Ponad 80 stanowisk, ponad 70 procesów dziennikarzy objętych monitoringiem! Sprawozdanie CMWP SDP 2021 – 2024

W najbliższy weekend delegaci Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wybiorą nowego Prezesa i Zarząd Główny, na Zjeździe z pewnością ocenie podlegać będzie także działalność CMWP w tej kadencji, tj. od października 2021 do końca września 2024 . W związku z tym przygotowaliśmy Sprawozdanie CMWP SDP 2021-2024 . Jest to syntetyczne omówienie działalności Centrum w ostatnich trzech latach . W tej kadencji CMWP SDP wydało 83 oświadczenia i stanowiska publiczne (nie licząc oświadczeń i protestów ZG w sprawie siłowego przejęcia mediów publicznych) ,  obejmowaliśmy  pomocą prawną (i inną)  co roku ponad 20 dziennikarzy. Nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej, ale myślę, że CMWP SDP nie ma się czego wstydzić.

To nie była łatwa kadencja, ale przecież nasza praca dziennikarzy nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach do prostych nie należy. Ilość procesów wytaczanych tzw. prawicowym dziennikarzom w bieżącym 2024 roku  przeszła jednak nasze najśmielsze oczekiwania i już widać , że pod względem liczby spraw i wysokości żądanych od dziennikarzy grzywien, nawiązek i kar będzie to rok rekordowy. Zapewniam jednak, że nasz skromny zespół  nikogo nie zostawia bez wsparcia, każdy dziennikarz, który się do nas zwraca z prośbą o pomoc, ją otrzymuje. Czasem tylko trzeba poczekać , bo tych spraw i próśb jest tak wiele, że tworzy się kolejka oczekujących.

Zapewniam, że w CMWP nikogo nie pytamy o poglądy, ani nawet o legitymację SDP, co jest stałym zdziwieniem dla kolegów z dziennikarskich stowarzyszeń z zagranicy. Oni z reguły świadczą pomoc jedynie członkom swoich organizacji.   Nie o wszystkich sprawach informujemy publicznie, część z nich dotyczy bowiem typowych spraw pracowniczych i nie ma związku z działaniem na szkodę wolności słowa, więc nie ma powodu, by je nagłaśniać. Na co dzień jednak staramy się działać transparentnie, szczegóły prowadzonych przez nas spraw publikowane są przede wszystkim na naszej stronie cmwp.sdp.pl.

Wszystkie konferencje organizowane lub współorganizowane przez CMWP SDP są transmitowane w internecie,  archiwalny ich zapis jest powszechnie dostępny. Ze względu na te transmisje oraz wzorem konferencji naukowych zrezygnowaliśmy z udziału publiczności w branżowych konferencjach CMWP . Zawsze można jednak zwrócić się do nas z prośbą o zaproszenie, jeśli chce się uczestniczyć w konferencji, zainteresowanym członkom SDP na pewno nikt nie odmówi udziału w organizowanym przez nas wydarzeniu.

Jedna z najbardziej przykrych dla nas spraw w minionej kadencji to przegrany proces z Ośrodkiem Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Sąd I instancji zarzucił CMWP „nierzetelność” tylko z powodu błędu w określeniu funkcji , jaką pełniła osoba krytykowana przez bronioną przez nas dziennikarkę , w naszym stanowisku napisaliśmy o „prezesie Fundacji”, podczas gdy de facto był to fundator . Po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku podejmiemy decyzję , czy składać apelację, bo użyte przez nas argumenty są aktualne.

I jeszcze jedno – wersję drukowaną Sprawozdania otrzymają delegaci na Zjazd Stowarzyszenia, gdyby ktoś był zainteresowany otrzymaniem tego wydawnictwa, a nie jest w tym roku delegatem  – proszę o kontakt, na pewno prześlemy egzemplarz w wersji tradycyjnej, na papierze.

Serdecznie dziękuję Wszystkim za wsparcie, pomoc i współpracę w ostatnich trzech latach. I z góry dziękuję za życzliwość przy recenzowaniu naszej pracy, wszyscy wykonujemy ją z pełnym przekonaniem, że CMWP SDP jest potrzebne całemu dziennikarskiemu środowisku!  

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 10 października 2024 r.

Sprawozdanie CMWP 2021-24

ALEKSANDRA TABACZYŃSKA: Kłamliwy atak na dyrektor CMWP SDP

Powołując się na Statut, a dokładniej na szacunek dla poglądów wszystkich członków SDP jednocześnie odmawia się tego dyrektorowi Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP dr Jolancie Hajdasz. Ostatnie siedem lat działalności pokazało, że CMWP stało się mocnym, merytorycznym i niezależnym ośrodkiem opiniotwórczym w polskim systemie prasowym. Bez wątpienia jest istotnym partnerem do współpracy dla mediów, licznych instytucji, wydawnictw czy uczelni. Jak się okazuje, rodzi to nieuzasadnione ataki personalne i zawiść, na co nie może być zgody.

Z prawdziwym zażenowaniem i ubolewaniem, przeczytałam kłamliwy atak na dr Jolantę Hajdasz, dyrektor CMWP SDP, opublikowany na stronie Oddziału Warszawskiego SDP, tydzień przed zjazdem sprawozdawczo-wyborczym Stowarzyszenia.  CMWP, w tej formie jaką teraz widzimy, działa już siedem lat. To aż nadto, aby przedstawić swoje ewentualne uwagi czy prosić o wyjaśnienie wątpliwości czy to bezpośrednio z dr Hajdasz, czy choćby za pośrednictwem Zarządu. Wyliczanka rzekomych zarzutów świadczy, że autor albo nie ma rozeznania o czym pisze, albo celowo wprowadza w błąd czytelnika.

