MACIEJ ŚWIRSKI na Zjeździe SDP: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodzi się na likwidację Biełsatu

Zwolnienie Agnieszki Romaszewskiej może być wstępem do likwidacji Biełastu. My się na pewno nie zgodzimy na likwidację Biełsatu – zapowiedział przewodniczący KRRiT Maciej Świrski podczas Nadzwyczajnego Statutowo – Programowego Zjazdu Delegatów SDP.

Szef KRRIT był gościem w niedzielę, 17 marca drugiego dnia Zjazdu SDP, jakie od soboty odbywa się w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym. Przedstawił delegatom sytuację w mediach publicznych po 20 grudnia 2023 roku i działania jakie Rada podejmuje w kierunku zachowania praworządności.

Na początku Maciej Świrski przypomniał obowiązujący stan prawny, że obsada władz mediów publicznych należy do Rady Mediów Publicznych, a zadaniem KRRiT jest pilnowanie realizacji misji publicznej i spraw finansowych, czyli kontrolowania, czy pieniądze z abonamentu są wydawane zgodne z kartami powinności, które zostały zatwierdzone przez Radę.

– To jest ustrój mediów publicznych w Polsce i żadne zmiany prawne po 20 grudnia nie nastąpiły. Nastąpiło coś, co ja nazywam uzurpacją przez ministra Sienkiewicza. Zostało uzurpowane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego prawo do mianowania zarządów mediów publicznych i rad nadzorczych, a potem zostało przez niego uzurpowane prawo do rozwiązania spółek mediów publicznych, całkowicie wbrew prawu – zauważył szef KRRiT.

Maciej Świrski podkreślił, że złamany został art. 7 Konstytucji, który mówi o tym, że organy państwa działają na podstawie prawa, a także artykuł mówiący o wolności dostępu do informacji, ponieważ konsekwencje tych działań doprowadziły do ograniczenia obywatelom dostępu do informacji, chociażby przez zawieszenie kanału TVP Info. Złamane zostały też dwie ustawy: o KRRiT oraz RMN.

– Minister Sienkiewicz doprowadził do chaosu w mediach publicznych, a KRRiT stoi na straży wolności słowa i interesu publicznego w mediach. Interesem publicznym jest praworządność w mediach, czyli stosowanie prawa przez media. To co się wydarzyło 19 grudnia i później, pokazuje, że w tej chwili władza publiczna, może wszystko. Po 20 grudnia ustrój, który znaliśmy do tej pory, który został utworzony po 1989 roku i Konstytucją później potwierdzony, tak naprawdę przestał obowiązywać – stwierdził Maciej Świrski.

Podkreślił, że przewodniczący KRRiT ma prawo uzyskać informacje na temat działalności mediów publicznych, jednak osoby, które w tej chwili zarządzają mediami publicznymi ignorują jego zapytania.  – W związku z tym będę wdrażał następne kroki polegające na ukaraniu osób zarządzających mediami publicznymi za nieudzielanie informacji KRRiT. To jest następny krok do przywracania praworządności w mediach – zapowiedział szef Rady.

Maciej Świrski przypomniał jakie działania do tej pory podjęła KRRiT, m.in. złożone zostało doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Przewodniczący KRRiT tłumaczył, że polegało ono na tym, że po wyłączeniu sygnału TVP Info i ośrodków regionalnych Telewizji Polskiej przestały one realizować zaplanowanych przychodów z reklam. – Nie tylko zaplanowane przychody zostały uszczuplone, ale załamana została pozycja rynkowa TVP i mam poważne obawy czy ta pozycja rynkowa zostanie odbudowana – powiedział Świrski.

Jego zdaniem udział rynkowy Telewizji Polskiej spadł w zasadniczy sposób, nawet o ¼.

– Z jednej strony mamy zamach ustrojowy na system mediów w Polsce, a z drugiej działania ekonomiczne, które odbijają się na pozycji Telewizji Polskiej – podkreślił przewodniczący KRRiT.

Dalej Maciej Świrski mówił m.in. o planach przeniesienia części programów Biełsatu do TVP World.

– Ale wiemy o tym nie od władz TVP, które powinny takie informacje przesyłać KRRIT, ale z doniesień medialnych- zauważył przewodniczący.

Powiedział, że zwolnienie dyrektorki Biełsatu Agnieszki Romaszewskiej może być wstępem do likwidacji tej stacji. – Każda tego typu zmiana dotycząca likwidacji kanału, przeniesienia na inną platformę czy ograniczenia jego finansowania musi być zatwierdzona uchwałą Krajowej Rady, te informacje jeszcze do nas nie docierają. Media publiczne zarządzane przez osoby obce bez upoważnienia ignorują konstytucyjny organ, do którego są zobowiązane przesyłać informacje. Nastąpił zanik systemu, który do tej pory panował – zaważył przewodniczący Świrski i zapewnił, że KRRiT na pewno nie zgodzi się na likwidację Biełsatu.

Rolę Biełsatu na Wschodzie porównał do funkcji jaką pełniło Radio Wolna Europe w okresie komunizmu. – Przesyłanie prawdziwych informacji w tamtym regionie to osłabianie zbrodniczej potęgi i dawanie ludziom nadziei – stwierdził Maciej Świrski.

Szef KRRiT zapowiedział, że Rada przygotowuje się na działanie, aby zablokować ewentualne próby likwidacji Biełsatu.

Maciej Świrski zauważył również, że postawienie spółek mediów publicznych w stan likwidacji niesie za sobą niebezpieczeństwo rozsprzedaży ich majątku. Jako przykład podał incydent ze sprzedażą fortepianu Radia Kraków, czy doniesienia o demontowaniu sprzętu z siedziby Telewizji Polskiej przy pl. Powstańców Warszawy.

jka

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich będzie miało nowy statut

Wydłużenie kadencji władz do czterech lat, uproszczenie procedury wyboru członków Zarządu Głównego, zakaz łączenia funkcji we władzach Stowarzyszenia z funkcjami we władzach centralnych, wojewódzkich, samorządowych i partyjnych, możliwość pobierania wynagrodzenia przez członków ZG i zarządów oddziałów – to najważniejsze zmiany, które znalazły się nowym statucie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyjętym w sobotę, 16 marca przez Nadzwyczajny Statutowo – Programowy Zjazd Delegatów SDP.

