W obronie dziennikarza Niezależnej.pl – ZAWIADOMIENIE CMWP SDP ws. z powództwa PAP przeciw TOMASZOWI GRODECKIEMU

Złożono zawiadomienie Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich działającego w sprawie z powództwa PAP w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu – podała prezes SDP, dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz. W związku z pozwem o naruszenie dóbr osobistych wniesionym przez pełnomocnika Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, powiadamia właściwe organy i opinię publiczną w przypadku naruszeń obowiązujących przepisów prawa, podejmuje interwencje prawne, a w uzasadnionych przypadkach przedstawia sądom powszechnym opinie w charakterze amicus curiae.

Według oceny CMWP w niniejszym postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw red. Tomasza Grodeckiego. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy w ramach przepisów prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji, CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

Zawiadomienie CMWP SDP w spr. z powództwa PAP przeciwko T. Grodeckiemu

 

***

Już na początku tygodnia Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pojawiła się informacja, że CMWP SDP będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki. Potwierdziła to  dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.

Grodecki jego portal są prześladowani przez  likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.

Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.

Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje (fragment artykułu w portalu SDP z poniedziałku 2 lutego br.).

 

CMWP SDP zapowiada monitoring sprawy red. TOMASZA GRODECKIEGO z PORTALU NIEZALEŻNA.PL po pozwaniu dziennikarza przez likwidatora PAP

CENZURA NA ŻYCZENIE PAP – Likwidator atakuje dziennikarza Niezależnej.pl, swojego b. szefa, b. wicenaczelnego agencji

 

W obronie red. PIOTRA NISZTORA – PROTEST CMWP SDP i zawiadomienie do prokuratury o groźbach karalnych

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  zawiadamia o podejrzeniu popełnienia czynów polegających na używaniu gróźb bezprawnych w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania interwencji prasowej,  utrudnianiu oraz tłumieniu krytyki prasowej tj.  czynów przestępnych określonych w art. 43 i 44 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe. Powyższe czyny miały zostać popełnione na szkodę dziennikarza TV Republika i Gazety Polskiej red. Piotra Nisztora. Zawiadomienie zostało wysłane do prokuratury 6 lutego b.r. 

3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego  red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl .  Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu.  Z nagranej rozmowy wynika, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r.  na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynika także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza

W/opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.

W ocenie CMWP SDP w/opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP.  Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne  związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.

Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją  jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona.  Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.

Należy dodać, że red. Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego,  biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne.  Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać  na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym  w przyszłości.

CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .

 

 

 dr Jolanta Hajdasz

dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

 

Warszawa, 6 lutego 2026 r.

 

ZAWIADOMIENIE CMWP SDP:

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa

 

SKANDAL!!! „Połamać nogi i podpalić ciało” – funkcjonariusz SOP z obstawy wicepremiera chciał zabić dziennikarza PIOTRA NISZTORA z TV REPUBLIKA

 

DAWID WILDSTEIN o próbie zamachu na dziennikarza: W Uśmiechniętej Polsce nie jest problemem, że ktoś chce kogoś zamordować, odstrzelić

SKANDAL!!! „Połamać nogi i podpalić ciało” – funkcjonariusz SOP z obstawy wicepremiera chciał zabić dziennikarza PIOTRA NISZTORA z TV REPUBLIKA

Ww wtorek późnym wieczorem media Domu Wolnego Słowa m.in. TV Republika, Niezlaeżnej.pl i Gazety Polskiej ujawnili, że dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi grozi olbrzymie niebezpieczeństwo. Zamachu na redaktora TV Republika chciał dokonać funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), który był w ochronie wicepremiera i szefa MSZ – podała stacja.

Oto fragment teksty z portalu TV Republika: „Dotarliśmy do nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki. W trakcie rozmowy wulgarnie wypowiadano się także na temat Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pod adresem ministra padły m.in. określenia na >>k<<” – napisał portal TV Republika.

graf. z TV Republika

Dalej portal pisze m.in.: „Ta historia jest tak niesamowita, że aż ciężko w nią uwierzyć. Funkcjonariusz SOP, który ochrania wicepremiera planował morderstwo dziennikarza za krytyczny artykuł na swój temat” – podkreśliła TV Republika. „Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które podały podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP, jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi” – napisał portal.

Dziennikarze z TV Republika zapowiadają, że opublikują rozmowy dotyczące planowanego zamachu na Piotra Nisztora.

