Google przekaże 10 mln dolarów na walkę z dezinformacją

Sundar Pichai, prezes Google i Alphabet, który we wtorek, 29 marca przebywał w Warszawie, gdzie spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim, zapowiedział, że jego firma przeznaczy 10 mln dolarów na walkę z dezinformacją w naszym regionie.

Google ma nawiązać partnerstwa z ośrodkami analitycznymi i organizacjami obywatelskimi, skoncentrowane na prowadzeniu badań dotyczących rozpowszechnienia błędnych informacji w naszym regionie, a także wesprzeć finansowo sieci fact-checkingowe oraz organizacje non-profit. Sundar Pichai, prezes Google i Alphabet, podczas swojej wtorkowej wizyty w Warszawie, zadeklarował, że jego koncern przeznaczy na ten cel 10 mln dolarów.

„Walka z błędnymi informacjami, jakie rozpowszechniane są na temat rzeczywistości i faktów dotyczących wojny w Ukrainie, to duża część tego  wyzwania” – napisał Sundar Pichai na blogu Google.

Dodał, że Jigsaw, jednostka wewnątrz Google zajmująca się tworzeniem technologii przeciwdziałających zjawiskom zagrażającym społeczeństwom, będzie również współpracować z lokalnymi grupami eksperckimi i naukowymi w celu opracowania nowych metod bezpośredniego przeciwdziałania dezinformacji oraz pomagania ludziom w łatwiejszym jej wykrywaniu.

Temat dezinformacji podejmowany był podczas spotkania Sundara Pichai z premierem Mateuszem Morawieckim.

– Jednym z podstawowych instrumentów imperium zła jest propaganda – powiedział premier po tym spotkaniu. Podkreślił, że to co robi Google i jego wszystkie kanały komunikacyjne jest bardzo ważną częścią walki o prawdę. Walki o to, żeby prawdziwe informacje docierały także do Rosjan.

opr.jka, źródła: Google, gov.pl

Gazety Polska Press ze zmienioną szatą graficzną i wspólnymi dodatkami  

Polska Press Grupa wdrożyła zmianę layoutów swoich tytułów oraz zaproponowała czytelnikom dodatki tematyczne, wspólne dla wszystkich wydawanych dzienników.

Zmiany szaty graficznej wprowadzono we wszystkich dziennikach Polska Press Grupy (poza „Expressem Ilustrowanym”, który zachowa swoją dotychczasową, tabloidową formułę). Niektóre winiety zostały odświeżone, natomiast wszystkie strony gazet zostały zmodyfikowane pod kątem bardziej czytelnej prezentacji treści. Autorem zmian graficznych jest Tomasz Bocheński, dyrektor artystyczny Polska Press Grupy, laureat prestiżowych konkursów projektowania prasowego European Newspaper Award.

Wydawca w każdy dzień tygodnia zaproponuje czytelnikom wszystkich swoich dzienników stałe dodatki.

– Każdego dnia czytelnik znajdzie w naszych gazetach różne treści – zarówno informacje z kraju i świata, a także wiadomości o wymiarze lokalnym. W poniedziałki w dodatku tematycznym czytelnicy otrzymają dawkę najważniejszych informacji sportowych na temat wydarzeń ze wszystkich dyscyplin. We wtorki w dodatku publikujemy wiadomości poświęcone tematyce ekonomicznej, środy zdominuje tematyka zdrowotna, w czwartki ukażą się strony poświęcone zagadnieniom kryminalnym, a w piątki czytelnicy otrzymają nowy dodatek „Puls”. To lektura, która pozwoli pogłębić wszechstronną wiedzę o ludziach, Polsce i świecie. Natomiast wydawanie sobotnio-niedzielne, ukazujące się w niektórych regionach nazwane zostało „weekend z rodziną”. Będzie to magazyn z poradami, ciekawostkami i propozycjami spędzenia wolnego czasu, w którym nie zabraknie także lubianych przez naszych czytelników przepisów kulinarnych. Wszystkie treści redakcyjne tworzone są w oparciu o najwyższej jakości materiały dziennikarskie, które stanowią nie tylko wiarygodne źródło informacji, ale także angażują czytelników, zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie – informuje Dorota Kania, członek zarządu i redaktor naczelna Polska Press Grupy.