Działania dyrektor Centrum i jednocześnie wiceprezes SDP, zawsze miały wsparcie Zarządu Głównego między innymi w postaci uchwał, które o ile pamiętam zatwierdzane były jednogłośnie. Nie mam wątpliwości, że Zarząd Główny w pełni identyfikuje się z aktywnością Jolanty Hajdasz i jest dumny z rangi i renomy jaką wypracowała stojąc na czele CMWP. Podobnie zresztą jak dziennikarze, których konsekwentnie broniło i broni dalej Centrum, bez względu na ich przynależność do Stowarzyszenia.

Efekty merytorycznej pracy szefowej CMWP SDP oraz wdzięczność, którą wielokrotnie wyrażali wspierani dziennikarze można zobaczyć podczas ostatniej konferencji „W obronie dziennikarzy i wolności słowa”, która  w całości, od chwili rozpoczęcia była transmitowana na portalu sdp.pl, a pełny zapis wydarzenia można zobaczyć także do dziś TUTAJ.

Aleksandra Tabaczyńska

Skarbnik SDP

Rusza proces operatora Kamila Różalskiego o mobbing i ustalenie stosunku pracy przeciwko TVN . Sprawa objęta monitoringiem CMWP

W najbliższy wtorek, 8 października ma rozpocząć się proces z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy w imieniu Kamila Różalskiego przeciwko TVN S.A. Sprawa jest o ustalenie stosunku pracy oraz o mobbing, toczy się w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. PIP złożyła ten pozew ponad dwa lata temu,  w kwietniu 2022 r.  Od czerwca 2021 roku CMWP SDP monitoruje tę sprawę. Także teraz stosowne pismo z zawiadomienim o monitoringu CMWP zostało wysłane do Sądu. 

W październiku 2019 r. grupa byłych pracowników stacji TVN złożyła w ZUS zgłoszenie sygnalizujące poważne nieprawidłowości w relacjach z pracodawcą . Jak wyjaśnia p. Kamil Różalski : od początku 2013 roku, gdy zwracałem przełożonym uwagę na niezgodną z prawem formę zatrudnienia oraz na zmuszanie mnie do pracy po kilkanaście godzin dziennie oraz inne patologie, konsekwentnie stawałem się ofiarą mobbingu oraz wykluczenia zawodowego w konsekwencji czego ograniczano mi pracę. (…) Z roku na rok w wyniku działań pracodawcy otrzymywałem coraz mniej pracy mimo posiadania przeze mnie bardzo wysokich kwalifikacji. I tak z operatora pracującego przy najważniejszych programach typu „Mam Talent”,”You Can Dance-Po Prostu Tańcz” czy serialu „Na Wspólnej” zostałem zdegradowany do studia DD TVN  2-3 razy w tygodniu . (…) Stan ten trwał ponad 7 lat: od dnia 1 stycznia 2013 roku do kwietnia, a właściwie września 2020 roku, gdy bez podania przyczyn straż TVN otrzymała polecenie, by nie wpuszczać mnie do siedziby firmy. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że zarówno ja, jak i inne osoby, które rozwiązały swoje umowy o pracę za porozumieniem stron, zostały do tego zmuszone szantażem (…).  Szantaż polegał na tym, że … (imię i nazwisko do wiadomości CMWP SDP) informował osobiście podczas rozmowy, że osoba, która nie rozwiąże swojej umowy za porozumieniem stron, nigdzie nie znajdzie pracy.

Realne działania dotyczące wyjaśnienia tych zarzutów ZUS rozpoczął wiosną 2021 r.  Wg informacji osób, które wystąpiły z wnioskiem o kontrolę  ZUS – u  w spółce TVN S.A.,  w podobnej, jak opisana przez nich sytuacji, było blisko 1800 współpracowników tej telewizji.

W maju 2021 r. w związku z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania z urzędu w sprawie podlegania  Kamila Różalskiego, byłego operatora Telewizji TVN,  ubezpieczeniom społecznym u płatnika składek TVN S.A., Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP objęło tę sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw osób ubezpieczonych zatrudnionych u wskazanego wyżej płatnika składek. Mając na uwadze, że działania płatnika składek, jak również opóźnienie czynności ZUS w niniejszej sprawie mogły stwarzać zagrożenie dla konstytucyjnych praw p. Kamila Różalskiego oraz innych osób w zakresie zabezpieczenia społecznego (art. 67 Konstytucji RP), podjęcie monitoringu niniejszej sprawy było i jest  uzasadnione, a także konieczne, gdyż mogło mieć wpływ na realizację zasady wolności słowa, biorąc pod uwagę zatrudnienie powoda w spółce medialnej.

Kontrola PIP w TVN zakończyła się w listopadzie 2021 roku.  Inspekcja potwierdziła wówczas, że byłemu operatorowi Kamilowi Różalskiemu należała się umowa o pracę, gdyż jego zatrudnienie spełniało wszelkie ku temu warunki. Inspektorzy wystąpili więc do TVN z wnioskiem o zmianę umów, jednak  telewizja  „przedstawiła odmienne stanowisko”.  W późniejszym czasie ujawniono także, iż kontrola PIP wykazała, że TVN od maja do sierpnia 2022 r. zawarł umowy o pracę z grupą 396 osób współpracujących dotychczas na podstawie tzw.umów śmieciowych czyli umów cywilnoprawnych. Wg TVN w tym czasie nastąpiło także  „realne zmniejszenie liczby osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych”: w lutym 2021 r. były to 1863 osoby, a 1 października – 1096 osoby .

