CMWP SDP w obronie praw obywatelskich mec. LECHA OBARY

W związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych wniesionym przeciwko mec. Lechowi Obara przez spółkę Ancile Investmant Company,  Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadomiło Sąd Okręgowy w Warszawie, przed którym toczy się sprawa,  o objęciu jej monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. Według CMWP wniesienie pozwu może stanowić zagrożenie dla praw obywatelskich pozwanego Lecha Obary. W związku z tym CMWP SDP przystępuje do tej sprawy w charakterze obserwatora i zamierza przesłać do Sądu opinię amicus curiae. 

Spółka, która pozwała mec. Lecha Obarę  jest zarejestrowana na wyspach Kajmany (to tzw. raj podatkowy). W skierowanym pozwie o ochronę dóbr osobistych żąda od Lecha Obary zapłaty łącznej kwoty 50.000,00 zł, zwrotu kosztów procesu, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, oraz oficjalnych przeprosin na stronie internetowej kancelarii.

Sprawa dotyczy przetwórstwa owoców i warzyw z Lubelszczyzny oraz dziesiątek polskich rolników pokrzywdzonych przez spółkę założoną przez  ukraińskiego oligarchę  (imię i nazwisko znane CMWP SDP) pod nazwą TB Fruit sp. z o.o.  Kwota niezaspokojonych wierzytelności przekracza 10 mln złotych samych rolników , pokrzywdzonymi w tej sprawie są także inni lokalni przedsiębiorcy (np. ich usługodawcy, kontrahenci) oraz  lokalny samorząd terytorialny i Skarb Państwa. Łącznie suma niezaspokojonych długów spółki TB Fruit sięga ponad 300 milionów złotych. Cała sprawa ma charakter przestępczy, za czym świadczy prowadzone od kilku lat przez Prokuraturę Regionalną przy wsparciu Prokuratury Krajowej RP śledztwo.

Za właścicielem spółki i jego współpracownikami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wystosowano list gończy. Ponadto są oni poszukiwani „czerwoną dyfuzją Interpolu”,  której celem jest aresztowanie osoby poszukiwanej w celu jej późniejszej ekstradycji (czerwona dyfuzja Interpolu jest często wykorzystywana jako „szybsza ścieżka” do rozpoczęcia poszukiwań międzynarodowych, zanim dopełnione zostaną formalności związane z wystawieniem pełnej czerwonej noty).

Spółka Ancile Investmant Company, która pozwała mec. Lecha Obarę o naruszenie dóbr osobistych,  jest jednym z wierzycieli TB Fruit. Jako jedna  z nielicznych została zabezpieczona hipotecznie na nieruchomościach dłużnika poprzez umowę, na kwotę około 220 mln złotych, co przekracza wartość samego przedsiębiorstwa TB Fruit. Takie zabezpieczenie wyprzedza zaspokojenie innych wierzycieli ze sprzedaży nieruchomości, które są jedynym pozostałym po TB Fruit majątku pozwalającym na dochodzenie wierzytelności – realnie uniemożliwia to zaspokojenie
innych wierzycieli.

Zdaniem Lecha Obary  hipoteki na rzecz Ancile zostały ustanowione w sposób fikcyjny.  Przemawia za tym  szereg faktów i dowodów, w tym m.in. szeroko zakrojone działania Prokuratury. Mecenas Lech Obara zaangażował się w obronę pokrzywdzonych przez w/w spółkę rolników , którzy nie otrzymali wynagrodzenia za przekazane spółce towary (owoce) . Proceder wyłudzenia towarów bez zapłaty jest skomplikowany i złożony. Reprezentujący interesy pokrzywdzonych rolników  mec. Lech Obara po zapoznaniu się ze sprawą podjął szereg czynności zarówno prawnych jak i medialnych, a także wystąpień do instytucji Państwowych  w obronie poszkodowanych. W wielu wystąpieniach medialnych używał sformułowań takich jak np. „prawniczy majstersztyk”, czy też wyrażał opinię („moim zdaniem”, „uważam że” itp.) o powiązaniach między Ancile, a poszukiwanym właścicielem współpracującej z tą  spółką firmą TB Fruit.

