Mamy już ponad 74 tysiące dla TOMASZA DUKLANOWSKIEGO. Dziękujemy! Zbieramy dalej , do końca zbiórki jest jeszcze 38 dni

Rośnie cały czas wsparcie dla Tomka Duklanowskiego na zainicjowanej przez CMWP SDP zbiórce pieniędzy dla niego i jego rodziny na platformie Fundatorres. Wielkie dzięki!!   Do dzisiaj czyli do 23 kwietnia b.r. wsparło nas  858 osób, zebrana kwota to ponad 74 tysiące złotych !

W trakcie tegorocznej Gali Konkursu Dziennikarskiego SDP , jaka odbyła się na Foksal 20 kwietnia 2026 r. Tomasz Duklanowski dziękował wszystkim, który zdecydowali się wesprzeć zbiórkę dla niego i wpłacili  na nią pieniądze. To wsparcie bardzo dużo dla mnie znaczy powiedział red. Duklanowski, sktóry przyjechał na tę Galę aż ze Szczecina, tylko po to, by podziękować wpłacającym.  Red.Tomasz Duklanowski pisał m.in. o aferze łapówkarskiej w szczecińskim szpitalu w czasach, gdy dyrektorem tej placówki był Tomasz Grodzki, polityk PO/KO, marszałek Senatu w latach 2019-23. Pisał też Tomek o  innych aferach korupcyjnych.  Okażmy zawodową solidarność z Tomkiem i  Jego Rodziną w trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ze względu na swoją pracę zawodową i ideowe do niej podejście.

https://fundatorres.pl/projekt/wsparcie-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-sdp

Opinia amicus curiae CMWP SDP w obronie LECHA OBARY

W związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych wniesionym przeciwko Lechowi Obarze przez Ancile Investment Company  Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  przesłało do Sądu  Okręgowego w Warszawie opinię amicus curiae – przyjaciela sądu. Według oceny CMWP, wniesienie powyższego pozwu stanowi zagrożenie dla praw obywatelskich pozwanego Lecha Obary w zakresie wolności słowa. W ocenie CMWP SDP wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko Lechowi Obarze ma na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” go w przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy. Rozprawa sądowa zaplanowana jest na 9 kwietnia b.r. 

Sprawa dotyczy wypowiedzi Lecha Obary odnoszących się do działalności spółki T.B. Fruit oraz powiązanych z nią podmiotów gospodarczych, a także do sytuacji licznych wierzycieli tej spółki, w szczególności rolników i przedsiębiorców dostarczających surowiec do zakładów przetwórczych. Pozwany zabierał głos w tej sprawie w kontekście publicznej debaty dotyczącej skutków działalności spółki oraz sytuacji licznych pokrzywdzonych wierzycieli, w tym podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu zajmującego się problematyką przestępczości gospodarczej.

Spółka, która pozwała mec. Lecha Obarę jest zarejestrowana na wyspach Kajmany (to tzw. raj podatkowy). W skierowanym pozwie o ochronę dóbr osobistych żąda od Lecha Obary zapłaty łącznej kwoty 50.000,00 zł, zwrotu kosztów procesu, zaprzestania naruszania dóbr osobistych oraz oficjalnych przeprosin na stronie internetowej kancelarii. Sprawa dotyczy przetwórstwa owoców i warzyw z Lubelszczyzny oraz dziesiątek polskich rolników pokrzywdzonych przez spółkę założoną przez ukraińskiego oligarchę (imię i nazwisko znane CMWP SDP) pod nazwą TB Fruit sp. z o.o.  Kwota niezaspokojonych wierzytelności przekracza 10 mln złotych samych rolników, pokrzywdzonymi w tej sprawie są także inni lokalni przedsiębiorcy (np. ich usługodawcy, kontrahenci) oraz lokalny samorząd terytorialny i Skarb Państwa. Łącznie suma niezaspokojonych długów spółki TB Fruit sięga ponad 300 milionów złotych. Cała sprawa ma charakter przestępczy, za czym świadczy prowadzone od kilku lat przez Prokuraturę Regionalną przy wsparciu Prokuratury Krajowej RP śledztwo.  Za właścicielem spółki i jego współpracownikami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wystosowano list gończy. Ponadto są oni poszukiwani metodą „czerwona dyfuzja Interpolu”, której celem jest aresztowanie osoby poszukiwanej w celu jej późniejszej ekstradycji, „czerwona dyfuzja Interpolu” jest często wykorzystywana jako „szybsza ścieżka” do rozpoczęcia poszukiwań międzynarodowych, zanim dopełnione zostaną formalności związane z wystawieniem pełnej czerwonej noty.

Spółka Ancile Investmant Company, która pozwała mec. Lecha Obarę o naruszenie dóbr osobistych, jest jednym z wierzycieli TB Fruit. Jako jedna z nielicznych została zabezpieczona hipotecznie na nieruchomościach dłużnika poprzez umowę, na kwotę około 220 mln złotych, co przekracza wartość samego przedsiębiorstwa TB Fruit. Takie zabezpieczenie wyprzedza zaspokojenie innych wierzycieli ze sprzedaży nieruchomości, które są jedynym pozostałym po TB Fruit majątku pozwalającym na dochodzenie wierzytelności – realnie uniemożliwia to zaspokojenie innych wierzycieli. Zdaniem Lecha Obary hipoteki na rzecz Ancile zostały ustanowione w sposób fikcyjny.  Przemawia za tym szereg faktów i dowodów, w tym m.in. szeroko zakrojone działania Prokuratury. Mecenas Lech Obara zaangażował się w obronę pokrzywdzonych przez w/w spółkę rolników, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za przekazane spółce towary (owoce). Proceder wyłudzenia towarów bez zapłaty jest skomplikowany i złożony. Reprezentujący interesy pokrzywdzonych rolników mec. Lech Obara po zapoznaniu się ze sprawą podjął szereg czynności zarówno prawnych jak i medialnych, a także wystąpień do instytucji Państwowych w obronie poszkodowanych. W wielu wystąpieniach medialnych używał sformułowań takich jak np. „prawniczy majstersztyk”, czy też wyrażał opinię („moim zdaniem”, „uważam że” itp.) o powiązaniach między Ancile, a poszukiwanym właścicielem współpracującej z tą spółką firmą TB Fruit. Kluczowym zdarzeniem, a zarazem powodem skierowania pozwu przeciwko niemu, było wystąpienie Lecha Obary na posiedzeniu Parlamentarnego zespołu ds. Zwalczania Przestępstw Gospodarczych i Lichwy z dnia 18 stycznia 2022 r. Na posiedzeniu Lech Obara określił cały proceder słowami: Jest to wielka międzynarodowa afera. Skandalem jest, że żaden z podmiotów publicznych w żaden sposób nie zabezpieczył swojego roszczenia. Natomiast majątek wcześniej już zabezpieczyła spółka TB Fruit ustanawiając pozorną – naszym zdaniem – hipotekę na kwotę 50 mln euro (tj. około 220 mln złotych) na rzecz firmy Ancile z Kajmanów. Tym samym zablokowano możliwość dochodzenia wcześniejszych, a niezabezpieczonych roszczeń na kwotę 90 mln złotych – i tych prywatnych i tych publicznych. Dlatego chcemy, aby wszelkie tego typ działania zostały rozliczone. W ocenie CMWP SDP Wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko mec. Lechowi Obarze miało na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” go w przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy.