CMWP SDP przedstawiło publicznie sprawę operatora Kamila Różalskiego podczas konferencji  „W obronie dziennikarzy”, jaka obyła się w Domu Dziennikarza w Warszawie we wrześniu 2021 r.

Rozprawa Kamila Różalskiego odbędzie się 8.10.24 o godz. 9.00 w sądzie przy ul. Marszałkowskiej 82 w Warszawie (sala 514) .

Więcej na ten temat TUTAJTUTAJ.

Międzynarodowe organizacje dziennikarskie alarmują w sprawie TV Republika . Był protest CMWP SDP w tej sprawie

Platforma Bezpiecznego Dziennikarstwa ( Safety of Journalists Platform)  publikująca  informacje na temat zagrożeń dotyczących wolności mediów i bezpieczeństwa dziennikarzy w państwach członkowskich Rady Europy opublikowała 26 września alert dotyczący Polski . Powodem alertu jest niewpuszczenie reportera TV Republika  na otwarte dla mediów posiedzenia sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska.  Alert zgłosiły trzy międzynarodowe organizacje pozarządowe –   Article 19, IPI (International Press Institute) oraz największe  międzynarodowe organizacje dziennikarskie – EFJ/IFJ czyli Europejska i Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy. W sprawie protestowało wcześniej Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP oraz Rada Konsultacyjna CMWP.

Międzynarodowy  protest dotyczy odmowy wstępu dziennikarza TV Republika Janusza Życzkowskiego na posiedzenia sztabu kryzysowego we Wrocławiu, który zajmuje się powodzią w Polsce.  Jak poinformowane na platformie alertowej „18 września 2024 dziennikarz Janusz Życzkowski został pozbawiony dostępu do szeregu spotkań zarządzania kryzysowego we Wrocławiu dotyczących zagrożenia powodziowego w regionie. Platforma alarmuje , iż  „pomimo okazania legitymacji prasowej, faktu, że spotkania były otwarte dla innych mediów i obejmowały wysokich rangą urzędników, takich jak premier Donald Tusk, Życzkowskiemu odmówiono wstępu do sztabu kryzysowego. Wydarzenia obejmowały konferencję prasową premiera i spotkania sztabu kryzysowego. W informacji o tym przekazano także , iż  Rzecznik Praw Obywatelskich wysłał pismo do organizatora spotkań zarządzania kryzysowego, biura wojewody dolnośląskiego, domagając się wyjaśnień i wyrażając zaniepokojenie tym, co „można uznać za naruszenie konstytucyjnej wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. Rzecznik powiedział, że otrzymał liczne skargi dotyczące blokowania dziennikarzom TV Republika dostępu do konferencji prasowych i innych wydarzeń i że zwrócił się już do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wyjaśnienia w styczniu 2024 r. Autorzy tego międzynarodowego protestu zaznaczyli , iż źródłem zagrożenia wolności słowa w tym wypadku jest „państwo” , a główny problem to ” nękanie i zastraszanie dziennikarzy”.  Polska powinna oficjalnie odpowiedzieć na ten alert do 26. grudnia 2024 r.

W tej sprawie protestowało także CMWP SDP  oraz Rada Konsultacyjna CMWP SDP. 18 września 2024 r. został opublikowany oficjalny protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczaniu reportera TV Republika na posiedzenia sztabu kryzysowego z udziałem Donalda Tuska podpisany przez Jolantę Hajdasz, dyrektora Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP . Pod protestem podpisali się także wszyscy członkowie Rady Konsultacyjnej CMWP SDP  – Michał Karnowski, Janusz Kawecki, Paweł Lisicki, Tomasz Sakiewicz, Krzysztof Skowroński, Leszek Sosnowski i Wojciech Surmacz.

Link do alertu jest TUTAJ.

Protest CMWP SDP TUTAJ.

Walka z wolnością słowa pod pozorem walki z „mową nienawiści” – debata CMWP SDP i Ordo Iuris

Kary więzienia za  tzw. mowę nienawiści mogą doprowadzić do daleko idącego ograniczenia wolności wypowiedzi, zwłaszcza osób o poglądach konserwatywnych  podkreślali uczestniczy debaty zorganizowanej przez Instytut Ordo Iuris i Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Odbyła się ona w Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal w Warszawie 20 września b.r. Uczestnikami transmitowanej w sieci dyskusji  byli dr Jolanta Hajdasz – dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris,  Maria Kądzielska-Koper – publicystka m.in. „Do Rzeczy” , Michał Jaszewski – doradca prawny SDP oraz adw. Rafał Dorosiński, z Zarządu Ordo Iuris,  autor  książki „«Mowa nienawiści» – koń trojański rewolucji kulturowej”.

Na początku Rafał Dorosiński wyjaśnił, dlaczego nazwał koncepcję tzw. mowy nienawiści „koniem trojańskim” rewolucji kulturowej.  Wskazał, że to pojęcie jest promowane, aby wprowadzać ludzi w błąd, przebiegle i podstępnie ich oszukać, by nie zorientowali się, co tak naprawdę  ono oznacza. Podkreślił także, że za tym pojęciem „kryje się szeroka aktywność kulturowa, przewrót aksjologiczny”. Michał Jaszewski określił  książkę mec. Rafała Dorosińskiego słowami „ciężkie działa”. Wskazuje ona bowiem na szereg zagrożeń, jakie wiążą się z penalizacją tzw. mowy nienawiści oraz w jaki sposób ta koncepcja jest wykorzystywana w wojnie kulturowej. Podkreślił również, że największymi orędownikami walki z „mową nienawiści” po II wojnie światowej byli Sowieci. Mec. Rafał Dorosiński zaznaczył także, że osoby, które sprzeciwiają się zwalczaniu „mowy nienawiści” nie są zwolennikami nienawiści czy pogardy wobec innych ludzi. W rzeczywistości bowiem takie działania mają na celu uniemożliwienie formułowania ocen krytycznych wobec określonych grup społecznych, czyli cenzurę. Dzisiejsze przeciwdziałanie tzw. mowie nienawiści jest skutkiem promowania lewicowych koncepcji takich jak „krytyczna teoria rasy” czy „tolerancja represywna”. Redaktor Maria Kądzielska-Koper zgodziła się z tym, że termin „mowa nienawiści” jest elementem walki kulturowej. Podała też przykłady tego typu działań z Wielkiej Brytanii, w której kiedyś mieszkała. Opowiedziała o procesach, jakie zostały wytoczone m.in. 17-latce, która na Instagramie udostępniła piosenkę ze słowem „nigger” czy pastorowi, który krytycznie wypowiadał się o postulatach ruchu LGBT.

