Życzenia dla Członków i Przyjaciół SDP na Nowy 2025 Rok !

Koleżanki i Koledzy, szanowni Państwo i drodzy Przyjaciele ! 

W tym wyjątkowym ostatnim dniu roku pragnę Wam Wszystkim złożyć z serca płynące życzenia wszelkiej pomyślności i dobra w Nowym 2025 Roku i przy okazji dziękuję najserdeczniej za współpracę, pomoc i pracę każdego z Was. W tym trudnym dla nas roku 2024 jeszcze wyraźniej niż wcześniej mogliśmy sobie uświadomić, jak ważną sprawą jest zawodowa solidarność oraz wsparcie grupy przyjaciół i współpracowników we wszystkich sprawach, którymi zaskakuje nas rzeczywistość dookoła. Za tę solidarność i lojalność zawodową dziękuję każdemu, ufając że będziemy trzymać się razem mimo różnicy zdań w pojedynczych sprawach. System wartości mamy jednak spójny i to jest naprawdę wspaniała sprawa, o której może nie zawsze pamiętamy.
W Nowym Roku życzę Wam także stałych i dobrych relacji w gronie najbliższych osób, by potrafili Was (a raczej nas) zrozumieć, bo ta nasze praca dziennikarska jest taka zaborcza, tak często każe nam wybierać nie zostawiając praktycznie wyboru …(pracujesz w Wigilię czy w pierwsze święto? w Sylwestra czy w Nowy Rok? itp, itd…), że ciężko domownikom z nami wytrzymać.  Oby Was (nas) kochali i  tolerowali z tym naszym wybuchowym charakterem,  emocjonalną osobowością, indywidualizmem i jeden Pan Bóg wie czym jeszcze, co sprawia, że czasem ranimy Najbliższych nawet o tym nie wiedząc. Niech Boża Opatrzność ma Was, tzn. nas wszystkich pod swoją stałą opieką w  2025 !!!
Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich związanych ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich !
Jolanta Hajdasz

Życzenia Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na Boże Narodzenie

A nadzieja znów błyśnie w nas/ nieobecnych pojawią się cienie/ uwierzymy kolejny raz/ w jeszcze jedno Boże Narodzenie. /I choć przygasł świąteczny gwar/ bo zabrakło znów czyjegoś głosu/Przyjdź tu do nas i z nami trwaj/wbrew tak zwanej ironii losu…

Słucham tej kolędy co roku i zawsze oczy mam mokre od łez, bo w czasie Bożego Narodzenia  jak chyba każdy wspominam tych, których już nie ma przy  wigilijnym stole u mnie w domu. Ale i tak czekam  niecierpliwie na ten wieczór,  z tym białym opłatkiem w ręce, obok choinki,  zapewne jak u kazdego, błyszczącej od bombek i światełek. Wszyscy tak bardzo chcemy tego ciepła i tej radości. Wiemy skąd się ona bierze, jakie jest jej źródło i czyje przyjście na świat upamiętnia ta data – 25 grudnia. Nie obchodzimy Winter’s Holiday, ani Seasons Greetings, tylko narodziny Boga, który przyszedł na świat aby nas zbawić. Przyszedł i dał nam Nadzieję.  Jak napisał papież Franciszek „Nadzieja jest obecna w sercu każdego człowieka jako pragnienie i oczekiwanie dobra, nawet jeśli nie wie, co przyniesie ze sobą jutro”.

Życzę Wszystkim Drogim Koleżankom i Kolegom Dziennikarzom tej Nadziei, by rozgrzała serca  wbrew wszystkiemu, co rani i  smuci. Błogosławionych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia! 

 

w imieniu Zarządu Głównego SDP 

Jolanta Hajdasz, prezes 

RELACJA z konferencji SDP w rok po nielagalnym przejęciu przez rząd mediów publicznych: BEZPRAWIE!

W siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal w Warszawie odbyła się w czwartek konferencja „Zbrodnia bez kary. ‘Likwidacja’ mediów publicznych w Polsce 2023 -2024”.Jak podkreślała organizator spotkania prezes SDP i dyrektor Centrum Monitoringu i Wolności Prasy SDP dr Jolanta Hajdasz o w rocznicę bezprawnego przejęcia przez rząd mediów publicznych w Polce i brutalnej pacyfikacji budynków TVP, PR i PAP, nadal trzeba przypominać o zamachu na wolność mediów, którego dopuściła się obecna koalicja.

(Wykorzystano jedną z części relacji z portalu Media Alert)

W konferencji uczestniczyli m.in. menadżerowie mediów i dziennikarze zwolnieni po tym, jak rok temu rząd bezprawnie przejął TVP, PR i PAP.

O roku bezprawia w mediach publicznych i prześladowania mediów komercyjnych dyskutowali m.in. prezes SDP i dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz, szef Radia Wnet i wieloletni prezes SDP Krzysztof Skowroński, wiceprezesi SDP Wanda Nadobnik i Mariusz Pilis, członkowie Zarządu Głównego SDP: Aleksandra Tabaczyńska, Maria Giedz, Hubert Bekrycht i  Michał Karnowski – jeden z szefów i dziennikarz telewizji Polsce24 – oraz były prezes TVP Jacek Kurski, obecny, prawomocnie wybrany prezes TVP Michał Adamczyk. W dyskusji uczestniczyli również prezes PAP Wojciech Surmacz – obecnie szef Media Alert, Tomasz Sakiewicz – prezes TV Republika, Michał Rachoń dyrektor programowy stacji TV Republika, dawna dziennikarka TVP Anita Gargas, obecnie mająca swój kanał na YT, a także Adrian Borecki, Anna Popek – dawniej TVP, obecnie TV Republika i Janusz Życzkowski z TV Republika, który rok temu był jednym z szefów Gazety Wrocławskiej  a wcześniej, jak inni uczestnicy konferencji, Łukasz Brodzik i Marek Poniedziałek, był jednym z szefów Radia Zachód. W panelu dotyczącym liwkidacji TV Biełsat wzięła udział pomysłodawczyni projektu i wieloletnia szefowa stacji zwolniona dyscyplinarnie przez TVP Agnieszka Romaszewska-Guzy i jej zastępca Aleksy Dzikawicki, który niedawno odszedł z Biełsatu.

Na konferencji był przez kilkanaście minut obecny dawny dziennikarz TVP Krzysztof Ziemiec a obecnie niezależny publicysta na YT, który – jak to określiła prezes Hajdasz „i jest i go nie ma”, bo z względu na warunki odejścia z TVP nie może nic powiedzieć. „Stanowi to wymowny przykład tego o czym rozmawiamy” – dodała szefowa SDP wskazując na puste krzesło dla Ziemca z jego wizytówką.

Bezprawie i odbiorcy

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski podsumował krótko działalność nielegalnych – w rozumieniu prawa, bo wybranych z pominięciem Rady Mediów Narodowych – władz TVP, PR i PAP.

„Mamy do czynienia z kompletnym bezprawiem – uchwały podjęte przez obecne, nielegalne władze mediów publicznych nie mają znaczenia prawnego” – podkreślił Świrski. „Strumień reklam został skierowany do tych, których rząd objął ochroną, czyli mediów komercyjnych – wspierającej koalicję rządządzą TVN i do Polsatu” – akcentował szef KRRiT.

Prowadząca konferencję prezes SDP Jolanta Hajdasz prezentując kolejnych uczestników spotkania zwracała uwagę na ogromne szkody po roku niszczenia mediów publicznych. „Stracili odbiorcy. Przede wszystkim oni. To ma swoje konsekwencje. Oglądalność na przykład TVP sięgnęła dna” – mówiła.

Szef TVP w latach 2016 – 2022 Jacek Kurski zwrócił uwagę na to, że TVP za jego prezesury realizując misję publiczną wyznaczała standardy pluralizmu medialnego w Polsce. „Tak drastycznego ataku i szybkiego przejęcia można było uniknąć, TVP miała instrumenty prawne” – mówił Kurski, którego kilka godzin wcześniej – na wniosek rządu premiera Tuska, zwolniono ze stanowiska w Banku Światowym w USA.

Wbrew wolności słowa

„Przede wszystkim relacja z rozwalania telewizji była kontr skuteczna dla strony, która zaatakowała polską wolność słowa. Przejęto TVP w warunkach przyzwolenia – zdrady części naszego obozu. Na przykład ówczesny dyrektor spraw korporacyjnych wwiózł bezprawnie poprzez parking służbowy uzurpatorów –  podającego się za szefa rady nadzorczej pana Zemłę i nielegalnego szefa TVP pana Syguta –  na 10 piętro, aby podpisać dokumenty” – opowiadał Kurski.