W ocenie CMWP sprawa ta ma fundamentalne znaczenie dla ochrony wolności słowa w debacie publicznej. Dotyczy ona bowiem wypowiedzi pozwanego odnoszących się do sprawy o istotnym znaczeniu społecznym i gospodarczym, w której uczestniczą liczne podmioty prywatne oraz instytucje publiczne. Wskutek tych wypowiedzi powodowa spółka skierowała przeciwko niemu powództwo o ochronę dóbr osobistych.

Z przedstawionych w sprawie materiałów wynika, że działalność spółki T.B. Fruit oraz powiązanych z nią podmiotów była przedmiotem szerokiego zainteresowania opinii publicznej, organów państwa oraz licznych wierzycieli, w tym rolników
i przedsiębiorców. Z uzyskanych informacji wynika, że w sprawie prowadzone jest postępowanie przygotowawcze dotyczące podejrzenia prowadzenia działalności w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, a pokrzywdzonymi na znaczne kwoty są zarówno liczne podmioty prywatne, jak i Skarb Państwa.

W takiej sytuacji wypowiedzi odnoszące się do okoliczności funkcjonowania tej spółki oraz do relacji pomiędzy jej wierzycielami i podmiotami powiązanymi stanowią element debaty o znaczeniu publicznymPozwany zabierał głos w tej sprawie w kontekście wsparcia licznych wierzycieli i zwrócenia uwagi opinii publicznej oraz organów państwa na wątpliwości dotyczące relacji gospodarczych pomiędzy powodem, a spółką T.B. Fruit. Dodać należy,  że wypowiedzi pozwanego są jednym z wielu głosów w debacie, nie są głosem jedynym ani decydującym, a powód ma pełną możliwość uczestniczenia niej i zajmowania stanowiska.  Wystąpienia pozwanego przyczyniły się do zwiększenia zainteresowania organów państwa sytuacją pokrzywdzonych wierzycieli oraz doprowadziły do szerokiej debaty publicznej na temat mechanizmów ochrony rolników i przedsiębiorców w podobnych sytuacjach. W konsekwencji sprawa ta wykracza daleko poza ramy indywidualnego sporu pomiędzy stronami, stając się elementem debaty o funkcjonowaniu rynku rolnego oraz mechanizmów ochrony wierzycieli. W takich okolicznościach szczególnego znaczenia nabiera konieczność zapewnienia szerokiej ochrony wolności wypowiedzi pozwanemu oraz każdej osobie, która wyrazi potrzebę uczestniczenia w publicznej debacie.

W kontekście niniejszej sprawy CMWP pragnie zwrócić uwagę Sądu na zjawisko określane jako SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation). Są to akcje procesowe podejmowane w celu zastraszenia, uciszenia i zniechęcenia obywateli do udziału w debacie publicznej oraz do krytyki działań władz publicznych lub innych podmiotów. Celem takich działań jest obciążenie przeciwnika kosztami obrony prawnej oraz wywołanie tzw. efektu mrożącego, który w praktyce prowadzi do ograniczenia praw obywatelskich w zakresie wolności słowa.

Zjawisko to zostało uznane przez instytucje Unii Europejskiej za poważne zagrożenie dla praw obywatelskich. Parlament Europejski w Rezolucji z dnia
11 listopada 2021 r. w sprawie wzmocnienia demokracji oraz wolności i pluralizmu mediów w UE (2022/C 205/01) wyraził głębokie zaniepokojenie niewłaściwym wykorzystywaniem postępowań cywilnych i karnych do uciszania dziennikarzy, organizacji pozarządowych i społeczeństwa obywatelskiego. Parlament wezwał państwa członkowskie do podjęcia działań mających na celu zapobieganie SLAPP oraz ochronę dziennikarzy i obrońców praw człowieka przed tego rodzaju nadużyciami. W związku z powyższym przyjęto Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1069 z dnia 11 kwietnia 2024 r.
w sprawie ochrony osób, które angażują się w debatę publiczną, przed oczywiście bezzasadnymi roszczeniami lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi. Dyrektywa ta zapewnia gwarancje chroniące przed oczywiście bezzasadnymi roszczeniami lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi w sprawach cywilnych mających skutki transgraniczne, wnoszonymi lub wszczynanymi przeciwko osobom fizycznym i prawnym ze względu na ich zaangażowanie w debatę publiczną (art. 1). W motywie (14) Dyrektywy, wskazano, że niektóre postępowania sądowe „są wszczynane nie do celów dostępu do wymiaru sprawiedliwości, lecz po to, aby stłumić debatę publiczną”. Dyrektywa wskazuje, że państwa członkowskie powinny zapewnić mechanizmy umożliwiające:

  1. szybkie oddalanie oczywiście bezzasadnych powództw,
  2. ochronę osób uczestniczących w debacie publicznej,
  3. zapobieganie wykorzystywaniu postępowań sądowych w celu wywierania presji na dziennikarzy i działaczy społecznych.

Choć Dyrektywa ta wymaga implementacji do prawa krajowego, jej cele oraz zasady interpretacyjne powinny być uwzględniane już na etapie stosowania prawa przez sądy krajowe. Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie wskazywał bowiem, że sądy państw członkowskich powinny interpretować prawo krajowe w sposób zgodny z prawem Unii Europejskiej. Dyrektywa podkreśla szczególnie potrzebę ochrony wypowiedzi dotyczących działalności gospodarczej o znaczeniu społecznym, potencjalnych nieprawidłowości w obrocie gospodarczym, a także spraw dotyczących interesu publicznego. W Motywie (31) Dyrektywy wyraźnie wskazano, że „Pozwani powinni mieć możliwość złożenia wniosku o następujące gwarancje proceduralne: zabezpieczenie kosztów postępowania i, w stosownych przypadkach, na pokrycie szkód, oddalenie na wczesnym etapie oczywiście bezzasadnych roszczeń oraz środki ochrony prawnej, zwrot kosztów i zasądzenie sankcji lub inne równie skuteczne odpowiednie środki”. Należy też zwrócić uwagę na art. 9 Dyrektywy, zgodnie z którym Państwa członkowskie zapewniają, aby sąd lub trybunał rozpoznający sprawę w postępowaniu sądowym wszczętym przeciwko osobom fizycznym lub prawnym ze względu na ich zaangażowanie w debatę publiczną, mógł zgodzić się na to, by stowarzyszenia, organizacje, związki zawodowe i inne podmioty, które mają, zgodnie z kryteriami określonymi w ich prawie krajowym, uzasadniony interes w ochronie lub propagowaniu praw osób zaangażowanych w debatę publiczną, mogły udzielać wsparcia pozwanemu, za jego zgodą, lub mogły przekazywać informacje w ramach tego postępowania zgodnie z prawem krajowym. Taką funkcję niewątpliwie realizuje CMWP SDP.

