Nowa unijna strategia transformacji cyfrowej

Komisja Europejska przedstawiła w opublikowanym 19 lutego raporcie „Kształtowanie cyfrowej przyszłości Europy” plan transformacji cyfrowej na najbliższe pięć lat. Europejska strategia w zakresie danych ma przyczyniać się do rozwoju w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI), ale rozwój ten ma być ukierunkowany na człowieka. Priorytety tej strategii to:

 

  1. Technologia dla ludzirozwój kompetencji cyfrowych i edukacja, rozwój technologii, która ma rzeczywiście zmieniać życie obywateli.

 

  1. Uczciwa i konkurencyjna gospodarka cyfrowa – zapewnienie uczciwej i konkurencyjnej gospodarki, w tym analiza przepisów dotyczących konkurencji, z uwzględnieniem wpływu platform internetowych na gospodarkę opartą na danych.

 

  1. Otwarte, demokratyczne i zrównoważone społeczeństwo – stworzenie godnego zaufania i przejrzystego środowiska, w którym obywatele mają możliwość działania i interakcji, a także kontroli nad danymi, które udostępniają zarówno w internecie, jak i poza nim.

 

„Dziś przedstawiamy nasze ambicje w zakresie kształtowania cyfrowej przyszłości Europy. Obejmują one wszystko od bezpieczeństwa cybernetycznego poprzez infrastrukturę krytyczną, edukację cyfrową i kompetencje w tym zakresie, po demokrację i media.  Chcę, żeby cyfrowa Europa odzwierciedlała wszystko, co jest najlepsze w Europie: otwartość, uczciwość, różnorodność, demokrację i zaufanie” – powiedziała przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen.

 

Nowa strategia zaproponowana przez KE uwzględnia media w dwóch programach. Plan Działania w Dziedzinie Mediów i Sektora Audiowizualnego ma wspierać transformację cyfrową w sektorze mediów, powstawanie treści wysokiej jakości i pluralizm mediów. Z kolei Plan Działania w Dziedzinie Demokracji Europejskiej ma przynieść zwiększenie pluralizmu mediów. Oba plany działania mają być przedstawione w ostatnim kwartale bieżącego roku.

 

W świecie, w którym debata publiczna obywa się w internecie, godne zaufania „wysokiej jakości” dziennikarstwo ma kluczowe znaczenie dla społeczeństwa. Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ) z zadowoleniem przyjęła fakt, że sektor mediów jest jednym z priorytetowych sektorów dla KE. I choć docenia inicjatywę Komisji na rzecz poprawy warunków pracy pracowników platform, nalega by do drugiego priorytetu „Uczciwa i konkurencyjna gospodarka cyfrowa” włączyć również freelancerów i małe cyfrowe startupy.

 

Strategia w zakresie danych oraz biała księga dotycząca sztucznej inteligencji (AI) są obecnie przedmiotem konsultacji społecznych. Komisja Europejska czeka na uwagi do 19 maja 2020. Po ich przeanalizowaniu podejmie dalsze działania w celu wsparcia rozwoju gospodarki opartej na danych wiarygodnej sztucznej inteligencji.

 

Photo credit: Camilo Jiménez / Unsplash

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie krymsko-tatarskiej telewizji ATR

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wyraża solidarność i wsparcie dla krymskotatarskiej telewizji ATR i tworzących ją kolegów dziennikarzy. ATR pozostaje rzetelnym źródłem informacji o sytuacji na terenie okupowanego Krymu. Telewizja ta jest istotną częścią funkcjonowania i identyfikacji społeczności Krymskich Tatarów, szczególnie w sytuacji rosyjskiej agresji i represji ze strony Federacji Rosyjskiej. Osoby współpracujące z ATR na Krymie stale narażają się na niebezpieczeństwo, a wielu współpracowników za swoją działalność już zapłaciło ograniczeniem wolności. Tym bardziej niezrozumiałe są problemy z finansowaniem i tworzenie barier administracyjnych dla kanału, które ostatecznie mogą spowodować konieczność zaprzestania emisji programu i jego transmisji na teren okupowanego Krymu. Szukasz przechowalni bagażu czy schowku na bagaż? Jeśli jesteś w Kraków, pamiętaj, że iLuggage jest tuta!