Uchwalenie nowego statutu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich było głównym celem Nadzwyczajnego Statutowo – Programowego Zjazdu Delegatów, który 16 marca rozpoczął się w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym.

Tradycyjnie już, zanim delegaci rozpoczęli obrady, chwilą ciszy uczczono pamięć członków Stowarzyszenia, którzy zmarli od czasu ostatniego zjazdu.

Po wyborze prezydium w składzie: Krystyna Różańska-Gorgolewska (przewodnicząca), Krystyna Mokrosińska, Marcin Wolski i Janusz Życzkowski, przystąpiono do dyskusji i głosowań.

Usprawnienie pracy SDP

Rozpoczynając omawianie zmian w statucie, prezes SDP Krzysztof Skowroński przypomniał, że postulat powołania Komisji Statutowej, która zajmie się przygotowaniem projektu zmian w najważniejszym dokumencie stowarzyszenia, padł na ostatnim Zjeździe Sprawozdawczo-Wyborczym, w październiku 2021 roku. Komisja pracowała od stycznia 2022 do listopada 2023 roku. W jej skład weszli przedstawiciele oddziałów i władz SDP. Punkt po punkcie omawiano zapisy statutu i wprowadzano zmiany. Po rozesłaniu projektu statutu do delegatów wpłynęły uwagi. W międzyczasie, 21 listopada 2023 roku Zarząd Główny powołał Komisję Zjazdową, która zajęła się rozpatrzeniem zgłoszonych poprawek. Po wprowadzeniu zmian projekt został rozesłany do delegatów wraz z zaproszeniem na Zjazd. W materiałach, które w Kazimierzu otrzymali delegaci były również poprawki w statucie przygotowane przez Oddział Warszawski SDP.  Wpłynęły one już po zakończeniu prac nad projektem statutu przez Komisji Zjazdową

– Jedynym światłem, które nam przyświecało było usprawnienie pracy SDP – podkreślił Krzysztof Skowroński.

Pierwszą poważniejszą zmianą, którą zwierał projekt nowego statutu było wydłużenie kadencji władz Stowarzyszenia z trzech do czterech lat. Jak tłumaczyła wiceprezes SDP Jolanta Hajdasz, biorąc pod uwagę że zjazdy wyborcze odbywają się jesienią, nowy zarząd musi już pracować na budżecie przygotowanym przez poprzedni, co skraca możliwości działania nowych władz. – Jesteśmy dużym stowarzyszeniem i przy dłuższym czasie funkcjonowania zarządu jest większa szansa na zrobienie czegoś trwałego – podkreśliła wiceprezes SDP

Sekretarz Generalny SDP, Hubert Bekrycht dodał, że światowe organizacje, takie jak Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) i Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ), do których należy SDP skłaniają się ku wydłużeniu kadencji władz. – Dobrze, abyśmy my również zmierzali w tym kierunku – powiedział.

Prawnik SDP Michał Jaszewski podkreślił, że nowe zapisy statutu nie wydłużają kadencji obecnych władz Stowarzyszenia, będą miały zastosowanie dopiero dla następnych zarządów.

Sprawniejszy wybór władz

Kolejna zmiana dotyczyła sposobu wyboru władz SDP. W projekcie zaproponowano, aby tak jak dotychczas, prezesem, członkami Zarządu Głównego i Głównej Komisji Rewizyjnej zostawali kandydaci, którzy otrzymają więcej niż połowę ważnych głosów delegatów. Pozostałe władze Stowarzyszenia, takie jak Naczelny Sąd Dziennikarski, Rzecznik Dyscyplinarny, czy Komisja Interwencyjna byłyby wybierane większością głosów.

Delegaci przegłosowali jednak poprawkę zgłoszoną przez Marcina Wolskiego, aby również członków ZG i GKR wybierać zwykłą większością głosów. Usprawni to i skróci proces wyborczy.

Następną nowością wprowadzoną do statutu jest zakaz łączenia funkcji we władzach naczelnych SDP z funkcją we władzach centralnych czy wojewódzkich administracji publicznej oraz partii politycznych, także np. funkcją rzecznika prasowego w tych instytucjach, oraz w naczelnych organach kontroli lub ochrony prawa, takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Najwyższa Izba Kontroli.

Funkcji we władzach Oddziału Stowarzyszenia nie będzie można zaś łączyć np. z funkcjami w organach wykonawczych samorządu terytorialnego.

Zarząd może być wynagradzany za swoją pracę

Najwięcej emocji delegatów wzbudził zapis, który mówi że członkowie Zarządu Głównego i zarządów Oddziałów mogą otrzymywać wynagrodzenie za czynności wykonywane w związku z pełnioną funkcją.

– To zaprzeczenie idei działania w organizacji społecznej – zauważył Marcin Wolski.

– Jest to sprawa zasadnicza, jeżeli zarząd zacznie pobierać wynagrodzenie, to ja się z takiej korporacji wypiszę – mówiła honorowa prezes SDP Krystyna Mokrosińska.

– Musimy mieć świadomość, że jesteśmy dużą organizacją. Zapis, który jest obecnie cofa nas do czasów lat 90., a nawet dalej. Teraz organizacje pozarządowe sprofesjonalizowały się. Nowy zapis pozwoli nam przejść na inny poziom. Nie musimy z niego korzystać, ale powinniśmy mieć taką furtkę. Potrzebne jest to naszemu Stowarzyszeniu, aby było profesjonalną organizacją pozarządową – argumentowała Jolanta Hajdasz.

Podczas dyskusji podkreślano również, że zarząd ponosi dużą odpowiedzialność, sprawowanie tych funkcji pochłania wiele czasu, a często wiąże się też z ponoszeniem dodatkowych kosztów.

Ostatecznie zapis ten został przegłosowany.

Wzmocnienie Głównej Komisji Rewizyjnej

Kolejne zmiany dotyczyły Głównej Komisji Rewizyjnej. Nie wzięto pod uwagę propozycji Oddziału Warszawskiego, który chciał, aby do jej kompetencji wpisać m.in. kontrolę zaangażowania finansowego Stowarzyszenia w działalność fundacji, spółek, stowarzyszeń, których założycielem, udziałowcem czy członkiem jest SDP oraz wyrażanie zgody na gospodarowanie nieruchomościami czy zaciąganie kredytów i pożyczek. Argumentowano, że te wszystkie zadania są obecnie realizowane przez Główną Komisję Rewizyjną, a za podejmowanie takich decyzji odpowiedzialność i tak ponosi Zarząd, a nie GKR. Jej przewodniczący Janusz Wikowski zwrócił uwagę na zapis, jaki pojawił się w projekcie nowego statutu, który uprawnia GKR do wystąpienia z wnioskiem do Zarządu Głównego o zmianę lub uchylenie uchwały czy decyzji ZG, szczególnie dotyczącej spraw gospodarczych, jeśli została ona podjęta z naruszeniem prawa albo zagraża interesom Stowarzyszenia. – Jest to wzmocnienie Komisji Rewizyjnej – podkreślił Wikowski.