Dr Jolanta Hajdasz odniosła się natomiast do regulacji prawnych, których wprowadzenie zapowiedział polski rząd już w marcu b.r. planując nowelizację kodeksu karnego.  Zmiany te dotyczące tzw. „mowy nienawiści”  miały już wejść w życie od czerwca 2024 r., jednak prace nad nimi nadal trwają. Zapowiadane regulacje mają zmieniać art. 199, 256 i 257 Kodeksu karnego. Penalizują one stosowanie gróźb i przemocy, nawoływanie do nienawiści i publiczne znieważanie ze względu na m.in. rasę, narodowość i wyznanie. Do tych kategorii mają zostać dodane  niepełnosprawność, wiek, płeć, orientacja seksualna oraz tożsamość płciowa. Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy podkreśliła, że o procedowaniu tych niebezpiecznych w swoich skutkach zapisów opinię publiczną poinformował jako pierwszy Instytut Ordo Iuris.

Mecenas Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris  zauważył natomiast, że w przypadku wdrożenia tych regulacji „wszystkim nam grozi więzienie”. Projekt, który został przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości jest projektem, który wprowadza się w Polsce dokładnie tą samą ścieżką, którą wprowadzano tego typu przepisy o „mowie nienawiści” w krajach takich jak Irlandia, Szkocja, Anglia, Hiszpania. Wprowadza również w Polsce dodatkowe przesłanki karalności za publiczne znieważanie osób na podstawie takich cech jak „tożsamość płciowa”. Tutaj się karze nawet za myślenie” – zaznaczył prezes Ordo Iuris i podał przykład kobiety zatrzymanej w Wielkiej Brytanii za modlenie się w myślach przed kliniką aborcyjną. Jerzy Kwaśniewski opowiedział także o planach, jakie są podejmowane w Unii Europejskiej, a dotyczą one prewencyjnego blokowania treści, jakie mogą być uznane za „mowę nienawiści”.

Europejski Panel Obywatelski proponuje wprowadzenie mechanizmów sztucznej inteligencji, które będą wykrywały – w momencie gdy ktoś coś wpisuje na klawiaturze komputera, żeby to zamieścić np. w mediach społecznościowych – że jest to już „mową nienawiści”, zanim zdąży on tę treść opublikować. Sztuczna inteligencja miałaby też natychmiast złożyć donos na kogoś, kto się dopuścił tego aktu – podkreślił prawnik.

Michał Jaszewski mówił również o procesach dziennikarzy, którym Stowarzyszenie udziela pomocy prawnej. Zaznaczył, że w ciągu roku toczy się kilkadziesiąt takich procesów. Szeroko były one omawiane podczas ostatniej konferencji CMWP SDP , która odbyła się 17 września 2024 r. Adw. Kwaśniewski podkreślił również, że przygotowanie w Ministerstwie Sprawiedliwości omawianego projektu ustawy stanowi realizację postulatu radykalnych środowisk lewicowych. Zaznaczył, że wdrożenie tych przepisów może otworzyć drogę do wprowadzenia innych ideologicznych regulacji, umożliwiających np. zawieranie tzw. związków partnerskich przez osoby tej samej płci.

Uczestnicy debaty wskazali na potrzebę sprzeciwu wobec planów Adama Bodnara. Michał Jaszewski zwrócił uwagę na znaczenie kształtowania odpowiednich postaw, szczególnie wśród młodych ludzi.– Konieczna jest tak naprawdę kontrrewolucja, praca organiczna od podstaw. Młode pokolenie nie umie logicznie myśleć, żyją w świecie emocji. Należy promować zdrowe myślenie, a więc powrót do tradycji w każdej dziedzinie, również w sferze religii – wskazał prawnik. Adw. Rafał Dorosiński zaznaczył natomiast, że sami autorzy projektu ustawy muszą widzieć „opór przed taką próbą zakneblowania opinii publicznej”.

Zapis całej dyskusji jest TUTAJ.

Poznaliśmy laureatów jubileuszowej 15. edycji Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego

W sobotę w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie odbyła się XV Gala Dziennikarzy Warmii i Mazur, podczas której wręczono nagrody laureatom Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego. Wydarzenie zorganizowane przez Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich było okazją do uhonorowania pracy dziennikarzy z regionu, którzy w swojej codziennej pracy przybliżają ważne aspekty historii, kultury i informacji z Warmii, Mazur i Powiśla.

