Kategoria: CMWP SDP
DZIENNIKARKA BIEŁSATU KACIA ANDREJEWA NA WOLNOŚCI!!!
Protest CMWP SDP przeciwko arogancji marszałka Sejmu wobec dziennikarza telewizji wPolsce24
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko arogancji i impertynencji Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy , czego kolejnym , jaskrawym przykładem jest zachowanie W. Czarzastego wobec red. Macieja Zemły, reportera telewizji wPolsce24 w polskim Parlamencie 16 marca b.r. Buta i prostackie odpowiedzi Marszałka na zadane mu dziennikarskie pytania nie licują z powagą funkcji, którą pełni, nie odpowiadają także standardom relacji polityk – dziennikarz, jaka powinna charakteryzować system prasowy każdego demokratycznego państwa. W niepodważalny sposób narusza to zasadę wolności słowa i jest atakiem wymierzonym w wolne i niezależne od władzy politycznej media. CMWP SDP apeluje do Marszałka Sejmu o równe traktowanie wszystkich dziennikarzy i mediów, które reprezentują.
16 marca b.r podczas konferencji prasowej Red. Maciej Zemła zapytał Włodzimierza Czarzastego o to, kiedy „odmrozi” prezydencki projekt „Polski SAFE 0%” , co w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych jest jest bardzo zasadnym, aktualnym pytaniem ,na które odpowiedzi oczekują w imieniu swoich odbiorców wszystkie media . Jest to o tyle istotne pytanie, iż wcześniej marszałek Sejmu zapowiadał, że Sejm nie będzie pracował nad prezydenckim projektem i skierował go do tzw. sejmowej zamrażarki , czyli wstrzymał jakiekolwiek prace legislacyjne nad tym dokumentem. Włodzimierz Czarzasty nie odpowiedział na zadane przez red. Zemłę pytanie podczas swojej konferencji prasowej , a dopytywany o tę samą kwestią na sejmowym korytarzu zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi, obrażał dziennikarza w butny i arogancki sposób unikając konkretnego odniesienia się do sprawy. Słowny atak na dziennikarza był w tej sytuacji niczym nie usprawiedliwiony, dziennikarz zadawał pytania w spokojny i rzeczowy sposób, usiłując uzyskać konkretną informację. Istotny jest także kontekst tej sprawy – dziennikarz przygotowywał materiał dla telewizji, która prezentuje także zdania i opinie ugrupowań opozycyjnych w stosunku do obozu rządzącego i w stosunku do politycznego zaplecza Włodzimierza Czarzastego, aktywisty komunistycznego w latach PRL-u.
CMWP SDP przypomina, iż wszelkie ataki na dziennikarza wykonującego swoje obowiązki są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca.Ujawnianie rzeczywistych intencji i dbanie o transparentność działań polityków jest najistotniejszym elementem kontrolnej funkcji , jaką pełnią media w stosunku do przedstawicieli władzy ustawodawczej , wykonawczej i sądowniczej, utrudnianie dziennikarzom pracy jest zawsze działaniem przeciwko demokracji i przeciwko państwu prawa. Jest rzeczą wyjątkowo bulwersującą , że Marszałek Sejmu zamiast być wzorem poszanowania zasad opartych na kulturze osobistej i wzajemnej neutralności relacji polityk – dziennikarz , wykazuje się całkowitym brakiem profesjonalizmu i osobiście niszczy standardy debaty publicznej. CMWP SDP apeluje do Komisji Etyki Poselskiej, by zajęła się sprawą naruszenia zasad etyki poselskiej przez Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i traktowaniem przez niego dziennikarzy mających odwagę prezentować odmienne w stosunku do niego poglądy.
dr Jolanta Hajdasz ,
dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 17 marca 2026 r.
Poprzedni wpis na sdp.pl
Nie ma zgody SDP i CMWP SDP na chamskie zachowanie marszałka Sejmu i polityka Lewicy Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy. Chodzi o skandaliczne prowokowanie Macieja Zemły dziennikarza telewizji wPolsce24. Zaproszona we wtorek do tej stacji prezes SDP i szefowa CMWP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że zarówno CMWP SDP i SDP ostro zaprotestowały przeciwko takiemu traktowaniu dziennikarzy przez byłego aktywistę partii komunistycznej, który jest teraz marszałkiem Sejmu.
„Czarzasty nie ma prawa się tak chamsko zachowywać wobec przedstawicieli wszystkich podatników, wobec dziennikarzy” – podkreśliła prezes SDP w wPolsce24.
