и стариков Украины, искалеченные судьбы одурманенных российских солдат – и на вашей совести.

Да, путинский режим жесток. Да, не у всех найдутся душевные силы говорить правду в микрофоны и телекамеры. Но всегда есть возможность отказаться – даже не уволиться, просто не выдавать ложь во всеуслышание. Не брать в руки бумажек с «новостями», сляпанными в Кремле – над которыми смеются здравомыслящие люди всей планеты. Если солидарность победит – у режима не найдётся штрейкбрехеров для этой грязной и убийственной работы. Сегодня – определяющие часы. Путинская клика, которая не раз кромсала Конституцию ради удержания власти – уничтожила экономику страны. Вы – прямые соучастники и пособники этого преступного режима. Пожалуйста, не тратьте время на тщетные ток-шоу и пространные сюжеты а-ля «как бы нам избежать санкций». Говорите прямо – из-за чего эти санкции введены. Не хватает мужества – опять же, уйдите в сторону: возьмите больничные, отправьтесь в отпуск, возьмите отпуск без содержания. За пару недель люди, оставшиеся без информационного дурмана – наедине с пустыми полками – сами сделают должные выводы.

Еще раз – сегодня ещё есть возможность выйти из этой ловушки, в которую вы, вольно или невольно, угодили. Возможно, вы потеряете работу, возможно у кого-то есть ипотека – но вдумайтесь, если страна изменится – работа ваша вернётся, а вот на что вам ипотечные квартиры, в которые вы потом не сможете купить ни обои, ни плитку, ни кран на кухню – большой вопрос. И вы рискуете стать на долгие годы представителями последнего поколения россиян, которое свободно выезжало за границу, или приобретало хороший автомобиль. Перестать работать на путинскую пропаганду сейчас — значит, избежать уголовного преследования. Действующие российские законы, хоть и принятые путинским режимом, вполне позволяют осудить каждого, кто способствовал распространению лжи из Кремля за пропаганду агрессивной войны. Кроме того, расследование преступлений российской военщины в Украине уже ведётся международным уголовным судом в Гааге. Пленные российские солдаты уже дают показания, что были обмануты своими командирами, а также российским телевидением и радио – и это станет достаточным основанием для возбуждения уголовных дел в отношении всех, кто будет отмечен в эфире и в печати с изложением ложных сообщений от поджигателей войны. Такой мониторинг начинается с 00:00 дня, следующего за днем публикации этого манифеста. И фамилии тех, кто продолжит заливать Россию потоками фэйков будут тиражироваться в ведущих мировых СМИ. Маргарита Симонян, к примеру, скоро будет объявлена в международный розыск. Она – первая, но далеко не последняя. Человечество сполна воздаст забывшим уроки Второй Мировой войны.

Главный из них – соучастие в развязывании войны и убийстве мирных граждан – тягчайшее преступление. И страшный грех – если слова о вере ещё способны тронуть ваши души.

Напомним вам о судьбе Ганса Фриче – руководителя имперского радио Третьего Рейха. Он был осуждён к 9 годам тюрьмы – только за участие в нацистской пропагандистской машине. И умер в камере-одиночке.

Подумайте, если рассудок ещё не покинул вас – ваши начальники, отдавая приказы публиковать ложь, не делают этого в письменной форме. И когда наступит время расплаты – они заявят, чтобы смягчить свою участь, что вы все это делали по собственной воле. Вас предадут. Как предают российские генералы своих солдат и офицеров, бросая их полуодетыми и голодными на произвол судьбы.

А вместе с уголовными делами и суровыми приговорами вам будут адресованы ещё и иски тысяч родственников тех, кто погиб в Украине от российских снарядов и бомб. И ваших ипотечных квартир точно не хватит, чтобы по ним рассчитаться. Не превращайте же свою жизнь, жизнь своих родителей и детей, жизнь всех россиян в ад! Сойдите с этой безумной карусели лицемерия, подлости и обмана. Оставьте главного преступника одного – под страхом неминуемого возмездия.

Прямо сейчас. Завтра может быть поздно!