Nagrodę Główną otrzymała dr Martyna Siudak, dziennikarka „Gazety Wyborczej” i pracownik naukowy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Kapituła konkursu wyróżniła ją za książkę o profesorze Andrzeju Saksonie oraz za serię reportaży na temat Mazurów. W swoim przemówieniu Siudak podkreśliła, jak ważne jest dla niej odkrywanie historii regionu i dzielenie się nią z czytelnikami. Dodała również, że to wyróżnienie jest szczególnym momentem w jej karierze, która rozpoczęła się od praktyk w „Gazecie Wyborczej” dziesięć lat temu.

Nagrodę Wolności Słowa im. ks. Benedykta Przerackiego przyznano Uwe Hahnkampowi, który prowadzi cotygodniową audycję dla mniejszości niemieckiej w Radiu Olsztyn. Z kolei Amelia Zalewska, autorka audycji „Biblioteka Podróżnika” w Radiu UWM FM, zdobyła Nagrodę Młodego Dziennikarza, docenioną za świeże spojrzenie i pasję w realizacji radiowych materiałów.

Wyróżnienia otrzymały także Karolina Rogóz-Namiotko za cykl audycji „Lejdi Gada” oraz Beata Brokowska za internetową prezentację poświęconą rzeźbiarce Balbinie Świtycz-Widackiej.

Gala była okazją do świętowania sukcesów l dziennikarzy, a także do refleksji nad rolą mediów w regionie, w którym dziennikarze, jak podkreślił prezes Mateusz Kossakowski, muszą stale dbać o promowanie wartości dziennikarskich i świecie zalewanym informacyjnym chaosem.

Podczas uroczystości Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie świętował także 20-lecie wydawania swojego czasopisma społeczno-kulturalnego „Bez Wierszówki”. Wojewoda Warmińsko-Mazurski Zbigniew Szczypiński nagrodził wszystkich dotychczasowych redaktorów naczelnych czasopisma. Magazyn „Bez Wierszówki” miał dotychczas 6 naczelnych. Byli to: Tadeusz Prusiński (IV 2004 – II 2006),Jerzy J. Pantak (III 2006 – VIII 2007),Ryszard Borkowski (IX 2007 – II 2008),Krzysztof Panasik (III 2008 – XII 2013),Ireneusz St. Bruski (I 2014 – V 2020),Grzegorz Radzicki (od XII 2020 – III 2023), Jerzy J. Pantak (od III 2023 – teraz).

 

Spotkanie delegacji SDP z przedstawicielami międzynarodowych organizacji dziennikarskich

17 września 2024 roku w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie  doszło do spotkania członków Zarządu Głównego SDP z przedstawicielami europejskich i międzynarodowych organizacji dziennikarskich, w związku z ich kolejną misją poświęconą przyjrzeniu się temu, co dzieje się w polskich mediach. Wizyta ma związek z publikowanym półrocznym raportem prezentującym fakty związane z naruszaniem wolności dziennikarskich i wolności słowa w różnych krajach Europy.

W raporcie szczególny nacisk położono na stan wolności mediów w Albanii, Chorwacji, Francji, Gruzji, Niemczech, na Węgrzech, we Włoszech, w Serbii, Słowacji i na Ukrainie, podkreślając różne wyzwania w tych krajach. Dokument zawiera również rozdziały tematyczne dotyczące przepisów antymedialnych, spoofingu i wyborów, badając, w jaki sposób kwestie te wpływają na wolność mediów w całym regionie.

Wiceprezesi SDP Jolanta Hajdasz i Mariusz Pilis zwrócili uwagę zachodniej delegacji, że raport nie uwzględnia wydarzeń jakie miały miejsce w Polsce wokół mediów publicznych (Telewizja Polska S.A., Polskie Radio S.A.) oraz PAP. Nie opisują ich również wcześniejsze raporty (powstają co pół roku).

Delegatów interesowało przede wszystkim stanowisko SDP w kwestii wsparcia nowego europejskiego prawa medialnego – Media Freedom Act i rozwiązań, które według delegatów sprzyjają realizacji misji wolnych mediów. Przedstawiciele SDP podkreślali, że najważniejszymi problemami stojącymi przed Stowarzyszeniem jest obrona dziennikarzy i mediów w Polsce. Zwrócono uwagę na stające się powszechnością zakazy wstępu dla dziennikarzy reprezentujących opozycyjne w stosunku do władzy media na oficjalne konferencje urzędników państwowych, ministerstw, a nawet premiera RP. Rozmawiano też o SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation), czyli pozwów mających na celu jedynie wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie dziennikarzy, którzy wypowiadają się na ważne społecznie tematy i reprezentują głosy opinii publicznej. Ich liczba w Polsce rośnie. Spotkanie trwało około godziny.

 

Bez przełomu. Narada w Prokuraturze Krajowej na temat stanu sprawy zabójstwa Jarosława Ziętary

13 września w siedzibie Prokuratury Krajowej odbyło się spotkanie Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara z grupą dziennikarzy dotyczące „sprawy Jarosława Ziętary”, jak napisano w zaproszeniu.  W imieniu Adama Bodnara zaproszenie dla SDP wystosowała prok. Anna Adamiak, rzecznik prasowy Prokuratora Generalnego.

