Wygrana red. Pawła Gąsiorskiego w Sądzie Najwyższym z gminą Rędziny! Dziennikarz miał wsparcie CMWP SDP

Sąd Najwyższy  oddalił kasację  oskarżyciela – gminy  Rędziny  jako „oczywiście bezzasadną”  i uniewinnił red. Pawła Gąsiorskiego od zarzutu zniesławienia tej gminy,  o co dziennikarz był oskarżony w trybie art. 212kk.  Kosztami procesu został obciążony oskarżyciel prywatny  – gmina Rędziny.  Wyrok kończący ostatecznie tę sprawę wydał 29 marca b.r.  sędzia Sądu Najwyższego  Andrzej Stępka.  Od pierwszej rozprawy sprawa była objęta monitoringiem  CMWP SDP, które wspierało dziennikarza w tym procesie. Toczyła się ona, jak większość spraw karnych o zniesławienie, z wyłączeniem jawności. 

Od stycznia 2021r. sprawę prowadził  Sąd Rejonowy w Częstochowie,  który uznał dziennikarza winnym tego zniesławienia, ale w drugiej instancji  przed Sądem Okręgowym, także  w Częstochowie, dziennikarz był uniewinniony od tego zarzutu, jednak gmina Rędziny nie pogodziła się z nim i wniosła o kasację tego wyroku do Sądu Najwyższego.  Redaktor Paweł Gąsiorski, redaktor naczelny  portalu gminaredziny.pl został oskarżony przez Gminę Rędziny z prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 kodeksu karnego. Gminie nie spodobało się sformowanie, że „gmina nieźle zarabia na Waszych odpadach”. Według aktu oskarżenia były to nieprawdziwe informacje, a twierdzenie, że m.in. „mieszkańcy za dużo płacą za śmieci”  spowodowało „utratę zaufania do gminy Rędziny” przez mieszkańców.

Artykuł będący przedmiotem oskarżenia  jest TUTAJ.

Red. Paweł Gąsiorski został skazany za  opublikowanie w 2019 r. na prowadzonym przez siebie  portalu www.gminaredziny.pl dwóch artykułów na temat wydatków i dochodów związanych z odbiorem, gospodarowaniem i transportem śmieci w Gminie Rędziny. Teksty te zostały także opublikowane  na portalu Facebook.  Według aktu oskarżenia, gmina została zniesławiona  m.in. sformułowaniem “gmina nieźle zarabia na Waszych odpadach”,  “mieszkańcy za dużo płacą za śmieci”, co  rzekomo spowodowało utratę zaufania do gminy Rędziny przez mieszkańców. Gmina nie zwróciła się do portalu o sprostowanie treści artykułu ani w części, ani w całości.  W toku postępowania sądowego Paweł Gąsiorski nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i w tym zakresie złożył wyjaśnienia. Zgodnie z jego linią obrony, nie uchybił on wymogom art. 12 ust. 1 ustawy – Prawo prasowe, dochowując wskazanej przez ustawodawcę staranności i rzetelności. Podniósł również, że gmina nie może  być oskarżycielem prywatnym w niniejszej sprawie. Został jednak skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Częstochowie – Wydział XVI Karny z dnia 23 listopada 2021 r. CMWP przedstwiło  CMWP przedstawiło swoją opinię w postępowaniu pierwszoinstancyjnym (pismo z dnia 19 listopada 2021 r.), a z uwagi na wydanie wyroku skazującego w I instancji, opinia ta została poszerzona i  została wysłana także do Sądu Okręgowego .

CMWP SDP  w swoich stanowiskach   jednoznacznie podkreślało , iż skazanie dziennikarza wyrokiem karnym za krytykę gospodarki śmieciowej gminy jest nie tylko nie do pogodzenia z międzynarodowymi, powszechnie uznanymi standardami wolności słowa, ale wręcz podważa powagę polskiego sądownictwa, które miałoby sankcjonować karanie dziennikarza za powszechnie formułowane opinie („gmina nieźle zarabia na Waszych odpadach”, czy „mieszkańcy za dużo płacą za śmieci”) .   Zwracaliśmy uwagę także na fakt, iż wbrew pozorom, skazanie dziennikarza nie było również w interesie oskarżyciela, ponieważ organ władzy, którego w praktyce nie wolno krytykować na łamach prasy, nie byłby poddany należytej kontroli społecznej, co ostatecznie, byłoby szkodliwe zarówno dla tego organu, jak i całej wspólnoty samorządowej. Szczególnie bulwersujące było w tym to, iż gmina nie skorzystała z możliwości złożenia wniosku o sprostowanie zawartych w artykułach prasowych treści, które uważa za nieprawdziwe lub nieścisłe. W tym kontekście argumentacja zawarta w akcie oskarżenia budziła poważne wątpliwości, bowiem kluczowym elementem sprawy wydawała się raczej chęć ukarania „nieprawomyślnego” dziennikarza za publikację niż rzeczywiste dążenie do wyjaśnienia stanu faktycznego i obrony dobrego imienia samorządu.

