Protest ZG SDP przeciwko postawieniu Przewodniczącego KRRiT przed TS – posiedzenie KOK po wyborach

Zarząd Główny SDP stanowczo protestuje przeciwko próbom postawiania Macieja Świrskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed Trybunałem Stanu. Formułowane przeciwko niemu przez posłów rządzącej koalicji zarzuty to insynuacje oparte na fałszywych oskarżeniach. Prowadzone przeciwko niemu postępowanie w sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma charakter politycznej nagonki, której celem jest zniszczenie autorytetu i wizerunku Przewodniczącego.
Działania te są  zemstą polityczną rządzących na Macieju Świrskim za publiczną krytykę bezprawnego i siłowego przejęcia mediów publicznych w grudniu 2023 i w 2024 roku oraz za obronę wolności słowa i pluralizmu w mediach po powstaniu rządu Donalda Tuska poprzez uzasadnioną, publiczną obronę mediów prywatnych takich jak TV Republika, Telewizja wPolsce24, Radio Wnet, czy TV Trwam i Radio Maryja przed atakami rządzących polityków.
W ocenie ZG SDP postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu  ma na celu także sparaliżowanie pracy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jedynego i konstytucyjnego organu nadzorującego ład medialny w Polsce. Podjęcie przez Sejm uchwały o postawieniu kogoś przed TS oznacza bowiem jednocześnie zawieszenie w czynnościach osoby, której ten wniosek dotyczy do czasu wyjaśnienia zarzutów.  Zawieszenie w czynnościach Przewodniczącego KRRiT oznacza, że  podejmowane przez Radę postanowienia nie będą miały mocy wiążącej prawnie. By stały się one obowiązujące, musi je  każdorazowo podpisać Przewodniczący KRRiT.  Zgodnie z obowiązującymi przepisami Sejm nie będzie także mógł powołać nikogo w miejsce Macieja Świrskiego do czasu uwzględnienia przez Trybunał Stanu postawionego mu oskarżenia, a to może trwać latami. ZG SDP podkreśla przy tym, iż  Rada podejmuje uchwały większością 2/3 głosów ustawowej liczby członków, czyli pięciu osób. Oznacza to konieczność poparcia każdej decyzji ze strony czterech osób. W sytuacji zawieszenia Macieja Świrskiego w  pracach KRRiT nie będzie można podjąć żadnej uchwały bez głosów wszystkich pozostałych jej członków, co przy obecnej polaryzacji politycznej Rady oznacza  w praktyce niemożność podjęcia przez nią żadnej decyzji. Dla  funkcjonowania radiofonii i telewizji w Polsce jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna , zagrażająca wolności słowa i wolności gospodarczej,  powodująca daleko idące problemy finansowe i programowe dla wszystkich działajacych w naszym kraju nadawców.
Takie działanie rządzących polityków  narusza  niezależność organu regulacyjnego w obszarze mediów,  która jest jest wartością szczególnie chronioną zarówno przez prawo Rzeczypospolitej Polskiej, jak i prawo Unii Europejskiej. 
Dlatego ZG SDP apeluje do członków Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej oraz do posłów i senatorów o umorzenie postępowania przeciwko Maciejowi Świrskiemu. 
  1. Jolanta Hajdasz, prezes SDP
  2. Wanda Nadobnik, wiceprezes SDP
  3. Mariusz Pilis, wiceprezes SDP
  4. Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP
  5. Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP
  6. Paweł Gąsiorski, członek ZG SDP
  7. Maria Giedz, członek ZG SDP
  8. Krzysztof Gurba, członek ZG SDP
  9. Michał Karnowski, członek ZG SDP
  10. Andrzej Klimczak, członek ZG SDP
  11. Anna Popek, członek ZG SDP
  12. Krzysztof Skowroński, członek ZG SDP
  13. Janusz Życzkowski, członek ZG SDP

Przed południem w czwartek pojawiłą się informacja, że posiedzenie KOK ws. przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego zaplanowane na godz. 12.oo. zostało odowłane (poniżej skan ze strony sejmowej).