Na podstawie wieloletnich doświadczeń w tym zakresie oraz zgromadzonego obfitego materiału porównawczego (jak informowaliśmy w piśmie zawiadamiającym o objęciu sprawy monitoringiem, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. i stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka), należy stwierdzić, że niniejsza sprawa wykazuje wyraźne znamiona postępowania typu SLAPP. Charakter sprawy oraz przedmiot żądania powoda prowadzi bowiem do wniosku, że w przypadku ich ewentualnego uwzględnienia przez Sąd, miałoby to niewątpliwie charakter odstraszający i zniechęcający zarówno pozwanego, jak i inne osoby do dokumentowania i publikowania materiałów dotyczących powodowej spółki. Jest to klasyczny przykład efektu mrożącego, który ETPCz wielokrotnie potępiał jako sprzeczny z art. 10 EKPC, a który prowadzi do obejścia konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji wolności wypowiedzi oraz godzi w wolność debaty.
Jak obrazowo określono to w Motywie (16) cyt. wyżej Dyrektywy (UE) 2024/1069: „Postępowania sądowe zmierzające do stłumienia debaty publicznej mogą mieć negatywny wpływ na wiarygodność i reputację osób fizycznych i prawnych, które angażują się w debatę publiczną, oraz mogą wyczerpywać ich zasoby finansowe
i zasoby innego rodzaju. Skutkiem takich postępowań może być opóźnienie lub w ogóle uniemożliwienie publikacji informacji na temat sprawy leżącej w interesie publicznym. Długi czas trwania postępowań i presja finansowa mogą powodować efekt mrożący
w odniesieniu do osób fizycznych i prawnych, które angażują się w debatę publiczną. Występowanie takich praktyk może powodować zatem efekt odstraszający
w odniesieniu do ich pracy, gdyż praktyki te skłaniają do autocenzury ze względu na ewentualne przyszłe postępowania sądowe, co prowadzi do zubożenia debaty publicznej ze szkodą dla całego społeczeństwa
”.

  1. WNIOSKI KOŃCOWE

Mając na uwadze powyższą argumentację, w tym bogate orzecznictwo ETPCz, CMWP wyraża opinię, że niniejsza sprawa powinna być oceniana z uwzględnieniem unijnych standardów wolności słowa, co implikuje poniższe dyrektywy postępowania:

  • wypowiedzi dotyczące spraw o istotnym znaczeniu społecznym korzystają ze szczególnie szerokiej ochrony;
  • debata publiczna obejmuje również wypowiedzi krytyczne, ostre oraz formułujące hipotezy wymagające dalszego wyjaśnienia;
  • ochrona wolności wypowiedzi obejmuje wszystkich uczestników debaty publicznej, nie tylko dziennikarzy;
  • postępowania sądowe nie powinny być wykorzystywane w sposób prowadzący do ograniczenia debaty publicznej lub wywoływania efektu mrożącego;
  • przy ocenie niniejszej sprawy należy uwzględnić również standardy wynikające z Dyrektywy UE 2024/1069 dotyczącej przeciwdziałania postępowaniom typu SLAPP oraz ugruntowaną linię orzeczniczą ETPCz
    w tym zakresie.

Mając powyższe na uwadze, CMWP wnosi o uwzględnienie powyższych standardów przy ocenie prawnej wypowiedzi pozwanego, które stały się przyczyną zainicjowania niniejszego postępowania, jak i całokształtu sprawy.

 Opinia amicus curie CMWP SDP : Opinia amicus curiae w spr. Lecha Obary syg. akt. III C 986_22

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

Skandaliczny wyrok więzienia dla ADAMA BOROWSKIEGO utrzymany. PROTEST CMWP SDP i APEL do PREZYDENTA RP o ułaskawienie

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu wyrokowi z art. 212 kk dla  Adama Borowskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.  Opozycjonista został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia  w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, którego autorem był Roman Giertych. 24 marca sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli potwierdziła wcześniejszą decyzję Sądu, że Adam Borowski musi trafić do więzienia na sześć miesięcy.  W sprawie chodzi o krytykę  Romana Giertycha na antenie Telewizji Republika. Obrońca Adama Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na postanowienie sądu. Wyrok jest prawomocny.  CMWP SDP  apeluje do Prezydenta Karola Nawrockiego  o ułaskawienie Adama Borowskiego. 
Skandaliczny wyrok  zapadł na podstawie komunistycznego bata na dziennikarzy czyli art. 212 §2 kodeksu karnego i został utrzymany w mocy mimo choroby nowotworowej p. Adama Borowskiego.  Kara więzienia za głoszenie opinii drastycznie narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa opisaną  w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardy prawa wypracowane w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie, a w tym wypadku dotyczy wypowiedzi na antenie ogólnopolskiej telewizji. Z całą pewnością wyrok narusza zasadę wolności słowa, dlatego CMWP SDP  zabiera głos publicznie po raz kolejny w tej sprawie. CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko karaniu wiezieniem za głoszenie opinii.
Wypowiedź miała miejsce w 2020 roku w programie „Kulisy manipulacji”, gdy Adam Borowski skomentował udział Romana Giertycha w aferze Polnordu, tej w której wyprowadzono i przywłaszczono ok 92 mln zł z tej giełdowej spółki deweloperskiej. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. Roman Giertych zarzucał Adamowi Borowskiemu, iż wypowiedziane  przez niego słowa mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. Roman Giertych domagał się także 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Adam Borowski powiedział ,cyt.  iż „Można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. On powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
link do informacji na temat oskarżenia i do programu „Kulisy manipulacji” z 2020 r.:
Wyrok się uprawomocnił, ponieważ Pan Adam Borowski nie złożył od niego apelacji. Nie mógł tego zrobić, ponieważ nie znał treści tego orzeczenia, nawet nie został o tym wyroku skutecznie powiadomiony. 20 stycznia  b.r. Sąd Rejonowy Warszawa Wola zasądził wykonanie tego skandalicznego wyroku. Ten sam Sąd na rozprawie w dniu 24 marca miał jeszcze ustalić, czy Adam Borowski, opozycjonista z okresu stanu wojennego jest zdolny do odbycia kary, bo  ujawnił iż leczy się onkologicznie.  Sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli orzekła, że nie ma przeszkód w osadzeniu Adama Borowskiego w zakładzie karnym.
CMWP podkreśla, że wyrok  skazujący na bezwzględną karę więzienia za głoszone poglądy  stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa.  Wyrok ten ma  zniechęcić zarówno Adama Borowskiego  jak i innych działaczy i  dziennikarzy,  do reagowania na bieżące wydarzenia i do publicznego wyrażania swoich opinii.  Skazanie Pana Adama Borowskiego  powoduje bowiem  tzw. efekt mrożący.  Wyrok ten całkowicie ignoruje  międzynarodowe standardy prawne w zakresie wolności słowa. Nie służy on także założonym przez ustawodawcę celom postępowania karnego, lecz przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa.
Po raz kolejny CMWP SDP stanowczo apeluje o odtajnienie wszystkich materiałów z tego procesu oraz zapowiada wystąpienie do Prezydenta Karola Nawrockiego  z wnioskiem – prośbą  o ułaskawienie niesłusznie skazanego działacza społecznego i zasłużonego opozycjonisty Adama Borowskiego.
dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 24 marca  2026 r.