„Polityk postkomunistycznej lewicy uchyla się w sposób bulwersujący od udzielania odpowiedzi na pytanie o los projektu ustawy w sprawie o finansowaniu bezpieczeństwa państwa złożonej przez prezydenta RP Karola Nawrockiego i prowokuje dziennikarzy” – powiedziała Hajdasz w programie „Kontra” telewizji wPolsce24 prowadzonym przez red. Tadeusza Płużańskiego.
Prezes SDP dodała, że CMWP SDP i SDP zdecydowanie protestują przeciwko takiego skandalicznego spektaklu, który funduje Czarzasty odbiorcom mediów. Jolanta Hajdasz wyraziła solidarność z red. Maciejem Zemłą, która określiła zachowanie dziennikarza jako wyjątkowo cierpliwe i profesjonalne.
red.
Apel CMWP SDP o wyjaśnienie nieuczciwej kampanii propagandowej wymierzonej w KANAŁ ZERO
Apel CMWP SDP o wyjaśnienie okoliczności kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych metodach wymierzonej w KANAŁ ZERO
CMWP SDP stanowczo apeluje o wyjaśnienie wszystkich okoliczności planu kontrowersyjnej kampanii propagandowej opartej na nieuczciwych i nieakceptowalnych metodach wymierzonej w Kanał Zero i jego sponsorów oraz reklamodawców, jaką zaplanowała Fundacja Otwarty Dialog. Realizację tego „projektu” wstrzymało ujawnienie przez Krzysztofa Stanowskiego w mediach jej planu oraz budżetu na realizację . Nadal nie wiadomo jednak z jakich źródeł Fundacja pozyskała środki na ten kontrowersyjny projekt oraz dlaczego jego rozliczenie miało się odbyć przez firmę zagraniczną z Belgii.
23 lutego b.r. Fundacja Otwarty Dialog (ODF), kierowana przez Ludmiłę Kozłowską i Bartosza Kramka ogłosiła skandaliczną akcję medialną wymierzoną w Kanał Zero i jego sponsorów. Projekt zakładał bezzasadną „ekspozycję” Kanału Zero i portalu Zero.pl jako „narzędzi rosyjskiej propagandy”, a głównym celem kampanii miało być zniechęcenie reklamodawców Kanału Zero do kupowania w nim reklam oraz utrwalenie negatywnego wizerunku Kanału w opinii publicznej. Akcja miała charakter tzw. czarnego PR , jej budżet wyceniono na 35 tys. zł, 20 tys. zł to koszty działań głównych, 5 tys. zł przeznaczono na zagraniczne wersje językowe tworzonego „raportu”, a 10 tys. zł zabezpieczono na ew. pozew sądowy. Z niewiadomych powodów rozliczenia tej akcji miały odbywać się przez belgijską spółkę KL Solutions SRL.
Z opublikowanego w mediach planu projektu pt. „Jak Kanał Zero i Zero.pl uwierzytelniają rosyjską propagandę w Polsce” wynika , iż Fundacja Otwarty Dialog planowała w 2026 roku zrealizować kampanię wymierzoną w Kanał Zero, zachęcając jego sponsorów i reklamodawców do wycofania jego finansowego wsparcia . Projekt zakładał opracowanie raportu na temat „uwierzytelniania rosyjskiej propagandy w Polsce” przez Kanał Zero, prezentację tego raportu w mediach głównego nurtu, oraz przekazanie ostrzeżeń do reklamodawców. Planowano współpracę z dziennikarzami „niechętnymi K. Stanowskiemu i jego ośrodkom medialnym”. Zostali wśród nich wskazani: m.in. Dorota Wysocka-Schnepf z TVP w likwidacji, Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” i Krzysztof Boczek z Press i OkoPress. W. Czuchnowski i D. Wysocka Schnepf zadeklarowali, że ich nazwiska zostały użyte w planowanym projekcie bez ich wiedzy, ale Krzysztof Boczek – co ujawnił Krzysztof Stanowski – kontaktował się z nim w celu przeprowadzenia wywiadu zgodnie z informacjami opisanymi w ujawnionym opisie kampanii wymierzonej w Kanał Zero i jego właścicieli oraz autorów.
Fundacja Otwarty Dialog (Open Dialogue Foundation) jest wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) pod numerem 0000353754 . Fundacja została zarejestrowana 12 kwietnia 2010 roku przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy KRS .Obecnie prezesem fundacji Otwarty Dialog jest Ludmiła Kozłowska, wiceprezesem – Marcin Mycielski. W skład Rady Fundacji wchodzą: Bartosz Kramek, Andrzej Wielowieyski i Michał Boni.