Więcej na ten temat TUTAJ.

RADA PROGRAMOWA TVP: Agresja z pedofila została skierowana przeciw dziennikarzom

Rada Programowa Telewizji Polskiej S.A. na posiedzeniu 29 marca 2023 r. przyjęła uchwałę z apelem w sprawie ostatnich ataków na dziennikarzy w związku z informowaniem o sprawie pedofila. W uchwale podkreślono, że chaos medialny przyczynił się do marginalizacji tragedii ofiary a także rzeczywistej winy przestępcy.

(uchwałę publikujemy w całości)

UCHWAŁA NR 2/VIII/2023 RADY PROGRAMOWEJ TVP S.A.

Na podstawie art. 28a ust. 3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji Rada
Programowa na 3 (23) posiedzeniu w dniu 29 marca 2023 roku przyjęła uchwałę następującej
treści:

W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami swoistej wojny jaka przetoczyła się przez media
w sprawie informowania widzów, czytelników oraz słuchaczy o sprawie pedofila. Śledziliśmy
wymianę opinii i newsów o tym kto pierwszy i w jakich słowach sprawę upublicznił. W tym
medialnym szumie zupełnie na dalszy plan zeszła kwestia faktycznego przestępcy i ofiary. Widzowie zostali zaangażowani w konflikt, agresja z pedofila – złoczyńcy została skierowana
przeciw dziennikarzom i pracownikom stacji i mediów, którzy o sprawie informowali.

W związku z powyższym, w imieniu reprezentowanych przez nas widzów, apelujemy
do wszystkich dziennikarzy, wszystkich mediów, mających przecież tak ogromny wpływ
na kształtowanie postaw i opinii społecznych, by to bolesne doświadczenie stało się motywem
do wypracowania takich standardów, które przyczynią się do eliminacji znamion medialnej
nagonki przy publikowaniu najważniejszych i najświeższych informacji.

Przewodniczący Rady Programowej TVP S.A.
/-/ Wojciech Skurkiewicz

Ogłoszono laureatów V. Ogólnopolskiego konkursu na rysunek prasowy

Jury wybrało najlepsze prace nadesłane do V. Ogólnopolskiego konkursu na rysunek prasowy im. Aleksandra Wołosa. Nagrodę Główną otrzyma Paweł Kuczyński za pracę „Władymir Putin” opublikowaną w tygodniku „Wprost”.

Organizatorem konkursu jest Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie. Patronat nad konkursem objęło Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego. Pomysłodawcą i koordynatorem konkursu jest Zbigniew Piszczako

– Celem Ogólnopolskiego konkursu na rysunek prasowy im. Aleksandra Wołosa jest nagrodzenie autorów najlepszych prac opublikowanych w 2022 roku i zwrócenie uwagi na znaczenie rysunku prasowego, który może być komentarzem politycznym, społecznym bądź sportowym,  tworzyć opowieść w postaci krótkiego komiksu czy być rysunkiem-ilustracją artykułu prasowego – informuje pomysłodawca konkursu Zbigniew Piszczako.

Wyniki

Po rozpatrzeniu 267 prac nadesłanych przez 58 autorów z całej Polski (kolejny rekord!) jury przyznało:

Nagrodę Główną im. Aleksandra Wołosa dla Pawła Kuczyńskiego za pracę Putin (Wprost), dodatkowo laureat Nagrody Głównej otrzymuje możliwość zorganizowania wystawy indywidualnej w Galerii Usługa Jazz Bar w Olsztynie.