Kluczowym zdarzeniem, a zarazem powodem skierowania pozwu przeciwko niemu , było wystąpienie Lecha Obary na posiedzeniu Parlamentarnego zespołu ds. Zwalczania Przestępstw Gospodarczych i Lichwy z dnia 18 stycznia 2022 r. Na posiedzeniu Lech Obara określił cały proceder słowami : Jest to wielka międzynarodowa afera. Skandalem jest, że żaden z podmiotów publicznych w żaden sposób nie zabezpieczył swojego roszczenia. Natomiast majątek wcześniej już zabezpieczyła spółka TB Fruit ustanawiając pozorną – naszym zdaniem – hipotekę na kwotę 50 mln euro (tj. około 220 mln złotych) na rzecz firmy Ancile z Kajmanów. Tym samym zablokowano możliwość dochodzenia wcześniejszych, a niezabezpieczonych roszczeń na kwotę 90 mln złotych – i tych prywatnych i tych publicznych. Dlatego chcemy, aby wszelkie tego typ działania zostały rozliczone. Wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko mec. Lechowi Obarze miało na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy.

Sprawa toczy się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

PREZES SDP na Kongresie Samorządów. Za czy przeciw rządowej propozycji ZAKAZU WYDAWANIA PRASY przez władze lokalne?

Zakaz wydawania prasy przez samorządy, jaki chce wprowadzić obecny rząd, wydaje się pomysłem spóźnionym. Media lokalne są bardzo słabe, jest ich coraz mniej. Niszczenie tej prasy to uderzenie w  lokalne  środowiska, choć przyznaję , że SDP od wielu lat zabiega o wprowadzenie tego zakazu. Ale dotychczasowe działania obecnego rządu na rynku mediów każą nam podchodzić do pomysłu takich ustawowych zakazów z ogromną ostrożnością i rezerwą – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP podczas panelu dyskusyjnego na temat prasy lokalnej i regionalnej, jaki odbył się w drugim dniu Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach. 

W dyskusji uczestniczyli także Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,  Andrzej Andrysiak, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy i  Katarzyna Syryjczyk Słomska ze Stowarzyszenia Kobiety w Centrum, na co dzień przewodnicząca Rady Miejskiej w 19 -tysięcznym Mikołowie i jednocześnie redaktor naczelna wydawanego tam przez lokalne władze dwutygodnika.  Moderatorem dyskusji był Jędrzej Skrzypczak, profesor na Wydziale Dziennikarstwa  Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kongres Samorządów w Mikołajkach odbywa się w tym roku po raz XI.

Prowadzenie  działalności wydawniczej przez samorządy to jeden z najbardziej zapalnych punktów obecnej debaty o kondycji mediów lokalnych. Zwolennicy wskazują na ustawowy obowiązek informowania mieszkańców oraz konieczność wypełniania luki tam, gdzie prasa komercyjna zanika. Krytycy alarmują jednak, że tzw. „gazety władzy”, finansowane z publicznych środków, stanowią nieuczciwą konkurencję dla niezależnych wydawców i często służą jedynie propagandzie sukcesu obecnych włodarzy. Istotą problemu jest systemowy konflikt interesów: czy instytucja sprawująca władzę może jednocześnie pełnić funkcję obiektywnego obserwatora? Spór ten to w rzeczywistości gra o pluralizm i prawo obywateli do rzetelnej kontroli poczynań administracji.

W trakcie spotkania uczestnicy dyskusji zaprezentowali swoje diagnozy sytuacji oraz oceniali proponowane w założeniach do ustawy medialnej rozwiązania ograniczające aktywność na rynku mediów  jednostek samorządu terytorialnego,  zwłaszcza w kontekście Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Wyjątkowo krytycznie uczestnicy dyskusji ocenili fakt usunięcia tych przepisów z projektu ustawy , co miało miejsce w grudniu b.r.

Kwestia zakazu wydawania prasy przez samorządy w Polsce jest przedmiotem sporów w ramach prac nad nową ustawą medialną (stan na koniec 2025/początek 2026 r.). Organizacje wydawców (np. Izba Wydawców Prasy, czy Stowarzyszenie Gazet Lokalnych ) domagają się tego zakazu, twierdząc że media samorządowe to „tuba propagandowa” i nieuczciwa konkurencja, co uderza w lokalny rynek medialny.  Samorządowcy (np. Związek Miast Polskich) uważają zakaz za niezgodny z prawem, broniąc „prawa do informowania mieszkańców o swoich działaniach (promocja, inwestycje) i podkreślają, że w wielu miejscach ich biuletyny są jedynym źródłem lokalnych informacji. W grudniu 2025 r. z projektu ustawy medialnej wykreślono przepisy zakazujące samorządom wydawania prasy, wcześniej wiceminister kultury Maciej Wróbel wskazywał, że projekt miał dopuszczać możliwość wydawania przez samorządy biuletynów informacyjnych, ale bez prowadzenia przez nie komercyjnej działalności i publikowania reklam. Obecnie sprawa pozostaje otwarta, a  organizacje branżowe, typu IWP  apelują o przywrócenie tych  ograniczeń.
„Samorząd w czasach niepewności – lokalne odpowiedzi na globalne wyzwania” to motto tegorocznego XI Europejskiego Kongresu Samorządów. Odbywa się on w Mikołajkach  na Mazurach. Wg organizatorów w tym roku w  dniach 1–3 marca wzięło w nim udział ponad 3000 uczestników.