 

SDP przyłącza się do apelu o udzielenie wszelkich możliwych form wsparcia i pomocy zarówno ze strony władz Ukrainy, jaki i społeczności międzynarodowej na rzecz dalszego, niezakłóconego funkcjonowania telewizji ATR.

 

W imieniu

Zarządu Głównego SDP

 

Krzysztof Skowroński

Prezes SDP

 

 

Асоціація польських журналістів висловлює солідарність та підтримку кримськотатарського телеканалу ATR та колег-журналістів, які на ньому працюють. ATR залишається надійним джерелом інформації про ситуацію в окупованому Криму. Цей телеканал є важливою частиною функціонування та ідентифікації кримськотатарської громади, особливо в ситуації російської агресії та репресій з боку Російської Федерації. Люди, які співпрацюють з ATR у Криму, постійно наражаються на небезпеку, і багато колег уже заплатили за свою діяльність обмеженням волі. Тим більше незрозумілими є проблеми з фінансуванням та створенням адміністративних перепон для каналу, що врешті-решт може спричинити необхідність припинення мовлення та трансляції телеканалу в окупованому Криму.

 

Асоціація польських журналістів приєднується до заклику надати всі можливі форми підтримки та допомоги як з боку української влади, так і міжнародної спільноти для подальшої безперебійної роботи телеканалу ATR.

 

Від імені Головної Ради Асоціації польських журналістів

Президент Асоціації

Кшиштоф Сковронський

 

Ayder İzzet-oğlı, Muzhdabaev Erfan, Enver Oglu Kudus, Wojciech Jankowski, Maria Przełomiec, Марія Гурська, Halyna Poptsova, Monika Andruszewska, Wojtek Pokora, Eugen Fedchenko, Gulnar Abdula, Gulya Pogotova, Viktoria Chyrva, Paweł Buszko, Piotr Andrusieczko, Volodymyr Viatrovych, Євген Магда, Marek Sierant, Роман Сущенко

 

Paweł Bobołowicz pisze o telewizji ATR

Apel Uczestników IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy

Apel Uczestników  IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  i Narodowego  Związku Dziennikarzy Ukrainy

 

My, polscy i ukraińscy dziennikarze  apelujemy do władz Ukrainy o nie wprowadzanie do ukraińskiego systemu prawnego przepisów przewidujących kary grzywny, a nawet więzienia dla dziennikarzy.

 

Wprowadzenie tych przepisów zapowiedziane jest w projekcie ustawy o zwalczaniu dezinformacji, który przedstawił 20 stycznia b.r. minister kultury, młodzieży i sportu Ukrainy Wołodymyr Borodiański.  W naszej ocenie w  inicjatywie , jaką jest  obrona przed dezinformacją, atakami hybrydowymi i fake newsami  nie powinny się znaleźć  instrumenty zagrażające wolności słowa.  W obecnej sytuacji wojny hybrydowej szczególnie po aneksji Krymu przez Rosję  i wojny  na wschodzie Ukrainy , warto  zdawać sobie sprawę z tego, iż dziennikarze  i środki masowego komunikowania  są  sojusznikami  każdego, kto chce chronić krajową przestrzeń informacyjną Ukrainy przed kłamstwami i manipulacją.

 

Straszenie dziennikarzy sankcjami karnymi  jest sprzeczne z zasadą wolności słowa  demokratycznego państwa. W Polsce takie przepisy obowiązują i zostały wprowadzone przez władze komunistyczne w celu represjonowania dziennikarzy. Mimo iż od okresu transformacji ustrojowej minęło ponad 30 lat, nie udało ich się usunąć z polskiego prawa.

 

Szkodzi to realizacji zasady wolności słowa i swobody wypowiedzi.

 

Uchwalenie podobnych przepisów na Ukrainie obecnie byłoby jedynie powtórzeniem tych samych błędów .

 

Uczestnicy IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  i Narodowego  Związku Dziennikarzy Ukrainy

 

Kazimierz Dolny, 23 stycznia 2020

IV Polsko-Ukraińskie Forum Dziennikarzy

W dniach 22-23 stycznia 2020 w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym odbywało się IV Polsko-Ukraińskie Forum Dziennikarzy zorganizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Narodowy Związek Dziennikarzy Ukrainy NSJU.  Partnerem tegorocznego Forum, w którym uczestniczyło ponad 50 osób, był Instytut Europy Środkowej.