Zdj. z konferencji „Zbrodnia bez kary” od lewej: były prezes TVP Jacek Kurski, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz, wybrany 26 grudnia 2023 r. prezes TVP Michał Adamczyk, prezes PAP w latach 2018 – 2024 Wojciech Surmacz

Były prezes TVP podkreślił, że była możliwość „przeciągania” przejęcia TVP, gdyby wcześniej uszczelniono ochronę budynków, przede wszystkim  gmachu H przy ul. Woronicza, skąd emitowano sygnał.

Przejęcie i „Wejście”

Świadkowie pacyfikacji budynków TVP przypuszczali, że atakujący skupią swoje siły na Placu Powstańców Warszawy, a nie na Woronicza. Wspominali, że ówczesny prezes TVP Mateusz Matyszkowicz był w siedzibie TV Republika skąd telefonował do Michała Adamczyka i Marcina Tulickiego prosząc o przyjazd do TV Republika.

Tulicki i Adamczyk, później wybrany na prezesa TVP, zostali w siedzibie telewizji publicznej w centrum Warszawy. I stamtąd kierowali protestem.

„Przejęciu mediów publicznych nie można było zapobiec, ale można było odwlec ją w czasie, opóźnić” – powiedział Michał Adamczyk.

Podczas nielegalnego przejęcia mediów publicznych doszło do bezprecedensowego brutalnego wtargnięcia wynajętych przez neo prezesów i późniejszych likwidatorów TVP, PR i PAP firm ochroniarskich, których pracownicy poturbowali nawet broniących mediów publicznych posłów prawicy. W opnii publicznej zapisał się fakt działania tzw. grupy Wejście złożonej m.in. z nielegalnego szefa i likwidatora PAP i członków władz Polskiego Radia. „Wejście” czuwało nad pacyfikacją mediów publicznych i całym procesem przejęcia TVP, PR i PAP. Mówiono o najgorszym – zdaniem wielu dziennikarzy – akspekcie zamachu na media publiczne – wyłączenia na kilkanaście dni sygnału TVP Info i oddziałów regionalnych TVP oraz wstrzymaniu na kilka dni emisji programów informacyjnych

Wiceprezes SDP i członek Rady Programowej TVP Wanda Nadobnik zwróciła uwagę, że telewizyjny polski nadawca publiczny, od siłowego i nielegalnego przejęcia przez rząd, systematycznie traci prestiżowo na arenie międzynarodowej. Przypomniała, że TVP od zmian ustrojowych jest członkiem Eurowizji. ” I to nie tylko w rozumieniu festiwalu Eurowizji. TVP dwadzieścia lat temu, w ramach tzw. News Group – forum wymiany materiałów między innymi reporterskich, byliśmy na 6. miejscu” – przypomniała Nadobnik. „Teraz zdarza się, że materiały do wymiany opisują kierownicy produkcji. I Genewa [siedziba Eurowizji – red.] zwróciła się do TVP z pytaniem, czy może zacznie tam jakiś dziennikarz pracować” – relacjonowała wiceprezes SDP.

Opisujący brutalne przejęcie Polskiej Agencji Prasowej, jej prezes w latach 2018 – 2024 Wojciech Surmacz – obecnie prezes Media Alertu – mówił o szczegółach prób pacyfikacji budynku PAP przy ulicy Brackiej w Warszawie. „Nie rozważaliśmy nigdy wariantu siłowego w PAP” – mówił Surmacz.

Prezes PAP w latch 2018 – 2024 Wojciech Surmacz – szef Biznes Alert

„Gdybyśmy mieli taką ekipę jak w TVP na Placu Powstańców, to PAP do dziś nie byłaby przejęta” – powiedział  „Teraz powinno się powołać nowe media publiczne. A media konserwatywne, adresuje to również do siebie, powinny się uczyć zarabiania pieniędzy” – podsumował Surmacz.

*** 

        (częśc relacji sdp.pl)

Brak sygnału

Druga część debaty dotyczyła m.in. sposobu niszczenia mediów publicznych i zwolnień dziennikarzy z  TVP, PR i PAP. Dyskuje na te tematy prowadził szef Radia Wnet i wieleoletni prezes SDP Krzysztof Skowroński. Ostrzegł on przed bagatelizowaniem skutków ataku na media publiczne sprzed roku i przedstawił dziennikarza Adriana Boreckiego, który 20 grudnia był reporterem TVP Info. „Mamy tutaj redaktora Boreckiego – świadka wyłączenie sygnału, jak to przebiegało” – zapytał Skowroński.

Borecki przypomniał, że sygnał TVP Info wyłączono 20 grudnia 2023 r. o 11.18, o 12.00 nie wyemitowano południowych „Wiadmości” i wówczas Borecki wszedł, za zgodą swoich ówczesnych, szefów na antenę TVP1 i podczas „Agrobiznesu” poinformował widzów o medialnym zamamchu stanu i próbie przejęcia TVP. PR i PAP. „Była decyzja – spróbujmy powiedzieć ludziom prawdę. Mówiłem co mi serce podpowiadało i co powinienem wówczas do ludzi powiedzieć. Trwało to ponad 30 sekund” –  relacjonował Borecki. Potem zablokowano także to, co mówił dziennikarz. Wieczorem mailowo Boreckiego i wielu innych dziennikarzy zwolniono z obowiązku świadczenia pracy. Borecki w styczniu 2024 r. o 7.00 rano przed swoim domem został zaczepiony przez – jak mówił – „dziwnych ludzi”, którzy próbowali mu wręczyć zwolnienie dyscyplinarne.

Odzieranie z godności

Anita Gargas autorka programu śledczego w TVP podkreśliła, że przez lata rządów prawicy telewizja publiczna starała się równoważyć przekaz tzw. mainstreamu. „To była próba balansowania przekazów informacyjnych w tamtych czasach” – oceniła dziennikarka. Anna Popek z TV Republika, która wiele lat pracowała w TVP zwróciła uwagę na próbę wykluczania dziennikarzy mediów publicznych ze środowiska. „Czyli przypisywanie nam, dziennikarzom wszystkich wyimaginowanych win partii politycznej. Słowa << Ty nie masz prawa, jesteś propagandystką>> odzieranie ludzi z godności” – przypominała Popek.

Michał Karnowski dziennikarz konserwatywnych mediów, m.in. telewizji wPolsce24 i wPolityce, opowiadał, że miał poczucie, że robi coś ważnego, kiedy spędził poprzednie święta i Sylwestra wspierając protestujących z TVP. „Myślę, że każdy, kto bronił mediów publicznych, także w TVP na Palcu Powstańców, dobrze się zapisał w historii polskiego dziennikarstwa” – mówił Michał Karnowski.

Szef TV Republika i Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz zaauważył, że bezprawne przejęcie mediów publicznych było efektem pewnych przygotowań koalaicji 13 grudnia. „To. co o zaczęło się 19 grudnia jest oczywiście efektem rodzącego się autorytaryzmu władzy, która jak wszystkie władze autorytarne zaczyna od ataku na wolność słowa” – wskazał Sakiewicz.

Usunąć można wszystko

Sekretarz generany SDP, rok temu dziennikarz PAP Hubert Bekrycht, wyrzucony dyscyplinarnie z pracy za publikacje o nielegalnym przejmowaniu mediów publicznych podkreślił, że w protestach przeciwko temu „medialnemu zamachowi stanu” ważni są przede wszystkim niezależni dziennikarze. „To jest czas próby. Próby dla protestujących przeciw medialnemu bezprawiu rządu Tuska” – powiedział Bekrycht „Czas próby dla dziennikarzy” – dodał.

Dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń zaznaczył, że w przewidywaniu eskalacji ataków na media publiczne zawiodła wyobraźnia atakowanych dziennikarzy medió publicznych. „Jest nam trudno sobie wyobrazić, aby jednego dnia z archiwów wszytskich polskich bibliotek zniknęły wszystkie papierowe egzemplarze, na przykłąd Gazety Wyborczej czy Gazety Polskiej” – podkreślił Rachoń. „Rzeczywistośc cyfrowa, w której żyjemy, daje możliwość każdemu pułkownikowi rympałkowi usunąć, co tylko będzie chciał” – zaznaczył współautor Resetu (wraz z prof. Sławiowirem Cenckiewiczem).

W dyskusji o mediach lokalnych i przejmowaniu ich przez nielegalne władze mediów publicznych wzięli udział, między innymi, Janusz Życzkowski z TV Republika związany rok temu z prasą dolnośląską, Łukasz Brodzik i Marek Poniedziałek związani z województweem lubuskim dziennikarze, którzy pozwali m.in. Radio Zachód. „Mamy już sukces, sąd nakazał dalsze zatrudnienie nas [Brodzika, Poniedziałka i Daniela Sawickiego – red.] w rozgłośni” – powiedział Brodzik.