DZIENNIKARKA BIEŁSATU KACIA ANDREJEWA NA WOLNOŚCI!!!

Dziennikarka Biełsatu Kacia Andrejewa (Bachwałowa) – po 5 latach i 4 miesiącach w więzieniach i kolonii karnej – wreszcie na wolności! Kolejnych 250 więźniów Łukaszenki zostało zwolnionych wg informacji strony amerykańskiej w zamian za zdjęcie przez USA sankcji z dwóch dużych białoruskich banków i białoruskiego ministerstwa finansów a także z firm wydobywających sole potasowe i zajmujących się produkcją nawozów potasowych.
CMWP SDP wielokrotnie upominało się o uwięzionych na Białorusi dziennikarzy. Były protesty, petyscje akcje. Wielokrotnie informwała o tym m.in. na FB Agnieszka Romaszewska, b. szefowa TV Biełsat, bezprawnie zwolniona przez nielegalne władze TVP w likwidacji przejętej przez rząd ponad dwa lata temu. Agnieszka należy do SDP, była m.in. wiceprezesem Stowarzyszenia.
Romaszewska na bieżąco relacjonowała przez lata sytuację m.in. Andrzeja Poczobuta i Kaci Andrejewej:
Wersja angielska wpisu Agnieszki za postem Pawła Zielińskiego na FB:
15 spośród zwolnionych zostało wywiezionych za granicę – na Litwę, podobnie jak dwie poprzednie duże grupy, natomiast nazwisk tych, którzy zostali uwolnieni na Białorusi nie podano.
W więzieniu wciąż pozostaje Igor Ilasz – mąż Kaci Andrejewej, aresztowany w 2024 r. a także kilka tysięcy pozostałych więźniów osądzonych z politycznych artykułów (organizacje obrony praw człowieka podawały przed tą falą zwolnień liczbę 1200 potwierdzonych przypadków, jednak liczba ta jest wg świadectw b. więźniów, znacznie, może nawet kilkakrotnie większa).
Szczegóły dottyczące represji totalitarnego reżimu na Białorusi współpracującego ze zdbrodniarzami z Kremla były m.in w publikacjach SDP:

Protest CMWP SDP przeciwko arogancji marszałka Sejmu wobec dziennikarza telewizji wPolsce24

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko arogancji i impertynencji Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy , czego kolejnym ,   jaskrawym przykładem jest  zachowanie W. Czarzastego wobec red. Macieja Zemły, reportera telewizji wPolsce24  w  polskim Parlamencie 16 marca b.r.  Buta i prostackie odpowiedzi Marszałka na zadane mu dziennikarskie pytania nie licują z powagą funkcji, którą pełni, nie odpowiadają także standardom relacji polityk – dziennikarz, jaka powinna charakteryzować system prasowy każdego demokratycznego państwa. W niepodważalny sposób narusza to zasadę wolności słowa i jest atakiem wymierzonym w wolne i niezależne od władzy politycznej media. CMWP SDP apeluje do Marszałka Sejmu o równe traktowanie wszystkich dziennikarzy  i  mediów, które reprezentują. 

16 marca b.r podczas konferencji prasowej Red. Maciej Zemła zapytał Włodzimierza Czarzastego  o to, kiedy „odmrozi” prezydencki projekt „Polski SAFE 0%” , co w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych jest jest bardzo zasadnym,  aktualnym pytaniem ,na które odpowiedzi oczekują w imieniu swoich odbiorców wszystkie media . Jest to o tyle istotne pytanie, iż wcześniej marszałek Sejmu  zapowiadał, że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem i skierował go do tzw. sejmowej zamrażarki , czyli wstrzymał jakiekolwiek prace legislacyjne nad tym dokumentem.  Włodzimierz Czarzasty nie odpowiedział na zadane przez red. Zemłę pytanie podczas swojej konferencji prasowej , a dopytywany o tę samą kwestią na sejmowym korytarzu zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi, obrażał dziennikarza w butny  i arogancki sposób unikając konkretnego odniesienia się do sprawy. Słowny atak na dziennikarza był w tej sytuacji niczym nie usprawiedliwiony, dziennikarz zadawał pytania w spokojny i rzeczowy sposób, usiłując uzyskać konkretną informację. Istotny jest także kontekst tej sprawy – dziennikarz przygotowywał materiał dla telewizji, która prezentuje także zdania i opinie ugrupowań  opozycyjnych w stosunku do obozu rządzącego i w stosunku do politycznego zaplecza Włodzimierza Czarzastego, aktywisty komunistycznego w latach PRL-u.

CMWP SDP przypomina, iż wszelkie ataki na dziennikarza wykonującego swoje obowiązki są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca.Ujawnianie rzeczywistych intencji i dbanie o transparentność  działań polityków  jest najistotniejszym elementem  kontrolnej funkcji , jaką pełnią media w stosunku do przedstawicieli władzy ustawodawczej , wykonawczej i sądowniczej, utrudnianie dziennikarzom pracy jest zawsze działaniem przeciwko demokracji i przeciwko państwu prawa.  Jest rzeczą wyjątkowo bulwersującą , że Marszałek Sejmu  zamiast być wzorem poszanowania zasad opartych na kulturze osobistej i wzajemnej neutralności relacji polityk –  dziennikarz , wykazuje się całkowitym brakiem profesjonalizmu i osobiście niszczy  standardy debaty publicznej. CMWP SDP apeluje do Komisji Etyki Poselskiej, by zajęła się sprawą  naruszenia zasad etyki poselskiej przez Marszałka  Sejmu Włodzimierza Czarzastego  i  traktowaniem przez niego dziennikarzy mających odwagę prezentować odmienne w stosunku do niego poglądy.

 

dr Jolanta Hajdasz , 

dyrektor CMWP SDP

                                                                                                                                          Warszawa, 17 marca 2026 r.

 

 

 

Poprzedni wpis na sdp.pl

Nie ma zgody SDP i CMWP SDP na chamskie zachowanie marszałka Sejmu i polityka Lewicy Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy. Chodzi o skandaliczne prowokowanie Macieja Zemły dziennikarza telewizji wPolsce24. Zaproszona we wtorek do tej stacji prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że zarówno CMWP SDP i SDP ostro zaprotestowały przeciwko takiemu traktowaniu dziennikarzy przez byłego aktywistę partii komunistycznej, który jest teraz marszałkiem Sejmu.

Czarzasty nie ma prawa się tak chamsko zachowywać wobec przedstawicieli wszystkich podatników, wobec dziennikarzy” – podkreśliła prezes SDP w wPolsce24.

 „Polityk postkomunistycznej lewicy uchyla się w sposób bulwersujący od udzielania odpowiedzi na pytanie o los projektu ustawy w sprawie o finansowaniu bezpieczeństwa państwa złożonej przez prezydenta RP Karola Nawrockiego i prowokuje dziennikarzy” – powiedziała Hajdasz w programie „Kontra” telewizji wPolsce24 prowadzonym przez red. Tadeusza Płużańskiego.