Jak podkreśla PPG, na łamach dzienników znajdzie się jeszcze więcej ciekawych form dziennikarskich, takich jak felietony, reportaże oraz komentarze.

opr. jka, źródło: Polska Press

Radio ZET uruchomiło w Warszawie stację w języku ukraińskim

W Warszawie na częstotliwości 100,6 FM Grupa Eurozet uruchomiła Radio ZET Ukraina. Stacja nadawać będzie informacje oraz praktyczne porady przydatne dla Ukraińców przebywających w stolicy.  

Jak podkreśla Mariusz Smolarek, redaktor naczelny Radia ZET, liczba Ukraińców w Warszawie szacowana jest obecnie nawet na 300 tys. osób. Są wśród nich zarówno uchodźcy, jak i osoby, które mieszkają tu od lat. – Chcemy przekazywać im informacje pomocne w praktycznych sprawach, takich jak kontakt z urzędami, dostęp do szkół i przedszkoli, poszukiwanie pracy, korzystanie z transportu, opieki medycznej. W ten sposób będziemy odpowiadać na potrzeby informacyjne całej społeczności ukraińskiej przebywającej w stolicy – tłumaczy szef Radia ZET.

Radio ZET Ukraina nadaje w języku ukraińskim. Na antenie pojawią się doniesienia z Ukrainy, Polski i ze świata, a przede wszystkim lokalne informacje i porady przydatne dla Ukraińców przebywających w stolicy. Wiadomości są emitowane co godzinę od 7 do 19. Na potrzeby stacji powstała specjalna playlista zawierająca, obok zagranicznych, utwory najpopularniejszych ukraińskich wykonawców.

Redakcja Radia ZET Ukraina zamierza współpracować z warszawskim ratuszem, samorządami poszczególnych dzielnic, lokalnymi instytucjami oraz organizacjami pozarządowymi, aby zapewnić swoim odbiorcom jak najszybsze dotarcie do informacji dotyczących pomocy i wszelkich spraw organizacyjnych.

Informacje i audycje w Radiu ZET Ukraina tworzy zespół składający się z dziennikarzy oraz studentów pochodzących z Ukrainy. Jak podkreśla Eurozet w komunikacie prasowym, nabór do redakcji ukraińskiej jest otwarty.

Radio ZET Ukraina nadaje w Warszawie na podstawie czasowego pozwolenia Urzędu Komunikacji Elektronicznej na częstotliwości 100,6 FM. Można go również słuchać w całej Polsce poprzez player.radiozet.pl, a wkrótce także w aplikacji. Projekt w całości finansuje Grupa Eurozet. ­- To nasz symboliczny wkład w działania na rzecz społeczności ukraińskiej, która przeżywa narodową tragedię – podkreśla Grzegorz Kossakowski, prezes Grupy Eurozet.

opr. jka, źródło: Eurozet

 

TADEUSZ PŁUŻAŃSKI: Floyar-Rajchman i Matuszewski – bez nich nie byłoby polskiego wojska

W toku dyskusji o konieczności odbudowy armii Rzeczpospolitej, warto przypomnieć dwóch patriotów i żołnierzy, dzięki którym po przegranej wojnie obronnej 1939 r. mogliśmy odtworzyć polskie wojsko na Zachodzie.Właśnie minęła rocznica śmierci jednego z nich. 22 marca 1951 r. w Nowym Jorku na wieczną wartę odszedł Henryk Floyar-Rajchman, działacz niepodległościowy, polityk, dyplomata, major Wojska Polskiego, członek rządów Leona Kozłowskiego i Walerego Sławka, współorganizator ewakuacji rezerw złota Banku Polskiego w 1939 r. Szkoda, że zarówno mjr Henryk Floyar-Rajchman, jak i drugi Polak, któremu zawdzięczamy uratowanie polskiego złota – płk Ignacy Matuszewski, do dziś są w Polsce mało znani.