***

Trzecią część konferencji poświęcono likwidacji TV Biełast po dyscyplinarnym zwolnieniu z pracy szefowej stacji Agnieszki Romaszewskiej-Guzy i odejściu jej zastępcy Aleksego Dzikawickiego. Dyskusję na ten temat prowadził wiceprezes SDP Mariusza Pilis, który – co podkreślał – również „dołożył swoją cegiełkę” do utworzenia stacji.

TV Wolność

„Biełsat to było przedsięwiżięcie znakomicie przygotowane do swojej roli. Kanał, przez kilkanaście lat rozwinął się w sposób absolutnie spektakularny” – jest to jedna z najlepszych inicjatyw, jaka zdarzyła się państwu polskiemu” – mówił podczas konferencji Pilis. „Zwłaszcza w obszarze informacji i przestrzeni tworzenia wolności, na wschód od polskiej granicy, w sferze państwa postsowieckiech” – dodał wiceprezes SDP zwracając uwagę, że to nie tylko kilkanaście godzin programu dziennie po białorusku, rosyjsku i ukraińsku, ale w Biełsat stworzył znakomite narzędzia internetowe dla swoich odbiorców.

Zwolniona dyscyplinarnie z TVP w marcu br. wieloletnia dyrektor Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy zwróciła uwagę, że los TVP został przesądzony już w grudniu 2023 roku. Wówczas – jak wspominała – na Woronicza w budynkach TVP zaroiło się od służb i policji. „To, muszę przyznać, zrobiło na mnie duże wrażenie. Pierwsz raz coś takiego wydarzyło się od 32 lat, kiedy związana byłam z Telewizją Polską.Wszystko było poobstawiane służbami, jakby tam miała być okupacja” – mówiła Romaszewska-Guzy.

„Przy końcu stycznia 2024 roku wiedziałam już, że będzie źle, zwałaszcza, iż MSZ zapowiedział ograniczenia w finansowaniu Biełsatu” – wspominała była szefowa stacji. Prezes SDP Jolanda Hajdasz zwróciła uwagę, że sprawa Biełsatu pokazuje bez maski atakujących rok temu media publiczne. „Biełsat i jego likiwdacja to bardzo sprawa ważna, ukazująca oblicza tych, którzy niszczą media publiczne” – powiedziała Hajdasz.

relacja Huberta Bekrycht/ Media Alert/ sdp.pl

ZAPIS WIDEO KONFERENCJI TUTAJ

 

Redaktor Dominik Zdort i kapitan Anna Michalska, była rzecznik prasowa Straży Granicznej laureatami Nagrody Jacka Maziarskiego w 2024 r.

Dominik Zdort, były redaktor naczelny Tygodnika TVP  i kapitan Anna Michalska, była rzecznik prasowa Straży Granicznej zostali w tym roku laureatami Nagrody im. Jacka Maziarskiego przyznawanej przez Fundację jego imienia. Nagrody przyznano po raz dwunasty. Uroczyste ich wręczenie odbyło się  w  środę 11 grudnia w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.  SDP jest  patronem tego wydarzenia od pierwszych jego edycji.  W uroczystości wzięła udział Anna Żukowska-Maziarska, żona śp. Jacka Maziarskiego. 

Nagrody przyznała Kapituła, w której przewodniczącym jest prof. Jan Żaryn. Laureat Nagrody im. Jacka Maziarskiego , red. Dominik Zdort jest dziennikarzem związanym m.in. z Życiem Warszawy, TVP i dziennikiem Rzeczpospolita. Od 2011 do stycznia 2016 był także szefem popularnego  dodatku weekendowego Rzeczpospolitej „Plus Minus” .  Odszedł ze stanowiska wraz z całą ekipą redaktorów i współpracowników „Plusa Minusa” protestując przeciw zakazowi publikowania w „Rzeczpospolitej” rysunków Andrzeja Krauzego  i żądaniom zmiany linii redakcyjnej dodatku. Od  listopada 2017  do grudnia 2023 r. był szefem publicystycznego portalu tygodnik.tvp.pl, zajmującego się m.in. kulturą i historią. W 2022 roku został uhonorowany Nagrodą Specjalną SDP w dziennikarskim konkursie w 2022 roku .

Specjalne wyróżnienie dla rzecznika prasowego przyznano po raz pierwszy.  Kapituła przyznała  je  Annie Michalskiej  za „wierną służbę państwu polskiemu, odważne reprezentowanie Straży Granicznej w czasach, gdy tak wielu próbowało naruszyć  godność polskiego munduru i naszą suwerenność”.  Kapitan Anna Michalska była rzecznikiem prasowym  Straży Granicznej. Funkcję tę pełniła od 2021 r., czyli od roku, w którym wybuchł kryzys migracyjny na granicy polsko – białoruskiej. W styczniu 2024 r. została odwołana z tej funkcji po zmianie na stanowisku Komendanta Głównego pograniczników. Anny Michalskiej nie było na uroczystości, nagroda zostanie jej przekazana przez p. Annę Maziarską w innym terminie.

Jacek Maziarski, patron Fundacji i nagrody był dziennikarzem i publicystą, związany był m.in. z tygodnikiem Polityka, Tygodnikiem Solidarność i TVP. Przez wiele  lat był także członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  Nagrody Jego imienia przyznawane są od 2010 roku. W gronie dotychczasowych laureatów znaleźli się między innymi Michał Karnowski i Jacek Karnowski, Krzysztof Skowroński, Sławomir Cenckiewicz, Przemysław Dakowicz, Piotr Legutko i Grzegorz Górny.

 

UWAGA PROGRAM ! Konferencja SDP i CMWP SDP pt. Zbrodnia bez kary. „Likwidacja” mediów publicznych w Polsce 2023 – 2024  

Konferencja SDP i CMWP SDP po roku od „likwidacji” mediów publicznych. 19 grudnia, od 9.30. Będzie transmisja online na sdp.pl. Poznaj szczegóły!

Rok temu media publiczne w Polsce zostały siłowo przejęte przez rząd Donalda Tuska. Stało się to przy użyciu wynajętych rm ochroniarskich i policji. Zlekceważono przy tym obowiązujące prawo mediów, bo status TVP S.A., Polskiego Radia S.A., Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej regulują specjalne ustawy, a nie akty prawne niższego rzędu. Jak przebiegało przejmowanie mediów publicznych? Jak wyrzucano z pracy dziennikarzy Dlaczego doszło do tej sytuacji i jakie są jej konsekwencje dzisiaj – na te i inne pytania odpowiemy w trakcie konferencji.

Maciej Świrski, Jacek Kurski, Michał Adamczyk, Michał Rachoń, Anita Gargas, Anna Popek, Adrian Borecki, Krzysztof Ziemiec, Marcin Tulicki, Wojciech Surmacz , Hubert Bekrycht, Łukasz Brodzik i Agnieszka Romaszewska – Guzy to paneliści , którzy wystąpią na konferencji. W roli gospodarzy – Jolanta Hajdasz, Krzysztof Skowroński i Mariusz Pilis.

Więcej w załączniku:

Program konf. 19.12.24 Zbrodnia bez kary. Likwidacja mediów publicznych 2023 -2024

 

Wychowywać do życia. SDP na jubileuszu szkół Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców

Dziennikarze z Wielkopolskiego Oddziału SDP wzięli udział w uroczystości podwójnego jubileuszu dwóch poznańskich szkół prowadzonych przez Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców. Były to XX-lecie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Natalii Tułasiewicz oraz V-lecie Publicznego Liceum Ogólnokształcącego im. Kardynała Augusta Hlonda.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich objęło jubileusz patronatem medialnym. Podczas uroczystości odczytany został list gratulacyjny, skierowany do społeczności szkolnej przez Jolantę Hajdasz, prezes SDP, w którym czytamy:

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich z radością objęło swoim patronatem te uroczystości. Problematyka spraw dotyczących wychowania młodego pokolenia w kontekście zmian prawnych i programowych w edukacji szkolnej planowanych w najbliższym czasie jest nam szczególnie bliska, więc z pełnym przekonaniem postaramy się wesprzeć nie tylko tak zacny Jubileusz, ale i Państwa działania w tej materii.

Całej społeczności szkolnej życzę dalszych sukcesów w kolejnych latach. Ufam, że postacie patronów i przesłanie ich życia znacząco wpłynie na młodzież szkolną, a w konsekwencji na całe społeczeństwo.

Dyrektorem obu szkół, obchodzących swój jubileusz, jest red. Barbara Ziółkowska, która dziennikarską misję służenia prawdzie wzbogaciła misją wychowania młodych ludzi w prawdzie. Warto dodać, że mimo licznych obowiązków zawodowych, bardzo aktywnie pracuje i wspiera SDP zarówno na szczeblu władz Stowarzyszenia jak i Oddziału.