 

Jednym z głównych tematów była problematyka historyczna w mediach. Pozostałe bloki tematyczne to: maipulacja i dezinformacja, standardy prawne dotyczące dziennikarzy i mediów oraz media lokalne. Szczegółowy program IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy dostępny jest tutaj.

 

Pierwsze Polsko-Ukraińskie Forum Dziennikarzy zorganizowane było w Kazimierzu Dolnym we wrześniu 2013 roku. Wzięło w nim udział 30 dziennikarzy z Polski i Ukrainy reprezentujących Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Narodowy  Związek Dziennikarzy Ukrainy NSJU i Niezależny Związek Mediów Ukrainy NMPU.

 

Relacja  z pierwszego dnia IV Polsko-Ukraińskie Forum Dziennikarzy

 

Relacja z drugiego dnia IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy

 

Spotkanie dziennikarzy polskich z holenderskimi

Spotkanie dziennikarzy polskich z przedstawicielami holenderskiego stowarzyszenia dziennikarzy NVJ odbyło się w restauracji, gdyż w amsterdamskiej siedzibie organizacji przy ulicy Vermeera 22, trwało właśnie szkolenie dla dziennikarzy. Szkolenia to jedno z głównych działań NVJ, natomiast najważniejszym działaniem jest negocjowanie układów zbiorowych pracy.

 

Efekty prowadzonych przez NVJ negocjacji są imponujące – dziennikarz zatrudniony w mediach w razie utraty pracy dostaje wynagrodzenie przez kolejne 36 miesięcy. Wysokość tego wynagrodzenia (jaki procent pensji, np. 80%) uzależniona jest od stażu pracy. Niestety nie wszyscy dziennikarze są beneficjentami tego systemu. NVJ zabiega o zrównanie praw dziennikarzy zatrudnionych na umowę o pracę i dziennikarzy freelancerów.

 

W Holandii liczba dziennikarzy freelencerów, podobnie jak w innych krajach, systematycznie wzrasta. W słynnym w 2019 roku procesie sądowym, fotoreporterzy freelancerzy: Britt van Uem i Ruud Rogier wygrali spór z DPG Media dotyczący wynagrodzenia za pracę. Sąd uznał, że proponowane im stawki, tj. 13 eurocentów za słowo i 42 EUR za zdjęcie, są nieuczciwe i krzywdzące i nakazał ich podwyżkę o 50%, do 21 eurocentów za słowo i 65 EUR za zdjęcie. Zgodnie z decyzją sądu DPG Media musi wypłacić dziennikarzom wyrównanie również za rok 2018. Ta wygrana to również sukces NVJ, który wspierał skarżących, również w formie pomocy prawnej.

 

NVJ to organizacja zrzeszająca ponad 8000 tysięcy członków. Oznacza to, że do stowarzyszenia należy ponad połowa osób, wykonujących w Holandii zawód dziennikarza. Przynależność wiąże się z koniecznością opłacania składek, i to nie małych. Składka dla dziennikarzy zatrudnionych na podstawie umowy o pracę wynosi ponad 23 EUR miesięcznie, dla freelancerów 17 EUR miesięcznie. To około 0,5% – 0,7% przeciętnego wynagrodzenia dziennikarza (dziennikarska pensja w Holandii to 3 – 4 tysięcy EUR). To znacznie więcej niż składka członkowska w SDP, nie tylko nominalnie, ale również jako procent od dochodów.

 

NVJ zatrudnia ponad 30 osób, w tym kilku prawników. Sekretarzem Generalnym jest Thomas Bruning, który uczestniczył w grudniowym (10.12.2019) spotkaniu z dziennikarzami polskimi.

Stars4Media – nowy program wymiany międzynarodowej

Program wymiany i szkoleń dla „wschodzących gwiazd” mediów, w ramach którego młodzi dziennikarze i pracownicy mediów mogą wyjechać na 4 – 12 tygodni do pracy w zagranicznej redakcji w wybranym kraju UE. Celem wymiany jest przyspieszenie procesu wdrażania innowacyjnych rozwiązań w mediach oraz zwiększenie współpracy transgranicznej pomiędzy dziennikarzami i redakcjami.