Андрей Бастунец, Председатель Белорусской ассоциации журналистов

Хелле Тийкмаа, Президент Союза журналистов Эстонии

Д-р Вольфганг Рессманн, Председатель Национального совета каналов общественного доступа (bvbm), Германия, Организатор Медиадиалог, Людвигсхафен, Германия

Имантс Лиепиньш, Член правления Союза журналистов Латвии

Илья Козиньш, Председатель правления Латвийской ассоциации журналистов

Дайнюс Радзявичюс, Председатель Союза журналистов Литвы

Кшиштоф Сковроньский, Председатель Польской ассоциации журналистов

***

Open letter from European journalists, media associations to Russian journalists, who are engaged in war propaganda

 You, the employees of the Russian media, are clearly and directly responsible for one more war started by the Putin’s regime. For many years you ignored an important postulate of journalism – verification of information. You broadcast lies from Kremlin and escalate its degree by arranging long-running pseudo-discussions, while not allowing any dissent in essence. You lied to Russians about the Russian invasion of Georgia in 2008; the illegal and illegitimate “referendum” in Crimea in 2014 was presented by you, according to Kremlin guides as a “triumph of the people’s will”; and now the audience hears from you about the Nazis, who exist only in the manic mind of one perishable, cowardly little man who has locked himself in a deep bunker even from his accomplices. The nonsense and verbiage of not always literally sober and adequate pro-government speakers was presented by you as the ultimate truth. Now the blood of children and elders of Ukraine, the crippled fate of besotted Russian soldiers is on your conscience.

It’s true, Putin’s regime is cruel. Yes, not everyone will have guts to speak the truth in front of microphones and television cameras. But there is always the opportunity to refuse – not even to quit the job but just not to give out lies publicly. Do not pick up pieces of paper with „news” forged by Kremlin – at which the sane people of the whole planet loudly laugh. When solidarity wins, the regime will not be capable of finding rats for this dirty and murderous job.

Moment of truth is today. Putin’s clique, which shredded the Constitution numerous times for the sake of retaining power, destroyed the country’s economy. You now are the direct accomplices and supporters of this criminal regime. Please do not waste your time on futile talk shows and lengthy stories a la „how can we avoid sanctions.” Speak truly – tell the reasons why these sanctions are introduced. Should you lack courage – again, step aside: take sick leave, go on vacation, take unpaid leave. In a couple of weeks, people who are left without information dope, alone with empty shelves, will draw the proper conclusions themselves. Once again – today there is still a window to get out of this trap into which you have wittingly or unwittingly, fell.

Perhaps you may lose your job, perhaps you may have a mortgage, but consider – if the country changes – your profession will survive, but if not – what do you need mortgage apartment for if you cannot then buy neither wallpaper, nor tile, nor a faucet to the kitchen? And you run the risk of becoming for many years representatives of the last generation of Russians who freely travelled abroad or acquired a good car.

To stop working for Putin’s propaganda now means avoiding criminal prosecution. Current Russian laws, although adopted by the Putin’s regime, make it quite possible to condemn anyone who contributed to the spread of lies from the Kremlin for promoting an aggressive war. In addition, the investigation of crimes of the Russian military in Ukraine has been already commenced by the International Criminal Court in Hague. Captured Russian soldiers are already testifying that they were deceived by their commanders, as well as by Russian television and radio – and this will be enough reason to initiate criminal cases against anyone who will be flagged on the air and in the press with false reports from warmongers.

The monitoring starts at 00:00 on the day following this manifest is published. And the names of those who continue to flood Russia with streams of fakes will be replicated in the world’s leading media.

Margarita Simonyan, for example, will soon be put on the international wanted list. She is the first, but not the last. Humanity will fully repay those who have forgotten the lessons of WWII. Main one is the compliance with unleashing the war and killing civilians – the worst crime. And a terrible sin – if words about faith are still able to touch your souls.

Let us remind you of the fate of Hans Fritsche – the head of the Imperial Radio of the Third Reich. He was sentenced to 9 years in prison – just for participating in the Nazi propaganda machine. And he died in solitary confinement.

Think about it, if your mind hasn’t left you yet – your superiors, when giving orders to publish lies, do not do it in written form. And when the time of reckoning comes, they will declare, in order to mitigate their fate, that you did all this of your own free will. You will be betrayed. The way Russian generals betray their soldiers and officers, leaving them half-naked and hungry to the mercy of fate. And along with criminal cases and harsh sentences, you will also be addressed to the claims of thousands of relatives of those who died in Ukraine from Russian shells and bombs. And your mortgage apartments are definitely not enough to pay them off. Do not turn your life, the life of your parents and children, the life of all Russians into Hell! Get off this crazy carousel of hypocrisy, meanness and deceit. Leave the single criminal alone – in fear of imminent retribution.