Obchody rozpoczęła, msza św. z udziałem młodzieży, a następnie sesja naukowa poświęcona wyzwaniom polskiego szkolnictwa w europejskim obszarze edukacji oraz postawie patronów szkół: Kardynała Augusta Hlonda i bł. Natalii Tułasiewicz wobec młodzieży i procesu nauczania.

Na uroczystościach Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich: reprezentowali red. Krystyna Różańska-Gorgolewska, wiceprezes Wielkopolskiego Oddziału SDP, red. Grażyna Wrońska, red. Andrzej Karpiński, który zaprojektował, na prośbę dyrektor placówki, tarcze szkolne, a także red. Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP.

 

 

Paweł Gąsiorski triumfował w 5. Mistrzostwach Polski Dziennikarzy w Tenisie Stołowym

Paweł Gąsiorski, prezes Oddziału SDP w Katowicach i członek Zarządu Głównego SDP wygrał 5. Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Tenisie Stołowym.

Impreza odbyła się w dniach 12 – 13 listopada 2024 roku w Tarnobrzegu. Wzięło w niej udział 18 dziennikarzy.  Gąsiorski był najlepszy w kategorii mężczyzn do 45 lat. W kategorii mężczyźni 46 lat i starsi wygrał Roman Błaszczak.

Organizatorami 5. Mistrzostw Polski Dziennikarzy w Tenisie Stołowym byli: KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg, Polski Związek Tenisa Stołowego, Miasto Tarnobrzeg, MOSiR Tarnobrzeg. Partnerem Samorząd Województwa Podkarpackiego, a Patronem Honorowym Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Poniżej wyniki mistrzostw

Kategoria: Kobiety OPEN

  1. Witas Dorota, TVL Telewizja Lokalna

Kategoria: Mężczyźni do 45 lat

  1. Paweł Gąsiorski, „Magazyn Polski Ping Pong”
  2. Wojciech Kania, Radio Silesia
  3. Marcin Cisowski, komentator telewizyjny
  4. Kamil Robuta, „Tygodnik Nadwiślański”
  5. Rafał Kozieł, www.poinformowani.pl
  6. Łukasz Pado, POZPN

Kategoria: Mężczyźni 46 lat i starsi

  1. Roman Błaszczak, Radio Plus Gorzów
  2. Wojciech Osiński, „Przegląd Sportowy”
  3. Andrzej Adamski, Gostynin24
  4. Jacek Karnowski tygodnik „Sieci”
  5. Tomasz Niesłuchowski, emeryt
  6. Radosław Brzyski, 4 miasta
  7. Kazimierz Marczewski, BOLEC.INFO
  8. Marcin Radzimowski, „Echo Dnia Tarnobrzeg”
  9. Michał Domański, 4 miasta
  10. Klaudiusz Madeja, TVP3 Warszawa
  11. Waldemar Mazgaj, rzecznik prasowy Port Lotniczy Jasionka

red.

NIE CHCE CI SIĘ DUŻO CZYTAĆ, SPRAWDŹ W SKRÓCIE, CO TAM PANIE W SDP.PL?

Internet to doskonałe narzędzie, sdp.pl ma na stronie przynajmniej kilkaset wspaniałych artykułów, felietonów, fotografii i rysunków a także informacji ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Wszystkich nie sposób zmnieścić na głownej stronie, trzeba poszukać, kliknąć po prostu niżej albo w odpowiednią ikonę, link, znak graficzny.

Dla zapracowanych lub odpoczywających mamy niespodziankę, spróbujemy publikować kilka wpisów w jednym. Spróbujcie!

A oto nasz propozycje teraz:

Hubert Bekrycht wyjątkowo nie przynudza. ;-).  O poważnym problemie suwerenności mediów w przystępnej formie:

Czy media mogą dobrze funkcjonować bez niepodległości? HUBERT BEKRYCHT: Dziennikarstwo niesuwerenne

Europejska Federacji Dziennikarzy nie jest, delikatnie to ujmując instytucją idealną. 7 listpada 2024 r. jednak – moim zdaniem – przesadzili. W informacji na stronie EFJ przestrzgli europejskie dziennikarstwo przez zwycięzcą wyboró prezedenckich w USA Donaldem Trumpem i Elonem Muskiem, właścielem X, d. Twitter. Zdanim władz EFJ Trump z Muskiem stłamszą medialną demokrację na Starym Kontynencie. Ciekawe, że EFJ nie upomina się o sytuację po medialnym zamachu stanu w grudniu 2023 r., kiedy to rząd nielegalnie przejął media publiczne i bezprawnie powołał marionetkowe zarządy TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, trzy instytucje w liwidacji. Rząd zachowuje się też tak jak zły szeryf na Dzikim Zachodzie i sam sobie zadaje pytania na konferencjach prasowych ustami usłużnych dzienniakrzy z neo mediów publicznych i  komercyjnych środków masowego przekazu przyjaznychkoalicji PO, TD i NL. Wyrzuca się z pracy dziennikarzy krytykujących rządzących. Nadto, ludzie Donalda Tuska nie waha się szykanować media konserwatywne. 

Nasza szefowa, prezes SDP i dyrektor CMWP dr Jolanta Hajdasz, skrytykowała „wypowiedzienie wojny medialne USA  – ich przyszłemu prezydentowi i wływowemu właścicielowi jednej z największych platform społecznościowych. Była bardzo taktowna – mówiła dyplomatycznie o „zdziwieniu” taką postawą i przypomnieniu, że w Polsce nie myślą wyłącznie kategoriami liberalnymi i lewicowymi, są u nasz także dziennikarze konserwatywni, zatem wypowiedzi EFJ atakujące Trumpa i Muska, należy traktować jako głoś tylko części środowiska EFJ, do której to organizacji należy SDP. W EFJ się chyba obrazili, że prezes SDP przypomniała im o wolności słowa i już tydzień prowadzimy korespondencję z elitą dziennikarskich elit w Europie. 

Odpowiedź prezes EFJ Mai Sever na oświadczenie prezes SDP Jolanty Hajdasz po stanowisku EFJ ws. wyborów w USA

Co byłoby, gdyby ten serial powstał dekadę wcześniej. Nie wiadomo, czy wszyscy winni największych zbrodni w aferze tzw. Łowców skór stanęliby przed sądem? Na pewno jednak nkie byłoby ich tylko pięciu…

ŁOWCY SKÓR: serial, który powstał za późno…

 

Nielegalnie przejęte prawie rok temu przez rząd media publiczne są w poważnym kłopocie:

KRRiT: Media publiczne bez kart powinności; mogą stracić koncesje – likwidacja mediów publicznych wyklucza misję

 

I na koniec…, czyli last not least… czy jakoś tak.

To będzie hit miesiąca, może kwartału, a może nawet roku. Premier z amnezją? Nie. Donald Tusk przyłapany na kłamstwie przez dziennikarkę Tygodnika Solidarność i Tysol pl. Monikę Rutke, czyli o tym dlaczego odradzamy pytać premiera o cokolwiek, nawet o godzinę.

Szczególnie polecamy komentarz Huberta Bekrychta na końcu publikacji.

Donald Tusk przyłapany na kłamstwie przez dziennikarkę Tygodnika Solidarność i Tysol pl.

Odeszli od nas – lista nieobecności dziennikarskiej…

Publikujemy listę zmarłych pod koniec 2023 r. w 2024 r. dziennikarzy. Nie jesteśmy w stanie opublikować not o wszystkich Koleżankach i Kolegach, którzy przenieśli się do wielkiej wspólnej redakcji. Prosimy o modlitwę w intencji zmarłych lub refleksję – wspomnienie tych, którzy odeszli z naszego ziemskiego środowiska.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

11 listopada 2023r w wieku 61 lat odszedł Dariusz Klincewicz związany m.in. z TVP3 Poznań.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

14 listopada 2023 r. zmarł Adam Gocel wieloletni dziennikarz TVP i PR.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

8 grudnia w wieku 87 lat zmarła prezenterka pogody w TVP Elżbieta Sommer. Popularna „Chmurka” przyszła do Telewizji Polskiej w 1957 roku z administracji wojsk lotniczych.

Od 1963 Sommer pracowała m.in. z Czesławem Nowickim „Wicherkiem”, z którym na przemian prezentowała pogodę. Była też związana z IMiGW.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

14 grudnia 2023 r. odeszła Ewa Wanat dziennikarka, redaktor naczelna Radia Tok FM i Polskiego Radia RDC.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 14 grudnia 2023 r. w wieku 82 lat zmarł ks. Wiesław Aleksander Niewęgłowski, wieloletni duszpasterz środowisk twórczych. Wykładał w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW, był również dyrektorem programów katolickich w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym.