W 2016 r. trumny ze szczątkami tych dwóch oficerów zostały wystawione na widok publiczny w Nowym Jorku i pożegnane przez środowiska polonijne – te, dla których obaj tak wiele zrobili podczas II wojny światowej. W Instytucie Piłsudskiego, który obaj zakładali, odbyła się konferencja i pokaz filmu „New Poland”, który wspomina o działalności płk. Matuszewskiego w USA.

Do Polski przylecieli okryci mundurami i biało-czerwonymi flagami z asystą wojskową. Przylecieli, bo taka była ich wola. Udało się ją zrealizować dzięki wyrokowi sądu stanowego w Nowym Jorku, poprzedzonemu staraniami prof. Sławomira Cenckiewicza i decyzją szefa MON Antoniego Macierewicza.

Z czego przede wszystkim powinniśmy ich znać? We wrześniu 1939 r. kierowali ewakuacją 75 ton złota z Narodowego Banku Polskiego przez Rumunię, Turcję i Syrię do Francji – gdzie przekazali je rządowi RP.

Ale to nie tylko bohaterowie wojny obronnej 1939 r. Obaj walczyli o odzyskanie przez Polskę niepodległości (Matuszewski został zaocznie skazany na karę śmierci przez bolszewików i Niemców), brali następnie udział w wojnie 1920 r. W II RP Matuszewski (jego ojcem chrzestnym był Bolesław Prus) służył w II Oddziale Naczelnego Dowództwa, był attaché wojskowym w Rzymie, 1928-1929 posłem RP w Budapeszcie i do 1931 r. ministrem skarbu. Przewidywał, że Polska ulegnie dwóm agresorom – Niemcom i ZSRS. Alarmował, że siły wojska polskiego muszą zostać podwojone, jednak inni piłsudczycy nie chcieli go słuchać.

Henryk Floyar-Rajchman w wywalczonej II RP ukończył Wyższą Szkołę Wojenną i w latach 1928-1931 był attaché wojskowym w Tokio. Od 1933 do 1935 r. wiceminister, a potem minister przemysłu i handlu, poseł na Sejm. Po uratowaniu polskiego złota Matuszewski i Rajchman zostali odsunięci od spraw państwowych przez środowisko Władysława Sikorskiego. Wyjechali do Nowego Jorku, gdzie oprócz Instytutu Józefa Piłsudskiego powołali Komitet Narodowy Amerykanów Polskiego Pochodzenia. Matuszewski zmarł tam w 1946 r., Rajchman w 1951 r.

Uroczyste państwowe powitanie obu oficerów odbyło się 23 listopada 2016 r. w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego na Okęciu. W uroczystym państwowym pogrzebie mogliśmy uczestniczyć 10 grudnia na Powązkach Wojskowych w kwaterze żołnierzy 1920 r. Płk Ignacy Matuszewski i mjr Henryk Floyar-Rajchman dołączyli do innych polskich żołnierzy odprowadzonych w tym samym – 2016 roku przez Rzeczpospolitą na wieczną wartę – Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

W liście skierowanym do uczestników uroczystości prezydent Andrzej Duda podkreślił, że „w ogniu wojny obronnej płk Matuszewski i mjr Floyar-Rajchman podjęli się misji wyjątkowej – ocalenia skarbu Banku Polskiego i Funduszu Obrony Narodowej i wypełnili to zadanie doskonale, chociaż ich droga roiła się od niebezpieczeństw. Mieli jednak świadomość, że to, co wywożą z Polski nie jest tylko kosztownym kruszcem. W tym złocie zawierał się bowiem trud milionów rodaków. Skarb, który powierzono ich pieczy, był w istocie właśnie dobrem wspólnym, nie abstrakcyjną ideą, lecz dotykalnym owocem 20 lat starań Polaków. Kapitał uratowany przez nich przed grabieżą najeźdźców pozwolił później działać na uchodźstwie rządowi i polskim siłom zbrojnym”.