Right now.

Tomorrow may be too late!

Andrei Bastunets Chairman of the Belarusian Association of Journalists

Helle Tiikmaa President of Estonian Association of Journalists

Dr. Wolfgang Ressmann, Chairman of  National board of public access channels (bvbm), Germany, Organizer Mediadialogue, Ludwigshafen, Germany

Imants Liepiņš, Member of the board of the Latvian Union of Journalists

Ilja Kozins, Chair of the board of the Latvian Association of Journalists

Dainius Radzevičius, Chairman of Lithuanian Journalists Union

Krzysztof Skowroński, Chairman of Polish Association of Journalists

Zapomnieć o wojnie. Intensywny weekend w Kazimierzu Dolnym

Personel Domu Dziennikarza SDP w Kazimierzu Dolnym i pomagający mu wolontariusze starają się zapewnić jak najlepszą opiekę dzieciom, które musiały uciekać przed wojną na Ukrainie. W miniony weekend najmłodsi mieli sporo atrakcji.  

W Domu Dziennikarza SDP w Kazimierzu przebywa prawie 140 uchodźców, największą grupę stanowią dzieci z domu dziecka w Mariupolu. Personel placówki wraz z wolontariuszami stara się organizować najmłodszym różne zajęcia, aby jak najszybciej mogli zapomnieć o wojennej traumie.

– W piątek mieliśmy ognisko, w kolejnych dniach były zajęcia z zumby, karate i kryminologii – opowiada Dariusz Popławski, dyrektor Domu Dziennikarza w Kazimierzu. Dodaje, że dzieci chętnie korzystają z zajęć i dzięki nim stają się spokojniejsze.

 

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich uruchomiło specjalne konto, na które można wpłacać środki przeznaczone na wsparcie uchodźców wojennych przebywających w Domu Dziennikarza SDP w Kazimierzu Dolnym.

Numer konta „Pomoc SDP dla Ukrainy”:  88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

Szczegóły dla płatności zagranicznych

  1. Nazwa banku: PKO Bank Polski, Oddział 9 w Warszawie;
  2. Adres: ul. Nowogrodzka 35/41. 00-950 Warszawa;
  3. BIC (SWIFT CODE): BPKOPLPWXXX;
  4. Numer NRB: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680;
  5. Numer IBAN : PL 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

Reportaż Wołodymira Sidorenki z Kazimierza TUTAJ.

Konkurs Dziennikarski im. Seweryna Pieniężnego – wydłużony termin zgłoszeń

Zarząd Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wydłużył do 31 marca 2022 r. termin nadsyłania prac na Konkurs Dziennikarski im. Seweryna Pieniężnego. Skierowany on jest do dziennikarzy i publicystów Warmii i Mazur, a także ludzi mediów z innych regionów, którzy w swojej twórczości podejmują tematykę warmińsko-mazurską.

Do konkursu można zgłosić teksty drukowane, materiały radiowe i telewizyjne oraz opublikowane w Internecie. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie trzy prace, które zostały opublikowane od 1 stycznia do 31 grudnia 2021 roku.

W ramach Konkursu przewidziane są następujące nagrody: Nagroda Główna, Nagroda Wolności Słowa oraz Nagroda dla Młodego Dziennikarza (żurnaliści, którzy nie ukończyli 30. roku życia).

Kapituła Konkursu może przyznać także specjalne wyróżnienia za publikacje w następujących kategoriach:
dziennikarstwo prasowe/internetowe,
dziennikarstwo telewizyjne,
dziennikarstwo radiowe/podcast,
książka stworzona przez dziennikarza/dziennikarska książka gatunkowa (esej, dziennik, reportaż, autobiografia, książka publicystyczna itp.)

Zgłoszenia (kartę zgłoszenia oraz materiały) należy przesłać na adres e-mail: [email protected]

Regulamin konkursu można pobrać TUTAJ.

Kartę zgłoszeniową można pobrać TUTAJ.