Prezes SDP dodała, że CMWP SDP i SDP zdecydowanie protestują przeciwko takiego skandalicznego spektaklu, który funduje Czarzasty odbiorcom mediów. Jolanta Hajdasz wyraziła solidarność z red. Maciejem Zemłą, która określiła zachowanie dziennikarza jako wyjątkowo cierpliwe i profesjonalne.

red.

 

 

 

 

 

 

Apel CMWP SDP o wyjaśnienie nieuczciwej kampanii propagandowej wymierzonej w KANAŁ ZERO

Apel CMWP SDP o wyjaśnienie okoliczności kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych metodach wymierzonej w KANAŁ ZERO

CMWP SDP stanowczo apeluje o wyjaśnienie wszystkich okoliczności planu kontrowersyjnej  kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych i nieakceptowalnych metodach wymierzonej w Kanał Zero i jego sponsorów oraz reklamodawców, jaką zaplanowała Fundacja Otwarty Dialog.  Realizację tego „projektu”  wstrzymało ujawnienie przez Krzysztofa Stanowskiego w mediach jej planu oraz budżetu na realizację . Nadal nie wiadomo jednak  z jakich źródeł  Fundacja pozyskała środki na ten kontrowersyjny projekt oraz dlaczego jego rozliczenie miało się odbyć przez firmę zagraniczną z Belgii.  

23 lutego b.r. Fundacja Otwarty Dialog (ODF), kierowana przez Ludmiłę Kozłowską i Bartosza Kramka  ogłosiła skandaliczną akcję medialną wymierzoną w Kanał Zero i jego sponsorów. Projekt zakładał  bezzasadną „ekspozycję” Kanału Zero i portalu Zero.pl jako „narzędzi rosyjskiej propagandy”, a głównym celem kampanii miało być zniechęcenie reklamodawców Kanału Zero do kupowania w nim reklam oraz  utrwalenie negatywnego wizerunku  Kanału w opinii publicznej. Akcja miała charakter tzw. czarnego PR , jej budżet wyceniono na 35 tys. zł, 20 tys. zł to koszty działań głównych,   5 tys. zł przeznaczono na zagraniczne wersje językowe  tworzonego „raportu”, a 10 tys. zł zabezpieczono na ew. pozew sądowy.  Z niewiadomych powodów rozliczenia tej akcji  miały odbywać się przez belgijską spółkę KL Solutions SRL.

Z opublikowanego w mediach planu projektu pt. „Jak  Kanał Zero i Zero.pl uwierzytelniają rosyjską propagandę w Polsce” wynika , iż Fundacja Otwarty Dialog planowała w 2026 roku zrealizować   kampanię wymierzoną w Kanał Zero, zachęcając jego sponsorów i reklamodawców do wycofania jego finansowego wsparcia . Projekt zakładał opracowanie raportu na temat „uwierzytelniania rosyjskiej propagandy w Polsce” przez Kanał Zero, prezentację tego raportu w mediach głównego nurtu, oraz  przekazanie ostrzeżeń do reklamodawców. Planowano współpracę z dziennikarzami „niechętnymi K. Stanowskiemu i jego ośrodkom medialnym”. Zostali wśród nich wskazani: m.in. Dorota Wysocka-Schnepf z TVP w likwidacji, Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” i Krzysztof Boczek z  Press i OkoPress.  W. Czuchnowski i D. Wysocka Schnepf zadeklarowali, że ich nazwiska zostały użyte w planowanym projekcie bez ich wiedzy, ale Krzysztof Boczek  – co ujawnił Krzysztof Stanowski  – kontaktował się z nim w celu przeprowadzenia wywiadu zgodnie z informacjami opisanymi w ujawnionym opisie kampanii wymierzonej w Kanał Zero i jego właścicieli oraz autorów.

Fundacja Otwarty Dialog (Open Dialogue Foundation) jest wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) pod numerem 0000353754 .  Fundacja została zarejestrowana 12 kwietnia 2010 roku przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy KRS .Obecnie prezesem fundacji Otwarty Dialog jest Ludmiła Kozłowska, wiceprezesem – Marcin Mycielski. W skład Rady Fundacji wchodzą: Bartosz Kramek, Andrzej Wielowieyski i Michał Boni.

CMWP SDP przypomina, iż wykorzystywanie działań mających na celu celowe zaszkodzenie reputacji innej osoby lub firmy jest niedopuszczalne w państwie demokratycznym  ze względów etycznych, prawnych i wizerunkowych. Zaplanowana przez Fundację Otwarty Dialog kampania  była i jest całkowicie nieetyczna ponieważ zamiast promować własne wartości, skupiła się na niszczeniu innych za pomocą manipulacji i kłamstw. Uderzająca jest w tej sytuacji hipokryzja organizacji, która publicznie promuje się jako obrońca wartości demokratycznych, podczas gdy sama przy pomocy opłacanych przez siebie usługodawców występujących w roli dziennikarzy zamierzała wykorzystać dezinformację w celu deprecjonowania i niszczenia medium konkurencyjnego dla siebie i swojego zaplecza medialnego.

Wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej wymierzonej w Kanał Zero  akcji jest bardzo  ważne dla polskiego systemu medialnego, gdyż  sprawa ta udowodniła istnienie  w Polsce nieformalnego i  bezprawnego mechanizmu niszczenia mediów przy wykorzystaniu organizacji pozarządowych finansowanych w nietransparentny sposób do których należy Fundacja Otwarty Dialog.

CMWP SDP od wielu lat usiłuje opisać to zjawisko poprzez ukazywanie nie mającej uzasadnienia ani usprawiedliwienia tzw. zmowy reklamowej,  ponieważ w Polsce  do mediów mających wielotysięczne rzesze odbiorców trafiają znikome ilości reklam, zupełnie nieadekwatne do poziomu ich audytorium.  Dotyczy to przede wszystkim prowadzonej od ponad dwóch lat skandalicznej akcji  zastraszania  reklamodawców TV Republika, co od stycznia 2024 roku jawnie prowadzą konkurencyjne dla tej telewizji media. Dotyczy to także gazet i portali katolickich (m.in. TV Trwam, gazety „Nasz Dziennik”, czy tygodników  „Gość Niedzielny” i  „Niedziela” ) oraz wielu innych wydawnictw i podmiotów medialnych o charakterze prawicowych i konserwatywnym . Działania te w skandaliczny sposób naruszają zasadę wolnej konkurencji wolnego rynku oraz zasadę wolności słowa, które są fundamentami demokratycznego państwa. W oczywisty sposób naruszają także normy prawa międzynarodowego i krajowego, które stoją na straży w/w zasad państwa prawa.

Dlatego CMWP SDP apeluje do wszystkich instytucji odpowiedzialnych za polski ład medialny , takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Rzecznik Praw Obywatelskich o wszczęcie postępowań mających na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności ujawnionej w stosunku do Kanału Zero kampanii negatywnego PR-u jaką zamierzała sfinansować i przeprowadzić Fundacja Otwarty Dialog. Osoby odpowiedzialne za tego typu skandaliczne działania powinny ponieść surowe konsekwencje , działając w opisany wyżej sposób niszczą bowiem uczciwą konkurencję między mediami  i  pluralizm niezbędne do realizacji zasady wolności słowa demokratycznego państwa. 