 

HUBERT BEKRYCHT: Świat patrzy i spycha rosyjską inwazję na Ukrainę na drugi plan

Brutalna rosyjska agresja na Ukrainę przestraszyła cały świat. Ale świat, prawie miesiąc po wybuchu wojny, coraz mniej przejmuje się Ukrainą, która wykrwawia się na jego oczach. Widać to w globalnych sieciach medialnych – oglądałem tę papkę w poniedziałek późnym wieczorem.

Ludzie, oni tam na Zachodzie śpią. I śniąc nawet nie mają pod ręką nocnika na wypadek, gdyby po rosyjskim ataku na Europę i świat, nagle się przebudzili…

Niemcy na swoich kanałach informacyjnych, oprócz zdawkowych relacji z frontu pokazują ratowanie żółwi na pacyficznej wysepce. Ze zdumieniem w ARD zobaczyłem wojenną relację tylko z perspektywy rosyjskiej, bez słowa o tragedii Ukraińców, a korespondenci publicznego niemieckiego kanału używają wobec wojny określenia Putina: „rosyjska operacja strategiczna lub wojenna” …

Francuzi się martwią. Ewentualnym brakiem gazu i prądu oraz kursem euro. Media francuskie coraz częściej pokazują dramat uchodźców, który uciekają z jednego do drugiego kraju. W Afryce. France 24 w wersji angielskiej częściej niż Mariupol pokazuje konflikt w Nigerii. W BFM była dyskusja o… przyszłości Putina, ale ani słowa o tym, że Francja sprzedawała jeszcze niedawno broń Rosji. Cóż, wybory prezydenckie za pasem…

Włoskie stacje telewizyjne pełne są sprzecznych analiz sytuacji wojennej. Normalka. Tamtejsze media prezentują nieaktualne i najeżone błędami mapy Ukrainy i Rosji. Jedna była nawet  z czasów sowieckich, bo Mariupol opisano tam, jako… Żdanow, ale szybko poprawiono błąd. Profesjonalizm. W RAI widziałem też rozważania publicystów. Temat: Czy Putin zdobędzie od razu całą Ukrainę, czy tylko pół…

Holendrzy o wojnie informują mało, chyba, że „Ukrainka zatruła Rosjan pasztecikami”. Niderlandzkie media mają zresztą kilka „dyżurnych” obrazków wojennych a Ukraińców pokazują w Przemyślu. Są to zdjęcia sprzed 2 lub 3 tygodni…

W belgijskiej telewizji durny teleturniej, ale prowadzący mają przypięte wstążeczki w ukraińskich barwach. Tutaj jednak po teleturnieju sprawozdanie z frontu. 40 sekund.

Świat arabski zaznacza swoją neutralność, bo tamtejsze media zaraz po migawkach z Ukrainy pokazują podnieconego Putina na stadionie. Głównym tematem Al Jazeery jest zamach „w Palestynie”, w której to relacji reporterzy potępiają „złych” Żydów. Zginęła jedna osoba. Potem sytuacja gospodarcza i Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze, a na czwartym miejscu Ukraina…

Media izraelskie tłumaczą się światu, dlaczego ich rząd rozmawia z Putinem. Wyjaśnienia, o ile dostępne po angielsku,  są talmudyczne, czyli długie i zawiłe. W telewizji i24 prezenterzy zajęci są jednak sytuacją na terytoriach zamieszkałych przez „złych” Arabów. Dopiero potem Putin na stadionie „z okazji rocznicy” zajęcia Krymu. Następnie krwawe walki na Ukrainie, ale zdjęcia chyba sprzed tygodnia…

CNN przez 3 minuty reklamuje swój oddział w Abu Dabi, a potem amerykańscy analitycy giełdowi tłumaczą ludziom, dlaczego inwestowanie w Rosji jest nieopłacalne…

W brytyjskich telewizjach chyba najwięcej relacji z inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Rzetelny obraz wojny i broniącej się przed Putinem Ukrainy. Punktowanie zbrodni wojennych Moskwy. Niestety, w BBC o tym, jak wojna wpływa na klimat. Brytyjska telewizja publiczna, która przez lata była podawana za wzór do naśladowania dla dziennikarzy – bez żenady – wciska mi kłamstwa ekologów…