CMWP SDP przypomina, iż wykorzystywanie działań mających na celu celowe zaszkodzenie reputacji innej osoby lub firmy jest niedopuszczalne w państwie demokratycznym ze względów etycznych, prawnych i wizerunkowych. Zaplanowana przez Fundację Otwarty Dialog kampania była i jest całkowicie nieetyczna ponieważ zamiast promować własne wartości, skupiła się na niszczeniu innych za pomocą manipulacji i kłamstw. Uderzająca jest w tej sytuacji hipokryzja organizacji, która publicznie promuje się jako obrońca wartości demokratycznych, podczas gdy sama przy pomocy opłacanych przez siebie usługodawców występujących w roli dziennikarzy zamierzała wykorzystać dezinformację w celu deprecjonowania i niszczenia medium konkurencyjnego dla siebie i swojego zaplecza medialnego.
Wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej wymierzonej w Kanał Zero akcji jest bardzo ważne dla polskiego systemu medialnego, gdyż sprawa ta udowodniła istnienie w Polsce nieformalnego i bezprawnego mechanizmu niszczenia mediów przy wykorzystaniu organizacji pozarządowych finansowanych w nietransparentny sposób do których należy Fundacja Otwarty Dialog.
CMWP SDP od wielu lat usiłuje opisać to zjawisko poprzez ukazywanie nie mającej uzasadnienia ani usprawiedliwienia tzw. zmowy reklamowej, ponieważ w Polsce do mediów mających wielotysięczne rzesze odbiorców trafiają znikome ilości reklam, zupełnie nieadekwatne do poziomu ich audytorium. Dotyczy to przede wszystkim prowadzonej od ponad dwóch lat skandalicznej akcji zastraszania reklamodawców TV Republika, co od stycznia 2024 roku jawnie prowadzą konkurencyjne dla tej telewizji media. Dotyczy to także gazet i portali katolickich (m.in. TV Trwam, gazety „Nasz Dziennik”, czy tygodników „Gość Niedzielny” i „Niedziela” ) oraz wielu innych wydawnictw i podmiotów medialnych o charakterze prawicowych i konserwatywnym . Działania te w skandaliczny sposób naruszają zasadę wolnej konkurencji wolnego rynku oraz zasadę wolności słowa, które są fundamentami demokratycznego państwa. W oczywisty sposób naruszają także normy prawa międzynarodowego i krajowego, które stoją na straży w/w zasad państwa prawa.
Dlatego CMWP SDP apeluje do wszystkich instytucji odpowiedzialnych za polski ład medialny , takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Rzecznik Praw Obywatelskich o wszczęcie postępowań mających na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności ujawnionej w stosunku do Kanału Zero kampanii negatywnego PR-u jaką zamierzała sfinansować i przeprowadzić Fundacja Otwarty Dialog. Osoby odpowiedzialne za tego typu skandaliczne działania powinny ponieść surowe konsekwencje , działając w opisany wyżej sposób niszczą bowiem uczciwą konkurencję między mediami i pluralizm niezbędne do realizacji zasady wolności słowa demokratycznego państwa.
dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP
CMWP SDP w obronie praw obywatelskich mec. LECHA OBARY
W związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych wniesionym przeciwko mec. Lechowi Obara przez spółkę Ancile Investmant Company, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadomiło Sąd Okręgowy w Warszawie, przed którym toczy się sprawa, o objęciu jej monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. Według CMWP wniesienie pozwu może stanowić zagrożenie dla praw obywatelskich pozwanego Lecha Obary. W związku z tym CMWP SDP przystępuje do tej sprawy w charakterze obserwatora i zamierza przesłać do Sądu opinię amicus curiae.
Spółka, która pozwała mec. Lecha Obarę jest zarejestrowana na wyspach Kajmany (to tzw. raj podatkowy). W skierowanym pozwie o ochronę dóbr osobistych żąda od Lecha Obary zapłaty łącznej kwoty 50.000,00 zł, zwrotu kosztów procesu, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, oraz oficjalnych przeprosin na stronie internetowej kancelarii.
Sprawa dotyczy przetwórstwa owoców i warzyw z Lubelszczyzny oraz dziesiątek polskich rolników pokrzywdzonych przez spółkę założoną przez ukraińskiego oligarchę (imię i nazwisko znane CMWP SDP) pod nazwą TB Fruit sp. z o.o. Kwota niezaspokojonych wierzytelności przekracza 10 mln złotych samych rolników , pokrzywdzonymi w tej sprawie są także inni lokalni przedsiębiorcy (np. ich usługodawcy, kontrahenci) oraz lokalny samorząd terytorialny i Skarb Państwa. Łącznie suma niezaspokojonych długów spółki TB Fruit sięga ponad 300 milionów złotych. Cała sprawa ma charakter przestępczy, za czym świadczy prowadzone od kilku lat przez Prokuraturę Regionalną przy wsparciu Prokuratury Krajowej RP śledztwo.