W drugiej dekadzie maja br. pojawiła się informacja, że komisja ma się zebrać po II turze wyborów prezydenckich, czyli już w czerwcu br.

Konferencja w TK – tematyka: od „Dróg Bolesława Chrobrego do korony królewskiej” do „Zamachu stanu w polskim prawie karnym”

Na prośbę organizatorów przekazujemy informację o konferencji w Trybunale Konstytucyjnym zorganizowanej w związku z jubileuszem 1000 lecia koronacji  Bolesława Chrobrego na króla Polski. Odbędzie się ona 8 maja, ma charakter otwarty, nie tylko dla dziennikarzy, będzie też transmitowana online. Szczegóły poniżej 

Władza sądownicza Rzeczypospolitej Polskiej i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w perspektywie tysiąclecia Korony Państwa Polskiego to tytuł konferencji naukowej, jak odbędzie się w czwartek 8 maja 2025 r. w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego przy al. Jana Chrystiana Szucha 12a w Warszawie. Rozpocznie ją Bogdan Święczkowski, Sędzia, Prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Konferencja ma charakter otwarty, dziennikarze i osoby, które będą chciały w niej uczestniczyć w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego powinny jedynie zgłosić się mailem na adres: [email protected], wskazując: imię, nazwisko i zawodową afiliację. Konferencja będzie też transmitowana on line (link będzie podany na stronie sdp.pl w dniu konferencji) .

Link do transmisji:

TUTAJ

 

Osobą odpowiedzialną w TK za kontakty z dziennikarzami jest Weronika Ścibor, [email protected], tel. 514 987 014.

 Tematyka konferencji jest szeroka –  od „Drogi Bolesława Chrobrego do korony królewskiej, przez Rolę chrześcijaństwa i pamięci historycznej w procesie ratowania polskiej tożsamości w okresie PRL” po „Mit prymatu prawa europejskiego przed konstytucjami państw członkowskich w orzecznictwie europejskich sądów konstytucyjnych” i  „Zamach stanu w polskim prawie karnym”.

Program konferencji:

TUTAJ

Sąd uznał za bezprawne zwolnienie dwóch dziennikarzy Radia Zachód w likwidacji. To już ich trzecia wygrana w sądzie

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze uznał, że likwidator  Polskiego Radia – Regionalnej Rozgłośni w Zielonej Górze „Radio Zachód” S.A. w likwidacji bezprawnie zwolnił dwóch dziennikarzy. Redaktorzy wyrzuceni z pracy mają dostać wielotysięczne odszkodowania. To już ich trzecia wygrana z likwidatorem. Właśnie poznaliśmy uzasadnienie orzeczenia wyroku z końca marca br.

Przypomnijmy, sprawa toczy się ponad rok i dotyczyła czterech dziennikarzy z województwa lubuskiego: Łukasza Brodzika, Marka Poniedziałka, Adama Ruszczyńskiego i Daniela Sawickiego zatrudnionych na umowę o pracę, którzy pozwali Radio Zachód w likwidacji i wnieśli do Sądu Rejonowego o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia umowy o pracę dokonanego przez pozwaną spółkę dnia 26.01.2024 r., względnie przywrócenia zwolnionych dziennikarzy na poprzednie warunki pracy. Na etapie postępowania sądowego Adam Ruszczyński i Daniel Sawicki zawarli ugodę z likwidatorem. Pozostali dwaj pracownicy kontynuowali walkę o przywrócenie do pracy przed sądem.

Łukasz Brodzik to zastępca redaktora naczelnego Radia Zachód i kierownik Redakcji Publicystyki (przepracował w rozgłośni 7 lat). Natomiast Marek Poniedziałek to kierownik Redakcji Nowych Mediów, który także przepracował 7 lat w Radio Zachód. Obaj są także chronionymi członkami związku NSZZ „Solidarność”, działającego w rozgłośni.