Pracownicy kanałów hiszpańskich i latynoskich nie mają pojęcia, gdzie leży Ukraina, bo mówią w nich o kraju w północnej Europie. Gdzieś obok Norwegii…

Telewizja watykańska pokazuję pusty Plac Świętego Piotra. Całą noc…

 

Telewizja Republika nie będzie emitować reklam firm, które nie wycofały się z Rosji

Telewizja Republika nie chce nadawać reklam firm, które zdecydowały się pozostać w Rosji – poinformował w poniedziałek prezes stacji Tomasz Sakiewicz.

„Biuro reklamy naszego brokera otrzymało prośbę od TV Republika o jak najszybsze wdrożenie wycofania emisji reklam Leroy Merlin, Auchan, Decathlon, Orfilame, Bonduelle, Nestle” – napisał na Twitterze Sakiewicz. Zaapelował też do innych nadawców, aby postąpili podobnie.

W ubiegłym tygodniu współpracę wspólnie zadecydowały zawiesić należący do TVN Grupa Discovery  kanał HGTV i Leroy Merlin.

Firmy, które postanowiły pozostać w Rosji zalewa fala krytyki. Wiele osób w mediach społecznościowych wzywa do ich bojkotu.

opr. jka, źródło: Twitter

Konkurs dla młodzieży #FakeHunter Challenge/Geopolityka. Cel: propagowanie rzetelnych informacji

Propagowanie dostępu do wiarygodnych i sprawdzonych informacji publikowanych w sieci – to idea konkursu #FakeHunter Challenge/Geopolityka organizowanego przez Polską Agencję Prasową i GovTech Polska, przy współpracy z Ministerstwem Edukacji i Nauki oraz Związkiem Cyfrowa Polska.  Wydarzenie odbędzie się w dniach 24 – 27 marca.

Konkurs adresowany jest do osób powyżej 13. roku życia, którym zależy na propagowaniu idei dostępu do wiarygodnych i rzetelnych informacji, a w szczególności uczniów szkół podstawowych, średnich, studentów i społeczności ukraińskiej. Ideą jest propagowanie dostępu do wiarygodnych i sprawdzonych informacji publikowanych w sieci. Tematem przewodnim V edycji konkursu będzie geopolityka obejmująca sferę polityczną, militarną, gospodarczą, dyplomatyczną oraz energetyczną. W ciągu czterech dni zarejestrowane osoby będą mogły zgłaszać fałszywe informacje publikowane w sieci lub przesyłać raporty fact-checkingowe dotyczące m.in.: wojny w Ukrainie, rosyjskich działań militarnych i politycznych, pomocy udzielanej ukraińskim uchodźcom przez Polskę czy konsekwencji gospodarczych wywołanych działaniami na Wschodzie. Ponadto zakres przedmiotowy konkursu uwzględnia tematykę związaną z fałszowaniem wizerunku polskiego państwa oraz zakłamywania polskiej historii.

Organizatorzy konkursu przewidzieli dla jego uczestników atrakcyjne nagrody. Dla pierwszych dwudziestu szkół, które zgłoszą się do rywalizacji zorganizowane zostaną bezpłatne warsztaty z weryfikacji informacji. Wśród ekspertów prowadzących warsztaty będą specjaliści z portalu Fake Hunter, którzy na co dzień zajmują się weryfikacją fałszywych i zmanipulowanych informacji publikowanych w sieci oraz eksperci GovTech.

Na najlepsze zespoły czekają zaś nagrody finansowe: I miejsce – 8 tys. złotych, II miejsce – 6 tys. złotych, III miejsce – 3 tys. złotych.

Do wygrania będzie także nagroda specjalna – iPad. Aby go zdobyć  należy przesłać swoje pomysły dotyczące sposobów na walkę z dezinformacją, wzbudzić zainteresowanie tym tematem u większej liczby odbiorców oraz wzbogacić i udoskonalić system FakeHunter.