Nagrody Honorowe dla:

Marcina Bondarowicza za pracę Rachunek za ruiny i śmierć (Polityka),

Henryka Cebuli za pracę bez tytułu (Nie),

Andrzeja Czyczyło za pracę Krążownik Moskwa (Facebook ACZ),

Remka Dąbrowskiego za pracę Znowu ponieśliśmy sukces (remekdabrowski.pl),

Mirosława Hajnosa za pracę Dzień Kobiet 2022 (Tygodnik Ciechanowski),

Lecha Kotwicza za pracę Dzień Ojca (Kronika Beskidzka),

Tomasza Niewiadomskiego za pracę Tasiemiec uzbrojony (Facebook TN),

Mirosława Stankiewicza za pracę Telefon (Angora),

Tomasza Wołoszyna za pracę Pogotowie energetyczne (Facebook TW).

Przyznano także nagrody pozaregulaminowe:

Dariusz Łabędzki – Nagroda Specjalna ufundowana przez Lucjana Wołosa za pracę Mikołak Kopernik (Facebook DŁ),

Rafał Skwierawski – Nagroda Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego za pracę Głośnik (Wprost)

Krzysztof Grzondziel – Nagroda Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury za pracę Wojna nadal trwa (Facebook KG),

Sławomir Makal – Nagroda Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie za pracę bez tytułu (Forum Akademickie),

Ireneusz Szuniewicz – Nagroda Wydawnictwa Edytor Wers z Olszyna za pracę Pojedynek (Polityka).

Pierwsza pokonkursowa wystawa odbędzie się 21 kwietnia o godzinie 17.00 w Galerii Stary Ratusz w Olsztynie, a 6 maja 2023 o 18.00 zapraszamy na wernisaż plenerowej wystawy „Pięć lat konkursu na rysunek prasowy im. Aleksandra Wołosa” oraz wręczenie nagród piątej edycji konkursu. Wystawa będzie prezentowana do 16 czerwca na zieleńcu Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie.

– Gdy spojrzałem na rysunki laureatów kolejnych edycji konkursu zrozumiałem, że to gotowy materiał na wystawę, która z jednej strony pokaże najlepszych polskich rysowników, z drugiej przypomni w satyrycznym ujęciu sprawy, którymi żyliśmy rok czy dwa lata temu – mówi Paweł Płoski, dyrektor Muzeum Karykatury.

Nagrodzone prace można obejrzeć na stronie Oddziału Warmińsko-Mazurskiego SDP TUTAJ.

„Zginął, bo był dziennikarzem”. Zapowiedź i zaproszenie na konferencję CMWP SDP

Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP zaprasza na konferencję „Zginął, bo był dziennikarzem.Podsumowanie 30 lat starań o wyjaśnienie przyczyn i okoliczności śmierci red. Jarosława Ziętary oraz ustalenie sprawców i wykonawców tej zbrodni”.  Konferencja odbędzie się 21 stycznia 2023 r.  godz. 12.00 w Domu  Dziennikarza w Warszawie, ul. Foksal 3/5 .

W konferencji będą uczestniczyć Jacek Ziętara, brat zamordowanego dziennikarza  i prokurator Piotr Kosmaty, który doprowadził do wznowienia śledztwa w sprawie morderstwa dziennikarza, a także  red. Krzysztof Kaźmierczak, przewodniczący Społecznego Komitetu „Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” oraz

  • Krzysztof Skowroński, prezes SDP
  • Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP i dyrektor CMWP SDP
  • Aleksandra Tabaczyńska, obserwator CMWP SDP procesów dotyczących zabójstwa Jarosława Ziętary
  • Michał Jaszewski, doradca prawny SDP

Na konferencji zostaną omówione przyczyny złożenia apelacji  Prokuratury od  wyroku uniewinniającego Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania do zamordowania Jarosława Ziętary oraz motywy wsparcia tej apelacji przez CMWP SDP.

Transmisja na portalu sdp.pl TUTAJ.

 

Życzenia Prezesa i Zarządu Głównego SDP na Boże Narodzenie

Niech pamięć przychodzącej z Jezusem Chrystusem Nadziei stanie się źródłem spokoju i rodzinnego przeżywania Świąt Bożego Narodzenia. Życząc wszystkim dobrych Świąt, szczególnie zwracam się do środowiska dziennikarskiego:

Pielęgnujmy Prawdę i sławmy Bożą Chwałę, która nie jest z tego świata, 
a w przyszłym roku na pewno zapanuje pokój nie tylko na Ukrainie, 
ale i w naszych domach oraz redakcjach!