Europejski Kongres Samorządów to platforma wymiany poglądów oraz miejsce w którym spotkają się liderzy samorządów, przedstawiciele elit regionalnych, członkowie administracji państwowej, organizacji pozarządowych i biznesu. Program obejmuje ponad 200 wydarzeń: bloków programowych, paneli dyskusyjnych, warsztatów, wykładów, prezentacji.

Debaty Kongresu poruszą między innymi problemy współczesnej urbanistyki, mechanizmów rozwoju miast i regionów, finansowania inwestycji, zarządzania miastem, ochrony środowiska, polityki zdrowotnej oraz działań samorządów w nowej rzeczywistości.

Gościem pierwszego dnia Kongresu był Prezydent Karol Nawrocki. Spotkanie z nim miało charakter wywiadu na żywo, rozmowę prowadziła red. Dorota Gawryluk , szef pionu informacji TV Polsat.

 

Galeria ze strony CMWP:

 

 

 

 

ATAKI NA TELEWIZJĘ REPUBLIKA, CZYLI „MORDOWANIE” STACJI – konferencja CMWP SDP o groźbach, szykanach i restrykcjach wobec TV Republika

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zorganizowało konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Zapis dyskusji na portalu SDP – sdp.pl. Uruchomiono zbiórkę pieniędzy CMWP SDP na pomoc dziennikarzom prześladowanym przez rząd i sądy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy prorządowych dziennikarzy mordowana jest TV Republika” – powiedział podczas spotkania prof. Piotr Grochmalski.

Od 13 grudnia 20123 roku, czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika.

 

W tym czasie TV Republika stała się realną konkurencją dla największych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.

Nękanie procesami SLAPP*, zastraszanie reklamodawców

Mimo to przez cały ten czas Republika obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.

Konferencję otworzyła dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na zastraszanie reklamodawców TV Republika. „To sprawa bez precedensu w gospodarce wolnorynkowej” – mówiła Hajdasz. „Do tego dochodzą procesy, długotrwałe nazywane SLAPP *, uciążliwe i nastawione na zastraszanie i tzw. efekt mrożący. Republika ma ponad 60 procesów” – mówiła szefowa CMWP SDP.

Cel: wyłączenie sygnału TV Republika

Szef TV Republika i redaktor naczelny Gazety Polskiej podkreślił, że takich procesów jest więcej. „Mam zasadę ich nie liczyć. Proszę o to współpracowników a nawet adwokatów, bo to może wpływać destrukcyjnie” – mówił Sakiewicz.

Szef Republiki podkreślił, że obecne władze przeprowadzają nagonkę na stację.

„Telewizja Republika jest, w rozumieniu rządzących, >>wyjęta spod prawa<<. Cel: wyłączyć sygnał Republiki. Albo nam się odbierze koncesję naziemną, czego próbę mieliśmy wiosną ubiegłego” – powiedział Sakiewicz dodając, że wówczas sąd opierał się na sławach z relacji prorządowej telewizji TVN.

Ścigani: Nisztor, Duklanowski, Życzkowski

Sakiewicz podkreślił, że w tej chwili jedną z najważniejszych spraw dla TV Republika i mediów Domu Wolnego Słowa są bezprecedensowe groźby karalne, które pod adresem dziennikarza Piotra Nisztora kierował oficer Służby Ochrony Państwa, wieloletni ochroniarz wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

„Jak dziś można mieć zaufanie do SOP i innych służb mających dbać o bezpieczeństwo państwa” – pytał Nisztor podczas konferencji CMWP SDP.

Mówiono również dziennikarzu związanym z TV Republika, którego politycy rządzącej koalicji szczególnie nękają procesami. To redaktor Tomasz Duklanowski, który opublikował materiały związane z aferą łapówkarską b. marszałka Senatu z KO Tomasza Grodzkiego. Duklanowski ujawnił, że w latach, kiedy polityk koalicji był w kierownictwie jednego ze szczecińskich szpitali przyjmował korzyści materialne, tzw. koperty, czyli pieniądze za leczenie. Były marszałek Senatu pozwał Duklanowskiego.