 

W programie mogą wziąć udział dziennikarze zatrudnieni w mediach przez 2-10 lat oraz freelancerzy (dla freelancerów przewidziano 10% z całkowitej puli miejsc) będący obywatelami kraju należącego do UE. Osoby zainteresowane udziałem powinny mieć pomysł na wykorzystanie programu wymiany w następujących obszarach :

dziennikarstwo rozwiązań (constructive journalism),

weryfikacja informacji (fact-checking),

dziennikarstwo oparte na danych (data-journalism),

sztuczna inteligencja,

temat własny.

 

Nabór do programu zostanie uruchomiony 20.12.2019. Termin nadsyłania zgłoszeń 20.01.2020.

 

Jury preselekcyjne złożone z 20 ekspertów wyłoni krótką listę 120 kandydatów do 1.02.2020. Ostateczna selekcja uczestników połączona z doborem partnerów wymiany, będzie miała miejsce w dniach 3-6.03.2020, podczas spotkania kandydatów w Brukseli. W programie wymiany weźmie udział 100 osób z 40 redakcji.

 

Wymiana rozpocznie się w drugiej połowie marca 2020. W ramach programu refundowane będą koszty podróży i utrzymania oraz ewentualnych szkoleń do wysokości 6 tys. EUR. W ramach programu refundowane będzie 80% kosztów, pozostałe 20% ponoszą redakcje.

 

Więcej informacji o programie oraz link, pod którym przyjmowane będą zgłoszenia można znaleźć tutaj.

 

Program wymiany realizowany jest w ramach projektu wdrażanego przez Wolny Uniwersytet w Brukseli (VUB), Fundację EURACTIV, Światowe Stowarzyszenie Wydawców Prasy WAN-IFRA, Europejską Federację Dziennikarzy (EFJ) i współfinansowanego przez Unię Europejską.

Krople, które ruszyły skałę – relacja z konferencji Romana Suszczenki

Roman Suszczenko, ukraiński dziennikarz, który trzy lata spędził w rosyjskim więzieniu, przyjechał do Polski, aby podziękować za wsparcie jakie otrzymał od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Konferencja prasowa z udziałem Suszczenki, jego żony i córki oraz ambasadora Ukrainy w Polsce Andrija Deszczyci odbyła się we wtorek, 26 listopada w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

 

– Zacznę takim religijnym zawołaniem: „Wesoły nam dzień dziś nastał”. Gościmy Romana Suszczenkę, który trzy lata przesiedział w rosyjskim więzieniu – rozpoczął spotkanie Krzysztof Skowroński, prezes SDP.

 

Przypomniał, że od momentu aresztowania ukraińskiego dziennikarza zarówno Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP jak i Zarząd Główny Stowarzyszenia podejmowali szereg apeli o jego uwolnienie.

 

Za te działania podziękował najpierw ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia. Przypomniał, że w Rosji nadal przetrzymywani są ukraińscy więźniowe polityczny, a jego kraj wciąż potrzebuje wsparcia do czasu aż zostanie przywrócona integralność Ukrainy. – Każdy głos, każde wystąpienie ma sens – podkreślił Deszczycia. – Nasze dzisiejsze spotkanie pokazuje, że kropla drąży skałę, apeluję, aby tych kropli było więcej.

 

Roman Suszczenko opowiedział o swojej pracy, aresztowaniu i pobycie w więzieniu.

 

Przez sześć lat był korespondentem agencji  Ukrinform w Paryżu. Zajmował się m.in. sprawami ukraińskimi na arenie międzynarodowej, podejmował też tematykę wsparcia przez Rosję niektórych kręgów politycznych we Francji. Po aneksji Krymu, pisał również o Ukraińcach przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach. Jego zdaniem ta praca nie spodobała się Rosji. – W 2016 r. pojechałem do Moskwy w sprawach rodzinnych, to była nieprzemyślana decyzja – opowiadał Suszczenko.

 

30 września 2016 r. został zatrzymany przez rosyjskie służby i oskarżony o szpiegostwo. Podstawą oskarżenia była płyta z jakimiś materiałami wojskowymi podrzucona przez jego kolegę. –  Nie wiem dlaczego to zrobił, może ktoś wywierał na niego presję – mówił Szuszczenko.