Ksiądz Wiesław Aleksander Niewęgłowski urodził się 11 lipca 1941 roku w Zbuczynie w diecezji siedleckiej. Święcenia kapłańskie przyjął 24 maja 1970 roku z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

W latach 1978 – 2012 ks. Niewęgłowski pełnił funkcję Krajowego Duszpasterza Środowisk Twórczych. Był inicjatorem budowy kościoła środowisk twórczych przy pl. Teatralnym w Warszawie, pod wezwaniem św. Brata Alberta – patrona twórców i św. Andrzeja Apostoła – patrona dawnego kościoła stojącego w tym miejscu. Od konsekracji świątyni w 1999 do 2012 pełnił funkcję jej rektora.

Ks. Niewęgłowski był dziennikarzem, kierował Zakładem Dziennikarstwa Telewizyjnego w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.  Był również dyrektorem redakcji programów katolickich Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego.

opr. jka, źródło: Archidiecezja Warszawska

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

19 grudnia 2023 r. zmarł Jan Matuszyński dziennikarz, lektor i dydaktyk Przez lata był związany z TVP Katowice. Jan Matuszyński był prezesem katowickiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Urodził się w 1954 roku w Rudzie Śląskiej. Współpracował z dziennikiem „Sport”, był redaktorem naczelnym tyskiego „Tygodnika Echo” i dyrektorem tyskiego oddziału „Dziennika Zachodniego”. Od 1998 roku pracował w TVP3 Katowice. Był autorem cyklu programów „Pod górę”. Był twórcą wielu reportaży i filmów dokumentalnych. Jego bogate doświadczenie dziennikarskie uzupełniają pozycje książkowe, których był autorem i współautorem. Drugą pasją Jana były góry – szczególnie kochał Tatry.

opr. jka/ TVP3 Katowice

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

26 grudnia 2023 r. w wieku 88 lat zmarł Maciej Iłowiecki, dziennikarz, publicysta, wieloletni członek, a w latach 1990 – 1993, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Maciej Iłowiecki urodził się 28 lutego 1935 roku w Piekarach Śląskich. W 1989 roku został ekspertem do spraw mediów podczas rozmów Okrągłego Stołu  jako przedstawiciel „Solidarności”. od kwietnia 1993 do września 1994 roku zajmował stanowisko zastępcy przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W latach 1990–1993 pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Był redaktorem naczelnym tygodnika „Spotkania”. Zajmował się publicystyką, był autorem artykułów i książek m.in. medioznawczych. Regularnie uczestniczył w programie „Bumerang” w telewizji Polsat prowadzonym przez Marka Markiewicza.

opr. jka/

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

1 stycznia 2024 r. zmarła Iwona Śledzińska-Katarasińska, dziennikarka i polityk, związana z SDP.

Była posłanką nieprzerwanie od 1991 r. od I kadencji Sejmu do 2023 r., czyli IX kadencji, reprezentując Unię Demokratyczna (UD), Unię Wolności (UW) i Platformę Obywatelską (PO). Urodziła się w Komornikach, niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, 3 stycznia 1941 r. Skończyła filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Była dziennikarką. Należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Pracowała m.in. w Dzienniku Łódzkim, Głosie Robotniczym i ośrodku Telewizji Polskiej w Łodzi.

Znajomi i przyjaciele opowiadali, że Iwona Śledzińska Katarasińska nie unikała nigdy trudnych tematów, także tych związanych z jej karierą dziennikarską. Cierpliwie odpowiadała na pytania dziennikarzy dotyczące jednego z trudnych epizodów ze swego życia zawodowego. Podczas nagonki antysemickiej w 1968 r. w łódzkiej prasie ukazywały się bardzo napastliwe wobec Żydów i studentów artykuły dziennikarki, wówczas Iwony Śledzińskiej. W 1997 r., kiedy miała zostać ministrem kultury w rządzie Jerzego Buzka, to właśnie jej przeszłość spowodowała, że nie zasiadła w Radzie Ministrów. Po latach wyjaśniła: „nie zrezygnowałam dlatego, że czuję się winna. 30 lat temu ukazywały się artykuły, przyznaję podłe i głupie, sygnowane moim nazwiskiem”- wyznała.

Od początku lat 80. związana z NSZZ Solidarność i środowiskiem opozycji demokratycznej. W stanie wojennym internowana do 16 grudnia 1981 r. (była wówczas w ciąży). W latach 80. zaangażowała się w działalność opozycyjną i społeczno-kulturalną.

W 1989 r. Śledzińska-Katarasińska w łódzkim oddziale Telewizji Polskiej była w ekipie Studia Solidarność. Od 1989 r. zaangażowała się w działalność Komitetu Obywatelskiej Solidarności. Organizowała łódzki dodatek do „Gazety Wyborczej” zostając jego pierwszą redaktor naczelną. Na początku lat 90. ub. w. była wiceprezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

15 października 2023 r. po raz pierwszy od 32 lat nie dostała się do Sejmu. Iwona Śledzińska-Katarasińska zmarła po ciężkiej chorobie 1 stycznia 2024 roku. 3 stycznia br. skończyłaby 83 lata.

(Wykorzystyno fragmety depeszy PAP z 8 stycznia 2024 r. – hub)

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Na początku 2024 r. zmarła redaktor Halina Cenglowa. Tak w sdp.pl pisał o niej Stefan Truszczyński:

„Jedną z bardzo aktywnych w duszpasterstwie warszawskim, negatywnie zweryfikowaną przez komisję ds. selekcji ludzi, orzekającą kto może pracować jako dziennikarz a kto nie – była koleżanka nasza Halina Cenglowa, publicystka i redaktorka prasowa z wieloletnim stażem. Halina zmarła przed tygodniem. Codziennie z Mokotowa na Nowe Miasto jeździła przez kilka lat pomagając oczywiście społecznie jak wszyscy ks. Niewęgłowskiemu.

 

Pełniła rolę dyrektorki biura, sekretarki, opiekunki i pocieszycielki ludzi wymagających pomocy. Organizowała spotkania, ustawicznie telefonowała, informowała, zabiegała o pieniądze i organizowała grupowe wyjazdy na Jasną Górę i zagranicę. Była bardzo lubiana. Przychodziły do niej żony internowanych, koledzy i koleżanki szukający pomocy prawnej, doradztwa zdrowotnego i pocieszenia. Była wśród kilkunastu energicznych pań, kobiet cieszącym się wielkim autorytetem w środowisku. A pomagać trzeba było bardzo wielu rodzinom” – wspominał na portalu SDP redaktor Stefan Truszczyński.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Po ciężkiej chorobie 9 stycznia 2024 r. rano zmarł ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny katolicki obrządków łacińskiego i ormiańskiego, działacz opozycji antykomunistycznej, duszpasterz osób niepełnosprawnych, prezes Fundacji im. Brata Alberta, pisarz, publicysta.

Urodził się 7 września 1956 roku w Krakowie, w tym też mieście wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego. W czasie studiów w latach 70. XX wieku współredagował podziemne pismo „Krzyż Nowohucki”. Od 1980 roku zaangażował się w działalność NSZZ „Solidarność”. Był represjonowany przez Służę Bezpieczeństwa.

Pod koniec lat 80. został jednym ze współzałożycieli Fundacji im. Brata Alberta, wspierającej osoby z niepełnosprawnością intelektualną.Był zaangażowany w zachowanie pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.

Napisał głośną książkę „Księża wobec bezpieki. Na przykładzie archidiecezji krakowskiej” poświęconej tematyce inwigilacji duchownych w PRL-u. Był publicystą, współpracował z różnymi mediami, m.in. wPolityce.pl, Prawy.pl, Do Rzeczy, Salon24.pl, Onet, Polsat News, RMF FM, Radiem Wnet.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wałczył z chorobą nowotworową, zmarł w wieku 67 lat.

sdp.pl

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

13 stycznia 2024 r. zmarł dziennikarz Radia Białystok Jakub Mikołajczuk.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

31 stycznia 2024 r. w wieku 32 lat zmarła dziennikarka Agata Tomasiewicz z magazynu „Teatr”.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W marcu br. Zmarł Krzysztof Sapała, dziennikarz, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, autor portalu sdp.pl. Miał 49 lat.

Krzysztof Sapała ukończył Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej oraz Instytut Historii Akademii Pomorskiej w Słupsku. Był dziennikarzem, reporterem, fotoreporterem, dziennikarzem śledczym. Związany z Pomorzem, publikował w mediach regionalnych i ogólnopolskich. Pisał również dla portalu sdp.pl

opr. sdp

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

16 marca 2024 r. w wieku 89 lat zmarł pisarz, poeta, autor tekstów piosenek, dziennikarz i dyplomata Ernest Bryll.

 

Był związany m.in. z redakcją Teatru Telewizji i  „Współczesności”.