Przy czym Grodzki nie poddał się procedurze sądowej i nie zrzekł się immunitetu parlamentarnego – zwrócili uwagę uczestnicy konferencji.

Próby „wyciszania” dziennikarzy

Sam Duklanowski ma wiele procesów nie tylko związanych z aferą łapówkarską senatora Grodzkiego, gdzie przedstawił ponad stu świadków. Prezes Republiki powiedział, że wzięto pod uwagę zeznania jednego z tych świadków. Sakiewicz argumentował nękanie Duklanowskiego tym, że zaatakował on byłego marszałka Sejmu w jego mateczniku, w regionie zachodniopomorskim. Tam też mieszka senator Stanisław Gawłowski, prawomocnie skazany polityk PO w procesie dotyczącym przyjmowania korzyści majątkowych.

Gawłowski też pozwał Duklanowskiego. Dziennikarz ma wiele procesów. Kierownictwo Republiki podkreśla, że to dlatego, iż politycy KO chcą zniszczyć takich ludzi jak Nisztor i Duklanowski, i media Domu Wolnego Słowa.

Tomasz Duklanowski opowiedział o groteskowych sytuacjach świadczących o tym, że niszczenie dziennikarza ma charakter zaplanowany. „Ja się dowiedziałem, że pisząc o dewastacji drzewostanu, sam wyciąłem kilkaset jabłonek” – wskazał dziennikarz. „Inne sformułowanie to, m.in. twierdzenie, że pisząc o aferze łapówkarskiej w szpitalu próbowałem obalić organ państwa, czyli urząd Marszała Senatu” – podkreślił Duklanowski.

Uczestnicy przypomnieli także jednego z wielu dziennikarzy stacji, których objęły represje wobec Republiki. To dziennikarz, członek Zarządu Głównego SDP i reporter TV Republika Janusz Życzkowski. Służby specjalne wyrzuciły redaktora z posiedzenia komitetu kryzysowego podczas powodzi na Dolnym Śląsku w 2024 roku. Życzkowskiego zaatakowali fizycznie też ochroniarze kandydata PO na prezydenta podczas wiecu Rafała Trzaskowskiego – wyliczała Jolanta Hajdasz.

Ataki na broniących Republiki, m.in. ma SDP

Szef programowy TV Republika Michał Rachoń przekonywał, że niszczenie Republiki to konsekwencja popularności tej konserwatywnej telewizji i zemsta rządzących. „Ten system polityczny (rząd Donalda Tuska – red.), jaki jest w Polsce może funkcjonować tylko w warunkach monopolu informacyjnego” – tłumaczył Rachoń. A taki monopol, jak podkreślali uczestnicy konferencji, koalicja gwarantuje bezprawnie przejętym mediom publicznym i prorządowa telewizja TVN.

Rachoń zwrócił uwagę na to, że kłopoty mają też podmioty wspierające TV Republikę, m.in. CMWP SDP i największa w Polsce organizacja dziennikarska SDP. „SDP atakują młodzi ludzie, którzy pracują dla służb specjalnych. Na dodatek oni uważają siebie za przedstawicieli wyimaginowanego środowiska dziennikarskiego. To oczywiście fikcja, aby zaszkodzić prawdziwym dziennikarzom i prawdziwemu dziennikarstwu, reprezentowanemu przez media konserwatywne, w tym TV Republikę” – zaznaczył Rachoń.

Mec. Wdowczyk: „Prokuratura nie słucha sądu”

Szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski zwrócił uwagę, że stacja ma kłopoty prawne, które przypominają represje komunistyczne. „Są prowadzone śledztwa, nie tylko przeciwko dziennikarzom, ale też i gościom programu” – mówił Olechowski. Przykładem takich działań jest skazanie legendarnego opozycjonisty Adama Borowskiego za wypowiedź właśnie na antenie TV Republika.

Prowadząca dyskusję prezes SDP i szefowa CMWP SDP Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na ogromną dysproporcję między mediami państwowymi i konserwatywnymi, na niekorzyść tych drugich. „Przywróćmy normalność w sektorze medialnym” – zaapelowała Hajdasz.