Likwidacja a zwolnienia pracowników

Pretekstem do zwolnienia obu pracowników miała być po pierwsze likwidacja Radia Zachód.  Dodatkowo jako drugi powód zwolnienia tych konkretnych osób, podany w wypowiedzeniu, uznano nienależyte wykonywanie powierzonych obowiązków pracowniczych. Według likwidatora, zwolnieni nie zachowywali standardów cechujących się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością, a nawet celowo je łamali w prowadzonych przez siebie audycjach. Oba powyższe zarzuty zostały wyszególnione we wszystkich czterech wypowiedzeniach umowy o pracę w sposób identyczny, ale bez podania, kiedy, w jakich audycjach i w jaki sposób pracownicy łamali wskazane standardy.

Sąd przyznaje rację zwolnionym dziennikarzom

Sędzia Lidia Iwanowska uznała, że likwidator bezprawnie zwolnił Łukasza Brodzika i Marka Poniedziałka: „– oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu było bezprawne ze względu na wskazanie w nim wadliwej przyczyny wypowiedzenia (art. 30 § 4 k.p.), co czyni powództwa usprawiedliwionymi co do zasady;”

Ponadto sędzia zaznaczyła, że fakt likwidacji zaistniał, ale nie stanowił  uzasadnienia dla rozwiązania umów o pracę:

 „Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie prowadzą do wniosku, że nie wykazano należytego związku pomiędzy likwidacją pozwanej spółki a wytypowaniem powodów do zwolnienia i złożeniem im oświadczeń o rozwiązaniu umowy o pracę. Dowody w postaci przesłuchania powodów, przesłuchania likwidatora Michała Iwanowskiego za stronę pozwaną oraz zestawienia zakończonych i rozpoczętych stosunków zatrudnienia świadczą o tym, że równolegle z przeprowadzaniem zwolnień, pozwana nawiązywała też nowe stosunki zatrudnienia. Zawierano nowe umowy o pracę i umowy zlecenia, zwiększano wymiar czasu pracy. Dalej prowadzone są audycje, dalej wykonywana jest praca, którą wykonywali powodowie.”

 Co ciekawie, w podobnej sprawie decyzją poznańskiego sądu redaktor Bartosz Garczyński, zwolniony przez likwidatora ma zostać przywrócony do pracy w Radiu Poznań w likwidacji.

Ze wsparciem CMWP SDP: Wygrana dziennikarza w procesie z rozgłośnią Polskiego Radia w likwidacji

Sędzia potwierdziła,  że „nie można zwalniać dziennikarza za jego poglądy”.

Likwidator zwalniał seryjnie?

W dalszej części uzasadnienia sędzia Iwanowska wprost wskazuje nie tylko na wadliwość przyczyny zwolnienia, ale także na seryjne zarzuty wobec pracowników:

 

„Widać zresztą, że przyczyny wypowiedzenia były formułowane seryjnie, bez analizy sytuacji konkretnego pracownika, bo brzmią identycznie. W oświadczeniach o wypowiedzeniu powołano się na prowadzenie audycji radiowych, a przecież powód Marek Poniedziałek zajmował się redagowaniem wpisów internetowych. Pozwana powoływała się w swoim stanowisku także na treści zamieszczane w internecie, co świadczy wręcz o innej przyczynie wypowiedzenia zawartej w piśmie, a innej dowodzonej przed sądem.

Powyższe argumenty doprowadziły sąd do wniosku o niekonkretności przyczyny drugiej, co również świadczy o jej wadliwości.”

Zwolnieni bezprawnie, ale nie mogą wrócić do pracy

Na koniec sąd wyjaśnił, dlaczego, pomimo uznania bezprawności wypowiedzenia, nie zdecydował się na przywrócenie powodów do pracy, lecz jedynie na zasądzenie odszkodowania.

Po pierwsze uznał, że likwidacja nie jest pozorna, choć jest „nieefektywna”:

„Zdaniem sądu, przywrócenie powodów do pracy jest niemożliwe wskutek

likwidacji pozwanej spółki. Owszem – powyżej zaznaczono, że działalność jest dalej prowadzona, nie nastąpiła znacząca redukcja zatrudnienia, proces likwidacji przebiega powoli. Brak efektywności likwidacji nie zmienia jednak faktu, że podmiot zmierza do zakończenia swojego bytu prawnego.”