W imieniu wszystkich członków Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Zarządu Głównego SDP i wszystkich statutowych władz naszego stowarzyszenia oraz swoim własnym

Krzysztof Skowroński
prezes SDP

Konsekwencje stanu wojennego trwają do dziś – felieton JOLANTY HAJDASZ

Najsmutniejsze jest to, że autorzy stanu wojennego nigdy nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie, dożyli spokojnej starości mając wysokie emerytury i kpiąc sobie z wymiaru sprawiedliwości.

Kilka dni temu obchodziliśmy 41.rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, wydarzenia ogromnie ważnego w najnowszej historii naszej Ojczyzny. Bez zrozumienia czym ono tak naprawdę było, bez znalezienia opartych na prawdzie odpowiedzi na pytanie kto i po co go wprowadził i jakie były tego konsekwencje, nie da się poznać źródeł naszych dzisiejszych konfliktów politycznych i społecznych. W prosty i rzetelny sposób opisują to niektórzy uczestnicy wydarzeń z lat 80-tych, należą do nich m.in. Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski, czy Antoni Macierewicz. Ze względu na zasługi i zaangażowanie w działalność opozycyjną w latach komunizmu oraz wiedzę, jaką w związku z tym mają, ich zdania nie wolno pomijać, ani ignorować.

Solidarność spodziewała się wprowadzenia stanu wojennego, nazywano go wówczas stanem wyjątkowym, przygotowania do niego były widoczne dla fachowców, ale spodziewano się, że wprowadzony on będzie bliżej świąt Bożego Narodzenia, wtedy gdy trudniej zorganizować strajki protestacyjne, bo wszyscy pracujący mają co najmniej 3 dni wolne od pracy. Wyszkolony agent służb wojskowych generał Wojciech Jaruzelski wprowadził go jednak wcześniej, by wykorzystać w pełni element zaskoczenia. W świadomości znacznej części społeczeństwa wciąż pokutuje stereotyp, jakoby Jaruzelski zdecydował się na ten bolesny dla ludności krok w celu zapobieżenia inwazji sowieckiej w Polsce, jednak nawet dokumenty sowieckie przeczą tej tezie. Propagandowo powtarzany stereotyp o konieczności wprowadzenia stanu wojennego dla naszego wewnętrznego bezpieczeństwa był i jest bardzo mocno utrwalony, dopiero w ubiegłym roku, 40 lat po wprowadzeniu stanu wojennego, badania socjologiczne wykazały, iż więcej jest osób uznających, że wprowadzenie stanu wojennego było nieuzasadnione i błędne niż uważających, że w ówczesnej sytuacji politycznej było to posunięcie słuszne, ale to nadal nie jest nawet połowa społeczeństwa.

Gdy mówimy o stanie wojennym nie można zapominać o tym, że na czele dziesięciomilionowej „Solidarności” stał noszony na rękach agent bezpieki z Matką Boską Częstochowską w klapie marynarki, a jak potwierdzają historycy, w  szeregach związku działało co najmniej 200 tys. agentów bezpieki. Nie umniejsza to zasług wielu działaczy Solidarności, z oddaniem walczących o ideały wolności, niezależności i godnego życia dla każdego. Ich bohaterstwo upamiętnia dziś Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych  PRL znajdujące się w miejscu  najcięższego więzienia politycznego dla Polaków – przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Tam w stanie wojennym odbywało kary więzienia wielu działaczy „Solidarności”, wielu z nich oddało życie w walce z komunistycznym państwem. Ich nazwiska wymienione są na tablicy przed Murem Pamięci w Muzeum na Rakowieckiej, to w tym miejscu wieńce i wiązanki kwiatów w rocznicę stanu wojennego składają dziś oficjalne delegacje najwyższych władz państwowych oraz organizacji społecznych. Tablica, która zawiera portrety i nazwiska 56 śmiertelnych ofiar komunistycznych represji z lat 1981-89 to symbol osób zamordowanych przez władze komunistyczne w czasie stanu wojennego oraz w latach późniejszych. Wyprowadzenie wojska i policji przeciwko ludziom na ulice było przecież zbrodnią na całym narodzie, Solidarność przecież nie walczyła zbrojnie, jej narzędziem walki był strajk, a raczej groźba strajku, bo to strajk zawsze był nazywany bronią ostateczną. Rzesze szeregowych członków Solidarności wygrały z całą pewnością moralnie, ale dziś trudno nie zgodzić się z Andrzejem Gwiazdą, który twierdzi, iż mówienie o tym, że to „Solidarność” obaliła komunizm jest cytuję – wręcz śmieszne w sensie faktów.