Adwokat i obrońca wielu krytycznych wobec tej władzy dziennikarzy, mecenas Artur Wdowczyk odniósł się do obecnej sytuacji prawnej, m.in. TV Republika. „Prokuratura nie słucha sądu” – mówił Wdowczyk dając przykład niemożności przeniesienia spraw redaktora Duklanowskiego poza Szczecin, gdzie wpływowym politykiem KO jest nadal były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Prof. Grochmalski: „Mordowanie Republiki”

Profesor Piotr Grochmalski zwrócił uwagę, że polskie prawa, teraz czysto teoretycznie, ma wspierać dziennikarzy. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy dziennikarzy, poza mediami konserwatywnymi, mordowana jest TV Republika” – powiedział prof. Grochmalski. „To jak traktowana jest ta stacja to ostateczny wyrok na demokrację” – dodał. „Putin w dwa lata wyłączył opinię publiczną. To się może powtórzyć wszędzie” – przestrzegł Piotr Grochmalski.

„Rejestrujmy świadectwa, obserwujmy walkę państwa z niezależnymi mediami, m.in. TV Republiką. Dokumentujmy te świadectwa” – powiedziała prezes SDP Jolanta Hajdasz.

CMWP SDP uruchomiło konto, gdzie można wpłacać pieniądze na pomoc prześladowanych dziennikarzom niezależnym, konserwatywnym, także z TV Republika, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej m.in. długotrwałymi procesami nękającymi – SLAPP. Prezes Hajdasz poinformowała, że w pierwszych miesiącach pieniądze zbierane będą dla Tomasza Duklanowskiego.

Oprócz transmisji na portalu sdp.pl konferencję relacjonowała na żywo TV Republika

https://x.com/RepublikaTV/status/2026263117961851384?s=20

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

 

*SLAPP – ang. strategic lawsuits against public participation

 

 

 

 

CENTRUM MONITORINGU WOLNOŚCI PRASY SDP zaprasza na KONFERENCJĘ ONLINE „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu (…) przeciwko TV REPUBLIKA 2024 -2025″.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zaprasza na konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Transmisja na portalu SDP rozpocznie się we wtorek 24 lutego 2026 o godz. 12.00.
Od 13 grudnia 20123 r. czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze  działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika. W tym czasie  TV Republika stała się  realną konkurencją dla najwiekszych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.
Mimo to przez cały ten czas jest ona obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.
Kto i dlaczego zwalcza tak intensywnie TV Republika, jakie są przyczyny tych ataków, a jakie mogą być ich skutki? To pytania, na które odpowiemy w czasie konferencji. Uczestnikami dyskusji będą także dziennikarze, którzy doświadczają najbardziej dokuczliwych  ataków na siebie:
Uczestnicy konferencji  :
  • prof. Piotr Grochmalski , Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie
  • red. Tomasz Sakiewicz , TV Republika
  • red. Michał Rachoń, TV Republika
  • red. Piotr Nisztor, TV Republika
  • red. Tomasz Duklanowski, Gazeta Polska i TV Republika
  • red. Jarosław Olechowski, TV Republika

Lista gości może się rozszerzyć.

Prowadzenie konferencji –  dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWWP SDP. Konferencja będzie transmitowana na portalu sdp.pl . Zapraszamy gorąco do  jej  śledzenia. Razem walczmy o wolność słowa!

CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.

Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

W obronie dziennikarza Niezależnej.pl – ZAWIADOMIENIE CMWP SDP ws. z powództwa PAP przeciw TOMASZOWI GRODECKIEMU

Złożono zawiadomienie Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich działającego w sprawie z powództwa PAP w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu – podała prezes SDP, dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz. W związku z pozwem o naruszenie dóbr osobistych wniesionym przez pełnomocnika Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, powiadamia właściwe organy i opinię publiczną w przypadku naruszeń obowiązujących przepisów prawa, podejmuje interwencje prawne, a w uzasadnionych przypadkach przedstawia sądom powszechnym opinie w charakterze amicus curiae.

Według oceny CMWP w niniejszym postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw red. Tomasza Grodeckiego. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy w ramach przepisów prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji, CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

Zawiadomienie CMWP SDP w spr. z powództwa PAP przeciwko T. Grodeckiemu

 

***

Już na początku tygodnia Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pojawiła się informacja, że CMWP SDP będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki. Potwierdziła to  dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.

Grodecki jego portal są prześladowani przez  likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.

Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.

Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje (fragment artykułu w portalu SDP z poniedziałku 2 lutego br.).