 

Stąd wniosek, że skoro media publiczne będą zlikwidowane, to mówiąc kolokwialnie, pracownik nie będzie miał do czego wracać:

„Dlatego art. 45 § 3 k.p. przewiduje, że jeżeli uwzględnienie żądania pracownika przywrócenia do pracy jest niemożliwe z przyczyn określonych w art. 411, to w takim przypadku sąd pracy orzeka o odszkodowaniu.”

 

Dziennikarze nie po linii programowej likwidatora

Sędzia próbowała także uzasadnić swoją decyzję tym, że wizja wykonywania zawodu przez dziennikarzy byłaby niezgodna z linią programową rozgłośni w likwidacji: „Po drugie, przywrócenie powodów do pracy byłoby niecelowe z uwagi na wyraźny konflikt pomiędzy obecną linią programową pozwanej spółki a wizją wykonywania zawodu praktykowaną w przeszłości i przedstawianą obecnie przez powodów.”

 Sędzia przypomniała także stanowisko likwidatora, że zwolnieni dziennikarze pracujący zgodnie z własnym sumieniem powodują u niego znaczne niezadowolenie ze sposobu wykonywania pracy w zakresie tego, co stanowi istotę obowiązków na ich stanowisku czyli doboru i sposobu prezentowania treści informacyjno-publicystycznych:

„Powodowie zaś ewidentnie nie zgadzają się z zarzutami pozwanej, zupełnie inaczej oceniają swoją pracę i niewątpliwie w ramach dalszego zatrudnienia wykonywaliby ją w taki sposób, jak dotychczas, czyli skrajnie niezgodnie z wymogami pracodawcy.”

 Sąd przywołał także argument, że część „załogi” Radia Zachód mogłaby być niezadowolona z przywrócenia zwolnionych dziennikarzy do pracy.

Zarzutów w wypowiedzeniu nie podano to i świadków nie trzeba

Sąd dodał także, że przesłuchiwanie świadków zgłoszonych zarówno przez zwolnionych dziennikarzy, jak i ze strony likwidatora jest niepotrzebne, skoro oczywistym jest, że wypowiedzenia były wadliwe:

 Wobec wyczerpującego wyjaśnienia sprawy, sąd pominął dowody z zeznań świadków zgłaszanych przez stronę powodową (Piotr Bednarek, Bożena Pierzgalska, Bożena Ronowicz, Adam Ruszczyński) na okoliczność, że zarzuty wypowiedzenia są nieprawdziwe i niekonkretne. Przyczyny wypowiedzenia zostały już ocenione jako wadliwe, wobec czego nie ma potrzeby dalszego badania tych kwestii.”

 Kto wygrał sprawę?

W ostatnim akapicie uzasadnienia sędzia Lidia Iwanowska nie pozostawiła złudzeń, kto wygrał sprawę: „W punkcie III wyroku w stosunku do każdego z powodów o kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 98 § 1, 11 i 3 k.p.c. oraz § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.), uznając powodów za strony wygrywające.”

 

To nie pierwsza wygrana zwolnionych dziennikarzy

Przypomnijmy: obaj zwolnieni dziennikarze jeszcze w 2024 r., jako chronieni pracownicy i działacze związkowi uzyskali zabezpieczenie swojego roszczenia poprzez nakazanie przez sądy dalszego zatrudnienia ich do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Marek Poniedziałek uzyskał takie postanowienie w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze, natomiast w sprawie Łukasza Brodzika zarówno Sąd Rejonowy, jak i Sąd Okręgowy postanowiły o udzieleniu zabezpieczenia. Obecna sprawa o przywrócenie do pracy to już trzecia wygrana zwolnionych pracowników z likwidatorem.

 Marek Poniedziałek podjął zatrudnienie w Radio Zachód w likwidacji, natomiast Łukasz Brodzik w związku z zaproponowaniem mu przez likwidatora innych warunków pracy niż dotychczasowe, przekazał sprawę do sądu egzekucyjnego, by w ten sposób uzyskać takie same lub zbliżone warunki pracy oraz płacy.