Po śmierci twórcy red. Teresa Kaczorowska wspominała Brylla na portalu sdp.pl. Oto fragmenty artykułu „Wieszcz kodu narodowego”:

„Ernest Bryll wywodził się z Mazowsza – jak pisał: „takiego niemrawego, takiego zacnego”, gdzie zawsze jest nieszczęśliwie. Był jednak rodzinnej ziemi wierny i nazywał ją „ojczyzną-płaszczyzną” (w 1967 r. wydał nawet tomik Mazowsze). Urodził się 1 marca 1935 r. w Warszawie, w 1957 r. został absolwentem filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego; ukończył też Studium Filmowe WSF w Łodzi. Mieszkał w Warszawie (przez wiele lat także w Otwocku), wraz z żoną Małgorzatą Goraj, dwiema córkami.

W czasach akademickich Ernest Bryll próbował swoich sił jako dziennikarz w tygodniku „Po Prostu” (1955-1956). Z uwagi na przeszłość ojca w Armii Krajowej, nie mógł jednak wówczas być dziennikarzem. W latach 1957-1960 był jednym z redaktorów w piśmie literackim „Współczesność”, co dało później nazwę całemu Pokoleniu Współczesności, czyli pisarzy urodzonych tuż przed II wojną światową, debiutujących po 1956 r.

Pierwszy tomik wierszy Ernesta Brylla, pt. Wigilie wariata, został opublikowany przez Iskry w rok po ukończeniu studiów – w 1958 r., drugi – Autoportret z bykiem – dwa lata później. Obydwa zbiory Bryll uznawał jednak za juwenilia, zaś za prawdziwy debiut, w którym udało mu się coś „własnym sposobem” powiedzieć, uważał tomy trzeci i czwarty: Twarz nie odsłonięta (1963) i  Sztuka stosowana (1966). Bryll rzucił wtedy czytelników na kolana i wypowiedział się własnym, mocnym głosem. Od tamtej pory często wydawał swoje poetyckie książki, zdarzało się, że po dwa tomy w jednym roku. Pisał do końca swoich dni, w sumie  jego dorobek poetycki liczy ponad 40 zbiorów.

Poezja Ernesta Brylla miała różne nurty – od antyromantycznej do neoromantycznej–wieszczej; od obywatelskiej po liryczną. Zawsze jednak, mimo iż miał w życiu okres lewicujący (w połowie lat 60. został członkiem PZPR, z partii tej wystąpił po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r.), jego ulubionym tematem była Polska – a w niej chłopskość, mazowieckość – opisana przeważnie językiem mięsistym, dynamicznym, plastycznym i zmysłowym (stąd dla niektórych krytyków poezja Brylla jest plebejska). Zawsze była to też poezja – jak całe pisarstwo Brylla – niebanalna, emocjonalna, zaangażowana etycznie, politycznie i moralnie, obywatelska, edukacyjna, odważna, konkretna, poszukująca prawdy, stawiająca pytania o losy narodu i jego miejsca w świecie.

Bryll jest znany głównie jako poeta, ale był on twórcą niezwykle wszechstronnym. Lubił próbować różnych odmian literatury, którą uważał za rzemiosło jak każde inne.

– W Polsce kod narodowy jest dziś niezbędny. O dziwo, nie uczy tego już polska szkoła, nie dba o to rząd, nawet w teatrach nie można obejrzeć Dziadów, Beniowskiego, ani innych podstawowych dzieł naszych romantyków. Mimo iż  naród tego pragnie, nikt go jednak nie słucha. Ze społeczeństwem nie ma dyskusji, która była nawet w PRL-u – mówił Bryll, podkreślając, że Polacy zaczynają się wreszcie budzić, o czym świadczy rosnąca pamięć historyczna, czy choćby spontaniczne śpiewanie pieśni z czasów Powstania Warszawskiego. Nie wolno bowiem gubić ani przeszłości, ani teraźniejszości, gdyż obie silnie są z sobą splątane i wzajemnie się oświetlają. Historia jest częścią naszego „teraz” i naród musi o niej pamiętać, bo na równi ze współczesnością tworzy ona tożsamość narodową”.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

1 maja w Łodzi zmarł Waldemar Wiśniewski, od  35 lat dziennikarz, publicysta Telewizji Polskiej, przez wiele lat zasiadał w Zarządzie Głównym SDP i Głównej Komisji Rewizyjnej, był I wiceprezesem łódzkiego oddziału SDP.

Waldemar Wiśniewski urodził się 24 kwietnia 1955 roku. Był absolwentem podagogiki Uniwersytetu Łódzkiego uczniem legendarnego profesora Aleksandra Kamińskiego, współtwórcy Szarych Szeregów, który proponował mu pracę asystenta.

„Waldek wybrał  jednak dziennikarstwo. Praca w TVP Łódź to wiele programów i cykli m.  on. Świadkowie Nieznanych Historii, gdzie przypomniał ludzi  i wydarzenia o  których nie chciano pamiętać lub celowo pomijano Dotyczyło to pokolenia II wojny światowej  walki z komunizmem czy pokolenia Solidarności” – tak wspomina zmarłego Kolegę dziennikarz, prezes łódzkiego oddziałau Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Zbigniew Natkański, współpracownik zmarłego z TVP Łódź.

„To był dziennikarz twardy, dążący do celu. Konsekwentny do bólu. Miał wyczucie, umiał rozmawiać z ludźmi i –  jak to się mówi – tematy go się trzymały. Był reportażystą z krwi i kości” – powiedział sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht pracujący niegdyś ze zmarłym w TVP Łódź.

W dorobku Waldemara Wiśniewskiego jest m.in. napisana przez kilkunastu najlepszych polskich reportażystów książka „Filmówka” pod redakcją Marka Millera o słynnej łódzkiej szkole artystycznej oraz publikacja „Kto tu wpuścił dziennikarzy” o strajku w stoczni gdańskiej wydana w podziemnym wydawnictwie NOWA w 1983 r. i 1985 r.

W latach 70. i 80. pracował w prasie branżowej, m.in. w tygodnikach zajmujących się gospodarką i przemysłem włókienniczym. Od 1989 r. pracował w TVP Łódź. Był reporterem, publicystą, twórcą reportaży, autorem wielu programów, m.in. o tematyce historycznej. Współpracował z Ekspresem Reporterów TVP.

Jednym z programów, który współtworzył z Romanem Graczykiem (przy współpracy ze Zbigniewem Natkańskim), był często nagradzany cykl dla TV Polonia „Świadkowie Nieznanych Historii”. W TVP był autorem setek reportaży, w tym kilkudziesięciu prezentowanych na antenie ogólnopolskiej. Wielokrotnie wyróżniany nagrodami dziennikarskimi.

W 2022 r. wręczono mu Srebrny Krzyż Zasługi przyznany przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Waldemar Wiśniewski miał 69 lat.

(sdp.pl/hb)

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

10 maja  wieku 72 lat zmarła Maria (Majka) Dłużewska – dziennikarka, publicystka, scenarzystka, wybitna dokumentalistka, związana z opozycją niepodległościową. Autorka wielu filmów dokumentalnych i książek poświęconych tragedii smoleńskiej.

Maria Dłużewska urodziła się 26 września 1951 roku w Kielcach. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Jako aktorka grała w teatrach w Koszalinie, Gdyni i Warszawie.

Działała w NSZZ „Solidarność”. Współorganizowała Msze za Ojczyznę i Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Prowadziła Teatr Poniedziałkowy w Ursusie. Kolportowała podziemne wydawnictwa. Była redaktorem i autorką tekstów Radia Solidarność. Od 1984 do 1988 działała w Solidarności Walczącej.

Po 1989 roku pracowała jako dziennikarka w tygodniku „Spotkania” i „Tygodniku Solidarność”. Od 1993 roku zajęła się tworzeniem filmów dokumentalnych.

Po tragedii w Smoleńsku w 2010 roku zaczęła realizować filmy i pisać książki dotyczące tego wydarzenia. W „Mgle” (film i książka) skupiła się na pokazaniu samej katastrofy, w „Pogardzie” pokazała tragedię przeżywaną przez rodziny ofiar. „Córka” poświęcona była córce pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, Marcie, „Testament”  opowiadał o dzieciach pięciu ofiar katastrofy. Bohaterami filmu i książki „Polacy” byli czterej naukowcy badający przyczyny katastrofy. Film i książka „Dama” upamiętniały postać Pierwszej Damy, Mari Kaczyńskiej..

(sdp.pl)

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

19 czerwca 2024 r.  w wieku 92 lat odeszła publicystka i współzałożycielka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Halina Bortnowska.