Za właścicielem spółki i jego współpracownikami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wystosowano list gończy. Ponadto są oni poszukiwani „czerwoną dyfuzją Interpolu”, której celem jest aresztowanie osoby poszukiwanej w celu jej późniejszej ekstradycji (czerwona dyfuzja Interpolu jest często wykorzystywana jako „szybsza ścieżka” do rozpoczęcia poszukiwań międzynarodowych, zanim dopełnione zostaną formalności związane z wystawieniem pełnej czerwonej noty).
Spółka Ancile Investmant Company, która pozwała mec. Lecha Obarę o naruszenie dóbr osobistych, jest jednym z wierzycieli TB Fruit. Jako jedna z nielicznych została zabezpieczona hipotecznie na nieruchomościach dłużnika poprzez umowę, na kwotę około 220 mln złotych, co przekracza wartość samego przedsiębiorstwa TB Fruit. Takie zabezpieczenie wyprzedza zaspokojenie innych wierzycieli ze sprzedaży nieruchomości, które są jedynym pozostałym po TB Fruit majątku pozwalającym na dochodzenie wierzytelności – realnie uniemożliwia to zaspokojenie
innych wierzycieli.
Zdaniem Lecha Obary hipoteki na rzecz Ancile zostały ustanowione w sposób fikcyjny. Przemawia za tym szereg faktów i dowodów, w tym m.in. szeroko zakrojone działania Prokuratury. Mecenas Lech Obara zaangażował się w obronę pokrzywdzonych przez w/w spółkę rolników , którzy nie otrzymali wynagrodzenia za przekazane spółce towary (owoce) . Proceder wyłudzenia towarów bez zapłaty jest skomplikowany i złożony. Reprezentujący interesy pokrzywdzonych rolników mec. Lech Obara po zapoznaniu się ze sprawą podjął szereg czynności zarówno prawnych jak i medialnych, a także wystąpień do instytucji Państwowych w obronie poszkodowanych. W wielu wystąpieniach medialnych używał sformułowań takich jak np. „prawniczy majstersztyk”, czy też wyrażał opinię („moim zdaniem”, „uważam że” itp.) o powiązaniach między Ancile, a poszukiwanym właścicielem współpracującej z tą spółką firmą TB Fruit.
Kluczowym zdarzeniem, a zarazem powodem skierowania pozwu przeciwko niemu , było wystąpienie Lecha Obary na posiedzeniu Parlamentarnego zespołu ds. Zwalczania Przestępstw Gospodarczych i Lichwy z dnia 18 stycznia 2022 r. Na posiedzeniu Lech Obara określił cały proceder słowami : Jest to wielka międzynarodowa afera. Skandalem jest, że żaden z podmiotów publicznych w żaden sposób nie zabezpieczył swojego roszczenia. Natomiast majątek wcześniej już zabezpieczyła spółka TB Fruit ustanawiając pozorną – naszym zdaniem – hipotekę na kwotę 50 mln euro (tj. około 220 mln złotych) na rzecz firmy Ancile z Kajmanów. Tym samym zablokowano możliwość dochodzenia wcześniejszych, a niezabezpieczonych roszczeń na kwotę 90 mln złotych – i tych prywatnych i tych publicznych. Dlatego chcemy, aby wszelkie tego typ działania zostały rozliczone. Wiele wskazuje na to, iż skierowanie pozwu przeciwko mec. Lechowi Obarze miało na celu wywołanie nacisku i „uciszenie” przestrzeni medialnej przed nagłaśnianiem wskazanej sprawy.
Sprawa toczy się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.
PREZES SDP na Kongresie Samorządów. Za czy przeciw rządowej propozycji ZAKAZU WYDAWANIA PRASY przez władze lokalne?
Zakaz wydawania prasy przez samorządy, jaki chce wprowadzić obecny rząd, wydaje się pomysłem spóźnionym. Media lokalne są bardzo słabe, jest ich coraz mniej. Niszczenie tej prasy to uderzenie w lokalne środowiska, choć przyznaję , że SDP od wielu lat zabiega o wprowadzenie tego zakazu. Ale dotychczasowe działania obecnego rządu na rynku mediów każą nam podchodzić do pomysłu takich ustawowych zakazów z ogromną ostrożnością i rezerwą – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP podczas panelu dyskusyjnego na temat prasy lokalnej i regionalnej, jaki odbył się w drugim dniu Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach.