Niewygodni dziennikarze na bruk

Poza wspomnianymi wcześniej czterema pracownikami, likwidator zwolnił jeszcze lub nie przedłużył umów cywilnoprawnych z: Krzysztofem Chmielnikiem i Januszem Życzkowskim, a kolejny dziennikarz – Janusz Młyński, w geście solidarności ze zwolnionymi kolegami, pożegnał się ze słuchaczami na antenie rozgłośni, w ten sposób kończąc 30-letnią współpracę z Radiem Zachód.

Co dalej?

Łukasz Brodzik zapowiada, że to nie koniec walki:

„Kiedy przychodziłem do pracy w radio jako publicysta, mówiłem do kolegów: odkładajmy pieniądze na prawników, bo politycy nam nie przepuszczą krytyki pod ich adresem. I faktycznie było tak, że prominentni działacze Platformy Obywatelskiej, ale także innych ugrupowań dziś rządzących nam złorzeczyli, np. chcąc „wysyłać nas w Bieszczady”. I wydawałoby się, że dopięli swego wyrzucając nas z pracy (jak podaje jedna z gazet, likwidator Radia Zachód, który nas zwolnił jest członkiem PO). Ale jak się okazuje, nie mogą działać bezprawnie, bo sądy już trzy razy przyznały nam rację. Dlatego nie składamy broni i na pewno będziemy walczyć dalej o respektowanie prawa i powstrzymanie uciszania niewygodnych dziennikarzy”.

Jak dodaje zwolniony dziennikarz, samotna walka o prawa pracownicze byłaby narażona na brak powodzenia:

„Bardzo duże wsparcie otrzymaliśmy od Zarządu Regionu Zielonogórskiego NSZZ „Solidarność”, który zapewnił nam pomoc prawną i wsparł licznymi protestami w obronie wolnych mediów. Pod Radiem Zachód, dzięki zaangażowaniu m.in. przewodniczącego Bogusława Motowidełko protestowały setki osób. Natomiast dzięki prezesowi Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dr Jolancie Hajdasz, naszą sprawę objęło nadzorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy. To wtedy do sądu trafiła opinia prawna amicus curiae, która była wsparciem przy ocenie braku zasadności zwolnień dziennikarzy.”

Marek Poniedziałek dodaje:

„Sąd Rejonowy praktycznie zmiażdżył działania likwidatora w naszej sprawie i jednoznacznie ocenił na przykładzie Radia Zachód polityczną czystkę jakiej dokonano w mediach publicznych. Widzimy doskonale, co dzieje się każdego dnia w mediach publicznych i z jaką +linią programową+ nasza praca dziennikarska mogłaby być niezgodna. Otwartą kwestią pozostaje, jak ma się to do zapowiadanego w Radiu Zachód pluralizmu, który miał nastać po przejęciu władzy przez nową koalicję. Pozostaje nam złożenie apelacji i dalsza walka o przywrócenie nas do pracy w mediach, na które także my się składamy.”

Wyrok jest nieprawomocny. Zarówno Radio Zachód w likwidacji, jak i zwolnieni dziennikarze mogą się odwołać do Sądu Okręgowego.

 

na podstawie komunikatu prasowego łub/ mp

 

 

3 maja Światowy Dzień Wolności Prasy

3 maja to, poza  Świętem Konstytucji  z 1791 roku, to także święto niezależności mediów. Niestety, w Polsce już po raz drugi – od grudnia 2023 roku – święto bardzo smutne. Sytuacja polskich mediów jest bardzo zła. Od bezprawnego przejęcia przez rząd mediów publicznych i nielegalnego ustanowienia marionetkowych władz TVP, PR i PAP, przez półtora roku media koalicji 13 grudnia notują spadki.  Na dodatek rząd Tuska niszczy media konserwatywne. 9 kwietnia br. próbowano sądownie (sic!) odebrać koncesje TV Republika i wPolsce24. Władza stosuje również systematycznie represje na innych mediach konserwatywnych.