 

Rosyjski sąd skazał dziennikarza na 12 lat pozbawienia wolności. W październiku zaczął odbywać karę w kolonii karnej położonym tysiąc kilometrów na północny wschód od Moskwy.  – Przebywali tam skazani za najcięższe przestępstwa, zabójstwa, gwałty, handel narkotykami – opowiadał Suszczenko. – Było koszmarnie, mróz minus 20 – 30 stopni, w celi najwyżej 13 stopni, ciasne pomieszczenie 2,5 na 4 metry, łóżka mocowane do ściany, złe warunki sanitarne.

 

W takim miejscu dziennikarz przebywał dwa miesiące. Sytuacja zmieniła się dopiero po wizycie ukraińskiego konsula, który zagroził, że nagłośni na forum międzynarodowym sprawę warunków w jakich przebywa Suszczenko. Kolejne miesiące dziennikarz spędził już w miejscu o wyższym standardzie.

 

W sierpniu 2019 r. Suszczenko został przetransportowany do aresztu w Moskwie. 7 września rano,  razem z  10 innymi więźniami politycznymi i 24 ukraińskimi marynarzami, został w eskortowanej kolumnie przewieziony na lotnisko.

 

Wszyscy zostali uwolnieni w ramach wymiany więźniów między Ukrainą a Rosją.

 

Jeszcze będąc w więzieniu, dzięki informacjom od córki i kolegi, które przekazywali mu konsul oraz adwokat, Suszczenko wiedział o wsparciu jakie otrzymywał od innych osób, także z Polski. – Jednak dopiero po powrocie na Ukrainę dowiedziałem się jak było ono duże. Dlatego pojawił się pomysł, aby odwiedzić Polskę – tłumaczył dziennikarz.

 

Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i wiceprezes SDP, opowiadała, że protest w sprawie uwięzienia Suszczenki, był jedną z pierwszych spraw, którymi zajęła się zaraz po objęciu stanowiska szefowej Centrum. – Pojawiły się wówczas głosy: nie mieszaj się do tego, to nie nasza sprawa – mówiła. – Dziś mam wielką radość i satysfakcję widzieć pana w dobrym zdrowiu i dobrej kondycji, po tym co pan przeszedł.

 

Dyrektor Hajdasz dodała, że CMWP SDP nie będzie takich spraw zostawiało bez wsparcia. – Bez wsparcia środowiska, które murem stoi za jednym z nas – dodała.

 

Konferencji towarzyszyła wystawa prac Romana Suszczenki, które stworzył podczas pobytu w więzieniu. Wykonane przy użyciu prostych środków, zachwycają rozmachem, dbałością o szczegół, pięknem. – Od dziecka malowałem, a w więzieniu trzeba było czymś się zająć, aby odgonić czarne myśli. Rysunek mnie odstresowywał – tłumaczył Roman Suszczenko.

 

W więzieniu powstało ok. 30 prac. Teraz dziennikarz planuje zorganizować dwie aukcje, z których środki przeznaczone zostaną na przedszkole dla dzieci więźniów politycznych Tatarów Krymskich oraz na pomoc dla rodzin ukraińskich więźniów politycznych przetrzymywanych w Rosji.

 

jka

 

 

 

Zapis audio konferencji

 

Wywiad z Romanem Suszczeko

 

 

 

яндекс

Ukraina: wysłuchanie parlamentarne w sprawie bezpieczeństwa dziennikarzy

Na Ukrainie od początku 2019 roku odnotowano 208 przypadków agresji wobec dziennikarzy, w tym 149 przypadków napaści fizycznej. Nie lepiej było w poprzednich latach: 235 przypadków w 2018 roku, 281 w 2017, 264 w 2016. Apele o zapewnienie bezpieczeństwa dziennikarzom, wielokrotnie powtarzane przez ukraińskie i międzynarodowe organizacje dziennikarskie, doprowadziły do pierwszego od ponad 10 lat wysłuchania parlamentarnego dziennikarzy. 6 listopada 2019 roku w ławach poselskich Verchovnej Rady zasiadło kilkuset dziennikarzy ukraińskich, a ponad 40 z nich zabrało głos podczas wielogodzinnego wysłuchania parlamentarnego.