Była m.in. sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak” i korespondentką przy Soborze Watykańskim II. Związana także z „Gazetą Wyborczą” i „Tygodnikiem Powszechnym”.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

27 marca 2024 r. w wieku 82 lat zmarła Stanisława Ryster.

Od 1975 r. do 2006 r. prowadziła teleturniej „Wielka gra” w Telewizji Polskiej.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

29 czerwca w wieku 78 lat odeszła Barbara Trzeciak-Pietkiewicz, dziennikarka radiowa i telewizyjna, działaczka opozycji w PRL.

Barbara Pietkiewicz-Trzeciak pracowała we wrocławskiej Telewizji Polskiej. 13 grudnia 1981 roku tak jak setki innych dziennikarzy została brutalnie wyrzucona z pracy – napisał Stefan Truszczyński we wspomnieniu pośmiertnym. „Grzechem była przynależność do „Solidarności”. Ludzie telewizji, radia, prasy poszli na bruk. Po prostu won! Junta przejęła władzę. Opowiadali się za nią wpatrzeni w Jaruzelskiego koniunkturaliści.

Naród przeżył szok. Ale to było dawno i wspomnienia o tamtych latach zacierają się. Warto jednak  jeszcze raz przypomnieć takich dziennikarzy jak Barbara. Bardzo zdolna, ambitna i popularna na Dolnym Śląsku. Ta popularność wzrosła jeszcze gdy ludzie dowiedzieli się, że redaktorka z telewizji nie załamała się.  Przeciwnie, nadal działa w „Solidarności i podziemnych mediach. Naprawdę wielki szacunek wywołała jej decyzja by zarabiać na życie jako lodziarka na terenie wrocławskiego ZOO. Ktoś się nie przestraszył i umożliwił jej pracę zarobkową. Ludzie walili do ZOO i kupowali lody od Basi. Tak było.

Ludzie uczciwi po 13 grudnia lekko nie mieli, ale przetrwali aż do czerwca 89 roku. Zahartowani i optymistyczni ruszyli do pracy w swoich zawodach po ośmiu latach przerwy.

Barbara Trzeciak szła jak burza – była redaktorką w telewizji, autorką programów, robiła wywiady z najważniejszymi ludźmi w kraju. Wróciła do swojej ukochanej Telewizji Polskiej i pełniła tam ważne funkcje. Potem budowała informacyjny Polsat. (Teraz zarządza tym działem red. Dorota Gawryluk). Ta wspaniała kobieta była bardzo dzielna i wytrwała. Niestety w życiu prywatnym walczyła nie do końca z sukcesem. Boleśnie przeżyła śmierć syna, o życie którego walczyła przez kilka lat. Potem doznała wylewu i już nie mogła wrócić do pracy. Zmarła w domu opieki kilka dni temu.

Współpracowałem z Barbarą w „Studio Solidarność”, które obejmowało ok. stu dziennikarzy w całej Polsce. To byli ludzie którzy doczekali roku 89 i w miarę uczciwych wyborów oraz rządów prawa. Zrobiliśmy setki programów co miało znaczenie dla wyborczego wyniku 4 czerwca.

Basiu, żegnamy Cię serdecznie już w coraz mniejszym gronie” – napisał Stefan Truszczyński w sdp.pl

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

29 czerwca 2024 r. odeszła Kaja Bogomilska, zasłużona dziennikarka, reprezentująca  oddział warszawski SDP. Od 1981 roku z zaangażowaniem uczestniczyła w życiu stołecznego środowiska skupionego w SDP.

Od 1973 roku współpracowała z PAP, potem pisała do „Na Przełaj”. W stanie wojennym została odsunięta od zawodu. W 1984 roku rozpoczęła współpracę z miesięcznikiem „Cepelia”. Była również nauczycielką w szkołach społecznych.

Od 1992 roku współpracowała m.in. z „Gazetą Polską Codziennie”, „Tygodnikiem Centrum”, „Nowym Światem”, „Expressem Wieczornym”, „Światem Kobiety”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Sołecką”. Od 1999 roku pisała głównie do Tygodnika „Nasza Polska”.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W czerwcu 2024 r. w wieku 51 lat po ciężkiej chorobie zmarł Łukasz Lipiński, dziennikarz, szef serwisu Polityka.pl, zastępca redaktora naczelnego „Polityki”.

Przez 15 lat swojej kariery zawodowej dziennikarz związany był z „Gazetą Wyborczą”. Zaczynał w oddziale w Gdańsku, potem w warszawskiej redakcji pracował w dziale gospodarczym, następnie był szefem działów zagranicznego i krajowego.

Po odejściu z „Wyborczej” Łukasz Lipiński tworzył serwis analityczny Polityka Insight. W 2018 r. został redaktorem naczelnym Polityka.pl, serwisu internetowego tygodnika „Polityka”, pełnił także funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Polityki” do spraw wydań cyfrowych.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W lipcu 2024 r. zmarł Zygmunt Gutowski, wieloletni członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, inicjator powstania i honorowy prezes Katolickiego Stowarzyszenia Filmowego. Był organizatorem Międzynarodowych Katolickich Festiwali Filmów i Multimediów „Niepokalana” oraz polonijnych Festiwali „Losy Polaków”. Miał 85 lat.

Zygmunt Gutowski był dziennikarzem radiowym i telewizyjnym, filmowcem, wykładowcą akademickim, pracownikiem administracji publicznej. Po ukończeniu studiów na Wydziale Łączności Politechniki Warszawskiej w latach 60. ubiegłego wieku, pracował jako inżynier w stacjach radiowych i telewizyjnych.

Był członkiem Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Polskiego Radia i Telewizji. Po 13 grudnia 1981 roku internowany i usunięty z pracy. W latach 80. ubiegłego wieku pracował jako producent filmów video, operator kamery. Realizował i reżyserował też własne filmy.

W 1989 roku współorganizator, dziennikarz i kierownik techniczny Telewizyjnego Studia Wyborczego „Solidarność”. Później w swojej karierze zawodowej był m.in. dziennikarzem telewizyjnym, komentatorem, realizatorem programów, specjalistą do spraw analiz programowych, wykładowcą akademickim, redaktorem naczelnym portali internetowych.

Zygmunt Gutowski był jednym z inicjatorów powołania Katolickiego Stowarzyszenia Filmowego, pełnił w tej organizacji funkcję prezesa i wiceprezesa, a ostatnio prezesa honorowego.

Przez wiele lat,  jako dyrektor i dyrektor programowy, organizował Międzynarodowy Festiwal Filmów Katolickich w Niepokalanowie, który później przekształcił się w Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów „Niepokalana”.

Był jednym z pomysłodawców i organizatorów Polonijnego Festiwalu Multimedialnego „Polskie Ojczyzny”, obecnie Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków”, którego celem jest promocja polskiej historii, kultury i tradycji w kraju i zagranicą.

Za swoją działalność Zygmunt Gutowski był wielokrotnie nagradzany. Odznaczony został m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (Polonia Restituta), Krzyżem Wolności i Solidarności oraz Krzyżem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis”.

(sdp.pl)

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Także w lipcu 2024 r. zmarła Teresa Wójcik, dziennikarka zajmująca się energetyką i polityką zagraniczną. Przez wiele lat pracowała w „Tygodniku Solidarność”. Miała 91 lat.

Z „Solidarnością” Teresa Wójcik związała się już w 1980 roku. Była m.in. uczestniczką I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „S” w 1981 roku. W latach 90. rozpoczęła współpracę z „Tygodnikiem Solidarność”,  Była ekspertką w zakresie polityki i gospodarki energetycznej, polskiego i międzynarodowego rynku energii elektrycznej, gazu oraz węgla.

W ostatnich latach pisała także do portalu Bizes Alert, a wcześniej przez wiele lat kierowała działem ekonomii w tygodniku „Gazeta Polska”.

„Teresa była przede wszystkim profesjonalistką. Uważała, że dziennikarstwo to powołanie. Miała ogromną wiedzę, ale także niezmienną ciekawość świata i werwę, jakiej wielu młodszych dziennikarzy mogło jej zazdrościć. Dla nas była jednak przede wszystkim po prostu mądrą, ciepłą, wspaniałą osobą. Tereso, będzie nam Cię bardzo brakowało” – wspomina Teresę Wójcik w portalu tysol.pl, redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” Michał Ossowski.

Zmarłą dziennikarkę w serwisie X pożegnał publicysta Piotr Semka.