 

ZG SDP solidaryzuje się z rosyjską dziennikarką, która wystąpiła przeciwko wojnie na Ukrainie

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich solidaryzuje się z działaniem rosyjskiej dziennikarki Mariny Owsiannikowej, która w bohaterski sposób zaprotestowała przeciwko wojnie w programie informacyjnym państwowej telewizji w Rosji. 

Podczas emisji programu na żywo dziennikarka rozwinęła plakat z napisem „Zatrzymajcie wojnę, precz z wojną, nie wierzcie propagandzie, tu was okłamują. Rosjanie przeciw wojnie”. Dziennikarka będzie odpowiadać za to na podstawie nowych przepisów o „dyskredytacji rosyjskich sił zbrojnych”, grozi jej nawet 15 lat więzienia.

ZG SDP podkreśla, że Marina Owsiannikowa wykazała się nadzwyczajną odwagą ze względu na grożące jej konsekwencje karne za ten czyn.

Zdajemy sobie sprawę w jakiej sytuacji znaleźli się obecnie dziennikarze w Rosji, ale apelujemy do nich, by nie stali się narzędziem kłamliwej propagandy dotyczącej wojny, którą prowadzi Rosja z Ukrainą.

Zarząd Główny SDP

Warszawa, 15 marca 2022 r.

O proteście Mariny Owsiannikowej pisaliśmy TUTAJ.

Jak wyglądał protest można zobaczyć TUTAJ.

Dziesięciu uchodźców i pies. W gościnnym domu Kurkiewiczów była MARIA GIEDZ

Nasz kolega, Krzysztof Kurkiewicz, członek Naczelnego Sądu Dziennikarskiego i skarbnik Gdańskiego Oddziału SDP zaprosił do swojego domu w Pszczółkach, gminnej wsi położonej niedaleko Gdańska uchodźców z Ukrainy.

Pierwsi, dwie matki, każda z dwójką dzieci i psem wabiącym się Dżastim, przyjechali 28 lutego. Przywiózł ich mąż jednej z kobiet. Kolejne dwie osoby, matka z synem zostały odebrane z granicy przez szwagra pracującego od kilku lat w Starogardzie Gdańskim. Dojechali do Pszczółek 8 marca. W ostatniej turze, trzy dni temu do gościnnego domu Anny i Krzysztofa Kurkiewiczów dotarła schorowana, częściowo ociemniała matka jednej z kobiet. Przywiózł ją mąż, ale już wrócił na Ukrainę, bo ktoś musi chronić dom przed plądrowaniem przez Rosjan, pomagać synowi ze złamana nogą i czekać na tych, którzy walczą na froncie.

Rodzina Wadima w gościnnym domu Kurkiewiczów. Fot. Maria Giedz

Wszystkie te osoby są ze sobą spokrewnione. Pochodzą z Żytomierza, chociaż jedna w kobiet wraz z dziećmi i mężem, obecnie walczącym przeciwko rosyjskiemu najeźdźcy, od kilku lat mieszkali w Kijowie. Kiedy na Ukrainę spadły pierwsze bomby, jej mąż wywiózł ją do rodziny w Żytomierzu, po czym wrócił bronić kijowa. Więcej go nie widziała, nie może też do niego dzwonić, ale czasem dochodzą od niego SMS-y. Wie więc, że żyje, a on jest spokojny od momentu, kiedy żona z dziećmi znalazły schronienie w ciepłym domu Kurkiewiczów.

– Mieliśmy dom, z którego właśnie wyprowadziliśmy się – mówi Krzysztof Kurkiewicz. – Zamierzaliśmy go sprzedać, aby wykończyć nowe lokum, ale była taka potrzeba, więc na razie mieszkają w nim osoby, które nie miały co ze sobą zrobić. Wojna jest wojną, nikt takiego losu sobie nie wybiera.

– Kiedy wyjeżdżałam z Żytomierza miasto nie było już takie, jak kiedyś – mówi Larisa, matka Oksany i babcia Romana oraz Diany. – Wiele domów było zburzonych, trzeba było omijać jamy po rakietach, byli też zabici, ale ja ich nie widziałam. Bałam się. Jestem stara i chora. Słabo widzę. Długo nie mogliśmy wyjechać, bo był alarm lotniczy. Udało się, chociaż już chcę wracać. Zostawiłam nieduży, nowy dom. Dopiero dwa lata temu wybudowaliśmy go. Tu jest mi dobrze. Dużo dobrego dostałam od Polaków, jednak jak tylko będzie pokój chcę wracać. Tam się urodziłam, tam są moi sąsiedzi, tam jest moja cerkiew.