 

CMWP SDP zapowiada monitoring sprawy red. TOMASZA GRODECKIEGO z PORTALU NIEZALEŻNA.PL po pozwaniu dziennikarza przez likwidatora PAP

CENZURA NA ŻYCZENIE PAP – Likwidator atakuje dziennikarza Niezależnej.pl, swojego b. szefa, b. wicenaczelnego agencji

 

W obronie red. PIOTRA NISZTORA – PROTEST CMWP SDP i zawiadomienie do prokuratury o groźbach karalnych

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  zawiadamia o podejrzeniu popełnienia czynów polegających na używaniu gróźb bezprawnych w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania interwencji prasowej,  utrudnianiu oraz tłumieniu krytyki prasowej tj.  czynów przestępnych określonych w art. 43 i 44 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe. Powyższe czyny miały zostać popełnione na szkodę dziennikarza TV Republika i Gazety Polskiej red. Piotra Nisztora. Zawiadomienie zostało wysłane do prokuratury 6 lutego b.r. 

3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego  red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl .  Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu.  Z nagranej rozmowy wynika, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r.  na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynika także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza

W/opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.

W ocenie CMWP SDP w/opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP.  Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne  związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.

Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją  jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona.  Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.

Należy dodać, że red. Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego,  biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne.  Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać  na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym  w przyszłości.

CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .

 

 

 dr Jolanta Hajdasz

dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

 

Warszawa, 6 lutego 2026 r.

 

ZAWIADOMIENIE CMWP SDP:

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa

 

SKANDAL!!! „Połamać nogi i podpalić ciało” – funkcjonariusz SOP z obstawy wicepremiera chciał zabić dziennikarza PIOTRA NISZTORA z TV REPUBLIKA

 

DAWID WILDSTEIN o próbie zamachu na dziennikarza: W Uśmiechniętej Polsce nie jest problemem, że ktoś chce kogoś zamordować, odstrzelić

SKANDAL!!! „Połamać nogi i podpalić ciało” – funkcjonariusz SOP z obstawy wicepremiera chciał zabić dziennikarza PIOTRA NISZTORA z TV REPUBLIKA

Ww wtorek późnym wieczorem media Domu Wolnego Słowa m.in. TV Republika, Niezlaeżnej.pl i Gazety Polskiej ujawnili, że dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi grozi olbrzymie niebezpieczeństwo. Zamachu na redaktora TV Republika chciał dokonać funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), który był w ochronie wicepremiera i szefa MSZ – podała stacja.

Oto fragment teksty z portalu TV Republika: „Dotarliśmy do nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki. W trakcie rozmowy wulgarnie wypowiadano się także na temat Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pod adresem ministra padły m.in. określenia na >>k<<” – napisał portal TV Republika.

graf. z TV Republika

Dalej portal pisze m.in.: „Ta historia jest tak niesamowita, że aż ciężko w nią uwierzyć. Funkcjonariusz SOP, który ochrania wicepremiera planował morderstwo dziennikarza za krytyczny artykuł na swój temat” – podkreśliła TV Republika. „Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które podały podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP, jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi” – napisał portal.

Dziennikarze z TV Republika zapowiadają, że opublikują rozmowy dotyczące planowanego zamachu na Piotra Nisztora.

Z kolei portal Niezależna pl. podawał na bieżąco wydarzenia związane z ujawnieniem planowanego morderstwa dziennikarza przez oficera SOP.

graf. z Niezależnej.pl

„W programie >>W punkt” Katarzyny Gójskiej w Telewizji Republika ujawniono nagrania, na których wysokiej rangi funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa Wojciech B. – szef ochrony Radosława Sikorskiego – planuje makabryczną zemstę na dziennikarzu śledczym Piotrze Nisztorze. Mowa o torturach, morderstwie oraz zabiciu psów redaktora >>Gazety Polskiej<< i TV Republika” – podała Niezależna.pl

„Głównym bohaterem taśm jest podpułkownik Wojciech B., pseudonim >>Biszkopt<<, człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie” – napisał we wtorek Grzegorz Wierzchołowski, redaktor naczelny portalu Niezależna.pl

 

 

 

CMWP SDP zapowiada monitoring sprawy red. TOMASZA GRODECKIEGO z PORTALU NIEZALEŻNA.PL po pozwaniu dziennikarza przez likwidatora PAP

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki – zadeklarowała dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.

Grodecki jego portal są prześladowani przez  likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.

Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.

Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje.

Likiwdator PAP domaga się od Tomasza Grodeckiego 20 tysięcy złotych na Fundację WOŚP oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych.