W spotkaniu w imieniu naszego Stowarzyszenia uczestniczyły :  Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP i dyrektor CMWP oraz Aleksandra Tabaczyńska, obserwator obu procesów (od lutego 2019 r.)  dotyczących nieżyjącego  od 32 lat dziennikarza z Poznania – procesu oskarżonego byłego senatora Aleksandra Gawronika i tzw. procesu ochroniarzy. W siedzibie Prokuratury Krajowej, oprócz Adama Bodnara stawili się też prokuratorzy prowadzący postępowania: Piotr Kosmaty i Elżbieta Potoczek-Bara , zastępca Prokuratora Generalnego Jacek Bilewicz oraz wybrani przez zapraszających dziennikarze, m.in. przedstawiciele Press Clubu, telewizji TVN, radia RMF, Radia Poznań oraz Krzysztof Kaźmierczak, główny organizator społecznych komitetów zajmujących się wyjaśnianiem zabójstwa dziennikarza od pierwszych lat po jego śmierci oraz red.  Anna Dolska, również członek tych komitetów, a jednocześnie koleżanka ze studiów zamordowanego dziennikarza. W zaproszeniu była informacja o roboczym charakterze tej rozmowy, „bez wykorzystania kamer i nagrywania”. Przez blisko półtorej godziny prokuratorzy przypominali poszczególne etapy śledztw i ustalenia na temat zabójstwa Jarosława Ziętary, które przez te lata dokonali.  Przypomnieli także, że ich efektem było oskarżenie byłego senatora Aleksandra Gawronika o podżeganie do tego zabójstwa oraz oskarżenie dwóch byłych ochroniarzy poznańskiej firmy Elektromis o pomocnictwo w tym zabójstwie. Po trwających po kilka lat procesach ich efektem jest uniewinnienie wszystkich oskarżonych w sądzie w I instancji, co miało miejsce przed Sądem Okręgowym w Poznaniu w 2022 roku. Dodatkowo w  przypadku Aleksandra Gawronika, Sąd Apelacyjny utrzymał już w 2024 r. wyrok uniewinniający dla niego, a tzw. „sprawa ochroniarzy” czeka nadal na wyznaczenie terminu apelacji. Prokurator Piotr Kosmaty podziękował bardzo ogólnie wszystkim dziennikarzom za pomoc w prowadzeniu tej sprawy nie wymieniając nikogo personalnie. Przypomniał także, że wiosną b.r. złożył kasację do Sądu Najwyższego, w której domaga się nowego procesu Aleksandra Gawronika, o czym informowały media m.in. onet.pl i telewizja TVN.  Red. Anna Dolska przypomniała z kolei  apel komitetu o podjęcie umorzonego w 2019 roku śledztwa dotyczącego udziału w porwaniu i zabójstwie w 1992 roku dziennikarza Jarosława Ziętary osób, których nie oskarżono w pozostałych procesach, chodzi m.in. o objęcie śledztwem także tych osób, o których mówili świadkowie w trakcie procesów. Przypomniała także, że przedstawiciele Społecznego Komitetu dot. sprawy Jarosława Ziętary zwracali się wcześniej do PK z wnioskiem o to,  by zwrócił się do służb specjalnych o udostępnienie prokuraturze archiwalnych akt spraw prowadzonych przez Urząd Ochrony Państwa wobec osób i firm, których dotyczyło dziennikarskie śledztwo Jarosława Ziętary i z powodu którego miał zostać zamordowany. Wypowiedzi prokuratorów nie zawierały nowych faktów ani okoliczności dotyczących zabójstwa Jarosława Ziętary. Podobne było wystąpienia Adama Bodnara. Poza ogólnymi deklaracjami nie podano także żadnych nowych faktów, ani okoliczności dotyczących ewentualnych działań prokuratury w tej sprawie.

Po zakończeniu podsumowań dotyczących działań prokuratury umożliwiono zadawanie pytań. O głos poprosiła również Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP. Żeby wyjaśnić zabójstwo Jarosława Ziętary trzeba mieć czyste intencje, a ja wątpię w czyste intencje pana, panie ministrze obserwując to co robi pan po 13 grudnia ubiegłego roku.  Dlatego mam tylko jedno pytanie –  jako minister sprawiedliwości dlaczego pozwala pan na to, by siedział w więzieniu ks. Michał Olszewski? Jak reaguje pan, jako minister sprawiedliwości, na to jak traktowany jest ten człowiek w więzieniu? Jak chce pan wyjaśnić zbrodnie sprzed 32 laty, gdy na naszych oczach popełniana jest kolejna?  – zapytała Jolanta Hajdasz

Dziennikarze z Press Clubu, TVN  oraz osobiście Krzysztof Kaźmierczak  natychmiast zaczęli uciszać dyrektor CMWP. Okazało się, że dla większości obecnych na spotkaniu z Bodnarem dziennikarzy, te sprawy „nie mają ze sobą nic wspólnego” i nie są dla nich, tym samym dla społeczeństwa, interesujące, a Jolanta Hajdasz, nie ma „wprowadzać polityki na spotkanie”.  Jolanta Hajdasz poprosiła jednak, by Adam Bodnar odpowiedział na jej pytanie, ponieważ „pierwszy raz widzi tego ministra osobiście i musi o to zapytać, bo dziennikarzy takich jak ona nie wpuszcza się dziś na konferencje takich ministrów jak on”.  Adam Bodnar nie udzielił rzeczowej odpowiedzi, powiedział tylko, że cieszy się, iż ta sprawa (Jarka Ziętary) jego zdaniem integruje całe środowisko dziennikarskie, bo nie ma takiej drugiej, „gdzie przy jednym stole siedzą tak różne organizacje dziennikarskie”. O tym co dzieje się z Księdzem decyduje sąd, a jego zdaniem Służba Więzienna zaprzecza, by miały miejsce jakieś nieprawidłowości. Po tej wypowiedzi pożegnał się i wyszedł.