 

Jako pierwszy zabrał głos Roman Suszczenko, dziennikarz ukraińskiej agencji prasowej Ukrinform, który ponad 3 lata spędził w rosyjskim więzieniu i kolonii karnej. Wrócił na Ukrainę w ramach ostatniej wymiany jeńców, razem z 24 marynarzami aresztowanymi w Cieśninie Kerczeńskiej, Olehem Sencowem – ukraińskim reżyserze, o którego uwolnienie apelowały rozliczne organizacje z całego świata, studentem Pavlo Hrybem i innymi więźniami politycznymi. Sala przywitała Romana Suszczenkę oklaskami na stojąco. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na termin wysłuchania parlamentarnego – odbywało się niemalże w Międzynarodowy Dzień Zakończenia Bezkarności Popełniania Zbrodni Wobec Dziennikarzy (2 listopada) – oraz na sytuację ukraińskich więźniów, którzy nie mieli tyle szczęścia co on i wciąż przebywają w rosyjskich więzieniach.

 

Sergyi Tomilenko, prezes Związku Dziennikarzy Ukrainy (NSJU) przypomniał, że do dziś nie odnaleziono sprawców zabójstwa Georgiya Gongadze – założyciela Ukraińskiej Prawdy zamordowanego w 2000 roku , Ihora Aleksandrova – dziennikarza śledczego, autora programu telewizyjnego „Bez Retuszu” zamordowanego w roku 2006, Wiaczesława Weremija – dziennikarza „Vesti”, Pawła Szeremeta, który zginął w 2016 roku w Kijowie w wyniku eksplozji samochodu,  Wadima Komarowa – dziennikarza śledczego, który zmarł w czerwcu 2019 roku w wyniku ciężkiego pobicia i innych. Dobitnie wyjaśnił jak potężną formą cenzury jest strach i zwrócił uwagę, że na Ukrainie ten rodzaj cenzury powszechnie występuje.

 

Oksana Romaniuk z Instytutu Informacji Masowej, organizacji związanej z reporterami bez Granic która monitoruje wolność słowa i wolność mediów na Ukrainie, wyraziła przekonanie, że poprawa sytuacji dziennikarzy będzie możliwa dopiero wtedy, gdy będzie wola polityczna i dialog ze środowiskiem. Skrytykowała nie tylko bierność i marazm władz w sprawie bezpieczeństwa dziennikarzy, ale i samo środowisko dziennikarskie, zwracając uwagę na postępującą polityzację dziennikarzy i wskazując to jako poważne zagrożenie.

 

Switlana Ostapa, zastępca redaktora naczelnego branżowego portalu Detektor Media (dawniej Telekritika) oraz członek rady nadzorczej ukraińskiej telewizji publicznej zwróciła uwagę, że wiele osób, które nie mają nic wspólnego z dziennikarstwem żąda takich samych praw i ochrony jak dziennikarze. Za wyróżnik dziennikarza uznała działanie w zgodzie ze standardami etycznymi zawodu.

 

Wystąpiło też wielu dziennikarzy z mediów lokalnych, którzy przyjechali do Kijowa na własny koszt, aby wziąć udział w wysłuchaniu i przypomnieć o swoich kolegach, którzy zostali pobici przez nieznanych sprawców, a czasem nawet przez policję.

 

Politycy ukraińscy, którzy zabierali głos podczas wysłuchania parlamentarnego, przyjmowali ze zrozumieniem oczekiwania dziennikarzy odnośnie do bezpieczeństwa wykonywania zawodu. Jednakże podkreślali, że na dziennikarzach ciąży duża odpowiedzialność za przekaz, który kierują do opinii publicznej. Wielokrotnie padało słowo manipulacja, jakiej zdaniem polityków poddawani są odbiorcy mediów na Ukrainie. Najostrzej ujął to Wołodymyr Borodiański, minister kultury, młodzieży i sportu, który powiązał sprawę bezpieczeństwa dziennikarzy z kwestią odpowiedzialności karnej dziennikarzy – w nowym prawie prasowym mają się znaleźć stosowne zapisy dotyczące obu problemów. Dziennikarze zgromadzeni  na sali nie zaprotestowali przeciwko zapowiedzi kryminalizacji przestępstw prasowych.

 

Skandaliczny wyrok w sprawie Asiejewa

Ukraiński dziennikarz Stanisław Asiejew, przetrzymywany od 2017 roku przez prorosyjskich separatystów, został skazany na 15 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i zakaz wykonywania zawodu przez 2,5 roku. Wyrok został ogłoszony 22 października przez „Sąd Najwyższy” samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

Apel o natychmiastowe uwolnienie dziennikarza ponowiły krajowe i międzynarodowe organizacje dziennikarskie, w tym Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, Związek Dziennikarzy Ukrainy oraz Europejska Federacja Dziennikarzy.