Sąd Dziennikarski i Komisje Członkowskie na koniec

Przyjęto również zmiany dotyczące Naczelnego Sądu Dziennikarskiego, m.in. zmniejszono liczbę sędziów z 9 do 7, zlikwidowano sądy w oddziałach oraz szczegółowej opisano działalność NSD.

Ostatnią większą omawianą poprawką w statucie było wprowadzenie zapisu, że powstawanie Komisji Członkowskiej, która ocenia wnioski kandydatów na członków SDP, w Oddziałach jest fakultatywne. Jeżeli, Oddział nie zdecydowałby się na powołanie takiej komisji, wówczas jej kompetencje przejmuje Zarząd Główny.

Ostatecznie delegaci przyjęli nowy statut. Za opowiedziało się 59 delegatów, czyli 93,65 proc. głosujących, trzech było przeciw, jeden  wstrzymał się od głosu.

Na zakończenie pierwszego dnia Zjazdu Krzysztof Skowroński podziękował delegatom za przyjęcie nowego statutu i powtórzył, że jedynym celem zmian było usprawnienie pracy SDP. – Teraz dokument pójdzie do KRS i jak wszystko dobrze pójdzie nowe władze wybierzemy już według nowego statutu – powiedział prezes Skowroński.

Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Delegatów SDP planowany jest na jesień.

jka

 

Agnieszka Romaszewska, szefowa Biełsatu, została zwolniona

Po 32 latach pracy w Telewizji Polskiej, w tym 17 w Biełsacie, została zwolniona Agnieszka Romaszewska.

Agnieszka Romaszewska, dyrektor i założycielka Biełsatu, o zwolnieniu z TVP napisała we wtorek na swoim profilu na Facebooku. Zaznaczyła, że pierwotnie zaproponowano jej odejście na własną prośbę i „na niezwykle korzystnych warunkach”.

„Nie zgodziłam się na to. Powiedziano mi też, że budżet stacji ma zostać obcięty o 47% i jest to decyzja MSZ. Stacja ma zostać rozkawałkowana czyli programy rosyjskojęzyczne mają prawdopodobnie przejść docelowo do TVP World . To według mnie wielki błąd i zasadnicze złamanie tworzonej przez lata koncepcji.

Biełsat miał sens i służył Polsce jako stacja skierowana na wschód w obecnej trudnej i wręcz niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej” – napisała Agnieszka Romaszewska.

Podkreśliła, że według niej „demolowanie takiego unikalnego dzieła”,  jakim jest Biełsat, „to więcej niż zbrodnia.”

„A co do mnie to nikt mnie nie 'robił’ szefową kanału Bielsat i nikt mnie przekupstwem stamtąd nie wygoni ani nie zamknie mi ust umowami, którymi pozwolę się zakneblować w zamian za ‘złoty spadochron’. Dzieła któremu się poświęciło prawie już 18 lat życia, dobrego dla Polski i jej sąsiadów się nie sprzedaje dla wygody kolejnych jakże przemijających zarządów (?)TVP” – zaznaczyła Agnieszka Romaszewska.

Jak napisano w serwisie internetowym Biełsatu, likwidator TVP Daniel Gorgosz, proponując dyrektor Romaszewskiej rozwiązanie umowy za porozumieniem stron „na bardzo korzystnych warunkach” nie przedstawił zastrzeżeń do jej pracy ani do obecnego funkcjonowania kanału, decyzję uzasadnił potrzebą „nowego otwarcia”.

W poniedziałek informowaliśmy, że budżet Biełsatu ma być obcięty o prawie połowę (TUTAJ), tego samego dnia stanowczy protest w tej sprawie wystosowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (TUTAJ).

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko zwolnieniu Agnieszki Romaszewskiej TUTAJ.

Komentarz Huberta Bekrychta, redaktora naczelnego portalu sdp.pl TUTAJ.

opr. jka, źródła: Facebook/Agnieszka Romaszewska, belsat.eu

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko postawieniu w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce

ZG SDP stanowczo potępia postawienie w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, jakie miało miejsce 27 grudnia 2023 r. Destrukcyjne działanie ministra dotyczy polskich mediów o długiej historii istnienia – Polskiej Agencji Prasowej 105 –letniej, Polskiego Radia 98 -letniej oraz istniejącej od ponad 60 lat Telewizji Polskiej.  Potęguje ono chaos w zarządzaniu tymi spółkami, jaki swoimi wcześniejszymi działaniami spowodował minister Sienkiewicz, naraża je na nieprzewidywalne dziś straty finansowe i przede wszystkim niszczy ich pozycję na rynku mediów w Polsce i w Europie. Postawienie w stan likwidacji mediów publicznych jest drastycznym naruszeniem zasady wolności słowa opartej na poszanowaniu prawa, w tym prawa mediów i jest brutalną ingerencją polityków w funkcjonowanie tych mediów. ZG SDP wzywa Rząd RP do natychmiastowego wstrzymania działań niszczących media publiczne – TVP, PR i PAP oraz apeluje do Prezydenta RP o podjęcie działań mających na celu ratowanie mediów publicznych przed grożącym im zniszczeniem przez polityków rządu Donalda Tuska.

 

UZASADNIENIE

  1. Media publiczne w niepodległej Polsce istnieją od 31 lat. 27 grudnia 2023 r.  Bartłomiej Sienkiewicz, minister kultury i dziedzictwa narodowego w nowym rządzie Donalda Tuska, postawił polskie media publiczne tj. Telewizję Polską, Polskie Radio oraz Polską Agencję Prasową w stan likwidacji. Nowy minister kultury od pierwszego dnia swojego urzędowania, czyli od 13 grudnia 2023 r. bezskutecznie próbuje przejąć je łamiąc obowiązujące w Polsce prawo, przeciwko czemu ZG SDP protestował 20 grudnia 2023 r.