Z kolei portal Niezależna pl. podawał na bieżąco wydarzenia związane z ujawnieniem planowanego morderstwa dziennikarza przez oficera SOP.

graf. z Niezależnej.pl

„W programie >>W punkt” Katarzyny Gójskiej w Telewizji Republika ujawniono nagrania, na których wysokiej rangi funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa Wojciech B. – szef ochrony Radosława Sikorskiego – planuje makabryczną zemstę na dziennikarzu śledczym Piotrze Nisztorze. Mowa o torturach, morderstwie oraz zabiciu psów redaktora >>Gazety Polskiej<< i TV Republika” – podała Niezależna.pl

„Głównym bohaterem taśm jest podpułkownik Wojciech B., pseudonim >>Biszkopt<<, człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie” – napisał we wtorek Grzegorz Wierzchołowski, redaktor naczelny portalu Niezależna.pl

 

 

 

CMWP SDP zapowiada monitoring sprawy red. TOMASZA GRODECKIEGO z PORTALU NIEZALEŻNA.PL po pozwaniu dziennikarza przez likwidatora PAP

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki – zadeklarowała dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.

Grodecki jego portal są prześladowani przez  likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.

Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.

Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje.

Likiwdator PAP domaga się od Tomasza Grodeckiego 20 tysięcy złotych na Fundację WOŚP oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych.

Oto fragmenty piątkowego artykułu w sdp.pl:

„Trwa deprecjonowanie PAP poprzez „pomyłki” w relacjach. „Pomyłki” m.in.  z wydarzeń z udziałem Karola Nawrockiego i „niefortunnej zmiany „- w oficjalnym serwisie PAP (!) – imienia obecnego prezydenta na „Karofel” , „nieudane i zbyt szybkie” tłumaczenie prezydenta USA, który „przez pomyłkę” mówił coś innego niż mówił. Kolejne „pomyłki” dotyczące Donalda Trumpa. I wreszcze sprawa Tomka Grodeckiego. Bardzo mnie poruszyła, bo to po prostu, w mojej opinii szantaż byłego pracodawcy wobec dziennikarza. Powie ktoś, no tak były podwładny zwolnił swego szefa, wicenaczelnego agencji. Nic bardziej mylnego. Jeśli Grodecki napisze wszystko, to wróbelki ćwierkają, że kierownictwo PAP może mieć kłopoty.

 

Grodecki to dziennikarz, który pisał i pisze prawdę o tym, co stało się w publicznych mediach ponad dwa lata temu. On i m.in. Wierzchowołwski, Dobski i Nisztor z Niezależnej.pl i TV Republika, Gazecie Polskiej i GPC publikowali wiele artykułów o Grupie Wejście, największym skandalu w polskim dziennikarstwie po 1989 roku.  To oczywiście nie w smak różnym czerwonym cenzorom, którzy zawłaszczenie TVP, PR i PAP chcą zamieść pod polityczny dywan ekipy Tuska. Znając Tomka, to się po prostu im nie uda…” – to były fragmenty artykułu z sdp.pl opublikowanego 30 stycznia 2026 roku.

 

Do sprawy skandalicznej cenzury, która ma wymusić milczenie red. Tomasza Grodeckiego i portalu Niezalaeżna.pl  wobec PAP oraz monitoringu CMWP SDP, wrócimy wkrótce.

 

oprac. hub

 

CENZURA NA ŻYCZENIE PAP – Likwidator atakuje dziennikarza Niezależnej.pl, swojego b. szefa, b. wicenaczelnego agencji

Wygrana portalu NIEZALEŻNA.PL z TVN! Sprawa objęta monitoringiem CMWP SDP

28 stycznia 2026 r. sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Krzysztof Tarapata  zamknął rozprawę i oddalił powództwo telewizji TVN przeciwko portalowi Niezależna.pl i jego wydawcy. Jednocześnie sąd zadecydował, że powód – TVN S.A. – poniesie koszty procesu. Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP, Centrum protestowało w tej sprawie m.in. podczas posiedzenia Komisji sejmowej i w oficjalnych stanowiskach. Decyzja sądu jest ostateczna i zamyka sprawę.  