Larisa nie chce stanąć do wspólnej fotografii. Prosi, aby jej w ogóle nie fotografować. W jej oczach cały czas widać łzy.

Aleksandra wraz z 6-letnim synem Dimą i psem. Fot. Maria Giedz

Aleksandra, najmłodsza z mam też stale pochlipuje. Trudno się jej uśmiechnąć. Chce niemal natychmiast pójść do pracy. Po to, aby zapomnieć, ale i po to, aby mieć pieniądze na utrzymanie. Była ekspedientką w sklepie. W Polsce mogłaby też tak pracować, ale nie zna języka polskiego. Przyjmie więc każdą ofertę, aby się czymś zająć, coś zarobić i nie być ciężarem dla Polaków.

O możliwość zatrudnienia pytały także Oksana z wykształcenia biolog, która napisała pracę doktorską, ale nie zdążyła jej obronić oraz Aliona, kierownik produkcji w zakładach mleczarskich. Jak na razie pracuje tylko Wadim, maż Oksany. Został w Polsce, bo ktoś musi się kobietami zajmować. A ma pod opieką własną żonę, żonę brata, żonę brata żony, teściową, piątkę dzieci, no i psa, małego, ale bardzo bojowego.

W trakcie rozmowy Krzysztof Kurkiewicz zaproponował, aby SDP zwróciło się z prośbą do TVP, najlepiej do Programu 2, żeby za pośrednictwem właśnie telewizji rozpocząć nauczanie Ukraińców języka polskiego. Prawie w każdym domu, czy miejscu, gdzie uchodźcy z Ukrainy znaleźli schronienie znajduje się telewizor i dochodzi sygnał TVP2. Codzienna, półgodzinna nauka języka polskiego dałaby możliwość Ukraińcom szybkiego znalezienia pracy i ułatwienia im w kontaktowaniu się z nami Polakami.

Aliona jest smutna, ale i szczęśliwa, że jej 9-letni syn Igor jest bezpieczny. Fot. Maria Giedz

Anna Kurkiewicz, żona Krzysztofa już dzisiaj załatwia całej dziesiątce najróżniejsze dokumenty: nadanie numeru pesel, zapisanie dzieci do szkoły i do przedszkola… Jej koleżanki, sąsiadki, znajomi przynoszą jedzenie, pampersy dla dzieci, a nawet papier toaletowy. Kiedy poprosiła księdza, aby ogłosił w kościele, że potrzebuje materace do spania, bo nie ma tylu w domu, natychmiast się znalazły.

– W Pszczółkach mieszkają dobrzy ludzie – mówi Anna Kurkiewicz. – Wszyscy chcą pomagać, chociaż jest tu kilka domów, które przyjęły uchodźców.

WOŁODYMIR SIDORENKO: Rzeczpospolita Dziecięca w Kazimierzu. SDP ratuje dzieci z Mariupola przed Rosjanami

W rodzinnym mieście dzieci mieszkających teraz w Domu Dziennikarza SDP trwa wojna, którą historycy nazwali już największą wojną w Europie od czasów II wojny światowej. Rosyjscy barbarzyńcy kierowali rakiety w budynki mieszkalne i w szpitale położnicze. Dziennikarze piszą, że Putin zamienia Mariupol w nowe Aleppo.

https://www.radiosvoboda.org/a/novyny-pryazovya-blokada-mariupolya-putin-zhdaniv/31745141.html

Niemal na całym świecie ratowane są ukraińskie dzieci, które doznały zagrażających życiu obrażeń. Poważne są też te psychiczne. Podwójną traumę przeżywają podopieczni domu dziecka w Mariupolu, które znalazły schronienie w domu SDP w Kazimierzu nad Wisłą.