 

  1. Działaniom ministra B. Sienkiewicza towarzyszy brutalna kampania dezinformacyjna, blokowanie możliwości nadawania programów informacyjnych w telewizji oraz usuwanie pracowników mediów publicznych z pracy. Na razie brak danych by ocenić skalę tego zjawiska, ale wg informacji ZG SDP pozbawianie pracy w mediach publicznych dotyczy już setek dziennikarzy w całym kraju.

 

  1. 20 grudnia 2023 r. zostały zablokowane główne programy informacyjne telewizji publicznej (TVP), przestał nadawać kanał informacyjny TVP INFO, TVP WORLD i TVP3, zlikwidowano także wszelką publicystykę polityczną. Pogłębia się chaos, który skutkuje konkretnymi stratami finansowymi w TVP, Polskim Radiu i Polskiej Agencji Prasowej.

 

  1. Osoby wskazane przez aktualny rząd Donalda Tuska tworzą przy tym alternatywne programy informacyjne, którymi zastępuje się te, które do tej pory funkcjonowały w przestrzeni publicznej. Symbolem tych działań jest zmiana nazwy istniejącego od 18 listopada 1989 r. głównego programu informacyjnego TVP z „Wiadomości” na tytuł „19.30”.

 

  1. Ta bezprecedensowa akcja godząca w polską Konstytucję, wolność słowa i podstawowe prawa obywatelskie możliwa jest dzięki złamaniu przez rząd premiera Donalda Tuska elementarnych zasad ustrojowych państwa polskiego: demokratycznego porządku państwa prawa, gdzie dominuje siła argumentów a nie argumenty siły. W trakcie siłowych prób przejęcia zarządów spółek mediów publicznych i redakcji po 20 grudnia 2023 r. doszło do napaści fizycznych bliżej niezidentyfikowanych osób na posłów podejmujących interwencje poselskie w obronie mediów publicznych. Mimo to, wciąż funkcjonują legalnie wybrane władze tych spółek, zgłaszane są do prokuratury przypadki rażącego naruszenia prawa przez nowy rząd Donalda Tuska i ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza. Codziennie pod siedzibami mediów publicznych w naszym kraju zbierają się setki i tysiące Polaków, którzy protestują przeciwko takim bezprawnym działaniom wobec mediów publicznych.

 

  1. W obawie przed pełną kompromitacją i niepowodzeniem siłowego planu przejęcia polskich mediów publicznych i w obawie przed werdyktem sądów, które mogą nie uznać w ten sposób wprowadzonych do polskich mediów neo-władz, minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz podjął 27 grudnia 2023 r. decyzję o postawieniu polskich mediów publicznych w stan likwidacji. Tylko w ten sposób może uniknąć konsekwencji zamachu na polskie media publiczne. Likwidacja znosi bowiem obowiązek wpisania do Krajowego Rejestru Sądowego prawowitych władz spółek medialnych.

 

  1. W ocenie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jest to kolejna odsłona zamachu na polskie media publiczne. Tak samo nielegalna jak poprzednia. Nowo wybrana władza dąży wszelkimi nielegalnymi sposobami do pełnej kontroli przestrzeni medialnej w Polsce.

 

  1. Postawienie mediów publicznych w stan likwidacji zagraża bezpieczeństwu polskich obywateli, ponieważ są one znaczącym elementem w systemie bezpieczeństwa państwa polskiego i są niezbędnym jego elementem w przypadkach zagrożenia np. na wypadek wojny. Atak Rosji na niepodległą Ukrainę w 2022 r. i prowadzona za polską wschodnią granicą wojna pokazuje nam wszystkim, że zagrożenia bezpieczeństwa państwa są realne.

 

  1. Postawienie mediów publicznych w stan likwidacji zagraża bezcennemu dziedzictwu kulturowemu Polski, jakim są archiwa Polskiego Radia, Telewizji Polskiej i Polskiej Agencji Prasowej. Powinny one pozostać w nienaruszonym stanie bez względu na zmiany we władzach mediów publicznych. Te archiwa to najcenniejsze dobro publiczne nas wszystkich, dorobek wielu pokoleń polskich dziennikarzy i ludzi mediów.

 

  1. Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich od pierwszego dnia tego haniebnego zamachu na media publiczne sprzeciwia się metodom zastosowanym przez rząd Donalda Tuska i jego ministrów. Zapowiadamy, że dotrzemy z naszym protestem do międzynarodowych organizacji dziennikarskich i wszędzie tam, gdzie ceniona jest demokracja, wolność słowa i podstawowe prawa obywatelskie. Dzisiaj w Polsce są one brutalnie łamane w sposób, który nasuwa skojarzenia z ponurymi czasami komunizmu, przeciwko któremu walczyliśmy ze wszystkich sił przed 1989 r.  Wolne media publiczne są częścią demokratycznego porządku w naszym kraju i muszą takie pozostać, jeśli Polska ma nadal być krajem demokratycznym, szanującym prawa człowieka i respektującym zasadę wolności słowa.

Warszawa, 28 grudnia 2023 r.

 

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska,  skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Wanda Nadobnik, członek ZG SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Wojciech Pokora, członek ZG SDP

Grzegorz Radzicki, członek ZG SDP

 

English version HERE

 

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko bezprawnemu przejęciu mediów publicznych i stanowiska oddziałów SDP

ZG SDP stanowczo protestuje wobec bezprawnych działań podejmowanych przez rząd Donalda Tuska przeciwko mediom publicznym, jakie mają miejsce w dniu dzisiejszym tj. 20 grudnia 2023 r. Są to : bezprawne odwołanie władz mediów publicznych przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, bezprawne powołanie nowych władz mediów publicznych, bezprawne wtargniecie do siedzib mediów publicznych – TVP i PR bezprawne wyłączenie nadajników TVP INFO, TVP WORLD oraz bezprawne wyłączenie strony internetowej tvpinfo.pl .  Rząd podjął te nielegalne działania na podstawie uchwały Sejmu z 19.12. 23 r. i na podstawie kodeksu spółek handlowych.  Zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce,  zmiany w mediach publicznych mogą być wprowadzone jedynie na podstawie USTAWY przyjętej przez Sejm i Senat  oraz podpisanej przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Nielegalnym działaniom  towarzyszą skandaliczne naruszenia standardów demokratycznego państwa – przy wykorzystaniu firm ochroniarskich wprowadzono do telewizji neo-prezesa i neo-przewodniczącego Rady Nadzorczej TVP. W trakcie tego nielegalnego wtargnięcia poturbowani zostali posłowie na Sejm.  Na miejsce zdarzenia zostało wezwane pogotowie ratunkowe.