***

Dyrektor CMWP, swoim pytaniem, zepsuła przyjacielską i pełną wzajemnego zrozumienia atmosferę panującą na spotkaniu. Dodam tylko, że oskarżeni o najcięższe zbrodnie w procesie Ziętary, odpowiadali z wolnej stopy, natomiast ks. Michał Olszewski i dwie urzędniczki, którym zarzuca się przestępstwo urzędnicze, a nie pomocnictwo i podżeganie do zabójstwa, siedzą w areszcie już czwarty miesiąc. Pytanie, które tak oburzyło obecnych na spotkaniu dziennikarzy, że natychmiast słownie rzucili się na pomoc ministrowi sprawiedliwości, musi padać wszędzie, gdzie można je zadawać. W państwie prawa bowiem, wszystkie takie sprawy winny być niezwłocznie wyjaśniane, a niesłusznie przetrzymywane w areszcie osoby, zwolnione. CMWP SDP deklaruje, że sprawą zabójstwa red. Jarosława Ziętary będzie się niezmiennie zajmować i nic w tej materii się nie zmieni.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Nasza relacja

Może nie doszłoby do wojny na Ukrainie gdyby Gruzja w 2008 roku otrzymała choć część takiej pomocy, jaką w 2022 otrzymała Ukraina. Ale wtedy nie było nawet jak informować o tym, co tak naprawdę się u nas dzieje – powiedziała Nino Zhizhilashvili, dziekan Szkoły Mediów na Uniwersytecie Kaukaskim  w Tibilisi  podczas dyskusji panelowej  z udziałem dr Jolanty Hajdasz , dyrektor CMWP SDP na XXXIII Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Dyskusja odbyła się pierwszego dnia Forum. Uczestniczyli w niej także Mika Beuster, prezes Niemieckiego Związku Dziennikarzy,  Viorica Zaharia, prezes Rady Prasowej Republiki Mołdawii  oraz Andrei Bastunets, prezes Białoruskiego  Stowarzyszenia Dziennikarzy na Uchodźstwie. Dyskusję moderował dr Wolfgang Ressmann, przewodniczący międzynarodowej organizacji Youth4Media (Y4M), kóra prowadzi projekty w ramach programu Erasmus+ . Głównym tematem dyskusji była rola  mediów i dziennikarzy w konfrontacji z dezinformacją i zagrożeniami dla bezpieczeństwa społeczeństw. 

Dyskusję panelową rozpoczęła Jolanta Hajdasz, która została zapytana o obecną sytuację polityczną i medialną w Polsce oo to, jak  polskie media, dziennikarze i „zaangażowana” SDP radzą sobie z tą sytuacją w swojej obronie przed ukierunkowanymi i napędzanymi interesami fałszywymi  informacjami? Obecna sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ politycy, którzy doszli do władzy w październiku ub. roku pod wodzą obecnego premiera Donalda Tuska działają wbrew prawu i ustalonym do tej pory regułom. Wstrzymali już chyba wszystkie ważne dla Polski inwestycje gospodarcze, siłą i z pogwałceniem prawa oraz Konstytucji przejęli media publiczne, podważają kompetencje Prezydenta, niszczą opozycję polityczną, strasząc posłów więzieniami, starają się także odebrać im dużą część dotacji finansowej dla partii politycznych co ma duże znaczenie przed wyborami prezydenckimi w 2025 r. , organizują regularnie medialne tzw. nagonki na instytucje i osoby związane z obecną opozycją – stwierdziła Jolanta Hajdasz. Jest to działanie skuteczne dzięki temu, że mają silne zaplecze polityczne w polskich i zagranicznych mediach maintreamowych, przez to dość skutecznie sterują nastrojami politycznymi.

Jej zdaniem obecnie rządzący nie biorą pod uwagę narastającego oporu społecznego, bo  Polacy są dumnym i mądrym narodem, a obecnie coraz bardziej powszechne jest przekonanie że obecnie rządząca ekipa nie reprezentuje interesów naszego kraju tylko zagranicy, szczególnie najbogatszych krajów UE i Rosji.

Nie przesądzam że tak jest naprawdę, ale mówię tylko że narasta takie przekonanie – powiedziała dyrektor CMWP SDP . Obecnie rządzący zlekceważyli te ponad 7 milionów Polaków którzy zagłosowali na partie prawicowe i konserwatywne. Widzimy to np. po rozwoju mediów prawicowych i konserwatywnych , które po przegranych wyborach miały upaść, bo z dnia na dzień straciły wszystkie źródła finansowania z reklam czy projektów państwowych. Ale one się rozwijają niezwykle dynamicznie, bo swoimi wpłatami zasilają ich konta zwykli ludzie, TV Republika ma dziś nie notowane w historii ogromne przyrosty widowni, nadawanie naziemne zaczęła druga a telewizja  naziemna wPolsce24 , działa i funkcjonuje zarówno Radio Maryja jak i TV Trwam, choć rządzący robią wszystko by te media zniszczyć lub choć osłabić. Nie udaje im się to  – powiedziała Jolanta Hajdasz.

Z kolei redaktor Nino Zhizhilashvili, dziekan Szkoły Mediów na Uniwersytecie Kaukaskim  w Tibilisi  i jednocześni dziennikarka telewizyjna wyraziła obawy o zmiany, jakie możliwe są w Gruzji po zaplanowanych na październik wyborach parlamentarnych. Obawiamy się zaostrzenia sytuacji mediów, gdyby wybory wygrała rządząca już od trzech kadencji partia Gruzińskie Marzenie, która jest coraz bardziej prorosyjska. Partie opozycyjne , które reprezentują prozachodni punkt widzenia mają nadal szanse na przejęcie władzy w koalicji, gdyby tym mniejszym udało się przekroczyć prób wyborczy, ale one cały czas balansują na granicy tego progu – powiedziała Nino Zhizhilashvili.