Dla Andrzeja Gwiazdy stan wojenny to było przygotowanie do układu Okrągłego Stołu, a nawet do drastycznej późniejszej operacji przejęcia czy likwidacji polskiej gospodarki, jaką był plan Balcerowicza. Porozumienia Okrągłego Stołu były bezwarunkową kapitulacją strony utożsamianej z Solidarnością, ale nazywanie jej nazwą związku jest nadużyciem była to przecież drużyny Lecha Wałęsy, a nie wybrana przez reprezentatywne gremium „drużyna solidarnościowa”. W obradach Okrągłego Stołu brało udział tylko 4 członków stuosobowej Komisji Krajowej „Solidarności”, a o co najmniej o dwóch wiadomo, że współpracowali z bezpieką.

Potwierdza to także Krzysztof Wyszkowski, wg którego, gdyby Solidarność wtedy została uznana za partnera, transformacja ustrojowa przebiegałaby zupełnie inaczej i nie stracilibyśmy tego prawie dziesięciolecia, w którym rozstrzygały się wszystkie najważniejsze decyzje gospodarcze i polityczne. Konsekwencją narzuconego społeczeństwu układu Okrągłego Stołu była chaotyczna i radykalna prywatyzacja polskiej gospodarki, przeprowadzana niby w imię ratowania upadających miejsc pracy, a przecież one „nie upadały” tylko były likwidowane poprzez drakońskie, nierealne do realizacji zasady działania jak system podatkowy, zamrożenie płac i brak dostępu do funduszy na inwestycje, podczas gdy kapitał zagraniczny dysponował nim w sposób prawie nieograniczony. Państwo zostało uśpione i nie przeszkadzało w tej prywatyzacji, nie było np. systemu pobierania opłat celnych, a walczące o przetrwanie zakłady pracy nie miały żadnego wsparcia w państwie, którego majątkiem były. Przygotowaniem tej operacji przejęcia państwa od komunistów był właśnie stan wojenny, który miał przerazić społeczeństwo na tyle, by nie było w stanie potem bronić swoich najżywotniejszych interesów politycznych, społecznych i gospodarczych. I tak się stało – porozumienia Okrągłego Stołu zawierane były przecież przy biernej postawie społeczeństwa umęczonego kłopotami dnia codziennego i przez to bardzo nieufnego do działań kogokolwiek, w tym działań „Solidarności”.

Antoni Macierewicz przypomina zawsze, że negatywne konsekwencje stanu wojennego trwają do dziś. Te konsekwencje to przede wszystkim stworzenie i umocowanie się dominującej ciągle jeszcze w Polsce formacji agenturalnej, zwłaszcza w mediach prywatnych oraz gospodarce i finansach. Zmiana tego stanu rzeczy jest najtrudniejsza, widać to we wszystkich tych dziedzinach życia publicznego. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że autorzy stanu wojennego nigdy nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie, dożyli spokojnej starości mając wysokie emerytury i kpiąc sobie z wymiaru sprawiedliwości. Przed sądami w Polsce toczyły się przecież procesy przypominjące komedie filmowe i farsy teatralne, Jaruzelski, Kiszczak, czy Urban nigdy nawet na chwilę nie trafili do więzienia, a winni śmierci chociażby tych 56 zamordowanych z całą pewnością ofiar stanu wojennego nie są znani z imienia i nazwiska. I co równie istotne – sędziowie z lat stanu wojennego wciąż orzekają w polskich sądach, mimo tego iż ówczesne sądy były jednym z ogniw represji i potrafiły kogoś skazać na półtora roku więzienia za przepisanie ulotki na maszynie czy uniewinnić zomowców, którzy śmiertelnie pobili ucznia za to że miał opornik w klapie marynarki. I jak mówi Krzysztof Wyszkowski, na czele tego frontu obrony sprawców, zbrodniarzy, morderców i zdrajców stali bohaterowie Solidarności tacy ludzie, jak Adam Michnik, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, czy Bronisław Geremek. Wszyscy ci ludzie bronili postkomunistów jak niepodległości.

Dziś – o dziwo – w tej roli występuje Komisja Europejska, która nakłada kary na Polskę za to, że chce naprawy wymiaru sprawiedliwości i naprawy tamtego systemu bezprawia. Musimy to dostrzegać, by po raz kolejny nie dać się nabrać na gładkie słowa i puste, nic nieznaczące hasła, za którymi stoi zupełnie realna chęć spacyfikowania naszej gospodarki i naszego narodu i kraju.