Te barbarzyńskie działania są zamachem na wolność słowa i niezależność dziennikarską. ZG SDP jeszcze raz podkreśla że wszystkie te działania sa działaniami nielegalnymi, które będą skutkowały odpowiedzialnością karną.  ZG SDP apeluje do Rządzących o natychmiastowe wycofanie się z tych działań niszczących demokrację w  Polsce. ZG SDP apeluje również do Prezydenta RP , który jest gwarantem przestrzegania Konstytucji i przestrzegania podstawowych praw obywatelskich o natychmiastowe podjecie działań w celu zapobieżenia wrogiemu przejęciu mediów publicznych w Polce.

ZG SDP 

Krzysztof Skowroński prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis wiceprezes SDP 

Aleksandra Tabaczyńska skarbnik SDP 

Hubert Bekrycht sekretarz generalny SDP 

Wanda Nadobnik , członek ZG SDP

Wojciech Pokora , członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Grzegorz Radzicki, członek ZG SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

English version HERE

Stanowisko Oddziału Dolnośląskiego SDP TUTAJ.

Stanowisko Oddziału Gdańskiego SDP TUTAJ.

Stanowisko Oddziału SDP w Łodzi TUTAJ.

Stanowisko Oddziału Wielkopolskiego SDP TUTAJ.

Stanowisko Oddziału Warszawskiego SDP TUTAJ.

Stanowisko Oddziału SDP w Katowicach TUTAJ.

Apel Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w obronie pluralizmu medialnego i dziennikarzy 

ZG SDP stanowczo apeluje do polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy 13 grudnia 2023 r. utworzyli rząd w naszym kraju, o przestrzeganie  systemu prawnego dotyczącego mediów i szanowanie niezależności dziennikarskiej.

Zapowiedzi polityków KO na temat natychmiastowego przejęcia mediów publicznych po zmianie rządu oparte są na rozwiązaniach pozaprawnych, oznaczają łamanie i naginanie obowiązującego prawa – Konstytucji, Ustawy o radiofonii i telewizji oraz Ustawy o Radzie Mediów Narodowych. Stanowczo sprzeciwiamy się takim praktykom. Przypominamy, że zmiany w mediach publicznych mogą nastąpić jedynie na drodze  ustaw przyjętych przez Sejm, Senat i podpisanych przez Prezydenta.

ZG SDP stanowczo protestuje także przeciwko odmowie akredytacji, nieodpowiadaniu na pytania i pomijaniu przy przekazywaniu informacji przez biuro prasowe rządu dziennikarzy mediów publicznych i tych mediów prywatnych, których linia programowa nie odpowiada obecnie rządzącej koalicji. Przykładem skandalicznego zachowania polityków KO w stosunku do dziennikarzy już w pierwszych dniach funkcjonowania nowego rządu jest popychanie dziennikarza TVP Adriana Boreckiego przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego (12.12.2023), odmowa akredytacji medialnych na wyjazd do Brukseli z premierem Donaldem Tuskiem dla ekipy TVP i Polskiego Radia (13.12.2023), brak przekazania informacji do TVP i do TV Republika o konferencji prasowej wicepremiera W.Kosiniaka – Kamysza, na której informował o likwidacji podkomisji smoleńskiej i odmowa nagrania wypowiedzi na ten temat (15.12.23) . Takie działania rządzących są zaprzeczeniem szanowania zasady wolności słowa opartej m.in. na równym traktowaniu wszystkich dziennikarzy i wszystkich redakcji. Działania takie wypełniają także znamiona utrudniania krytyki prasowej poprzez odmowę dostępu dziennikarzy na otwarte wydarzenia medialne, poprzez fizyczne ataki na dziennikarza czy utrudnianie zbierania materiałów krytycznych na temat rządu. Zgodnie z art. 44 ust. 1 Prawa prasowego działanie takie podlega grzywnie albo nawet karze ograniczenia wolności.

Wolność słowa i niezależność dziennikarska są podstawą funkcjonowania każdego demokratycznego państwa.  Zapowiadane działania rządzących i ich ataki na dziennikarzy łamią konstytucyjną zasadę wolności słowa, która obejmuje nie tylko wolność wyrażania swoich poglądów, ale także pozyskiwania (i rozpowszechniania) informacji. Są one także zapowiedzią niszczenia niezależnych od rządzących mediów i pracujących w nich dziennikarzy. SDP oświadcza, że będzie się temu przeciwstawiać i będzie  bronić  niezależności dziennikarzy i mediów wszelkimi dostępnymi sposobami .

Krzysztof Skowroński – prezes SDP

Jolanta Hajdasz -wiceprezes SDP

Mariusz Pilis – wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska – skarbnik SDP

Hubert Bekrycht – sekretarz generalny SDP

Maria Giedz – członek ZG SDP

Wanda Nadobnik – członek ZG SDP

Andrzej Klimczak -członek ZG SDP

Grzegorz Radzicki – członek ZG SDP

Wojciech Pokora – członek ZG SDP

Demonstracja przeciwko zmianom w Telewizji Polskiej

Przed budynkiem TVP na placu Powstańców Warszawy odbyła się w czwartek manifestacja w obronie Telewizji Polskiej.

Przed gmachem telewizji o godz. 16 w czwartek zgromadził się tłum ludzi z biało-czerwonymi flagami oraz sztandarami Solidarności, aby zaprotestować przeciwko zapowiadanym przez nowy rząd zmianom w TVP. Inicjatorem wydarzenia był Adam Borowski, opozycjonista z czasów PRL, a teraz szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.

Do manifestantów wyszli dziennikarze TVP i zarząd Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. – Dziękuję, że bronicie Telewizji Polskiej, ale jednocześnie chciałbym wszystkich uspokoić, że nic złego się nie dzieje, dlatego że zmienić zarząd TVP może jedynie Rada Mediów Narodowych – powiedział Michał Adamczyk, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

Dodał, że zarządowi TAI nic nie wiadomo o wyżej wspomnianych planach. – Każde inne działanie poza Radą Mediów Narodowych, czyli próby przejęcia TVP przez jakąś grupę polityków, byłyby działaniami niezgodnymi z prawem – dodał dyrektor TAI.