Telewizja TVN pozwała spółkę Słowo Niezależne, czyli wydawcę portalu Niezalezna.pl, i redaktora naczelnego Grzegorza Wierzchołowskiego za zacytowanie słów Tomasza Sakiewicza, które padły na antenie TVP Info w grudniu 2022 roku. Telewizja TVN S.A. skierowała do sądu także wniosek o zabezpieczenie roszczeń.  Chodziło o nakazanie rozpowszechniania „w jakikolwiek sposób i w jakiejkolwiek formie” przez okres 1 roku informacji, że „TVN publikuje fake newsy lub fałszywe informacje”, „TVN publikuje materiały, które są wynikiem manipulacji, albo zawierają przekłamania”, „TVN ukrywa prawdę na temat katastrofy smoleńskiej”, „TVN to stacja, która realizuje interes Kremla”, „TVN broni polityki Władimira Putina i Federacji Rosyjskiej”. Chodziło m.in. o słowa, jakie były wypowiedziane w tej audycji że cyt. „Kłamią w żywe oczy. […] TVN powiedział, że wykluczono eksplozje, zamach. […] TVN podaje informacje, które chronią Putina ws. katastrofy smoleńskiej. Pomaga ukryć prawdę o Smoleńsku od samego początku”. W styczniu 2023 sąd oddalił pozew o zabezpieczenie  roszczeń w postaci zakazu używania w/w wyrażeń na temat TVN, ale nadał była procedowana sprawa z powództwa TVN  z żądaniem 100 tysięcy odszkodowania, usunięcia tekstu  i przeprosin . Decyzja Sądu z 28 stycznia b.r.  o oddaleniu tego powództwa zamyka tę sprawę.

CMWP SDP wielokrotnie występowało w tej sprawie broniąc pozwanych dziennikarzy i portal niezalezna.pl . Występowaliśmy m.in w pismach do sądu  i publikowanych oficjalnie stanowiskach.  Z udziałem CMWP SDP w  tej sprawie odbyło się także specjalne posiedzenie komisji ds. kultury i środków społecznego przekazu, broniliśmy w niej prawa do swobody wypowiedzi i apelowaliśmy o przestrzeganie zasady wolności słowa.

 

 

 

PROTEST CMWP SDP przeciwko wyrokowi za wpis na temat Jerzego Owsiaka – CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i uważa, że wyrok powinien być uchylony

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko niesprawiedliwemu wyrokowi 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok dla Pani Izabeli z Torunia za jej wpis na portalu społecznościowym Facebook na temat Jerzego Owsiaka. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności tego zdarzenia kara jest całkowicie nieuzasadniona. Nawet pobieżna analiza faktów dotyczących tej sprawy musi prowadzić bowiem do wniosku, iż w tym wypadku inkryminowany wpis był jedynie wyrazem stanu emocjonalnego 67-letniej emerytki, a nie rzeczywistą groźbą karalną. Zignorowanie tego faktu przez Sąd jest niezrozumiałe i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Narusza przy tym drastycznie zasadę wolności słowa, gdyż wymierza karę więzienia za głoszenie opinii, co jest sprzeczne zarówno z prawem międzynarodowym, jak i krajowym. 

28 stycznia b.r. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią emerytkę z Torunia, Panią Izabelę na 6 miesięcy pozbawienia wolności – w zawieszeniu na rok – za komentarz pod jednym z postów Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych. Pani Izabela otrzymała zakaz kontaktowania się i zbliżania się do szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez 3 lata. Ma też 1 000 zł zadośćuczynienia na WOŚP. Pani Izabela napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych słowa: Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT.

Autorka tego wpisu to starsza, schorowana  kobieta, jej wpis nie był anonimowy, mimo to  została potraktowana z pełną surowością wymiaru sprawiedliwości jak najbardziej groźny przestępca. Prokuratura uznała, że ma do czynienia z realną do spełnienia groźbą karalną. Kobieta została zatrzymana przez policję o 6.25,  a już po kilkunastu godzinach od zatrzymania prokuratura postawiła jej zarzuty „nawoływania do zbrodni”, choć poza w/w wpisem nie istnieją żadne przesłani, by twierdzić, że była ona przygotowywana w jakikolwiek sposób.

Wyrok sądu pierwszej instancji jest rażąco niesprawiedliwy i budzi zrozumiały sprzeciw, nie sposób bowiem znaleźć uzasadnienia dla tak drastycznej kary, jaką jest grożąca komuś  kara więzienia. Zwraca w tym wypadku uwagę koincydencja faktów, bo wpis dotyczy wyjątkowo uprzywilejowanego w działaniach obecnej władzy działacza społecznego, co potwierdza iż z niezrozumiałych powodów cieszy się on swoistym „parasolem ochronnym obecnej władzy”, a jego krytyka jest karana z wyjątkową, niespotykaną w krajach demokratycznych surowością .