W dyskusji uczestniczyli także Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Andrzej Andrysiak, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy i Katarzyna Syryjczyk Słomska ze Stowarzyszenia Kobiety w Centrum, na co dzień przewodnicząca Rady Miejskiej w 19 -tysięcznym Mikołowie i jednocześnie redaktor naczelna wydawanego tam przez lokalne władze dwutygodnika. Moderatorem dyskusji był Jędrzej Skrzypczak, profesor na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kongres Samorządów w Mikołajkach odbywa się w tym roku po raz XI.

Prowadzenie działalności wydawniczej przez samorządy to jeden z najbardziej zapalnych punktów obecnej debaty o kondycji mediów lokalnych. Zwolennicy wskazują na ustawowy obowiązek informowania mieszkańców oraz konieczność wypełniania luki tam, gdzie prasa komercyjna zanika. Krytycy alarmują jednak, że tzw. „gazety władzy”, finansowane z publicznych środków, stanowią nieuczciwą konkurencję dla niezależnych wydawców i często służą jedynie propagandzie sukcesu obecnych włodarzy. Istotą problemu jest systemowy konflikt interesów: czy instytucja sprawująca władzę może jednocześnie pełnić funkcję obiektywnego obserwatora? Spór ten to w rzeczywistości gra o pluralizm i prawo obywateli do rzetelnej kontroli poczynań administracji.
W trakcie spotkania uczestnicy dyskusji zaprezentowali swoje diagnozy sytuacji oraz oceniali proponowane w założeniach do ustawy medialnej rozwiązania ograniczające aktywność na rynku mediów jednostek samorządu terytorialnego, zwłaszcza w kontekście Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Wyjątkowo krytycznie uczestnicy dyskusji ocenili fakt usunięcia tych przepisów z projektu ustawy , co miało miejsce w grudniu b.r.

Europejski Kongres Samorządów to platforma wymiany poglądów oraz miejsce w którym spotkają się liderzy samorządów, przedstawiciele elit regionalnych, członkowie administracji państwowej, organizacji pozarządowych i biznesu. Program obejmuje ponad 200 wydarzeń: bloków programowych, paneli dyskusyjnych, warsztatów, wykładów, prezentacji.
Debaty Kongresu poruszą między innymi problemy współczesnej urbanistyki, mechanizmów rozwoju miast i regionów, finansowania inwestycji, zarządzania miastem, ochrony środowiska, polityki zdrowotnej oraz działań samorządów w nowej rzeczywistości.

Gościem pierwszego dnia Kongresu był Prezydent Karol Nawrocki. Spotkanie z nim miało charakter wywiadu na żywo, rozmowę prowadziła red. Dorota Gawryluk , szef pionu informacji TV Polsat.
Galeria ze strony CMWP:
ATAKI NA TELEWIZJĘ REPUBLIKA, CZYLI „MORDOWANIE” STACJI – konferencja CMWP SDP o groźbach, szykanach i restrykcjach wobec TV Republika
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zorganizowało konferencję online pod tytułem: „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024 -2025″. Zapis dyskusji na portalu SDP – sdp.pl. Uruchomiono zbiórkę pieniędzy CMWP SDP na pomoc dziennikarzom prześladowanym przez rząd i sądy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy prorządowych dziennikarzy mordowana jest TV Republika” – powiedział podczas spotkania prof. Piotr Grochmalski.
Od 13 grudnia 20123 roku, czyli od momentu powołania rządu Donalda Tuska CMWP SDP obserwuje coraz intensywniejsze działania różnych instytucji i podmiotów przeciwko dziennikarzom i nadawcom TV Republika.

W tym czasie TV Republika stała się realną konkurencją dla największych stacji telewizyjnych w Polsce, a poprzez prezentowanie krytycznych wobec rządzących opinii i poglądów jest gwarantem realnego pluralizmu mediów w Polsce.

Nękanie procesami SLAPP*, zastraszanie reklamodawców
Mimo to przez cały ten czas Republika obiektem najróżniejszych ataków, od zastraszania jej potencjalnych reklamodawców, kierowania przeciwko jej dziennikarzom pozwów cywilnych i karnych oraz prowadzenie procesów sądowych typu SLPP przeciwko jej dziennikarzom i samej stacji po groźby okaleczania i pozbawienia życia konkretnych jej pracowników.