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP 

                                                                                                                                             Warszawa, 14 marca 2026 r.
Plan kampanii FOD przeciwko Kanałowi Zero str. 1
Plan kampanii FOD przeciwko Kanałowi Zero str. 2

 

CMWP SDP w obronie praw obywatelskich mec. LECHA OBARY

W związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych wniesionym przeciwko mec. Lechowi Obara przez spółkę Ancile Investmant Company,  Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadomiło Sąd Okręgowy w Warszawie, przed którym toczy się sprawa,  o objęciu jej monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. Według CMWP wniesienie pozwu może stanowić zagrożenie dla praw obywatelskich pozwanego Lecha Obary. W związku z tym CMWP SDP przystępuje do tej sprawy w charakterze obserwatora i zamierza przesłać do Sądu opinię amicus curiae. 

Spółka, która pozwała mec. Lecha Obarę  jest zarejestrowana na wyspach Kajmany (to tzw. raj podatkowy). W skierowanym pozwie o ochronę dóbr osobistych żąda od Lecha Obary zapłaty łącznej kwoty 50.000,00 zł, zwrotu kosztów procesu, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, oraz oficjalnych przeprosin na stronie internetowej kancelarii.

Sprawa dotyczy przetwórstwa owoców i warzyw z Lubelszczyzny oraz dziesiątek polskich rolników pokrzywdzonych przez spółkę założoną przez  ukraińskiego oligarchę  (imię i nazwisko znane CMWP SDP) pod nazwą TB Fruit sp. z o.o.  Kwota niezaspokojonych wierzytelności przekracza 10 mln złotych samych rolników , pokrzywdzonymi w tej sprawie są także inni lokalni przedsiębiorcy (np. ich usługodawcy, kontrahenci) oraz  lokalny samorząd terytorialny i Skarb Państwa. Łącznie suma niezaspokojonych długów spółki TB Fruit sięga ponad 300 milionów złotych. Cała sprawa ma charakter przestępczy, za czym świadczy prowadzone od kilku lat przez Prokuraturę Regionalną przy wsparciu Prokuratury Krajowej RP śledztwo.

Za właścicielem spółki i jego współpracownikami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wystosowano list gończy. Ponadto są oni poszukiwani „czerwoną dyfuzją Interpolu”,  której celem jest aresztowanie osoby poszukiwanej w celu jej późniejszej ekstradycji (czerwona dyfuzja Interpolu jest często wykorzystywana jako „szybsza ścieżka” do rozpoczęcia poszukiwań międzynarodowych, zanim dopełnione zostaną formalności związane z wystawieniem pełnej czerwonej noty).

Spółka Ancile Investmant Company, która pozwała mec. Lecha Obarę o naruszenie dóbr osobistych,  jest jednym z wierzycieli TB Fruit. Jako jedna  z nielicznych została zabezpieczona hipotecznie na nieruchomościach dłużnika poprzez umowę, na kwotę około 220 mln złotych, co przekracza wartość samego przedsiębiorstwa TB Fruit. Takie zabezpieczenie wyprzedza zaspokojenie innych wierzycieli ze sprzedaży nieruchomości, które są jedynym pozostałym po TB Fruit majątku pozwalającym na dochodzenie wierzytelności – realnie uniemożliwia to zaspokojenie
innych wierzycieli.

Zdaniem Lecha Obary  hipoteki na rzecz Ancile zostały ustanowione w sposób fikcyjny.  Przemawia za tym  szereg faktów i dowodów, w tym m.in. szeroko zakrojone działania Prokuratury. Mecenas Lech Obara zaangażował się w obronę pokrzywdzonych przez w/w spółkę rolników , którzy nie otrzymali wynagrodzenia za przekazane spółce towary (owoce) . Proceder wyłudzenia towarów bez zapłaty jest skomplikowany i złożony. Reprezentujący interesy pokrzywdzonych rolników  mec. Lech Obara po zapoznaniu się ze sprawą podjął szereg czynności zarówno prawnych jak i medialnych, a także wystąpień do instytucji Państwowych  w obronie poszkodowanych. W wielu wystąpieniach medialnych używał sformułowań takich jak np. „prawniczy majstersztyk”, czy też wyrażał opinię („moim zdaniem”, „uważam że” itp.) o powiązaniach między Ancile, a poszukiwanym właścicielem współpracującej z tą  spółką firmą TB Fruit.

Kluczowym zdarzeniem, a zarazem powodem skierowania pozwu przeciwko niemu , było wystąpienie Lecha Obary na posiedzeniu Parlamentarnego zespołu ds. Zwalczania Przestępstw Gospodarczych i Lichwy z dnia 18 stycznia 2022 r. Na posiedzeniu Lech Obara określił cały proceder słowami : Jest to wielka międzynarodowa afera. Skandalem jest, że żaden z podmiotów publicznych w żaden sposób nie zabezpieczył swojego roszczenia. Natomiast majątek wcześniej już zabezpieczyła spółka TB Fruit ustanawiając pozorną – naszym zdaniem – hipotekę na kwotę 50 mln euro (tj. około 220 mln złotych) na rzecz firmy Ancile z Kajmanów. Tym samym zablokowano możliwość dochodzenia wcześniejszych, a niezabezpieczonych roszczeń na kwotę 90 mln złotych – i tych prywatnych i tych publicznych. Dlatego chcemy, aby wszelkie tego typ działania zostały rozliczone. Wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko mec. Lechowi Obarze miało na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy.

Sprawa toczy się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

PREZES SDP na Kongresie Samorządów. Za czy przeciw rządowej propozycji ZAKAZU WYDAWANIA PRASY przez władze lokalne?

Zakaz wydawania prasy przez samorządy, jaki chce wprowadzić obecny rząd, wydaje się pomysłem spóźnionym. Media lokalne są bardzo słabe, jest ich coraz mniej. Niszczenie tej prasy to uderzenie w  lokalne  środowiska, choć przyznaję , że SDP od wielu lat zabiega o wprowadzenie tego zakazu. Ale dotychczasowe działania obecnego rządu na rynku mediów każą nam podchodzić do pomysłu takich ustawowych zakazów z ogromną ostrożnością i rezerwą – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP podczas panelu dyskusyjnego na temat prasy lokalnej i regionalnej, jaki odbył się w drugim dniu Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach. 

W dyskusji uczestniczyli także Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,  Andrzej Andrysiak, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy i  Katarzyna Syryjczyk Słomska ze Stowarzyszenia Kobiety w Centrum, na co dzień przewodnicząca Rady Miejskiej w 19 -tysięcznym Mikołowie i jednocześnie redaktor naczelna wydawanego tam przez lokalne władze dwutygodnika.  Moderatorem dyskusji był Jędrzej Skrzypczak, profesor na Wydziale Dziennikarstwa  Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kongres Samorządów w Mikołajkach odbywa się w tym roku po raz XI.