CMWP SDP zwraca uwagę, iż wymierzanie kary więzienia za głoszenie opinii jak ma  to miejsce w przypadku pani Izabeli z Torunia, prowadzi do uruchomienia i upowszechnienia w komunikowaniu masowym  mechanizmu autocenzury, czyli samoograniczania się także dziennikarzy i publicystów i nie podejmowania przez nich trudnych i kontrowersyjnych tematów społecznych, a takim od wielu lat jest działalność fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Brak transparentności, jaki można zauważyć w wielu aspektach jej działalności  budzi kontrowersje i emocje oraz bulwersuje sporą część społeczeństwa , do której – jak się okazało – należy także ukarana emerytka.  W oczywisty sposób niszczy to zasadę wolności słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich. Jest to tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) , wielokrotnie opisywany zarówno na gruncie prawa polskiego, jak i innych krajów jako działanie przeciwko wolności słowa i wypowiedzi.

W związku z powyższym należy przypomnieć, że wolność słowa i prasy podlega ochronie zarówno na gruncie krajowego, jak i międzynarodowego porządku prawnego. W szczególności art. 14 Konstytucji RP stanowi, iż Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Zgodnie z art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, każdy ma prawo do swobody wypowiedzi, które obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Jak wielokrotnie podkreślał Europejski Trybunał Praw Człowieka, swoboda wypowiedzi jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa. Bez wolnej prasy społeczeństwo demokratyczne nie istnieje.

Ze względu na naruszenie zasady wolności słowa poprzez publikację w mediach (portal społecznościowy) CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i stoi na stanowisku, że wyrok ten powinien zostać uchylony.

dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 30 stycznia 2026 r.

zdjęcia : screeny z mat. red. Janusza Życzkowskiego w TV Republika

Skandaliczny wyrok za wpis na temat Jerzego Owsiaka! Będzie PROTEST CMWP SDP

Wkrótce Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich opublikuje protest w sprawie skandalicznego wyroku za wpis na temat Jerzego Owsiaka – zapowiedziała w czwartek dyrektor CMWP SDP i prezes SDP Jolanta Hajdasz.

Nie milkną echa wzburzenia po wczorajszym wyroku toruńskiego sądu i skazania na pół roku więzienia 67-letniej emerytki za wpis o Jerzym Owsiaku. „Giń człeku” – napisała kobieta. Prawnicy Owsiaka zgotowali jej piekło.

Zdecydowana większość komentatorów i internautów w emocjonalnych postach wyraża solidarność z Panią Izą, krytykuje sąd i samego lidera WOŚP.

„Ludzie są zbulwersowani, że celebryta, który zawsze na początku roku prowadzi krytykowaną przez coraz więcej osób imprezę, jest tak zapalczywy, aby świadczyć przed sądem, że wystraszył go wpis >>Giń człeku<<” – napisał internauta z Poddębic podpisujący się Idek.

„Chodzi o tzw. efekt mrożący, żeby ludzie nie krytykowali tych, których popiera rząd. Aby krytyków zastraszyć” – to słowa Marii z Gliwic, które opublikowała na X.

Dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski, który relacjonował ogłoszenie wyroku podkreślił w poście na platformie X, że przypadku skazania emerytki prawo zadziałało natychmiast i bez żadnych skrupułów.


„Pani Iza została skazana za internetowy wpis, w którym do Jerzego Owsiaka napisała >>giń człeku<<. Na wniosek prokuratury uznano to za groźbę karalną. Sąd wymierzył karę pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i tysiąc złotych dla szefa WOŚP” – napisał na X Życzkowski.

Wyrok wydał sędzia Marcin Czarciński. Kara sześciu miesięcy więzienia została zawieszona na rok próby. 67-latkę obciążono też karą  tysiąca złotych.

Poniżej wpis TV Republika na FB:

Pełnnomocnik Pani Izy, adw. Magdalena Majkowska z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zapowiedziała apelację w tej sprawie. „Kara orzeczona wobec oskarżonej jest represją wymierzoną w wolność słowa i ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy czy pupilów obecnej władzy” – podsumowała Majkowska.