Konferencję otworzyła dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na zastraszanie reklamodawców TV Republika. „To sprawa bez precedensu w gospodarce wolnorynkowej” – mówiła Hajdasz. „Do tego dochodzą procesy, długotrwałe nazywane SLAPP *, uciążliwe i nastawione na zastraszanie i tzw. efekt mrożący. Republika ma ponad 60 procesów” – mówiła szefowa CMWP SDP.
Cel: wyłączenie sygnału TV Republika
Szef TV Republika i redaktor naczelny Gazety Polskiej podkreślił, że takich procesów jest więcej. „Mam zasadę ich nie liczyć. Proszę o to współpracowników a nawet adwokatów, bo to może wpływać destrukcyjnie” – mówił Sakiewicz.
Szef Republiki podkreślił, że obecne władze przeprowadzają nagonkę na stację.
„Telewizja Republika jest, w rozumieniu rządzących, >>wyjęta spod prawa<<. Cel: wyłączyć sygnał Republiki. Albo nam się odbierze koncesję naziemną, czego próbę mieliśmy wiosną ubiegłego” – powiedział Sakiewicz dodając, że wówczas sąd opierał się na sławach z relacji prorządowej telewizji TVN.
Ścigani: Nisztor, Duklanowski, Życzkowski
Sakiewicz podkreślił, że w tej chwili jedną z najważniejszych spraw dla TV Republika i mediów Domu Wolnego Słowa są bezprecedensowe groźby karalne, które pod adresem dziennikarza Piotra Nisztora kierował oficer Służby Ochrony Państwa, wieloletni ochroniarz wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
„Jak dziś można mieć zaufanie do SOP i innych służb mających dbać o bezpieczeństwo państwa” – pytał Nisztor podczas konferencji CMWP SDP.
Mówiono również dziennikarzu związanym z TV Republika, którego politycy rządzącej koalicji szczególnie nękają procesami. To redaktor Tomasz Duklanowski, który opublikował materiały związane z aferą łapówkarską b. marszałka Senatu z KO Tomasza Grodzkiego. Duklanowski ujawnił, że w latach, kiedy polityk koalicji był w kierownictwie jednego ze szczecińskich szpitali przyjmował korzyści materialne, tzw. koperty, czyli pieniądze za leczenie. Były marszałek Senatu pozwał Duklanowskiego.
Przy czym Grodzki nie poddał się procedurze sądowej i nie zrzekł się immunitetu parlamentarnego – zwrócili uwagę uczestnicy konferencji.
Próby „wyciszania” dziennikarzy
Sam Duklanowski ma wiele procesów nie tylko związanych z aferą łapówkarską senatora Grodzkiego, gdzie przedstawił ponad stu świadków. Prezes Republiki powiedział, że wzięto pod uwagę zeznania jednego z tych świadków. Sakiewicz argumentował nękanie Duklanowskiego tym, że zaatakował on byłego marszałka Sejmu w jego mateczniku, w regionie zachodniopomorskim. Tam też mieszka senator Stanisław Gawłowski, prawomocnie skazany polityk PO w procesie dotyczącym przyjmowania korzyści majątkowych.
Gawłowski też pozwał Duklanowskiego. Dziennikarz ma wiele procesów. Kierownictwo Republiki podkreśla, że to dlatego, iż politycy KO chcą zniszczyć takich ludzi jak Nisztor i Duklanowski, i media Domu Wolnego Słowa.
Tomasz Duklanowski opowiedział o groteskowych sytuacjach świadczących o tym, że niszczenie dziennikarza ma charakter zaplanowany. „Ja się dowiedziałem, że pisząc o dewastacji drzewostanu, sam wyciąłem kilkaset jabłonek” – wskazał dziennikarz. „Inne sformułowanie to, m.in. twierdzenie, że pisząc o aferze łapówkarskiej w szpitalu próbowałem obalić organ państwa, czyli urząd Marszała Senatu” – podkreślił Duklanowski.
Uczestnicy przypomnieli także jednego z wielu dziennikarzy stacji, których objęły represje wobec Republiki. To dziennikarz, członek Zarządu Głównego SDP i reporter TV Republika Janusz Życzkowski. Służby specjalne wyrzuciły redaktora z posiedzenia komitetu kryzysowego podczas powodzi na Dolnym Śląsku w 2024 roku. Życzkowskiego zaatakowali fizycznie też ochroniarze kandydata PO na prezydenta podczas wiecu Rafała Trzaskowskiego – wyliczała Jolanta Hajdasz.