O Stanisława Asiejewa upominała się też polska dziennikarka Monika Andruszewska, która od Rewolucji Godności nieprzerwanie relacjonuje sytuację na Ukrainie, a szczególnie z terytoriów dotkniętych rosyjską agresją. Jako tegoroczna laureatka Nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie, wystosowała list odczytany podczas uroczystej Gali Nagród SDP:

Chciałabym Państwu przypomnieć przy tej okazji historię osoby, która za pracę dziennikarską zapłaciła ogromną cenę. Chodzi o donieckiego dziennikarza Stanisława Asiejewa. (…)

Asiejew zdawał sobie sprawę z zagrożenia ale uważał, że jego dziennikarskim obowiązkiem jest pozostanie w mieście, które od wiosny 2014 roku zostało wcielone do tzw. republik ludowych okupowanych przez wspieranych przez Rosję separatystów. Przez ponad dwa lata relacjonuje pod pseudonimem „Codzienność Mieszkańców Doniecka”. Pod koniec maja 2017 roku Asiejew został aresztowany i uznany za ukraińskiego szpiega. Jego reportaże zostały zakwalifikowane jako dowody współpracy z ukraińskim wywiadem. Wiadomo, że jego zeznania wymuszono torturami.

Stanisław Asiejew współpracował z ukraińską sekcją Radia Swoboda, portalem Ukraińska Prawda i tygodnikiem Dzerkało Tyżnia, jednym z najbardziej wpływowych czasopism na Ukrainie. W swoich materiałach mówił o smutnej rzeczywistości Donbasu. Określanie jego dziennikarskich działań terminem „organizowanie społeczności ekstremistów” jest nadużyciem służącym potwierdzeniu tez oskarżycieli.

Sprawa Asiejewa została zgłoszona do Rady Europy i trafiła na Platformę do monitorowania bezpieczeństwa dziennikarzy i wolności mediów. Doniecka Republika Ludowa nie jest uznawana na arenie międzynarodowej, zobowiązanie do złożenia wyjaśnień w tej sprawie ciąży na Ukrainie.

W Parlamencie Europejskim powołano grupę monitorującą wolność słowa

Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego odnowiła i rozszerzyła mandat grupy roboczej do spraw praworządności, powołanej po zabójstwie dziennikarki Daphne Caruana Galizia (Malta) i słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka.

 

Grupa działać teraz będzie pod nazwą Grupa Monitorującą ds. Demokracji, Praworządności i Praw Podstawowych i rekomendować będzie Komisji LIBE propozycje rezolucji i raportów z obszaru kompetencji, w tym dotyczące wolności słowa. Działania jakie grupa może podejmować to m.in. spotkania, wysłuchania, misje. Grupa działać będzie do 31 grudnia 2021 roku.

 

W skład grupy weszli przedstawiciele wszystkich frakcji parlamentarnych, w tym trzech europarlamentarzystów z Polski: Sylwia Spurek (Wiosna) oraz Beata Kempa (PiS) i Patryk Jaki (PiS). Przewodniczącą została Sophia In’t Veld z Holandii, która przewodniczyła również poprzedniej grupie (grupie roboczej ds. praworządności powołanej w 2018).

 

Skład Grupy Monitorującej ds. Demokracji, Praworządności i Praw Podstawowych

EPP: Roberta METSOLA (Malta), Vladimír BILCÍK (Słowacja)

S&D: Sylwia SPUREK (Polska), Katarina BARLEY (Niemcy)

RENEW EUROPE: Sophia IN 'T VELD (Holandia), Anna DONÁTH (Węgry)

GREENS/EFA: Gwendoline DELBOS CORFIELD (Francja)

ID: Nicolaus FEST (Niemcy), Nicolas BAY (Francja)

ECR: Patryk JAKI (Polska), Beata KEMPA (Polska)

GUE/NGL: Konstantinos ARVANITIS (Grecja), Malin BJÖRK (Szwecja)

 

Grupa Monitorująca składać będzie co najmniej cztery razy na rok sprawozdania Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE).

 

Posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) są transmitowane i nagrywane. Najbliższe posiedzenie zaplanowane jest na wtorek 24 września 2019.

 

Zdjęcie Parlament Europejski