ZAMILCZANIE RZECZYWISTOŚCI. Pomijanie ważnych informacji w mediach publicznych. PREZES SDP: Media rządowe niszczą wizerunek PEZYDENTA RP

Telewizja w Polsce24 pokazała w środę przed południem przykłady pomijania ważnych dla kraju informacji przez wspierające rząd media publiczne. W czasie, kiedy odbywają się ważne uroczystości państwowe z udziałem prezydenta RP Karola Nawrockiego, utrzymywany z pieniędzy podatników publiczny kanał informacyjny TVP pokazuje… ciekawostki z Polski i świata. „Media rządowe lekceważą prezydenta Karola Nawrockiego, świadomie niszczą wizerunek pierwszej osoby w państwie” – powiedziała w wPolsce24 prezes SDP, dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz.

Buta i świadome wyciszanie opozycji, ale przede wszystkim milczenie o ważnych dla kraju wydarzeniach z udziałem prezydenta RP Karola Nawrockiego. To tylko niektóre grzechy mediów publicznych przejętych bezprawnie przez rząd w grudniu 2023 roku po siłowej pacyfikacji siedzib TVP, PR i PAP oraz postawieniu ich w stan pozornej likwidacji.

Media prorządowe realizujące teoretycznie tzw. misję publiczną są coraz bardziej bezczelne. Bez zażenowania występują w imieniu koalicji. Bronią polityków związanych z rządem, bezpardonowo atakują prezydenta Nawrockiego, opozycję, media konserwatywne.

Ostatnio jednak, na przykład w TVP i w programach Polskiego Radia a także w Polskiej Agencji Prasowej, obserwować można wzmożenie takich negatywnych zachowań. Pomijane są na przykład ważne wypowiedzi prezydenta Nawrockiego i uroczystości z udziałem głowy państwa. W przedpołudniowych, środowym programie telewizji wPolsce24 pokazano kilka przykładów – jak mówią konserwatywni medioznawcy – tzw. aktywnego milczenia. Chodzi o kampanie mediów publicznych, w których świadomie krytykuje się bezpodstawnie polityków nieprzychylnych rządowi Donalda Tuska.

„Media rządowe lekceważą prezydenta Karola Nawrockiego, świadomie niszczą wizerunek pierwszej osoby w państwie” – powiedziała w wPolsce24 prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP dr Jolanta Hajdasz. Dodała, że pomijanie ważnych dla kraju informacji jest sprzeniewierzeniem się zasadom mediów publicznych polegającej na obowiązku przekazywania relacji istotnych dla Polski. A do takich należą relacje wystąpień prezydenta RP.

Jolanta Hajdasz nazywa to wprost: „Jest to niszczenie wizerunku prezydenta” – podkreśliła i podreśliła, że prawdziwym dziennikarzom trudo zrozumieć aż taką propagandowę siłę nienawiści w mediach publicznych i mediach komercyjnych popierających rząd, a jednocześnie zwalczających konserwatywną opozycję. „Jednocześnie mamy do czynienia do wyciszania przez media publiczne afer, na przykład tej z udziałem marszałka Włodzimierza Czarzastego z Lewicy, któremu zarzuca się brak poświadczenia bezpieczeństwa i podejrzane kontakty z Kremlem” – podsumowała prezes SDP.

 

 

Życzenia SDP z okazji wspomnienia ŚWIĘTEGO FRANCISZKA SALEZEGO, patrona dziennikarzy i mediów katolickich

Św. Franciszek Salezy
24 stycznia Kościół wspomina w liturgii św. Franciszka Salezego (1567 – 1622), doktora Kościoła, patrona dziennikarzy oraz mediów katolickich. Każdego roku w dniu św. Franciszka Salezego, Ojciec Święty ogłasza swe orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Z tej okazji w imieniu Zarządu Głównego SDP składam wszystkim dziennikarzom serdeczne życzenia sukcesów i satysfakcji w pracy zawodowej oraz tego, by zawsze łączyła się ona z misją działania w interesie publicznym, z pożytkiem dla naszych odbiorców – czytelników, słuchaczy i widzów, zarówno w mediach tradycyjnych, jak i cyfrowych.