Oto fragmenty piątkowego artykułu w sdp.pl:

„Trwa deprecjonowanie PAP poprzez „pomyłki” w relacjach. „Pomyłki” m.in.  z wydarzeń z udziałem Karola Nawrockiego i „niefortunnej zmiany „- w oficjalnym serwisie PAP (!) – imienia obecnego prezydenta na „Karofel” , „nieudane i zbyt szybkie” tłumaczenie prezydenta USA, który „przez pomyłkę” mówił coś innego niż mówił. Kolejne „pomyłki” dotyczące Donalda Trumpa. I wreszcze sprawa Tomka Grodeckiego. Bardzo mnie poruszyła, bo to po prostu, w mojej opinii szantaż byłego pracodawcy wobec dziennikarza. Powie ktoś, no tak były podwładny zwolnił swego szefa, wicenaczelnego agencji. Nic bardziej mylnego. Jeśli Grodecki napisze wszystko, to wróbelki ćwierkają, że kierownictwo PAP może mieć kłopoty.

 

Grodecki to dziennikarz, który pisał i pisze prawdę o tym, co stało się w publicznych mediach ponad dwa lata temu. On i m.in. Wierzchowołwski, Dobski i Nisztor z Niezależnej.pl i TV Republika, Gazecie Polskiej i GPC publikowali wiele artykułów o Grupie Wejście, największym skandalu w polskim dziennikarstwie po 1989 roku.  To oczywiście nie w smak różnym czerwonym cenzorom, którzy zawłaszczenie TVP, PR i PAP chcą zamieść pod polityczny dywan ekipy Tuska. Znając Tomka, to się po prostu im nie uda…” – to były fragmenty artykułu z sdp.pl opublikowanego 30 stycznia 2026 roku.

 

Do sprawy skandalicznej cenzury, która ma wymusić milczenie red. Tomasza Grodeckiego i portalu Niezalaeżna.pl  wobec PAP oraz monitoringu CMWP SDP, wrócimy wkrótce.

 

oprac. hub

 

CENZURA NA ŻYCZENIE PAP – Likwidator atakuje dziennikarza Niezależnej.pl, swojego b. szefa, b. wicenaczelnego agencji

Wygrana portalu NIEZALEŻNA.PL z TVN! Sprawa objęta monitoringiem CMWP SDP

28 stycznia 2026 r. sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Krzysztof Tarapata  zamknął rozprawę i oddalił powództwo telewizji TVN przeciwko portalowi Niezależna.pl i jego wydawcy. Jednocześnie sąd zadecydował, że powód – TVN S.A. – poniesie koszty procesu. Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP, Centrum protestowało w tej sprawie m.in. podczas posiedzenia Komisji sejmowej i w oficjalnych stanowiskach. Decyzja sądu jest ostateczna i zamyka sprawę.  

Telewizja TVN pozwała spółkę Słowo Niezależne, czyli wydawcę portalu Niezalezna.pl, i redaktora naczelnego Grzegorza Wierzchołowskiego za zacytowanie słów Tomasza Sakiewicza, które padły na antenie TVP Info w grudniu 2022 roku. Telewizja TVN S.A. skierowała do sądu także wniosek o zabezpieczenie roszczeń.  Chodziło o nakazanie rozpowszechniania „w jakikolwiek sposób i w jakiejkolwiek formie” przez okres 1 roku informacji, że „TVN publikuje fake newsy lub fałszywe informacje”, „TVN publikuje materiały, które są wynikiem manipulacji, albo zawierają przekłamania”, „TVN ukrywa prawdę na temat katastrofy smoleńskiej”, „TVN to stacja, która realizuje interes Kremla”, „TVN broni polityki Władimira Putina i Federacji Rosyjskiej”. Chodziło m.in. o słowa, jakie były wypowiedziane w tej audycji że cyt. „Kłamią w żywe oczy. […] TVN powiedział, że wykluczono eksplozje, zamach. […] TVN podaje informacje, które chronią Putina ws. katastrofy smoleńskiej. Pomaga ukryć prawdę o Smoleńsku od samego początku”. W styczniu 2023 sąd oddalił pozew o zabezpieczenie  roszczeń w postaci zakazu używania w/w wyrażeń na temat TVN, ale nadał była procedowana sprawa z powództwa TVN  z żądaniem 100 tysięcy odszkodowania, usunięcia tekstu  i przeprosin . Decyzja Sądu z 28 stycznia b.r.  o oddaleniu tego powództwa zamyka tę sprawę.

CMWP SDP wielokrotnie występowało w tej sprawie broniąc pozwanych dziennikarzy i portal niezalezna.pl . Występowaliśmy m.in w pismach do sądu  i publikowanych oficjalnie stanowiskach.  Z udziałem CMWP SDP w  tej sprawie odbyło się także specjalne posiedzenie komisji ds. kultury i środków społecznego przekazu, broniliśmy w niej prawa do swobody wypowiedzi i apelowaliśmy o przestrzeganie zasady wolności słowa.