 

Światowy Dzień Wolności Prasy  ustanowiony został dzięki Konferencji Generalnej UNESCO. Obchodzi się go  3 maja, o czym mówi rezolucja 48/432 Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Święto – jak podkreśla ONZ – ma przypominać o tym, że bez wolności prasy trudno o prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa.

Światowy Dzień Wolności Prasy ma także upamiętniać „Deklarację z Windhoek”, która gwarantuje niezależność prasy afrykańskiej.

Organizacja Narodów Zjednoczonych od dwóch lat stara sie nie zauważać poważnych problemów w polskich mediach. SDP wielokrotnie protestowało przeciwko bezprawnym działaniom rządu wobec mediów. Kolejne etapy naszego protestu przed nami. Bo wloność słowa i walka z cenzurą jest w DNA naszego Stowarzyszenia.

 

Zamach na wolność słowa! CMWP SDP w obronie koncesji naziemnej dla Telewizji Republika i w Polsce24

HUBERT BEKRYCHT: MEDIALNA MAJÓWKA, czyli dlaczego nie każdy musi być dziennikarzem

W Polsce znamy się na wszystkim. Na polityce, służbie zdrowia, piłce nożnej, geostrategicznych aspektach świata, wojnach i w końcu na dziennikarstwie. Last not least, media i problematyka dziennikarstwa jest z nami od wielu lat.

Jeśli ktoś nie chce się denerwować, proszę nie czytać tych zdań. Nie zamierzam bowiem być łagodny dla przedstawicieli mojego zawodu (dziennikarstwo to nie zawód, a charakter, ale jakichś słów muszę używać – hub). W dziennikarstwie fajne jest to, że można obserwować. I nie trzeba być, wbrew powszechnemu mniemaniu obiektywnym. Bo nie ma obiektywizmu, jest rzetelność.

„Obiektywizm”

Poza informacjami, które muszą być wyważone jak rama motocykla, dziennikarstwo dopuszcza w publicystyce – recenzje, komentarze polityczne i opinie, które „nie są poglądami redakcji”. Problemem zawodu są zatem zarażający głupotą tzw. dziennikarze obiektywni. Uważają oni, że „obiektywizm ów” to swego rodzaju matematyka i fizyka rządzących – nic nie można zmieniać, chyba, że rząd tak zarządzi.

Zaczyna się od budżetu. „Obiektywni” dziennikarze obecnie sprzyjający koalicji 13 grudnia – czyli, co drugi wielbiciel bezprawnego przejęcia przez premiera Tuska i jego akolitów, entuzjasta odebrania koncesji TV Republika i wPolsce24 oraz innych represji na mediach konserwatywnych – chcą, aby nikt nie polemizował z finansistami państwowymi. A że wskaźniki jakieś. Niech wskaźniki wskazują się same. Rząd wskazuje się sam.

Są wspaniali…

Na czym kończą tacy, którzy nie umieją być rzetelni a w dziennikarstwie hołdują „obiektywizmowi” urzędowemu? Tacy pracownicy mediów prorządowych skupiają się na tym, jacy są wspaniali. Deklarują, że nie mają żadnych poglądów, a w pracy dziennikarskiej przyświeca im strzelisty akt zawierzenia sobie i tylko sobie. Oraz swoim szefom i politykom, którzy mają takie same poglądy jak przyklaskujący im dziennikarze.

…skierowcy wózków golfowych

Nie ma zresztą dobrej rady, dla tych którzy mają poglądy (źle jeśli krytykują rząd Tuska, dobrze jeśli walą jak w bęben w prawicę). Bo to wówczas kończy się okres dziewictwa i teściom już nie można kitu wcisnąć, że nie chodzi taki/taka do kościoła, bo stara się być obiektywny/obiektywna.

No, jest może jedna sugestia. Przyznaj się do poglądów, bo poglądy to zrobią. Uważaj jednak na to co mówisz, a broń Panie Boże – jeśli robisz newsy – nie demonstruj tego w programie informacyjnym.