Oglądanie zdjęć ruin miasta po bombardowaniu jest trudne i bolesne.

https://www.bbc.com/ukrainian/features-60710525

W Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym jest teraz prawdziwa „dziecięca republika”. Najmłodszych przyjęło tutaj Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Pobyt w Kazimierzu został zorganizowany w porozumieniu z Domami Miłości i Rodzin dla Sierot, Kościołem Nowego Testamentu w Lublinie oraz Lubelskim Komitetem Pomocy Społecznej na Ukrainie „Homo Faber”. Ponad 60 dzieci w różnym wieku z sierocińca w Mariupolu przywiozła do Kazimierza amerykańska organizacja Loving Homes and Families for Orphans.

Te dzieci nie wiedzą w co Rosjanie zamienili ich rodzinne miasto, po prostu nie mówi się im się tego, nie pokazuje się im zdjęć ze zbombardowanego miasta. Opiekunowie starają się uchronić dzieciaki przed trudnymi tematami związanymi z wojną. Dzieci są wesołe, interesują się wszystkim, wiele z nich uczy się pożytecznych rzeczy, niektóre dużo czytają. Kazimierz Dolny to małe miasto artystów i niezliczonych galerii sztuki. Ten kurort stał się dla dzieci z Mariupola azylem.

Dyrektor Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dariusz Popławski opisuje pobyt najmłodszych gości z Matiupola.

– Opiekunowie i animatorzy dbają o dzieci. Jesteśmy w kontakcie z naszym ośrodkiem zdrowia, pod którego stałą kontrolą są nasi mali goście – podkreśla.

– Niedawna kontrola z Puław w nie wykazała uchybień, w jakości zakwaterowania i wyżywienia. Dzieci z opiekunami mieszkają w przestronnych, dobrze wyposażonych pokojach dwu lub trzyosobowych z łazienką – powiedział Popławski.

– Mamy tu miedzy innymi przestronny pokój artystyczny, kino, pokój gier z grami planszowymi, bilardem, piłkarzykami. Dzieci spędzają wolny czas na siłowni lub, przy sprzyjającej pogodzie, na świeżym powietrzu  – zaznacza dyrektor. Dodaje, że nie ma powodu, aby korzystać z pomocy amerykańskich wolontariuszy w opiece nad dziećmi.

Dwa, a czasem trzy razy w tygodniu w Domu Kreatywności jest lekarz, który udziela konsultacji i w razie potrzeby może przepisać skierowania do innych specjalistów. Medyk pracuje społecznie.

Dzieci z Mariupola przebywających w Kazimierzu odwiedzili greccy dziennikarze z Aten, przygotowujący materiały o inwazji i pomagający ukraińskim dziennikarzom. Delegacja w składzie: Maria Antoniadu, prezes Związku Dziennikarzy Dzienników Ateńskich (JUADN), George Gavalas, drugi wiceprezes, Machi Nicolaro, sekretarz ds. specjalnych i George Votskaris, członek zarządu, przywiozła dzieciom prezenty. Przygotowali też relację o nich dla greckiej telewizji.

Zainteresowanie greckich dziennikarzy dziećmi-uchodźcami z Mariupola tłumaczyli tym, że miasto to zostało założone przez greckich chrześcijan, którzy za panowania rosyjskiej carycy Katarzyny II zostali przymusowo wydaleni z Bachczysaraju przez feldmarszałka Suworowa wraz z ormiańskimi chrześcijanami. Na Krymie mieszkali głównie w osadzie Maryam-dere, więc kiedy przenieśli się do regionu azowskiego, założone przez nich miasto nazywało się Maryampol, a z czasem nazwa ta została przekształcona w Mariupol. Grecy, w pewnym stopniu, uważają obecną populację Mariupola za spadkobierców swoich przodków.

W dniu wizyty ateńskich dziennikarzy w Domu Dziennikarza w Kazimierzu odbyła się niecodzienna degustacja. Organizatorzy dowiedzieli się, że dzieci z sierocińca nigdy nie były w popularnym barze fast food. Zorganizowali więc ucztę – kupili wszystkim zestawy słodyczy, duże burgery i napoje. Kiedy dzieci przyszły na obiad, ucieszyły się, widząc na stołach duże czerwone paczki, a pod koniec obiadu były już tylko puste pudła.