 

 

 

PROTEST CMWP SDP przeciwko wyrokowi za wpis na temat Jerzego Owsiaka – CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i uważa, że wyrok powinien być uchylony

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko niesprawiedliwemu wyrokowi 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok dla Pani Izabeli z Torunia za jej wpis na portalu społecznościowym Facebook na temat Jerzego Owsiaka. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności tego zdarzenia kara jest całkowicie nieuzasadniona. Nawet pobieżna analiza faktów dotyczących tej sprawy musi prowadzić bowiem do wniosku, iż w tym wypadku inkryminowany wpis był jedynie wyrazem stanu emocjonalnego 67-letniej emerytki, a nie rzeczywistą groźbą karalną. Zignorowanie tego faktu przez Sąd jest niezrozumiałe i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Narusza przy tym drastycznie zasadę wolności słowa, gdyż wymierza karę więzienia za głoszenie opinii, co jest sprzeczne zarówno z prawem międzynarodowym, jak i krajowym. 

28 stycznia b.r. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią emerytkę z Torunia, Panią Izabelę na 6 miesięcy pozbawienia wolności – w zawieszeniu na rok – za komentarz pod jednym z postów Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych. Pani Izabela otrzymała zakaz kontaktowania się i zbliżania się do szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez 3 lata. Ma też 1 000 zł zadośćuczynienia na WOŚP. Pani Izabela napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych słowa: Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT.

Autorka tego wpisu to starsza, schorowana  kobieta, jej wpis nie był anonimowy, mimo to  została potraktowana z pełną surowością wymiaru sprawiedliwości jak najbardziej groźny przestępca. Prokuratura uznała, że ma do czynienia z realną do spełnienia groźbą karalną. Kobieta została zatrzymana przez policję o 6.25,  a już po kilkunastu godzinach od zatrzymania prokuratura postawiła jej zarzuty „nawoływania do zbrodni”, choć poza w/w wpisem nie istnieją żadne przesłani, by twierdzić, że była ona przygotowywana w jakikolwiek sposób.

Wyrok sądu pierwszej instancji jest rażąco niesprawiedliwy i budzi zrozumiały sprzeciw, nie sposób bowiem znaleźć uzasadnienia dla tak drastycznej kary, jaką jest grożąca komuś  kara więzienia. Zwraca w tym wypadku uwagę koincydencja faktów, bo wpis dotyczy wyjątkowo uprzywilejowanego w działaniach obecnej władzy działacza społecznego, co potwierdza iż z niezrozumiałych powodów cieszy się on swoistym „parasolem ochronnym obecnej władzy”, a jego krytyka jest karana z wyjątkową, niespotykaną w krajach demokratycznych surowością .

CMWP SDP zwraca uwagę, iż wymierzanie kary więzienia za głoszenie opinii jak ma  to miejsce w przypadku pani Izabeli z Torunia, prowadzi do uruchomienia i upowszechnienia w komunikowaniu masowym  mechanizmu autocenzury, czyli samoograniczania się także dziennikarzy i publicystów i nie podejmowania przez nich trudnych i kontrowersyjnych tematów społecznych, a takim od wielu lat jest działalność fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Brak transparentności, jaki można zauważyć w wielu aspektach jej działalności  budzi kontrowersje i emocje oraz bulwersuje sporą część społeczeństwa , do której – jak się okazało – należy także ukarana emerytka.  W oczywisty sposób niszczy to zasadę wolności słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich. Jest to tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) , wielokrotnie opisywany zarówno na gruncie prawa polskiego, jak i innych krajów jako działanie przeciwko wolności słowa i wypowiedzi.

W związku z powyższym należy przypomnieć, że wolność słowa i prasy podlega ochronie zarówno na gruncie krajowego, jak i międzynarodowego porządku prawnego. W szczególności art. 14 Konstytucji RP stanowi, iż Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Zgodnie z art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, każdy ma prawo do swobody wypowiedzi, które obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Jak wielokrotnie podkreślał Europejski Trybunał Praw Człowieka, swoboda wypowiedzi jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa. Bez wolnej prasy społeczeństwo demokratyczne nie istnieje.

Ze względu na naruszenie zasady wolności słowa poprzez publikację w mediach (portal społecznościowy) CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem i stoi na stanowisku, że wyrok ten powinien zostać uchylony.

dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 30 stycznia 2026 r.

zdjęcia : screeny z mat. red. Janusza Życzkowskiego w TV Republika