Debaty o debatach

W końcu zdarzają się nawet piloci z lękiem wysokości, chociaż częściej w przyrodzie występują politycy, którzy nie znają się niczym. Na żadnej z dziedzin, którą zajmują się komisje, w których owi politycy zasiadają. Szczególnie komisje śledcze.

Najbardziej jednak nie znają się na swojej robocie dziennikarze, którzy bronią swoich koleżanek i kolegów mających prowadzić debaty polityczne w kampaniach prezydenckich a powinni prowadzić, najwyżej, wózek golfowy na politycznym polu polityków, którym służą.

Masz temperament, masz poglądy, jesteś wyrazistym publicystą, to nie zajmuj się debatą prezydencką – ta uwaga, zdaniem narratorów prorządowych, nie dotyczy Doroty Wysockiej-Schnepf oraz Justyny Dobrosz-Oracz, Marka Czyża, Tomasza Sekielskiego, Aleksandry Pawlickiej, Renaty Grochal…i innych.

 

KONKLAWE 7 maja, kto po FRANCISZKU? POGRZEB PAPIEŻA (z portalu Biznes Alert)

W Watykanie i Rzymie w sobotę 26 kwietnia odbyły sie uroczystości pogrzebowe papieża Franciszka (1936 – 2025). Teraz trwaja ostatnie przygotowania do konklawe, które wybierze 267. następne Świętego Piotra,

Dzięki uprzejmości redakcji portalu Bizes Alert (Media Alert) publikujemy artykuł z tego serwisu.

Świat pożegnał papieża Franciszka

Wiceszefowa KRRiT krytykuje prokuraturę z powodu postawienia jej „absurdalnych i motywowanych politycznie” zarzutów

W związku z zarzutami wobec zastępcy przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszki Glapiak, publikujemy w całości jej oświadczenie ze strony KRRiT:

Oświadczenie w sprawie działań Prokuratury wobec Zastępcy Przewodniczącego KRRiT Agnieszki Glapiak

Stanowczo sprzeciwiam się postępowaniu upolitycznionej Prokuratury, która postawiła mi zarzuty w sprawie odtajnienia fragmentów archiwalnego dokumentu „Plan użycia Sił Zbrojnych” wskazującego, że w razie agresji ze strony Rosji ma zostać oddana część Polski na wschód od Wisły.

Wiedza o tych planach nie była tajemnicą. Mieszkańcy Polski wschodniej podczas spotkań z Ministrem Obrony Narodowej Mariuszem Błaszczakiem wielokrotnie pytali czy to prawda. Odtajnione fragmenty jedynie potwierdziły informacje, które już od dawna funkcjonowały w przestrzeni publicznej.

Nie przyznałam się do winy. Zarzuty stawiane mi przez prokuraturę są absurdalne i motywowane politycznie. W kilkudziesięcioletniej pracy w administracji publicznej zawsze postępowałam zgodnie z prawem i przestrzegałam procedur.  Nikt nigdy nie podważył mojego profesjonalizmu, kompetencji i zaangażowania. Nigdy nie złamałam prawa. Miałam dostęp do informacji niejawnych i postępowałam zgodnie z zapisami ustawy o dostępie do informacji niejawnych i nikt nigdy nie stwierdził, żebym w sposób niewłaściwy postępowała z takimi informacjami.

Jednocześnie podkreślam, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która złożyła doniesienie w sprawie odtajnianiu fragmentów „Planu użycia sił zbrojnych”, w wyniku postępowania kontrolnego w tej sprawie uznała, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że naruszyłam prawo.

Atak na mnie, zresztą już nie pierwszy, traktuję jako atak na konstytucyjny organ jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która stoi na straży wolności słowa i prawa obywateli do informacji. To próba przejęcia przez obóz rządzący pełnej kontroli nad całym rynkiem mediów w Polsce.

Mamy czasy bezprawia, w których nękanie i polowanie na niewinnych urzędników przez koalicję 13 grudnia na czele z Donaldem Tuskiem, stało się codziennością. I tylko Polski żal.