Prowadzenie  działalności wydawniczej przez samorządy to jeden z najbardziej zapalnych punktów obecnej debaty o kondycji mediów lokalnych. Zwolennicy wskazują na ustawowy obowiązek informowania mieszkańców oraz konieczność wypełniania luki tam, gdzie prasa komercyjna zanika. Krytycy alarmują jednak, że tzw. „gazety władzy”, finansowane z publicznych środków, stanowią nieuczciwą konkurencję dla niezależnych wydawców i często służą jedynie propagandzie sukcesu obecnych włodarzy. Istotą problemu jest systemowy konflikt interesów: czy instytucja sprawująca władzę może jednocześnie pełnić funkcję obiektywnego obserwatora? Spór ten to w rzeczywistości gra o pluralizm i prawo obywateli do rzetelnej kontroli poczynań administracji.

W trakcie spotkania uczestnicy dyskusji zaprezentowali swoje diagnozy sytuacji oraz oceniali proponowane w założeniach do ustawy medialnej rozwiązania ograniczające aktywność na rynku mediów  jednostek samorządu terytorialnego,  zwłaszcza w kontekście Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Wyjątkowo krytycznie uczestnicy dyskusji ocenili fakt usunięcia tych przepisów z projektu ustawy , co miało miejsce w grudniu b.r.

Kwestia zakazu wydawania prasy przez samorządy w Polsce jest przedmiotem sporów w ramach prac nad nową ustawą medialną (stan na koniec 2025/początek 2026 r.). Organizacje wydawców (np. Izba Wydawców Prasy, czy Stowarzyszenie Gazet Lokalnych ) domagają się tego zakazu, twierdząc że media samorządowe to „tuba propagandowa” i nieuczciwa konkurencja, co uderza w lokalny rynek medialny.  Samorządowcy (np. Związek Miast Polskich) uważają zakaz za niezgodny z prawem, broniąc „prawa do informowania mieszkańców o swoich działaniach (promocja, inwestycje) i podkreślają, że w wielu miejscach ich biuletyny są jedynym źródłem lokalnych informacji. W grudniu 2025 r. z projektu ustawy medialnej wykreślono przepisy zakazujące samorządom wydawania prasy, wcześniej wiceminister kultury Maciej Wróbel wskazywał, że projekt miał dopuszczać możliwość wydawania przez samorządy biuletynów informacyjnych, ale bez prowadzenia przez nie komercyjnej działalności i publikowania reklam. Obecnie sprawa pozostaje otwarta, a  organizacje branżowe, typu IWP  apelują o przywrócenie tych  ograniczeń.
„Samorząd w czasach niepewności – lokalne odpowiedzi na globalne wyzwania” to motto tegorocznego XI Europejskiego Kongresu Samorządów. Odbywa się on w Mikołajkach  na Mazurach. Wg organizatorów w tym roku w  dniach 1–3 marca wzięło w nim udział ponad 3000 uczestników.

Europejski Kongres Samorządów to platforma wymiany poglądów oraz miejsce w którym spotkają się liderzy samorządów, przedstawiciele elit regionalnych, członkowie administracji państwowej, organizacji pozarządowych i biznesu. Program obejmuje ponad 200 wydarzeń: bloków programowych, paneli dyskusyjnych, warsztatów, wykładów, prezentacji.

Debaty Kongresu poruszą między innymi problemy współczesnej urbanistyki, mechanizmów rozwoju miast i regionów, finansowania inwestycji, zarządzania miastem, ochrony środowiska, polityki zdrowotnej oraz działań samorządów w nowej rzeczywistości.

Gościem pierwszego dnia Kongresu był Prezydent Karol Nawrocki. Spotkanie z nim miało charakter wywiadu na żywo, rozmowę prowadziła red. Dorota Gawryluk , szef pionu informacji TV Polsat.

 

Galeria ze strony CMWP:

 

 

 

 

ATAKI NA TELEWIZJĘ REPUBLIKA, CZYLI „MORDOWANIE” STACJI – konferencja CMWP SDP o groźbach, szykanach i restrykcjach wobec TV Republika

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zorganizowało konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Zapis dyskusji na portalu SDP – sdp.pl. Uruchomiono zbiórkę pieniędzy CMWP SDP na pomoc dziennikarzom prześladowanym przez rząd i sądy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy prorządowych dziennikarzy mordowana jest TV Republika” – powiedział podczas spotkania prof. Piotr Grochmalski.

Od 13 grudnia 20123 roku, czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika.

 

W tym czasie TV Republika stała się realną konkurencją dla największych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.

Nękanie procesami SLAPP*, zastraszanie reklamodawców

Mimo to przez cały ten czas Republika obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.

Konferencję otworzyła dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na zastraszanie reklamodawców TV Republika. „To sprawa bez precedensu w gospodarce wolnorynkowej” – mówiła Hajdasz. „Do tego dochodzą procesy, długotrwałe nazywane SLAPP *, uciążliwe i nastawione na zastraszanie i tzw. efekt mrożący. Republika ma ponad 60 procesów” – mówiła szefowa CMWP SDP.

Cel: wyłączenie sygnału TV Republika

Szef TV Republika i redaktor naczelny Gazety Polskiej podkreślił, że takich procesów jest więcej. „Mam zasadę ich nie liczyć. Proszę o to współpracowników a nawet adwokatów, bo to może wpływać destrukcyjnie” – mówił Sakiewicz.

Szef Republiki podkreślił, że obecne władze przeprowadzają nagonkę na stację.

„Telewizja Republika jest, w rozumieniu rządzących, >>wyjęta spod prawa<<. Cel: wyłączyć sygnał Republiki. Albo nam się odbierze koncesję naziemną, czego próbę mieliśmy wiosną ubiegłego” – powiedział Sakiewicz dodając, że wówczas sąd opierał się na sławach z relacji prorządowej telewizji TVN.

Ścigani: Nisztor, Duklanowski, Życzkowski

Sakiewicz podkreślił, że w tej chwili jedną z najważniejszych spraw dla TV Republika i mediów Domu Wolnego Słowa są bezprecedensowe groźby karalne, które pod adresem dziennikarza Piotra Nisztora kierował oficer Służby Ochrony Państwa, wieloletni ochroniarz wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

„Jak dziś można mieć zaufanie do SOP i innych służb mających dbać o bezpieczeństwo państwa” – pytał Nisztor podczas konferencji CMWP SDP.

Mówiono również dziennikarzu związanym z TV Republika, którego politycy rządzącej koalicji szczególnie nękają procesami. To redaktor Tomasz Duklanowski, który opublikował materiały związane z aferą łapówkarską b. marszałka Senatu z KO Tomasza Grodzkiego. Duklanowski ujawnił, że w latach, kiedy polityk koalicji był w kierownictwie jednego ze szczecińskich szpitali przyjmował korzyści materialne, tzw. koperty, czyli pieniądze za leczenie. Były marszałek Senatu pozwał Duklanowskiego.

Przy czym Grodzki nie poddał się procedurze sądowej i nie zrzekł się immunitetu parlamentarnego – zwrócili uwagę uczestnicy konferencji.