„Odeszła Teresa Wójcik (1933-2024) Odeszła Wielka Dama dziennikarstwa solidarnościowego. Była delegatką na I zjazd Solidarności jesienią 1981. Wspaniale sprawdziła się w tworzeniu prasy podziemnej , a potem pisywała w Tygodniku Solidarność. Miałem zaszczyt pracować z nią w Tysolu. Takie wspaniałe kobiety nazywano m „chorymi dla Polskę”. To, czy nie zmarnujemy szansy, którą dała nam historia było dla niej osobistym wyzwaniem. Drżała o Wolną Rzeczpospolitą bo dobrze znała i walczyła z zakłamaniem Komuny. I schyłku życia rozpoznawała dawne upiory PRL udające dziś „uśmiechniętą Polskę” R. I. P.” – napisał Semka.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Pod koniec lipca 2024 r.  w wieku 80 lat  zmarła Bogumiła Wander, jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek Telewizji Polskiej.

Karierę telewizyjną Bogumiła Wander rozpoczęła w 1965 roku jako spikerka w Łódzkim Ośrodku TVP. Pięć lat później przeprowadziła się do Warszawy i pracowała w stołecznym oddziale Telewizji Polskiej. W latach 70. ubiegłego wieku zapowiadała programy w TVP1 i TVP2. Później zajęła się również produkcją i realizacją programów telewizyjnych. Była autorką dwóch filmów dokumentalnych „Conrad Drzewiecki o sobie. To nie ja, to taniec” i „Andrzej Strumiłło. A-4 dziennik rysowany”.

Pracę w TVP jako prezenterka zakończyła w 2003 roku. Była członkinią Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

16 września 2024 r. w wieku 72 lat zmarł Jacek Barcz – fotoreporter, zastępca przewodniczącego sekcji autorów prac fotograficznych ZAiKS-u.

Jacek Barcz urodził się w 1952 roku. Karierę zaczynał w Centralnej Agencji Fotograficznej. Później pracował m.in. w „Sztandarze Młodych” i „The Warsaw Voice” – napisano na stronie Wirtualne Media.pl

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

26 września 2024 r. zmarł w wieku 78 lat Bogusław Kukuć, sprawozdawca sportowy związany od lat 70. ub. w. z łódzką prasą (Głos Robotniczy, Wiadomości Dnia, Dziennik Łódzki). Dziennikarz zasłabł podczas przedmeczowej konferencji prasowej Widzewa Łódź.

„Zmarł Bogusław Kukuć. Jeden z nestorów wśród łódzkich dziennikarzy sportowych, od zawsze kojarzony z Widzewem Łódź, przy którym spędził większość swojego życia. Najpierw jako kibic, potem jako redaktor” – napisano na stronie Widzewa.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Pod koniec października br. w wieku 59 lat zmarł Grzegorz Maj, dziennikarz, współzałożyciel portalu „W cieniu jupiterów”, współpracownik Radia Maryja i TV Trwam.

Zdjęcia pochodzą ze strony sdp.pl, domen publicznych a także zbiorów prywatnych

 

 

 

 

 

 

 

Nowe władze Oddziału Dolnośląskiego SDP. Janusz Życzkowski zastąpił Jana Poniatowskiego

Walne Zebranie Sprawozdawczo – Wyborcze Członków Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wybrało red. Janusza Życzkowskiego na czteroletnią kadencję Prezesa Zarządu. Podczas Zebrania powołano także Członków Zarządu oraz pełne składy Komisji Rewizyjnej, Komisji Członkowskiej oraz Rzecznika Dyscyplinarnego Stowarzyszenia.

Na Zebranie, które odbyło się 9 października 2024 r. w gościnnych murach wrocławskiego Klubu Muzyki i Literatury przybyli Członkowie Stowarzyszenia z wielu zakątków Dolnego Śląska. Na prowadzącego wybrano prof. Zbigniewa Makarewicza, a następnie jednogłośnie została powołana Komisja mandatowo – skrutacyjno – wyborcza. Po zgłoszeniu kandydatów na funkcję Prezesa Zarządu oraz Członków Zarządu odbyła się dyskusja i prezentacja ubiegających się o stanowiska redaktorów.

W wyniku tajnego głosowania Prezesem Zarządu Oddziału Dolnośląskiego SDP został red. Janusz Życzkowski, a na Członków Zarządu powołano red. Tomasza Białaszczyka i red. Janusza Gajdamowicza.

Ukonstytuowano także Komisję Rewizyjną w składzie: red. Lidia Nestoruk, red. Michał Siekierka i red. Grażyna Trzaskowska oraz Komisję Członkowską, a także powołano Rzecznika Dyscyplinarnego.

– Dzisiaj tradycyjne media i dziennikarze nadal są bardzo potrzebni, aby w szumie informacyjnym, który nas otacza, a także w czasach absolutnej polaryzacji społeczeństwa, pokazać to co istotne i to, co rzeczywiście ma wpływ na nasze życie i nasze codzienne funkcjonowanie – mówił nowo wybrany Prezes Janusz Życzkowski. – Musimy też otworzyć się na nowoczesne formy medialnego przekazu, spojrzeć w ich kierunku, pochylić głowy i jako Stowarzyszenie będziemy chcieli je promować, wymieniać się informacjami i uczyć się od siebie nawzajem. To jeden z wielu celów, który będzie towarzyszył naszej czteroletniej kadencji – dodał dziennikarz.

Zebranie było także okazją do podsumowania mijającej kadencji. Uczestnicy wysłuchali sprawozdania z działalności zarządu, sprawozdania finansowego oraz sprawozdania Komisji Rewizyjnej, a po zakończeniu dyskusji na ten temat udzielili absolutorium ustępującym władzom OD SDP.

– Moje prezesowanie przypadło na trudny czas – podkreślał piastujący tę funkcję przez dwie kadencje red. Jan Poniatowski. – Najpierw pandemia Covid-19 zdezorganizowała nam pracę i wszystkie nasze plany, a po jej zakończeniu nasi członkowie długo wracali do swoich aktywności i właściwie musieliśmy skupić się na odbudowaniu struktur i podjęciu działań adekwatnych do zaistniałej sytuacji. W ostatnim czasie z niepokojem przyglądaliśmy się także niezrozumiałym atakom medialnym na naszych dziennikarzy, podejmowanych przez niektóre redakcje i przywołujące zupełnie nieprawdziwe fakty oraz informacje dotyczące ich zawodowej działalności. W każdym z tych przypadków natychmiast stawaliśmy w obronie naszych Członków, publikując jednoznaczne protesty co do takich zachowań. Na jakiekolwiek pobudki ideologiczne do takich działań staraliśmy się każdorazowo reagować – dodaje wieloletni Prezes OD SDP.

Red. Jan Poniatowski podziękował także za wszystkie dobre rzeczy, które wydarzyły się w ostatnim czasie. Wspomniał o konkursie im. Romualda Lazarowicza, o codziennej pomocy jakiej stowarzyszenie udziela swoim członkom i wielu chwilach, kiedy reprezentował stowarzyszenie podczas uroczystości oficjalnych, wydarzeniach społecznych, czy innych okazjach. – Mimo, że już nie będę pełnił tej zaszczytnej funkcji, to jeśli takie będzie życzenie naszego nowego zarządu, to pozostaję do jego dyspozycji w zakresie pomocy, doradztwa, doświadczenia czy innych działań – zaznacza „emerytowany” Prezes. – Jednak liczę, że nowy zarząd szybko wdroży się do codziennej działalności, pokaże swój „pazur” i wprowadzi dużo nowych i owocnych działań.

Na koniec pragnę także podziękować ustępującemu Zarządowi i wszystkim naszym członkom, z którymi miałem zaszczyt przez ostatnie lata współpracować. Pragnę podkreślić też owocną współpracę z krajowymi władzami SDP, bez której działalność naszego dolnośląskiego oddziału nie przyniosłaby tylu dobrych owoców. Wszystkim za wszystko po stokroć dziękuję – konkludował wzruszony red. Jan Poniatowski.

Wtorkowe Zebranie zwieńczyła degustacja wielkiego tortu z napisem „Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich” oraz symboliczna lamka szampana. Kuluarowym rozmowom i wspomnieniom tego wieczoru nie było końca…

 


Red. Janusz Życzkowski urodził się we Wrocławiu (1978 r.). Pracę dziennikarza rozpoczął w 1998 r. jako reporter lokalnych rozgłośni radiowych. Następnie związał się ze stacją RMF FM, a w 2016 r. został powołany na funkcję zastępcy Redaktora Naczelnego Radia Zachód. W 2021 r. objął stanowisko Redaktora Naczelnego Gazety Lubuskiej (Polska Press), a po utworzeniu Regionu Zachód także Redaktora Naczelnego Gazety Wrocławskiej(Polska Press). Na przełomie 2023/2024 r. został dolnośląskim korespondentem Telewizji Republika.

W październiku 2024 r. podczas Krajowego Wyborczego Zjazdu Delegatów SDP red. Janusz Życzkowski został członkiem Zarządu Głównego SDP.

 

Tekst: Janusz Gajdamowicz

Zdjęcia: Janusz Gajdamowicz, Jan Poniatowski