 

Agnieszka Glapiak

     Zastępca Przewodniczącego KRRiT

Szkolenie RUCHU KONTROLI WYBORÓW w siedzibie SDP

Społeczny Ruch Kontroli Wyborów zaprasza na szkolenie dla Członków Obwodowych Komisji wyborczych oraz Mężów Zaufania i Obserwatorów Społecznych.

Szkolenie rozpocznie się w niedzielę 27 kwietnia 2025 roku od godziny 16:00 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Warszawa, ul. Foksal 3/5. Planowane zakończenie ok. 20.30.

Szkolenie jest dostępne także dla osób które nie są zarejestrowane, ma więc charakter otwarty i może w nim wziąć udział każdy, kto chce współpracować z Ruchem Kontroli Wyborów.

 

Formacja Niepodległościowa zaprasza 28 kwietnia na MSZĘ ŚWIĘTĄ TYSIĄCLECIA

Zrzeszająca 24 byłe organizacje antykomunistyczne Formacja Niepodległościowa zaprasza na Mszę Świętą Tysiąclecia, która odbędzie się w poniedziałek 28 kwietnia o godz. 19.00 w Archikatedrze Warszawskiej pod Narodowym Patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy nad obchodami Milenium Koronacji Pierwszych Królów Polskich.

 

Publikujemy tekst zaproszenia:

 

Z okazji obchodów 1000-lecia Koronowania Bolesława Chrobrego i 1000-lecia Królestwa Polskiego, Formacja Niepodległościowa, zrzeszająca 24 byłe organizacje antykomunistyczne, serdecznie zaprasza na Mszę Św. Tysiąclecia.

Msza Św., pod Narodowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudy, zostanie odprawiona w intencji wywyższenia i adoracji Krzyża Świętych  Męczenników Polskich do Zmartwychwstania Narodu, którzy  przez wieki oddali swoje życie za wolność i niepodległość Polski, oraz Koronacji Suwerena, Narodu Polskiego Koroną Tysiąclecia Amor Patriae, Umiłowania Ojczyzny.

W programie uroczystości:

Msza Św. Tysiąclecia,

Koronacja Narodu Polskiego Koroną Amor Patriae,

Koncert pieśni patriotycznych Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego

Uroczystość odbędzie się 28 kwietnia 2025 roku (poniedziałek) o godz. 19 w Archikatedrze Warszawskiej pw. Męczeństwa Św. Jana Chrzciciela przy ulicy Świętojańskiej 8.

 

BARDZO SERDECZNIE ZAPRASZAMY

Formacja Niepodległościowa

 

 

W wieku 88 lat ODSZEDŁ FRANCISZEK, PAPIEŻ NOWEGO ŚWIATA

W drugi dzień Świąt Wielkanocnych rano zmarł papież Franciszek. Około godziny 10.00 poinformowały o tym źródła watykańskie, a informację przekazał kamerling kardynał Kevin Farell.

„Najdrożsi bracia i siostry, z głębokim bólem muszę ogłosić śmierć naszego Ojca Świętego. O godzinie 7.35 tego ranka biskup Rzymu Franciszek wrócił do domu Ojca” – powiedział Farell.

„Jego całe życie było poświęcone służbie Panu Bogu i jego Kościołowi. Nauczył nas żyć wartościami Ewangelii z wiernością, odwagą i powszechną miłością, w sposób szczególny na rzecz najbiedniejszych i zepchniętych na margines” – podkreślił w komunikacie Farell.

Kardynał mówił, że Kościół katolicki jest wdzięczny za pontyfikat Franciszka. „Z ogromną wdzięcznością za jego wzór prawdziwego ucznia Pana Jezusa, powierzamy duszę papieża Franciszka nieskończonej miłosiernej miłości Jedynego Boga” – dodał kamerling.

Papież Franciszek miał 88 lata. Zmarł w trakcie rehabilitacji po zapaleniu płuc. Żałoba w Watykanie potrwa dziewieć dni, a potem ruszą przygotowania do konklawe.

oprac. hub/ La Repubblica/ Biznes Alert