Przed siedzibą TVP był również przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański, który podkreślał, że istotne jest, by media publiczne były własnością obywateli.

– Chcę zapewnić, że będziemy robić wszystko, co tylko jest możliwe w sferze prawnej, w różnych działaniach politycznych, żeby media publiczne były własnością obywateli, a nie własnością rządu – powiedział Krzysztof Czabański.

Manifestację w obronie Telewizji Polskiej  skomentowała w programie „Gość Wiadomości” w TVP info dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

– Wolność słowa i pluralizm w mediach to fundament każdej demokracji – powiedziała. Dodała, że każdy obywatel ma prawo do swobody pozyskiwania informacji i wyrażania swoich opinii.

Jolanta Hajdasz podkreśliła, że wszelkie zmiany w mediach publicznych muszą się odbywać zgodnie z obowiązującym prawem za pomocą ustaw podpisanych przez prezydenta. – Są określone procedury i przepisy i można dokonywać zmian. Tak jest skonstruowany polski system medialny i trzeba przestrzegać tego prawa, do którego tak cały czas się nawoływało – mówię tutaj pod adresem rządzących – powiedziała dyrektor CMWP SDP. Więcej TUTAJ.

opr. jka, źródła: tvp.info, pap.pl

 

SDP pozwane za działanie CMWP SDP w obronie dziennikarki. Pierwsza rozprawa już dziś

Fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pozwała Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za działalność Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Sprawa dotyczy obrony redaktor Agnieszki Siewiereniuk – Maciorowskiej . Dziennikarka na portalu „Dzień dobry Białystok” w 2018 r. opisywała kontrowersyjne działania założyciela i fundatora tej fundacji Rafała Gawła, skazanego m.in. za malwersacje i oszustwa finansowe. OMZRiK uważa opisywanie związków między nimi, a ich fundatorem za „naruszanie dóbr osobistych” , za co wytaczał procesy  red. Agnieszce Siewiereniuk – Maciorowskiej  z powództwa cywilnego. Wielokrotnie w jej obronie występowało CMWP SDP.  W piątek 8 grudnia przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbędzie się pierwsza rozprawa w tej sprawie przeciwko SDP. 

Pozew w tej sprawie przeciwko SDP  został skierowany do sądu 2 stycznia 2022 r. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych domaga się  przeprosin za publikację stanowiska CMWP SDP  w obronie red. Agnieszki Siewiereniuk Maciorowskiej z 17 lutego 2021 r. (jego publikacja miała miejsce 5 marca 2021 r ). oraz wpłaty dla siebie kwoty 4 tysięcy zł i zwrotu kosztów procesu. OMZRiK uważa, iż fakt, że jego fundator Rafał Gaweł został skazany prawomocnym wyrokiem za oszustwa finansowe na karę 2 lat pozbawienia wolności, nie ma żadnego znaczenia  dla legalności i prawidłowości prowadzenia działalności przez Fundację, a żadne z działań, za które został skazany nie wiążą się z działalnością Fundacji i nie mają na nią wpływu. Przypominanie tych faktów  są dla OMZRiK „naruszeniem  dóbr osobistych” , za które grożą pozwami z powództwa cywilnego. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wnosi o oddalenie tego powództwa w całości. Podczas pierwszej rozprawy w trybie zdalnym w charakterze świadków mają być przesłuchani Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP i Michał Jaszewski, doradca prawny SDP.

Ruszyła XIII edycja Konkursu Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka

Już po raz trzynasty studenci i absolwenci z kierunków działających w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie zapraszają do udziału w Konkursie Nagroda Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, czyli inicjatywie stworzonej „od młodych dla młodych”. Zgłoszenia rozpoczęły się 1 grudnia 2023 r. i potrwają do 10 marca 2024 r. Współorganizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

W tym roku prace konkursowe można zgłaszać w aż pięciu kategoriach. Do tej pory uczestnicy Konkursu mogli spróbować swoich sił w Debiucie Publicystycznym Roku, Inicjatywie Roku, Reportażu – po debiucie im. Pawła Migasa i Młodych Twórcach Filmowych im. ks. Andrzeja Baczyńskiego. Wyżej wymienione kategorie pozostają aktualne również w XIII odsłonie Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. Nowością w tegorocznej edycji jest kategoria dla młodych fotoreporterów „Obiektyw Młodych” im. Andrzeja Stawiarskiego. W ramach nowopowstałej kategorii młodzi twórcy są zaproszeni do przesyłania prac z zakresu fotografii reporterskiej i fotoreportażu. Uczestnikami kategorii mogą być osoby do 28. roku życia, a jej fundatorem jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Patronować jej będzie zmarły w październiku 2023 r. Andrzej Stawiarski. Jego działalność i dorobek, który po sobie pozostawił, skłoniły organizatorów do powołania nowej kategorii. Andrzej Stawiarski był wieloletnim prezesem oddziału krakowskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz członkiem Zarządu Głównego SDP. Był również pomysłodawcą Krakowskiej Witryny Fotograficznej – cyklu spotkań krakowskich fotografów prasowych.

Na zwycięzców w pięciu kategoriach czekają nagrody pieniężne oraz możliwość postawienia pierwszych lub kolejnych kroków w medialnym świecie.

Aleksandra Bajno, która w tym roku obejmuje stery jako koordynatorka Konkursu Nagroda Młodych Dziennikarzy, zachęca do udziału, zwracając uwagę na wartości, jakie płyną z tej inicjatywy: „Ta XIII edycja będzie tak wyjątkowa jak znaczenie tej liczby, a młodym dziennikarzom przyniesie tylko szczęście i motywację do działania oraz zaistnienia w medialnym świecie. Bardzo cieszę się, że to właśnie mnie przypadła koordynacja tej wspaniałej inicjatywy. Z roku na rok zwiększa się zainteresowanie naszym Konkursem, ale jedno pozostaje niezmienne: czekamy właśnie na Ciebie! Wspaniale patrzy się na młodych utalentowanych ludzi, którzy dzięki nam mogą stawiać swoje pierwsze dziennikarskie kroki. Już nie mogę doczekać się tegorocznych tematów podjętych w pracach uczestników. Szczególnie mocno jestem podekscytowana tym, jak nowa kategoria zostanie przyjęta i jak zainspiruje chętnych do wzięcia udziału. Nie czekaj i zgłoś się już dziś! Niech trzynastka stanie się twoją szczęśliwą liczbą!”