Viorica Zaharia, prezes Rady Prasowej Republiki Mołdawii podkreśliła, iż podobna sytuacja jest w Mołdawii. Także w tym kraju w październiku odbędą się wybory, nie parlamentarne, ale prezydenckie . Towarzyszyć im będzie referendum w sprawie integracji europejskiej Mołdawii. Rozmowy o wspólnym kandydacie opozycji zakończyły się niepowodzeniem – w wyścigu o fotel prezydenta weźmie udział kilku kandydatów prezentujących postawy prorosyjskie – powiedziała Viorica Zaharia.

Andrei Bastunets, prezes Białoruskiego  Stowarzyszenia Dziennikarzy na Uchodźstwie mówił o dramatycznej sytuacji dziennikarzy i osób nie zgadzających się z obecną władzą, reżimem Aleksandra Łukaszenki. Oficjalnie w więzieniu przebywa obecnie 28 dziennikarzy, ale wg mnie jest ich o wiele więcej – powiedział Andrei Bastunets. Przypomniał , że za kratami na Białorusi jest już blisko półtora tysiąca więźniów politycznych.

Mika Beuster, prezes  Niemieckiego Związku Dziennikarzy przyznał, że słucha z ogromnym zainteresowaniem informacji o sytuacji mediów w krajach postkomunistycznych. My naprawdę niewiele wiemy o tym, co u Was się dzieje, jaka jest rzeczywista sytuacja. Bardzo rzadko jest o tym mowa w mediach , dziennikarze nie poruszają tych tematów – powiedział Mika Beuster. Na Zachodzie zagrożeniem dla nas są dzisiaj procesy dziennikarzy typu SLAPP i powszechna dezinformacja. Wierzę, że podpisany ostatnio Europejski Akt o Wolności Mediów (EMFA) poprawi sytuacje i będzie krokiem w dobrą stronę – stwierdził Mika Beuster.

My wspieramy dziennikarstwo oparte na dążeniu do prawdy i na odwadze poruszania nawet trudnych i kontrowersyjnych tematów . Takie prace nagradzamy w konkursach, wspieramy prawnie dziennikarzy, którzy mają problemy ze względu na swoją pracę zawodową, np. mają procesy a one są wyjątkowo uciążliwe w Polsce bo są to nie tylko procesy cywilne  ale także karne. Naszą bronią przeciwko dezinformacji jest wiedza o faktach  i jej upowszechnianie w społeczeństwie. Boje się czy jest to wystarczające , bo można odnieść wrażenie że świat pędzi szybkim samochodem , a my idziemy pieszo, ale póki co to najlepszy i pewny sposób. Sprawdzanie i ujawnianie fake newsów. Monitoring mediów jest lepszy niż drobiazgowe regulacje, bo powala zachować wolność słowa – powiedziała Jolanta Hajdasz .

XXXIII Forum Ekonomiczne w Karpaczu trwa od wtorku 3 września 2024 roku do czwartku 5 września 2024. Przez te trzy dni w Karpaczu odbędzie się ponad 500 różnych wydarzeń, dyskusji, prezentacji i konferencji . Bierze w nich udział blisko 6000 uczestników.

Udało się zebrać całą kwotę dla red. Sebastiana Morynia. Dziękujemy !

To nasz wspólny sukces,  bo była to pierwsza w historii Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiórka pieniędzy na wsparcie dla skazanego dziennikarza.  Udało się zebrać całą zakładaną kwotę, blisko 70 tysięcy złotych. Wielkie dziękujemy !!!

Prawie dokładnie tyle musi zapłacić skazany prawomocnie z art. 212 kk dziennikarz. Na portalu zrzutka.pl udało się zebrać ponad 40 tys. zł, na trzy dni przed końcem zbiórki było to dokładnie 40 015 zł. Pozostałą część ( 30 tys. zł) przekazał anonimowo jeden darczyńca bezpośrednio Sebastianowi Moryniowi i jego rodzinie. Pieniądze udało się zebrać przed planowanym pierwotnie terminem zakończenia zbiórki. Pozytywnie na nasz apel o pomoc finansową dla skazanego niesłusznie dziennikarza odpowiedziało 406 osób , zbiórkę udostępniono 176 razy. Założona i prowadzona przez Jolantę Hajdasz, dyr. CMWP SDP  zbiórka  trwała od 5 czerwca.

Sebastian Moryń jest dziennikarzem  TV Republika. W lipcu b.r. został  został prawomocnie skazany z art. 212 kk na blisko 70 tysięcy złotych grzywny i nawiązek za jeden artykuł opublikowany na portalu tvrepublika.pl w 2019 r. Miał nim rzekomo zniesławić  grupę  przedstawicieli ruchu Obywatele RP, bo w tekście napisano iż ruch ten broni przywilejów SB-ków.  Sąd nie uwzględnił żadnych okoliczności łagodzących, ani tego, że żadna z 19 osób rzekomo zniesławionych tym artykułem nie była w nim wymieniona z imienia i nazwiska, ani że w toku procesu sądowego nie udało się ustalić nazwiska autora inkryminowanego artykułu. W momencie publikacji red. Sebastian Moryń był zastępcą redaktora naczelnego stacji odpowiedzialnym za stronę internetową TV Republika.

Redaktor Sebastian Moryń jest jedynym żywicielem 6-osobowej rodziny, razem z żoną mają 4 dzieci na utrzymaniu.  W ocenie CMWP SDP wyrok skazujący dziennikarza w rażący sposób naruszył zasadę wolności słowa i prawo dziennikarza oraz jego redakcji do swobody wypowiedzi. Na skutek tego wyroku dramatycznie pogorszyła się sytuacja życiowa red. Sebastiana Morynia , stąd nasze prośby o pomoc i wsparcie finansowe dla niego.