Próby „wyciszania” dziennikarzy

Sam Duklanowski ma wiele procesów nie tylko związanych z aferą łapówkarską senatora Grodzkiego, gdzie przedstawił ponad stu świadków. Prezes Republiki powiedział, że wzięto pod uwagę zeznania jednego z tych świadków. Sakiewicz argumentował nękanie Duklanowskiego tym, że zaatakował on byłego marszałka Sejmu w jego mateczniku, w regionie zachodniopomorskim. Tam też mieszka senator Stanisław Gawłowski, prawomocnie skazany polityk PO w procesie dotyczącym przyjmowania korzyści majątkowych.

Gawłowski też pozwał Duklanowskiego. Dziennikarz ma wiele procesów. Kierownictwo Republiki podkreśla, że to dlatego, iż politycy KO chcą zniszczyć takich ludzi jak Nisztor i Duklanowski, i media Domu Wolnego Słowa.

Tomasz Duklanowski opowiedział o groteskowych sytuacjach świadczących o tym, że niszczenie dziennikarza ma charakter zaplanowany. „Ja się dowiedziałem, że pisząc o dewastacji drzewostanu, sam wyciąłem kilkaset jabłonek” – wskazał dziennikarz. „Inne sformułowanie to, m.in. twierdzenie, że pisząc o aferze łapówkarskiej w szpitalu próbowałem obalić organ państwa, czyli urząd Marszała Senatu” – podkreślił Duklanowski.

Uczestnicy przypomnieli także jednego z wielu dziennikarzy stacji, których objęły represje wobec Republiki. To dziennikarz, członek Zarządu Głównego SDP i reporter TV Republika Janusz Życzkowski. Służby specjalne wyrzuciły redaktora z posiedzenia komitetu kryzysowego podczas powodzi na Dolnym Śląsku w 2024 roku. Życzkowskiego zaatakowali fizycznie też ochroniarze kandydata PO na prezydenta podczas wiecu Rafała Trzaskowskiego – wyliczała Jolanta Hajdasz.

Ataki na broniących Republiki, m.in. ma SDP

Szef programowy TV Republika Michał Rachoń przekonywał, że niszczenie Republiki to konsekwencja popularności tej konserwatywnej telewizji i zemsta rządzących. „Ten system polityczny (rząd Donalda Tuska – red.), jaki jest w Polsce może funkcjonować tylko w warunkach monopolu informacyjnego” – tłumaczył Rachoń. A taki monopol, jak podkreślali uczestnicy konferencji, koalicja gwarantuje bezprawnie przejętym mediom publicznym i prorządowa telewizja TVN.

Rachoń zwrócił uwagę na to, że kłopoty mają też podmioty wspierające TV Republikę, m.in. CMWP SDP i największa w Polsce organizacja dziennikarska SDP. „SDP atakują młodzi ludzie, którzy pracują dla służb specjalnych. Na dodatek oni uważają siebie za przedstawicieli wyimaginowanego środowiska dziennikarskiego. To oczywiście fikcja, aby zaszkodzić prawdziwym dziennikarzom i prawdziwemu dziennikarstwu, reprezentowanemu przez media konserwatywne, w tym TV Republikę” – zaznaczył Rachoń.

Mec. Wdowczyk: „Prokuratura nie słucha sądu”

Szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski zwrócił uwagę, że stacja ma kłopoty prawne, które przypominają represje komunistyczne. „Są prowadzone śledztwa, nie tylko przeciwko dziennikarzom, ale też i gościom programu” – mówił Olechowski. Przykładem takich działań jest skazanie legendarnego opozycjonisty Adama Borowskiego za wypowiedź właśnie na antenie TV Republika.

Prowadząca dyskusję prezes SDP i szefowa CMWP SDP Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na ogromną dysproporcję między mediami państwowymi i konserwatywnymi, na niekorzyść tych drugich. „Przywróćmy normalność w sektorze medialnym” – zaapelowała Hajdasz.

Adwokat i obrońca wielu krytycznych wobec tej władzy dziennikarzy, mecenas Artur Wdowczyk odniósł się do obecnej sytuacji prawnej, m.in. TV Republika. „Prokuratura nie słucha sądu” – mówił Wdowczyk dając przykład niemożności przeniesienia spraw redaktora Duklanowskiego poza Szczecin, gdzie wpływowym politykiem KO jest nadal były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Prof. Grochmalski: „Mordowanie Republiki”

Profesor Piotr Grochmalski zwrócił uwagę, że polskie prawa, teraz czysto teoretycznie, ma wspierać dziennikarzy. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy dziennikarzy, poza mediami konserwatywnymi, mordowana jest TV Republika” – powiedział prof. Grochmalski. „To jak traktowana jest ta stacja to ostateczny wyrok na demokrację” – dodał. „Putin w dwa lata wyłączył opinię publiczną. To się może powtórzyć wszędzie” – przestrzegł Piotr Grochmalski.

„Rejestrujmy świadectwa, obserwujmy walkę państwa z niezależnymi mediami, m.in. TV Republiką. Dokumentujmy te świadectwa” – powiedziała prezes SDP Jolanta Hajdasz.

CMWP SDP uruchomiło konto, gdzie można wpłacać pieniądze na pomoc prześladowanych dziennikarzom niezależnym, konserwatywnym, także z TV Republika, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej m.in. długotrwałymi procesami nękającymi – SLAPP. Prezes Hajdasz poinformowała, że w pierwszych miesiącach pieniądze zbierane będą dla Tomasza Duklanowskiego.

Oprócz transmisji na portalu sdp.pl konferencję relacjonowała na żywo TV Republika

https://x.com/RepublikaTV/status/2026263117961851384?s=20

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

 

*SLAPP – ang. strategic lawsuits against public participation

 

 

 

 

CENTRUM MONITORINGU WOLNOŚCI PRASY SDP zaprasza na KONFERENCJĘ ONLINE „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu (…) przeciwko TV REPUBLIKA 2024 -2025″.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zaprasza na konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Transmisja na portalu SDP rozpocznie się we wtorek 24 lutego 2026 o godz. 12.00.
Od 13 grudnia 20123 r. czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze  działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika. W tym czasie  TV Republika stała się  realną konkurencją dla najwiekszych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.
Mimo to przez cały ten czas jest ona obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.
Kto i dlaczego zwalcza tak intensywnie TV Republika, jakie są przyczyny tych ataków, a jakie mogą być ich skutki? To pytania, na które odpowiemy w czasie konferencji. Uczestnikami dyskusji będą także dziennikarze, którzy doświadczają najbardziej dokuczliwych  ataków na siebie:
Uczestnicy konferencji  :
  • prof. Piotr Grochmalski , Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie
  • red. Tomasz Sakiewicz , TV Republika
  • red. Michał Rachoń, TV Republika
  • red. Piotr Nisztor, TV Republika
  • red. Tomasz Duklanowski, Gazeta Polska i TV Republika
  • red. Jarosław Olechowski, TV Republika

Lista gości może się rozszerzyć.

Prowadzenie konferencji –  dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWWP SDP. Konferencja będzie transmitowana na portalu sdp.pl . Zapraszamy gorąco do  jej  śledzenia. Razem walczmy o wolność słowa!

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680