– Z tymi dziećmi nie jest łatwo  – mówią wychowawcy.  – Faktem jest, że wiele z nich doznaje urazów nerwowych z powodu utraty rodziców, tragedii wojny, a czasami ich zachowania nie można po prostu wytłumaczyć – opisywali. Dorośli życzliwie i czule odnajdują drogę do zbolałych dusz – podkreślali opiekunowie.

Dzieci jedzą trzy razy dziennie. To wysokiej jakości i urozmaicone jedzenie, dostosowane do dziecięcych potrzeb. Posiłki przygotowuje się kuchni Domu Dziennikarza, gdzie „dowodzi” szefowa Pani Renata.

Państwo polskie, a także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich finansują pobyt ukraińskich dzieci. Wiadomo, że Polska przyjęła już blisko 1,8 mln uchodźców z Ukrainy (stan na godz. 9 w poniedziałek, 14 marca 2022 r), a to ogromny koszt i nadzwyczajne obciążenie całej infrastruktury Polski.

Wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz, która zajmuje się organizację pobytu uchodźców w Domu Dziennikarza nie ma odpoczynku nawet przez minutę. Dzwoni do dziesiątków urzędników, kontaktuje się z organizacjami międzynarodowymi.

– Obecnie te dzieci i inni uchodźcy otrzymują wszystko, czego potrzebują. Możliwości SDP nie są jednak nieskończone. Nikt nie wie, kiedy Putin zostanie zmuszony do zakończenia wojny. Dlatego już teraz musimy patrzeć w przyszłość i znaleźć dodatkowe środki nie tylko na pomoc uchodźcom przez miesiąc lub dwa, ale także po to, aby móc ich utrzymać – tłumaczyła Hajdasz.

Oprócz dzieci z Mariupola kazimierski ośrodek SDP gości ponad 40 uchodźców z różnych regionów Ukrainy, którym również zapewniono zakwaterowanie i wyżywienie.

Nadia Liwińska wraz z młodszym bratem i matką została ewakuowana do Polski natychmiast po bombardowaniu ich miasta – Łucka.

– Jest tu kilka rodzin z Łucka. Zostaliśmy bardzo dobrze przyjęci, nawet nie spodziewaliśmy się tak ciepłego powitania. Wszystko jest bardzo dobrze. Wielkie podziękowania dla Polaków za wszelką pomoc Ukraińcom. Rozumiemy, jakie to trudne, ale wiemy, że wszędzie jest tak jak tutaj. Mieszkamy w przytulnych pokojach, jemy zdrowo i smacznie – podsumowała Liwińska.

Uchodźca Dmytro Rahimov również pochodzi z Łucka.

– Można powiedzieć, że tutaj poczuliśmy się bezpiecznie – uratowano nas przed rosyjskimi pociskami i bombami. Troszczą się o nas, martwią. Jesteśmy bardzo wdzięczni narodowi i państwu polskiemu, a także Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich za udzielenie nam schronienia  – powiedział. Dymytro.

Społeczeństwo polskie, mimo wszystkich problemów, z otwartymi ramionami przyjęło uchodźców z Ukrainy. Polacy rozumieją, że, podczas gdy ci ludzie uciekają przed rosyjskimi bombami, ukraińscy żołnierze na swoim terytorium walczą z rosyjską inwazją, bo inaczej wojna mogłaby objąć całą Europę. Moskiewcy propagandyści starają się oczernić Polaków. W Internecie krążą szalone kremlowskie dezinformacje, że te dzieci z Mariupola mają rzekomo trudności i nie są pod dobrą opieką. Co więcej, ostatnio rozeszła się fałszywa pogłoska, że ​ mogą być wywiezione do Stanów Zjednoczonych.

Matthew Shea,  rzecznik Loving Homes and Families for Orphans i pastor jednego z kościołów ewangelickich tak skomentował moskiewskie fałszywki: –  Tak fantastyczne kłamstwo mogło powstać  tylko w chorej głowie. Ani my, ani nasi partnerzy nie mamy zamiarów wywiezienia dzieci do USA. Ponadto nie jest to możliwe ani prawnie ani organizacyjnie – podkreślił Shea.

– Pracujemy tutaj, aby ratować bezbronne dzieci przed wojną. Oczywiste jest, że agresorowi się to nie podoba. Nie trzeba zabierać dzieci do Stanów Zjednoczonych, mają w domu SDP w Kazimierzu wszystko, czego potrzebują  – zapewnił.