Ataki na broniących Republiki, m.in. ma SDP
Szef programowy TV Republika Michał Rachoń przekonywał, że niszczenie Republiki to konsekwencja popularności tej konserwatywnej telewizji i zemsta rządzących. „Ten system polityczny (rząd Donalda Tuska – red.), jaki jest w Polsce może funkcjonować tylko w warunkach monopolu informacyjnego” – tłumaczył Rachoń. A taki monopol, jak podkreślali uczestnicy konferencji, koalicja gwarantuje bezprawnie przejętym mediom publicznym i prorządowa telewizja TVN.
Rachoń zwrócił uwagę na to, że kłopoty mają też podmioty wspierające TV Republikę, m.in. CMWP SDP i największa w Polsce organizacja dziennikarska SDP. „SDP atakują młodzi ludzie, którzy pracują dla służb specjalnych. Na dodatek oni uważają siebie za przedstawicieli wyimaginowanego środowiska dziennikarskiego. To oczywiście fikcja, aby zaszkodzić prawdziwym dziennikarzom i prawdziwemu dziennikarstwu, reprezentowanemu przez media konserwatywne, w tym TV Republikę” – zaznaczył Rachoń.
Mec. Wdowczyk: „Prokuratura nie słucha sądu”
Szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski zwrócił uwagę, że stacja ma kłopoty prawne, które przypominają represje komunistyczne. „Są prowadzone śledztwa, nie tylko przeciwko dziennikarzom, ale też i gościom programu” – mówił Olechowski. Przykładem takich działań jest skazanie legendarnego opozycjonisty Adama Borowskiego za wypowiedź właśnie na antenie TV Republika.

Prowadząca dyskusję prezes SDP i szefowa CMWP SDP Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na ogromną dysproporcję między mediami państwowymi i konserwatywnymi, na niekorzyść tych drugich. „Przywróćmy normalność w sektorze medialnym” – zaapelowała Hajdasz.

Adwokat i obrońca wielu krytycznych wobec tej władzy dziennikarzy, mecenas Artur Wdowczyk odniósł się do obecnej sytuacji prawnej, m.in. TV Republika. „Prokuratura nie słucha sądu” – mówił Wdowczyk dając przykład niemożności przeniesienia spraw redaktora Duklanowskiego poza Szczecin, gdzie wpływowym politykiem KO jest nadal były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Prof. Grochmalski: „Mordowanie Republiki”
Profesor Piotr Grochmalski zwrócił uwagę, że polskie prawa, teraz czysto teoretycznie, ma wspierać dziennikarzy. „Przy atakach polityków koalicji i przy ciszy dziennikarzy, poza mediami konserwatywnymi, mordowana jest TV Republika” – powiedział prof. Grochmalski. „To jak traktowana jest ta stacja to ostateczny wyrok na demokrację” – dodał. „Putin w dwa lata wyłączył opinię publiczną. To się może powtórzyć wszędzie” – przestrzegł Piotr Grochmalski.
„Rejestrujmy świadectwa, obserwujmy walkę państwa z niezależnymi mediami, m.in. TV Republiką. Dokumentujmy te świadectwa” – powiedziała prezes SDP Jolanta Hajdasz.

CMWP SDP uruchomiło konto, gdzie można wpłacać pieniądze na pomoc prześladowanych dziennikarzom niezależnym, konserwatywnym, także z TV Republika, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej m.in. długotrwałymi procesami nękającymi – SLAPP. Prezes Hajdasz poinformowała, że w pierwszych miesiącach pieniądze zbierane będą dla Tomasza Duklanowskiego.
Oprócz transmisji na portalu sdp.pl konferencję relacjonowała na żywo TV Republika
https://x.com/RepublikaTV/status/2026263117961851384?s=20
CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.
Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

*SLAPP – ang. strategic lawsuits against public participation
CENTRUM MONITORINGU WOLNOŚCI PRASY SDP zaprasza na KONFERENCJĘ ONLINE „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu (…) przeciwko TV REPUBLIKA 2024 -2025″.
- prof. Piotr Grochmalski , Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie
- red. Tomasz Sakiewicz , TV Republika
- red. Michał Rachoń, TV Republika
- red. Piotr Nisztor, TV Republika
- red. Tomasz Duklanowski, Gazeta Polska i TV Republika
- red. Jarosław Olechowski, TV Republika
Lista gości może się rozszerzyć.
CMWP SDP uruchamia zbiórkę, z której dochód zostanie przeznaczony na pomoc dziennikarzom będących w trudnej sytuacji życiowej, m.in. tym, których procesy toczą się długie miesiące i lata.