Istotę udziału w Konkursie, a także wpływ na rozwój dziennikarskiej drogi podkreślają jego laureaci. Tak swój udział w Konkursie wspomina Katarzyna Kozak, laureatka XII edycji w kategorii Reportaż – po debiucie: „Możliwość wysłania do świata pozytywnej energii lub naświetlenie sprawy niecierpiącej zwłoki, dostarczenie ludziom informacji o świecie i obecność z mikrofonem tam, gdzie nie wszyscy mogą wejść, opowiedzenie historii, naświetlenie problemu – można tak wymieniać i wymieniać powody, dla których warto uprawiać dziennikarstwo. A jeśli uczy się tego fachu, szlifuje, praktykuje i poprawia, to często frustrujący jest brak docenienia i zauważenia. I właśnie dlatego potrzebne są nagrody, takie jak ta im. Bartka Zdunka, której zespół zgodnie ze swoją misją wspiera młode osoby dziennikarskie. Warto zgłosić się do konkursu i dać się docenić. A jeśli nie przekonuje was możliwość uhonorowania was samych, to niech nie umknie wam fakt, że zgłoszenie swojego reportażu, wywiadu, czy artykułu do konkursu, to szansa na nagłośnienie i rozpowszechnienie historii, o której zdecydowaliście się opowiedzieć, a czy to właśnie nie jest sensem dziennikarstwa?”

Inicjatywa organizacji Konkursu powstała po śmierci młodego i niezwykle utalentowanego studenta dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie – Bartka Zdunka. Jego twórczość została opublikowana pośmiertnie w zbiorze „W cieniu ciszy”. Historia tragicznie zmarłego studenta, który nie zdążył pokazać swojego talentu światu zainspirowała jego rówieśników, a obecnie inspiruje także kolejne pokolenia studentów Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej, do stworzenia Konkursu, w którym młodzi adepci dziennikarstwa będą mogli zaistnieć na medialnej scenie. Celem organizatorów – już od trzynastu lat – jest dostrzeżenie dziennikarskich talentów oraz medialnych inicjatyw, które zasługują na uznanie.

Regulamin oraz wszelkie informacje o Konkursie znaleźć można na stronie nagrodamlodychdziennikarzy.pl oraz w mediach społecznościowych wydarzenia.

Organizatorzy Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka: Dziennikarskie Koło Naukowe UPJPII działające w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, redakcja „Gościa Niedzielnego”, Fundacja im ks. prof. Andrzeja Baczyńskiego,

Partner Konkursu: Fundacja im. św. Królowej Jadwigi dla Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

 

MARIA GIEDZ: Templariusze wśród ludzi mediów

Świat Templariuszy zdecydowanie różni się od tego skomercjalizowanego, w którym głównym celem jest posiadanie, zabawa, przyjemność, życie na pokaz, zdobywanie najróżniejszych dystynkcji… Chociaż wśród rycerzy są i wojskowi, i ludzie biznesu, arystokracja, prawnicy, dyrektorzy, lekarze…, no i dziennikarze.

– Jestem bardzo szczęśliwy, chociaż miałem wątpliwości i mieszane uczucia – mówi Robert Kwiatek z Oddziału SDP w Gdańsku. – Charakterologicznie jestem indywidualistą i raczej nie lubię działania w grupie. Ale jeśli jestem do czegoś przekonany, to umiem się podporządkować i zaufać tym, którym się podporządkowuję. W tym przypadku nie miałem możliwości poznania wszystkich rycerzy, więc zaufałem nie ludziom, zaufałem Panu Bogu.

Wprowadzenie nowicjuszy, tuż za rycerzem Robert Kwiatek. Fot. Maria Giedz

Nowy, stary zakon rycerski potocznie zwany Templariuszami, funkcjonujący w dobie średniowiecza, został reaktywowany, a raczej wyszedł z ukrycia w latach 90. ubiegłego stulecia. W Polsce rycerze pojawili się w 1226 r. dzięki Henrykowi Brodatemu i założyli 26 komandorii. Po likwidacji, a raczej zawieszeniu Zakonu w 1312 r. rycerze ukryli się w strukturach innych zakonów, działając „w podziemiu”. Dzisiaj Zakon na terenie naszego kraju rozrasta się w szybkim tempie. Jego obecny Wielki Mistrz Krzysztof Kurzeja był pasowany na rycerza w 2004 r. i został, po prawie 700 latach, pierwszym Templariuszem w Polsce. Co ciekawe ów brat rycerz Krzysztof, Rycerz Wielkiego Krzyża Świątyni Jerozolimskiej…, Wielki Mistrz, Wielki Przeor Polski, Protektor Irlandii, Litwy, Anglii i Walii Zakonu Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej – Templariuszy, ma w swoim życiorysie „bycie” człowiekiem mediów. Bowiem przez 12 lat był wydawcą jednej z gazet na Śląsku.

Wielki Mistrz Templariuszy Krzysztof Kurzeja pasuje Roberta Kwiatka na rycerza. Fot Maria Giedz

Związek polskich Templariuszy, a dokładnie Wielkiego Mistrza z mass mediami nie jest przypadkiem odosobnionym. Otóż podczas ostatniej Inwestytury, która odbyła się pod koniec października tego roku w gliwickiej katedrze p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła, 13 nowicjuszy zostało pasowanych na rycerzy, wśród nich znalazł się Czesław Chlewicki, szef „Imperium Medium”, czyli prywatnej telewizji i radia w Gliwicach. Na tym nie koniec. Tego samego dnia pasowano na rycerza, notabene trzeciego już członka SDP i to z Oddziału w Gdańsku, Roberta Kwiatka. Wcześniej Templariuszem został nasz wybrzeżowy kolega, Krzysztof Kurkiewicz, członek Naczelnego Sądu Dziennikarskiego SDP, a także rycerzem – kapelanem Zakonu, ale i dziennikarzem jest ks. Jarosław Brylowski, proboszcz parafii bł. Jerzego Popiełuszki w Ełganowie na Kociewiu.