Św. Franciszek Salezy to bardzo ciekawa postać, pozostawił po sobie liczne pisma i około tysiąc listów, które wyróżniają się pięknym językiem i stylem. Do dnia dzisiejszego zalicza się je do klasyki literatury francuskiej. Jako kapłan miał dużą zdolność do nawiązywania kontaktu z ludźmi prostymi, często dalekimi od Kościoła. Ten dar był mu pomocny, gdy udał się w charakterze misjonarza do okręgu Chablais, by umocnić w wierze katolików i aby próbować odzyskać dla Chrystusa tych, którzy przeszli na kalwinizm. Na murach i parkanach rozlepiał ulotki – zwięzłe wyjaśnienia prawd wiary. Jak przypomina nam Katolicka Agencja Informacyjna (bo z jej strony korzystam pisząc o tym), był świetnym mediatorem, łagodnym, cierpliwym polemistą. Potrafił dyskutować a konflikty rozwiązywać poprzez rozmowę. Nawracał w cierpliwym dialogu. W ten sposób miał pozyskać z powrotem dla Kościoła około 70 tysięcy wiernych, którzy odeszli od katolicyzmu do kalwinizmu. Był to przełom XVI i XVII wieku.

fot./ graf. Andrzej Gojke – Gdański Oddział SDP

Można powiedzieć, że był to taki prekursor dziennikarstwa z misją, więc choć od 1923 roku jest oficjalnym patronem tylko dziennikarzy katolickich, to uniwersalne wartości, jakie widać w jego działaniach można chyba wykorzystać, by w dniu jego wspomnienia złożyć życzenia wszystkim dziennikarzom. I tym którzy są katolikami i tym którzy nie będąc nimi, podzielają w swojej pracy te fundamentalne dla nas wszystkich wartości – wolność słowa, uczciwość i rzetelność oraz pierwszeństwo dobra naszych Odbiorców.

 

W imieniu ZG SDP:

 

Jolanta Hajdasz,

prezes SDP,

dyrektor CMWP SDP

Protest CMWP SDP. Skandaliczny wyrok! Działacz opozycji antykomunistycznej ADAM BOROWSKI skazany na więzienie za wypowiedź w TV Republika

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu wyrokowi z art. 212 kk dla  Adama Borowskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.  Opozycjonista został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia  w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, którego autorem był Roman Giertych. Wyrok zapadł na podstawie komunistycznego bata na dziennikarzy czyli art. 212 §2 kodeksu karnego.  Kara więzienia za głoszenie opinii drastycznie narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa opisaną  w Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz standardami wypracowanymi w krajowym i międzynarodowym orzecznictwie. Wyrok jest prawomocny.  CMWP SDP obejmuje tę sprawę swoim monitoringiem i zapowiada wsparcie wszelkich działań prowadzących do uniewinnienia Adama Borowskiego. 

Oskarżenie dotyczy wypowiedzi Pana Adama Borowskiego na antenie Telewizja Republika z 2020 roku w programie „Kulisy manipulacji”, gdy komentował on udział Romana Giertycha w aferze Polnordu, tej w której wyprowadzono i przywłaszczono ok 92 mln zł z tej giełdowej spółki deweloperskiej. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny. Roman Giertych zarzucał Adamowi Borowskiemu, iż wypowiedziane  przez niego słowa mogły „poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata”. Roman Giertych domagał się także 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Adam Borowski powiedział ,cyt.  iż „Można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. On powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
Link do informacji na temat oskarżenia i do programu „Kulisy manipulacji” z 2020 r.: TUTAJ
Wyrok się uprawomocnił, ponieważ Pan Adam Borowski nie złożył od niego apelacji. Nie mógł tego zrobić, ponieważ nie znał treści tego orzeczenia, nawet nie został o tym wyroku skutecznie powiadomiony. Obecnie Sąd Rejonowy Warszawa Wola zasądził wykonanie tego skandalicznego wyroku.
CMWP podkreśla, że wyrok  skazujący na bezwzględną karę więzienia za głoszone poglądy  stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa.  Wyrok ten ma  zniechęcić zarówno Adama Borowskiego  jak i innych działaczy i  dziennikarzy,  do reagowania na bieżące wydarzenia i do publicznego wyrażania swoich opinii.  Skazanie Pana Adama Borowskiego  powoduje bowiem  tzw. efekt mrożący.  Wyrok ten całkowicie ignoruje  międzynarodowe standardy prawne w zakresie wolności słowa. Nie służy on także założonym przez ustawodawcę celom postępowania karnego, lecz przyczynia się do niszczenia wolnej debaty, godząc w jeden z fundamentów porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest wolność słowa.
CMWP SDP stanowczo apeluje o odtajnienie wszystkich materiałów z tego procesu oraz zapowiada wystąpienie do Prezydenta Karola Nawrockiego  z wnioskiem – prośbą  o ułaskawienie niesłusznie skazanego działacza społecznego i zasłużonego opozycjonisty Adama Borowskiego.
dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 20 stycznia 2026 r.