Dane konta: 88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

W obronie dziennikarza Niezależnej.pl – ZAWIADOMIENIE CMWP SDP ws. z powództwa PAP przeciw TOMASZOWI GRODECKIEMU
Złożono zawiadomienie Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich działającego w sprawie z powództwa PAP w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu – podała prezes SDP, dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz. W związku z pozwem o naruszenie dóbr osobistych wniesionym przez pełnomocnika Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji przeciwko red. Tomaszowi Grodeckiemu, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP funkcjonuje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, powiadamia właściwe organy i opinię publiczną w przypadku naruszeń obowiązujących przepisów prawa, podejmuje interwencje prawne, a w uzasadnionych przypadkach przedstawia sądom powszechnym opinie w charakterze amicus curiae.
Według oceny CMWP w niniejszym postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw red. Tomasza Grodeckiego. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy w ramach przepisów prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.
Po zapoznaniu się z publikacjami będącymi przedmiotem sporu oraz biorąc pod uwagę funkcje, jakie pełni niezależna prasa w demokratycznym państwie pełniąc rolę „czwartej władzy” czyli opisując wszelkie aspekty działalności osób i instytucji pełniących funkcje publiczne, takie jak Polska Agencja Prasowa w likwidacji, CMWP SDP apeluje o oddalenie powództwa w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Tomasza Grodeckiego od zarzutów będących konsekwencją profesjonalnego wykonywania przez niego zawodu dziennikarza, co uprawnia go m.in. do publicznego głoszenia swoich opinii w środkach masowego komunikowania
dr Jolanta Hajdasz
dyrektor CMWP SDP
Zawiadomienie CMWP SDP w spr. z powództwa PAP przeciwko T. Grodeckiemu
***
Już na początku tygodnia Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pojawiła się informacja, że CMWP SDP będzie bronić red. Tomasza Grodeckiego z Niezależnej.pl. Grodecki. Potwierdziła to dyrektor CMWP SDP i prezes SDP dr Jolanta Hajdasz.
Grodecki jego portal są prześladowani przez likwidatora Polskiej Agencji Prasowej Marka Błońskiego, byłego szefa zakładowej komisji NSZZ Solidarność w agencji. Obecny likwidator, korespondent lokalny PAP na Śląsku, był przez lata podwładnym Grodeckiego, szefa działu a potem z-ca redaktora naczelnego PAP. „Błoński nie może wybaczyć Grodeckiemu serii artykułów o kulisach przejęcia agencji” – podkreślił w rozmowie z sdp.pl pragnący zachować anonimowość jeden z byłych dziennikarzy PAP. „To skandaliczny szantaż, który ma doprowadzić do cenzury w sprawie likwidatora PAP i samej agencji” – dodał.
Chodzi m.in. o sprawię, którą opisywał wielokrotnie Tomasz Grodecki w portalu Niezależna (wraz z m.in. Marcinem Dobskim, Piotrem Nisztorem i Grzegorzem Wierzchołowskim). To duża afera związana z tzw. Grupą Wejście. Skandalem, który toczy środowisko dziennikarskie po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 202 roku.
Red. Tomasz Grodecki został pozwany przez kierownictwo PAP. W opinii dziennikarzy, likwidator agencji, bo to on formalnie pozywa swojego byłego szefa – wicenaczelnego, chce zakneblować Grodeckiego i portal, w którym dziennikarz pracuje (fragment artykułu w portalu SDP z poniedziałku 2 lutego br.).
W obronie red. PIOTRA NISZTORA – PROTEST CMWP SDP i zawiadomienie do prokuratury o groźbach karalnych
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o podejrzeniu popełnienia czynów polegających na używaniu gróźb bezprawnych w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania interwencji prasowej, utrudnianiu oraz tłumieniu krytyki prasowej tj. czynów przestępnych określonych w art. 43 i 44 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe. Powyższe czyny miały zostać popełnione na szkodę dziennikarza TV Republika i Gazety Polskiej red. Piotra Nisztora. Zawiadomienie zostało wysłane do prokuratury 6 lutego b.r.
3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl . Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu. Z nagranej rozmowy wynika, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r. na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynika także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza
W/opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.
W ocenie CMWP SDP w/opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP. Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.
Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona. Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.
Należy dodać, że red. Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego, biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne. Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym w przyszłości.
CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .
dr Jolanta Hajdasz
dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP
Warszawa, 6 lutego 2026 r.
ZAWIADOMIENIE CMWP SDP:
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa






