Więcej informacji i rejestracja uczestników TUTAJ.

opr. jka, źródło: MEiN

 

Ukraińska dziennikarka i operator Fox News zabici na Ukrainie

Pierre Zakrzewski, operator telewizji Fox News oraz ukraińska dziennikarka Ołeksandra Kuwszynowa zginęli w poniedziałek na Ukrainie w wyniku rosyjskiego ostrzału.

Jak poinformowała we wtorek amerykańska stacja, Pierre Zakrzewski zmarł po tym jak samochód, którym poruszała się ekipa, został ostrzelany przez rosyjskie wojsko w Horence pod Kijowem. W wyniku tego ataku ranny został dziennikarz Fox News Benjamin Hall, który trafił do szpitala.

Doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko przekazał później, że w wyniku tego ataku zginęła również ukraińska dziennikarka Ołeksandra Kuwszynowa. Cała trójka jechała jednym samochodem.

opr. jka, źródła: Fox News, pap.pl

Co najmniej 35 dziennikarzy zostało poszkodowanych w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Rosyjscy agresorzy strzelają do dziennikarzy i zabijają ich. Co najmniej 35 pracowników mediów zostało poszkodowanych podczas wojny na Ukrainie – podała we wtorek na Telegramie ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denysowa.

Gdy przekazywała te informacje, wśród ofiar wojny na Ukrainie było trzech dziennikarzy. Lwowski dziennikarz Wiktor Dudar zaginął podczas działań wojennych pod Mikołajewem (pisaliśmy o tym TUTAJ), kamerzysta ukraińskiego kanału telewizyjnego Jewhen Sakun stracił życie w wyniku ataku rakietowego w Kijowie, amerykański dziennikarz Brent Renaud został zabity w Irpieniu pod Kijowem (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Denysowa przypomniała, że rosyjskie wojsko ostrzelało samochód oznakowany „Prasa” i raniło szwajcarskiego dziennikarza. Pod kulami agresora znaleźli m.in. się także dwaj duńscy korespondenci, dwóch czeskich dziennikarzy oraz brytyjska ekipa telewizyjna Sky News.

Ukraińska rzeczniczka praw człowieka podkreśliła, że zabójstwa i ostrzał dziennikarzy są rażącym naruszeniem konwencji haskich  oraz Konwencji Genewskiej. Wezwała międzynarodowe organizacje praw człowieka do podjęcia wszelkich możliwych działań mających na celu wywarcia presji na Rosję, by skłonić ją do zakończenia agresji na Ukrainę.

We wtorek pojawiła się informacja o kolejnych ofiarach wojny wśród pracowników mediów – pod Kijowem zginęli ukraińska dziennikarka Ołeksandra Kuwszynowa i operator telewizji Fox News Pierre Zakrzewski (pisaliśmy o tym TUTAJ).

opr. jka, źródło: Telegram

Prezydent Ukrainy złożył kondolencje rodzinie dziennikarza zabitego przez Rosjan

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wysłał list kondolencyjny do rodziny Brenta Renauda, dziennikarza „The New York Timesa”, który w niedzielę został zabity przez rosyjskie wojska.  

„Z całego serca składam kondolencje rodzinie Brenta Renauda, który stracił życie, dokumentując bezwzględność i zło wyrządzane Ukraińcom przez Rosję. Niech życie i poświęcenie Brenta zainspirują świat do walki o siły światła przeciwko siłom ciemności” – napisał na Twitterze prezydent Ukrainy.

Zełenski opublikował kopię listu, który wysłał do rodziny zamordowanego dziennikarza.

„Z głębokim smutkiem pragnę wyrazić państwu płynące z głębi serca kondolencje po stracie waszego syna i brata, Brenta Renauda” – napisał w nim.

„Utalentowany i odważny dziennikarz, Brent stracił życie, dokumentując zniszczenia i cierpienia milionów Ukraińców” – podkreślił prezydent Ukrainy.

Brent  Renaud  został zabity przez rosyjskich żołnierzy w niedzielę w miejscowości Irpień, niedaleko Kijowa (pisaliśmy o tym TUTAJ).

opr. jka, źródło: Twitter