Trudna droga

– Potrzebowałem takiej drogi w życiu, która może mnie bardziej zdyscyplinuje, czasami narzuci pewne obowiązki – opowiada Robert Kwiatek. – Co prawda wszyscy jako chrześcijanie mamy pewne obowiązki, ale zbyt łatwo sobie je odpuszczamy, zaniedbujemy. Jednak kładąc rękę na Biblię i ślubując – ma to swoją „wagę” i nabiera większego znaczenia; jest to mocne zobowiązanie. Może być trudne do zrealizowania, ale w swoim życiu, wychodziłem z takiego założenie, że albo wszystko, albo nic. I w tym wypadku zrobiłem taki odważny krok, mam nadzieją, że zbliży mnie to do Pana Boga. Jednocześnie decyzja bycia Templariuszem zmobilizuje mnie, aby bardziej patrzeć w stronę wiary, w stronę Pana Boga, a mniej w kierunku materialnym, zawodowym, biznesu związanego z pasjami, fotografią… I to nie znaczy, że szykuję się na tamten świat, tylko chyba bardziej dojrzałem do takiego życia i do takiego spojrzenia.

Zakładanie płaszcza nowopasowanemu rycerzowi Robertowi. Fot. Maria Giedz

Świat Templariuszy zdecydowanie różni się od tego skomercjalizowanego, w którym głównym celem jest posiadanie, zabawa, przyjemność, życie na pokaz, zdobywanie najróżniejszych dystynkcji… Chociaż wśród rycerzy są i wojskowi, i ludzie biznesu, arystokracja, prawnicy, dyrektorzy, lekarze…, no i dziennikarze. Z zewnątrz rycerze wyglądają pięknie: białe płaszcze z czerwonym krzyżem, wszyscy ubrani elegancko, ale skromnie, poważni – nawet giermkowie, ale potrafią się też bawić, żartować… W ich gronie znajdują się również damy, zazwyczaj żony rycerzy. Notabene jest to jedyny zakon, który od momentu powstania, a więc jeszcze w dobie średniowiecza, przyjmował do grona rycerzy również kobiety – damy, traktowane z wielkim szacunkiem, co do dzisiaj jest kultywowane. Zachowanie rycerzy wzbudza wręcz podziw, nawet jeśli są w swoich miejscach pracy, w rodzinnych domach, nie noszą zakonnego płaszcza. Są po prostu ludźmi otwartymi, życzliwymi, zachowującymi się tak jak przystoi na człowieka kulturalnego, na tego „średniowiecznego” rycerza. A do Zakonu nie przyjmuje się każdego, nawet jeśli ten ktoś ma bardzo dużo pieniędzy i bardzo wysoka pozycję społeczną czego przykładem jest król Francji Filip IV Piękny.

Wielki Mistrz Templariuszy  gratuluje nowemu rycerzowi

– Długo zastanawiałem się, szukałem, rozważałem, bo taka decyzja nie pojawia się od pierwszego wrażenia – dodaje Kwiatek. – Bardzo lubię okres średniowiecza, czasy rycerstwa, wypraw krzyżowych. Zawsze mnie to fascynowało. Dużo na ten temat czytam. Chociaż bliska jest mi historia II wojny światowej, Powstania Warszawskiego. Jednak niezwykłością było dla mnie to, że Zakon Templariuszy się odradza. Oczywiście, w zupełnie innej formie, ale jego jednym z zadań od zawsze było niesienie pomocy. Ja też zajmuję się pomocą i to jest mi bliskie. To nie jest zakon, który zajmuje się tylko modlitwą, ale ma konkretne cele i je realizuje, a wiem, że samemu trudno jest coś zdziałać. W większej grupie jest raźniej i można zrobić więcej. Robiłem już wiele fantastycznych rzeczy w środowisku dawnych działaczy opozycji, kibiców Lechii i mam w nich oparcie. Ale wykonałem taki krok, aby być bliżej Kościoła. Bo moim zdaniem chrześcijaństwo jakie znamy, katolicyzm w jakim zostaliśmy ukształtowani już się kończy. Kościół będzie stopniowo elitarny, wspólnotowy, mniejszy i Templariusze są tego typu wspólnotą, w której mam nadzieję, że się odnajdę.

Palec Boga, przeznaczenie, tak chciał los…

– Nie znałem żadnego człowieka, który byłby Templariuszem, ale to było tknięcie Ducha Świętego – stwierdza Kwiatek. – Pewnego dnia w jednej z firm, w której pracowałem zobaczyłem na biurku kolegi zdjęcie rycerza templariusza. Powiedziałem mu, że podoba mi się ten zakon i szkoda, że już nie istnieje. A on mi odpowiedział, że jest w takim zakonie, że jest Templariuszem. Zaczęliśmy rozmawiać, zaciekawiła mnie jego opowieść. Kiedy zmieniłem pracę, to w tej nowej spotkałem kolejnego Templariusza. Wstąpiłem do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, znalazłem się w Zarządzie Oddziału i dowiaduję się, że kolega Krzysztof, z którym współpracuję właśnie w Zarządzie jest Templariuszem. Wówczas pomyślałem sobie, że to nie może być przypadek. A przypieczętowaniem tych odkryć była wiadomość, że Marek jeden z moich kolegów, którego znałem dość długo również jest Templariuszem, o czym nie wiedziałem.

Uznałem, że za dużo tych przypadków. Że są to fajni ludzie, i trudno to zbagatelizować. Potem pojawił się Bartek, widywałem go w jednej z firm, przewijał się też w środowisku kibiców Lechii – w ogóle nie przypuszczałbym, że jest Templariuszem. W takim miejscu? Rozmawiałem z nim, spotykałem się… Dla mnie to są znaki. I są to znaki pozytywne, więc uznałem, że warto spróbować, chociaż wiąże się to ze zmianą formy życia. Długo zastanawiałem się czy dam radę. Na szczęście nie musimy być świętymi. Padamy, powstajemy. Mamy spowiedź, komunię, sakramenty, które po upadku pozwalają nam wstać. Każdy ma wady, zalety, popełnia błędy, grzechy, choć jest to poważne wyzwanie. Kiedy się wypowiada słowa przysięgi, a przecież nie ma w niej wiele więcej niż to co wypowiadamy jako katolicy, ale ta waga przysięgi mnie przytłacza. Ma dla mnie ma duże znaczenie. Pojawia się strach, że się potknę, że nie sprostam, że to dużo większa odpowiedzialność niż w sytuacji życia, do którego się przyzwyczaiłem, które było dla mnie wygodne. Ale teraz jest też radość i ciekawość co będzie dalej.

Poczet sztandarowy Templariuszy. Fot. Maria Giedz
Pamiątkowe zdjęcie polskich Templariuszy przed katerdrą. Fot. Maria Giedz